Dodaj do ulubionych

rzeczpospolita bijąca dzieci

07.10.08, 12:07
Ten tekst:

miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35769,5735040,Rzeczpospolita_dziecibijaca.html

polecam do przeczytania wszystkim naszym forumowym konserwatystom,
którzy uważają, że bicie dzieci jest uprawnioną metodą wychowawczą.
Tylko proszę, by w argumentacji nie wypisywać bredni
o "umiarkowaniu", "drobnym klapsie" i innych bzdur. Nikt nigdy nie
wyznaczył granicy między maltretowaniem o "karceniem" (jak to
nazywają tzw. "konserwatyści"), a próby takiego wyznaczenia, to jak
wprowadzania granicy, wg. której kradzież samochodu jest złem, ale
kradzież roweju już w porządku (bo przecież kradnący rower musiał
gdzieś dojechać).

Mało się spodziewam rzetelnej dyskusji, bo pewnie znowu pojawią się
hasełka o "wychowaniu bezstresowym" albo, jak to widzimy w innych
wątkach, jakieś zupełnie niezwiązane z meritum odowłania np. do
dekalogu, co w różnych wątkach czynione jest z podobnym sensem, ale
jedno jest pewne - wobec tego tekstu nie wolno przejść obojętnie.
Dlatego polecam.
Obserwuj wątek
    • Gość: julita8888 Re: rzeczpospolita bijąca dzieci IP: *.ip.netia.com.pl 07.10.08, 13:55
      podane przykłady są moim zdaniem skrajne, no bo gdyby takie nie były, to pewnie
      nie zajęła by się tym policja i dom dziecka. Są jeszcze przykłady sporadycznych
      klapsów, ale grozi to zagęszczeniem częstotliwości tych klapsów i może to
      przerodzić się w katowanie dziecka. Pochodzę z domu, gdzie klaps był
      ostatecznością i rzadko był stosowany, oj nieraz dostałam po pupie, ale to już
      za większe przewinienia. To, za co te dzieci dostawały klapsy, to mi się w
      głowie nawet nie mieści. Osobiście niszczyłam i tłukłam różne przedmioty, a raz
      nawet pozrzucałam kwiaty z parapetu, ale skończyło się tylko na sprzątaniu, w
      wykonaniu mojej mamy of course.
      Więc sama też będę w taki sposób dzieci w przyszłości wychowywać, ale wychowanie
      "bezstresowe" to małe przegięcie, bo potem trzeba będzie Super Nianie wzywać ;p
      • kazek100 Re: rzeczpospolita bijąca dzieci 07.10.08, 14:02
        Wychowanie bezstresowe jest całkiem dobre, tylko że niektórzy ludzie
        mylą je z brakiem wychowania w ogóle. Wychowanie bezstresowe nie
        polega na tym, że sadzamy dziecko przed komputerem i pozwalamy mu na
        wszystko, tylko że pracujemy z dzieckiem dwa razy więcej, niż
        prymitywni wybierający kary cielesne.

        Oczywiście że podane w artykule przypadki sa skrajne, ale każda
        agresja wobec dziecka jest skrajna. I każda agresja rodzi agresję.

        To jest tak, jakbyśmy podzielili kradzież na skrajną i nieskrajną.
        Za komuny było coś takiego, że jak komuś ukradli samochód, to było
        to nazywanie nie kradzieżą, tylko krótkotrwałym przywłaszczeniem
        mienia. Chyba zgodzimy się co do absurdalnościtego rodzaju terminów.
        • pan.nikt Re: rzeczpospolita bijąca dzieci 07.10.08, 14:09
          wychowanie bezstresowe??
          widziałem, np 5, czy 6 latka, obrzucającego lodami wystawę sklepową. Przy kompletym braku reakcji matki(opiekunki?). Rozzuchwalony smarkacz dodatkowo ostro opluł witrynę.

          Dziękuję.
          Bicie dzieci - NIE, ZNĘCANIE SIĘ FIZYCZNE, CZY PSYCHICZNE NIE.
          Ale nie popadajmy w skrajność.
          Mały klaps dziecku nie zaszkodzi.
          Powtarzam KLAPS, A NIE OSTRE BICIE.
          • kazek100 Re: rzeczpospolita bijąca dzieci 07.10.08, 18:47
            Widziałeś dziecko, które wychowywane nie było wcale, a nie
            bezstresowo. Pisałem o tym w poprzednim poście.

            > Mały klaps dziecku nie zaszkodzi.
            > Powtarzam KLAPS, A NIE OSTRE BICIE.

            O tym też już pisałem - nikt nigdy nie przeprowdził rozsądnej
            granicy między klapsem, a biciem (gdzie kończy się jedno, a zaczyna
            drugie), więc mądry człowiek po prostu nie wchodzi na niepewny
            grunt. Tak czy owak jednak, nawet najmniejszy klaps jest wyrazem
            rodzicielskiej bezsiły, małą pedagogiczną klęską. Nie ma czego
            pochwalać...

            Pewnie się nie przekonamy, ale warto przeczytać artykuł kryjący się
            za linkiem.
            • pan.nikt Re: rzeczpospolita bijąca dzieci 07.10.08, 19:26
              Przeczytałem. Opis sytuacji karygodnych, ale skrajnych
              • kazek100 Re: rzeczpospolita bijąca dzieci 08.10.08, 14:58
                zgodziłbym się, gdyby ta skrajność zdarzała się faktycznie raz na kilka lat.

                No forum wrocławskim ktoś słusznie napisał, że każdy, kto maltretuje dzieci,
                twierdzi, że to było tylko kilka lekkich klapsów.

                Ja bym nawet chciał, abyś miał rację. Ale zbyt długo pracuje blisko oświaty, by
                sie łudzić.
    • Gość: W105N4 Re: rzeczpospolita bijąca dzieci IP: 81.210.2.* 08.10.08, 13:08
      Popieram kazda inicjatywe, ktora zwraca uwage na ten problem. Dlatego dziekuje
      Ci Kazku100 za post.

      Niestety na codzien spotykam sie z pochwalaniem bicia dzieci. Oprocz wypowiedzi
      ludzi z ulicy zdarzaja sie wybryki w mediach.

      Na przyklad:
      niejaki JKMikke (przedstawiciel krotkiej, promilowej kanapki politycznej)
      wypowiedzial sie w tv (drzewiej - teraz nie mam telewizora i nie sledze
      belkotow), ze gdyby nie bil swoich synow to nie wyrosliby na ludzi.
      Wiem, ze czlowiek, ktoremu przeszkadzaja inwalidzi nie jest zadnym wyznacznikiem
      prawdy, niemniej jego wypowiedz zostala zaprezentowana tysiacom ludzi, wielu z
      nich dajac argument poparty autorytetem (moim zdaniem watpliwym) powszechnego
      medium.
    • Gość: kibic Kazek dzieci bijacy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 13:14
      A mówiłerm ci Kazek byś nie bił swoich dzieci. Teraz cię opisali i
      co?
      Wstyd ci?

      Swoją drogą tak kabotyńskiego tekstu dawno nie czytałem. Z
      ewidentnych przegięć i zwyrodnienia robić normę. To trzeba niezłego
      idioty.
      • kazek100 Re: Kazek dzieci bijacy. 08.10.08, 14:56
        Twój post kibic jest tak głupi, że szkoda go komentować, przykre jest tylko to,
        że robisz z forum rynsztok.

        btw - w sąsiednim wątku pisałeś że zwolennicy lewicy sympatyzują z pedofilami.
        Już dwa tygodnie czekamy, aż podasz nam jakiś przykład tej sympatii.

        > Swoją drogą tak kabotyńskiego tekstu dawno nie czytałem. Z
        > ewidentnych przegięć i zwyrodnienia robić normę. To trzeba niezłego
        > idioty.

        Ja nie zauważyłem, żeby ktoś tam robił z przegięć normę. Opisany został problem
        społeczny, który jest dramatyczny (zaprzeczysz?), a jednocześnie nie jest rzadki
        - jeśli porozmawiasz z nauczycielami, pracownikami opieki społecznej - będziesz
        to wiedział. Co zaproponujesz temu siedmiolatkowi, który chciał się zabić? Żeby
        nie przesadzał, bo jest tylko skrajnym przypadkiem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka