Dodaj do ulubionych

Jacek Kaczmarski

19.11.03, 12:01
W weekend był w TVP program Od przedszkola do Opola o nietypowej formule.
Podczas programu można było wysłać SMS-a, zadzwonić lub wpłacić na konto
pieniądze z przeznaczeniem na leczenie choroby nowotworowej Jacka
Kaczmarskiego. To wiadomo od dość dawna, że ten wspaniały artysta walczy z
chorobą. Ten program jednak znowu zwrócił uwagę na ten fakt. Czy ktoś z Was
wie, jakie są obecnie rokowania? Czy jest możliwe, że Jacek będzie kiedyś
normalnie mówił, bo śpiewać zapewne nie będzie?
Czy to nie ironia losu, że człowiek będący głosem swego pokolenia został
dotknięty akurat rakiem krtani? Że choroba odebrała mu właśnie głos? Dla mnie
Kaczmarski jest bardzo ważny. Mnie, nastolatkę, która wyszła z domu
całkowicie nieuświadomiona historycznie i politycznie, wprowadził w wiele
ważkich, istotnych tematów. Pomógł mi zrozumiec wiele rzeczy. Jego teksty,
jak Katyń, Zmartwychwstanie Mandelsztama, Dylemat, Świadkowie, otworzyły mi
oczy na tragedie tego świata. Poza tym sprawił, że zainteresowałam się sztuką
(jego teksty do obrazów Malczewskiego, Muncha, Linkego, także Matejki).
Chciałabym wierzyć, że jego droga twórcza będzie nadal trwała.

Pozdrawiam
agata

Obserwuj wątek
    • jacqueline Re: Jacek Kaczmarski 19.11.03, 12:27
      agata_edziecko napisała:

      > W weekend był w TVP program Od przedszkola do Opola o nietypowej formule.
      > Podczas programu można było wysłać SMS-a, zadzwonić lub wpłacić na konto
      > pieniądze z przeznaczeniem na leczenie choroby nowotworowej Jacka
      > Kaczmarskiego. To wiadomo od dość dawna, że ten wspaniały artysta walczy z
      > chorobą. Ten program jednak znowu zwrócił uwagę na ten fakt. Czy ktoś z Was
      > wie, jakie są obecnie rokowania? Czy jest możliwe, że Jacek będzie kiedyś
      > normalnie mówił, bo śpiewać zapewne nie będzie?
      > Czy to nie ironia losu, że człowiek będący głosem swego pokolenia został
      > dotknięty akurat rakiem krtani? Że choroba odebrała mu właśnie głos? Dla
      mnie
      > Kaczmarski jest bardzo ważny. Mnie, nastolatkę, która wyszła z domu
      > całkowicie nieuświadomiona historycznie i politycznie, wprowadził w wiele
      > ważkich, istotnych tematów. Pomógł mi zrozumiec wiele rzeczy. Jego teksty,
      > jak Katyń, Zmartwychwstanie Mandelsztama, Dylemat, Świadkowie, otworzyły mi
      > oczy na tragedie tego świata. Poza tym sprawił, że zainteresowałam się
      sztuką
      > (jego teksty do obrazów Malczewskiego, Muncha, Linkego, także Matejki).
      > Chciałabym wierzyć, że jego droga twórcza będzie nadal trwała.
      >
      > Pozdrawiam
      > agata
      >
      Ja czytałam w "Angorze",że są duże szanase na to,że wyzdrowieje.
      A mnie i tak najbardziej wzruszają "Mury"
      • agata_edziecko Re: Jacek Kaczmarski 19.11.03, 12:45
        Tak, Mury są najbardziej znane, ale nie jest to utwór Jacka Kaczmarskiego.
        Napisał go kataloński pieśniarz Louis Llach. Nota bene "kariera" tego utworu i
        znaczenie nadawane jego słowom jest najzupełniej sprzeczne z rzeczywistą
        treścią i z intencjami autorów (mam na myśli Llacha i Kaczmarskiego - tłumacza,
        czy też autora polskiej wersji tekstu).
        Pozdrawiam
        agata
        • jacqueline Re: Jacek Kaczmarski 19.11.03, 12:50
          agata_edziecko napisała:

          > Tak, Mury są najbardziej znane, ale nie jest to utwór Jacka Kaczmarskiego.
          > Napisał go kataloński pieśniarz Louis Llach. Nota bene "kariera" tego utworu
          i
          > znaczenie nadawane jego słowom jest najzupełniej sprzeczne z rzeczywistą
          > treścią i z intencjami autorów (mam na myśli Llacha i Kaczmarskiego -
          tłumacza,
          >
          > czy też autora polskiej wersji tekstu).
          > Pozdrawiam
          > agata
          A masz może dostęp do tych oryginalnych słów?
          • agata_edziecko Re: Jacek Kaczmarski 19.11.03, 13:17
            Nie mam, mogę spróbować poszukać. Ale czy znasz kataloński? Ja mam to nagrane
            na kasecie magnetofonowej (nagranie z koncertu na stadionie w Barcelonie z lat
            80) i wspaniale to brzmi. Ale nie znam katalońskiego.
            Znalazłam stronę LLacha, są tam teksty piosenek, ale nie pamiętam teraz tytułu
            Murów po katalońsku. Oto link:

            www.lluisllach.com
            Pozdrawiam
            agata
            • jacqueline Re: Jacek Kaczmarski 19.11.03, 13:28
              agata_edziecko napisała:

              > Nie mam, mogę spróbować poszukać. Ale czy znasz kataloński? Ja mam to nagrane
              > na kasecie magnetofonowej (nagranie z koncertu na stadionie w Barcelonie z
              lat
              > 80) i wspaniale to brzmi. Ale nie znam katalońskiego.
              > Znalazłam stronę LLacha, są tam teksty piosenek, ale nie pamiętam teraz
              tytułu
              > Murów po katalońsku. Oto link:
              >
              > www.lluisllach.com
              > Pozdrawiam
              > agata


              Nie znam katalońskiego ale czy to przy słuchaniu piosenek ma znaczenie?
              Przykładowo nie znam francuskiego a uwielbiam piosenki Piaff,nie znam
              rosyjskiego a często słucham Okodżawy w oryginale...
              To się powoli robi prywatne forum,no nie?
              • agata_edziecko Re: Jacek Kaczmarski 19.11.03, 15:05
                Oczywiście, możesz słuchać piosenek w każdym języku. Ale ty prosiłaś mnie
                o "oryginalne słowa", a to zrozumiałam jednoznacznie jako tekst utworu. Chyba
                źle sie zrozumiałyśmy.
                pozdrawiam
                agata
    • Gość: Hans Re: Jacek Kaczmarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 15:24
      agata_edziecko napisała:

      > W weekend był w TVP program Od przedszkola do Opola o nietypowej formule.
      > Podczas programu można było wysłać SMS-a, zadzwonić lub wpłacić na konto
      > pieniądze z przeznaczeniem na leczenie choroby nowotworowej Jacka
      > Kaczmarskiego.

      Koleżkowie z mediów wykorzysują zawodowe koligacje do załatwiania kasy? Takich
      chorych na raka jak pan Kaczmarski są setki. Umierają w ciszy i bez fanfar.
      Nikt im nie pomaga, bo nie mają koleżków w mediach, którzy kolejny ckliwy
      programik spłodzili w godzinach pracy za którą płacą podatnicy.

      > To wiadomo od dość dawna, że ten wspaniały artysta walczy z
      > chorobą. Ten program jednak znowu zwrócił uwagę na ten fakt.

      Coś trzeba robić, żeby o tym "wspaniałym artyście" wogóle ktoś wiedział. Ten
      dość nędzny śpiewak, piewca kawiarnianej opozycji zawsze nadawał się co
      najwyżej do występów dla członków "Oazy" w osiedlowych domach kultury. Jego
      kolesie, którzy złapali posadki w państwowej RiTV po "obaleniu" komuny
      lansowali go, żeby kumpliś miał za co zjeść i walnąć setę.

      > Czy to nie ironia losu, że człowiek będący głosem swego pokolenia został
      > dotknięty akurat rakiem krtani?

      Jakim głosem i jakiego pokolenia??? On jest co najwyżej głosem sfrustrowanych
      nieudaczników spod znaku zdychającej postsolidarnościowej "walki klasowej".

      > Że choroba odebrała mu właśnie głos? Dla mnie
      > Kaczmarski jest bardzo ważny. Mnie, nastolatkę, która wyszła z domu
      > całkowicie nieuświadomiona historycznie i politycznie, wprowadził w wiele
      > ważkich, istotnych tematów. Pomógł mi zrozumiec wiele rzeczy. Jego teksty,
      > jak Katyń, Zmartwychwstanie Mandelsztama, Dylemat, Świadkowie, otworzyły mi
      > oczy na tragedie tego świata. Poza tym sprawił, że zainteresowałam się sztuką
      > (jego teksty do obrazów Malczewskiego, Muncha, Linkego, także Matejki).

      Gdzieś ty się uchowała z taką niewiedzą, że o sprawach oczywistych i
      mitologizowanych nierzadko przez podobnych mu piewców i jego samego,
      dowiedziałaś się od Kaczmarskiego?
      • agata_edziecko Re: Jacek Kaczmarski 19.11.03, 15:53
        Wyobraź sobie, że uchowałam się w małej mieścinie na północy Polski w rodzinie
        ojca kryminalisty i matki alkoholiczki. Nie zadawali sobie trudu ani oni, ani
        dziadkowie należący do partii, aby dziecko, a później nastolatkę, uświadomić
        historycznie i politycznie. Nauka historii w szkole była na wiadomym poziomie i
        w wiadomym prowadzona kierunku. Działo się to wszystko we wczesnych latach 80-
        tych, więc się tak nie dziw, że nie miałam dostępu do prawdziwych źródeł, jak
        również, że sama się jakoś uświadomić nie potrafiłam.

        • Gość: Hans Re: Jacek Kaczmarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 16:17
          Gratuluję! Istotnie w tej sytuacji wszystko wygląda inaczej. Podziwu godne jest
          nawet opanowanie obsługi komputera. Nie zmienia to faktu, że Kaczmarski to
          postać żałosna i groteskowa.
          • agata_edziecko Re: Jacek Kaczmarski 19.11.03, 16:20
            Na koniec mogę Cię zapewnić, że posiadłam nawet nieco wyższe umiejętności, niż
            obsługa komputera.
            Co do osoby Kaczmarskiego nie zgadzam się z Tobą.
            Pozdrawiam
            agata
    • fikol2 Re: Jacek Kaczmarski 19.11.03, 15:41
      Szanowne Panie,
      Darzę Kaczmarskiego ogromnym szacunkiem. Jego twórczość przeciągnęła nas przez
      czasy licealne w stanie wojennym i tuż po nim. Do dzisiaj łapię się na tym, iż
      znam te piosenki na pamięć. Są wielkie i na pewno w mojej pamięci takie zostaną
      i to nie tylko dlatego, że wypełniały duchowość naszej młodości.

      Mam jednak cokolwiek ambiwalentny stosunek do wciągania ( aż ) dzieci w akcję
      zbierania pieniędzy dla chorego, na nic innego tylko na raka krtani, gościa.
      Przecież pomijając wszelkie aspekty "bycia wieszczem", Kaczmarski jest
      nałogowym alkoholikiem, a w czasach jego wielkości, tak polskiej jak i
      emigracyjnej, wypalał po kilkadziesiąt papierosów dziennie, popijając pełnymi
      szklankami whisky. Wiem bo widziałem. I nie chodzi mi tu o prymitywne
      propagowanie higienicznego stylu życia ale o fakt, iż zaprzęgamy
      nieporównywalne ważne siły do walki właśnie o taką a nie inna sprawę.

      Niech dzieci zbierają pieniądze dla dzieci. Bo tu jest ocean potrzeb - dla
      dzieci chorych, bitych i molestowanych. Ale niech będzie to na tym poziomie
      percepcji dziecięcej akcja dla tych co cierpią mimo swojej niewinności i
      nieświadomości własnej choroby - a nie dla człowieka, który latami staczał
      swoją physis na samo dno by się obudzić gdy już było prawie za późno.

      Kaczmarski jest wielki. I subiektywnie dla mnie i obiektywnie za jego wkład w
      polską kulturę bardzo ważnego fragmentu naszej historii. Ale nie przeginajmy ...

      PZDR

      • agata_edziecko Re: Jacek Kaczmarski 19.11.03, 16:02
        Pozostaje mi sie tylko z Tobą zgodzić. Co więcej, mam mamę chorą na raka, jest
        leczona w tej chwili i nie kosztuje nas to leczenie nic (przynajmniej na
        razie). W tym kontekście ja sie zastanawiałam, dlaczego moja matka jest leczona
        w ramach naszej służby zdrowia i mam nadzieje, że to leczenie poskutkuje, a
        Kaczmarski potrzebuje zbiórki funduszy.
        Może moja wypowiedź zabrzmiała jak propagowanie tej akcji, w rzeczy samej nie
        jest nią. Też miałam wątpliwości co do łączenia tej akcji z "Od
        przedszkola...", bo i repertuar nie za bardzo mi tu pasuje.
        Wiele jest wątków, ale ja skupiam się na smutku związanym z choroba człowieka,
        któremu wiele zawdzięczam, duchowo i nie tylko. Cieszę się, że co do tego
        jesteśmy zgodni. Co zaś do pomocy materialnej, to jest ona przejawem woli
        każdego z nas. Podobna historia z chorymi na aids - też niejednokrotnie na
        własne życzenie. Można się od nich odwrócić i wielu to robi.
        Pozdrawiam
        agata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka