lili_marleen
09.06.08, 20:12
Wokół jeziora Strzeszynek biegnie malownicza ściezka, przecina się
ona licznymi mostkami ze strugami jakie biegną ku zlewisku jeziora.
Mostki te mają murki lub metalowe balustrady - z tych murowanych
conajmniej jeden mostek (ten po wschodniej stronie jeziora) ma murek
dla którego budulcem stały się XIX i XX wieczne macewy żydowskie. Na
tych na wierzchu wyraźnie widać hebrajskie napisy i alfabetem
łacińskim wyryte imię i nazwisko zmarłej. Być może nie odkrywam
tutaj Ameryki,może to sprawa powszechnie znana, ale jakoś nikt póki
co z tym nic nie zrobił. Dlatego apeluję - może warto by rozebrać te
murki będące śladem czasu pogardy i ocalałe macewy przenieść np. na
symboliczny kirkut na Miłostowie?