Pasożyt czai się na podwórku

14.07.08, 00:14
"ale prawdą jest też, że woreczki do tego celu muszą być dostępne wszędzie".
Bzdury i duby smalone, zarcie dla psow tez ma byc za darmo ? Byle woreczek
starczy, zreszta to sprawa wlasciciela. Podac konkretna date i od tego dnia
walic mandatami tak, ze sie odechce. I wyraznie wszystkim powiedziec, plakaty,
bilbordy, prasa. Chyba juz pora, aby cala Polska nie byla obesrana. Nawet na
przedmiesciu Stambulu widzialem ludzi dokladnie sprzatajacych po psie.
    • Gość: zed Re: Pasożyt czai się na podwórku IP: 195.20.110.* 14.07.08, 09:23
      Wystarczy, że straż miejska przestanie sie zajmowac tylko
      zakladaniem blokad na kola samochodów, a wreszcie zacznie zwracac
      uwage na syf panujący dookoła i karać za bałagan
      • sineira Re: Pasożyt czai się na podwórku 14.07.08, 12:25
        Psie kupy to jedno, ale co z wymiana piasku w piaskownicach? Nie wystarczy
        wysypać i zostawić na lata. Przecież ten piasek powinien być wymieniany
        przynajmniej raz w roku! Kto, do jasnej anieli, odpowiada za stan placów zabaw i
        piaskownic?
        • Gość: post Re: Pasożyt czai się na podwórku IP: 80.50.252.* 14.07.08, 14:46
          Jasne, wymiana piasku powinna być nie raz do roku, ale przynajmniej
          dwa razy, na wiosnę i na jesieni, po to by psy miały czyste miejsce
          do srania.
          • sineira Re: Pasożyt czai się na podwórku 14.07.08, 22:43
            Mam wrażenie, że wziąłeś mnie za jakiegoś kynofila. Nic bardziej mylnego. Od
            dawna powtarzam, że w centrum miasta powinien być zakaz trzymania psów, a co
            najmniej ograniczenie wagowe. Nic mnie tak nie doprowadza do szału, jak
            czyszczenie butów z psich odchodów!
            Ale skoro już mowa o piaskownicach, to wypada zauważyć, że psie g... to tylko
            wierzchołek góry lodowej. I niech władzuchna nasza kochana nie zwala całej winy
            na właścicieli psów, bo to tylko maskowanie własnej indolencji i głupoty. Tak,
            głupoty właśnie! Bo trzeba być bezdennie głupim, by uważać, że przywiezienie
            piachu (nota bene byle jakiego) i zsypanie go na - nomen omen - kupę załatwia
            kwestię placu zabaw na wieki wieków amen.
            Otóż nie.
            Piaseczek, panowie zarządcy, się brudzi. Taki on wredny. Bo się, cholernik
            jeden, miesza z sadzą, spalinami, błotem z butów, ziemią, resztkami roślinnymi i
            popiołem z petów, które pozbawione mózgu matki palą nad głowami swoich pociech,
            jakby wytrzymanie godziny bez ćmika było wyczynem na miarę zdobycia Mont Blanc.
            Oooo, pety to główny składnik niektórych piaskownic, podobnie jak kapsle i
            butelki po piwie. Bo niestety, bliźni moi kochani, syfiarze z Was nieziemscy...
            Kosz na śmieci stoi sobie spokojniutko, oddalony od ławeczki o jakieś 5 m, ale
            ciężko podnieść tyłek z ławeczki, prawda? Zawartość piaskownicy to min. papiery
            różnej maści, worki i butelki plastikowe, kawałki gruzu, guma do żucia. Przede
            wszystkim zaś opakowania po słodyczach, bez których część matek nie wyobraża
            sobie wyjścia z domu.
            Swoją drogą nie przestaje mnie to zadziwiać - naprawdę uważacie, drogie Panie,
            że bez batonika wetkniętego w brudną łapkę Wasze dziecko nie wytrzyma tej
            godzinki czy dwóch???
            A potem się dziwią, że dzieciak wygląda jak reklama Michelina...

            No i jest wreszcie kwestia użytkowania placów zabaw niezgodnie z przeznaczeniem.
            Ja się grzecznie pytam, dlaczego Policja czy Straż Miejska, poinformowana o
            grupie wyrostków, chlejących na terenie placu zabaw, ma to głęboko w odwłoku?
    • Gość: marek Pasożyt czai się na podwórku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 16:08
      'Tymczasem sytuacja psów w mieście jest tragiczna - uważa prof.
      Hanna Mizgajska-Wiktor z Zakładu Biologii i Ochrony Środowiska
      AWF. - Są same zakazy: nie wolno chodzić bez kagańca, biegać bez
      smyczy, załatwiać się trzeba w odpowiednich miejscach. Tylko że
      wyznaczonych miejsc, w których pies może się wyszaleć i wypróżnić,
      jest bardzo mało." Trzeba najpierw pomyśleć zanim kupimy psa. A
      gdybym wpadł na pomysł kupna konia i trzymania go w piwnicy, to co?
      Wolno mi to zrobić? Będę jeździł konno do pracy. Szybko i
      ekologicznie!!
    • Gość: Hycel Mandat od razu IP: *.tpnet.pl 14.07.08, 18:00
      Mandaty nie na koniec tylko walić od razu. Pierwsza psia kupa 50 zł, druga 100,
      trzecia 150 itd. do tylu ile wynosi maksymalna kwota za to przewidziana.
      Nic Polaków niestety nie przekona, tylko kara finansowa.
      A jak się komuś nie podoba to nie musi kundla w mieście trzymać.
    • Gość: piesek Re: Pasożyt czai się na podwórku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 19:07
      w koncu bachory przestana sie bawic i wrzeszczec.
    • Gość: wilczur Pies cielak w bloku, co na to Towarzystwo Opieki n IP: 89.174.186.* 14.07.08, 20:51
      Pies cielak w bloku, co na to Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Litują się nad
      porzuconymi pieskami a tolerują męczarnie dużych psów w bloku. To obłuda
      członków tego stowarzyszenia. Trzymanie dużych psów w blokach powinno być zakazane.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja