kazek100
07.10.08, 12:07
Ten tekst:
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35769,5735040,Rzeczpospolita_dziecibijaca.html
polecam do przeczytania wszystkim naszym forumowym konserwatystom,
którzy uważają, że bicie dzieci jest uprawnioną metodą wychowawczą.
Tylko proszę, by w argumentacji nie wypisywać bredni
o "umiarkowaniu", "drobnym klapsie" i innych bzdur. Nikt nigdy nie
wyznaczył granicy między maltretowaniem o "karceniem" (jak to
nazywają tzw. "konserwatyści"), a próby takiego wyznaczenia, to jak
wprowadzania granicy, wg. której kradzież samochodu jest złem, ale
kradzież roweju już w porządku (bo przecież kradnący rower musiał
gdzieś dojechać).
Mało się spodziewam rzetelnej dyskusji, bo pewnie znowu pojawią się
hasełka o "wychowaniu bezstresowym" albo, jak to widzimy w innych
wątkach, jakieś zupełnie niezwiązane z meritum odowłania np. do
dekalogu, co w różnych wątkach czynione jest z podobnym sensem, ale
jedno jest pewne - wobec tego tekstu nie wolno przejść obojętnie.
Dlatego polecam.