Gość: PiotrW
IP: *.cgm.cnrs-gif.fr
22.02.01, 09:25
No coz.. Sam mialem (nie)przyjemnosc dochodzenia swoich praw w Strefie Ogrniczonego Postoju - kiedy kupilem samochod na raty i moj problem polegal na tym, ze chcialem wykupic identyfikator mieszkanca. Dobrze, wraz z nowym regulaminem ten problem zostal rozwiazay. Jednak przygladajac sie dzialaniu SOP w Poznaniu robi mi sie przykro, ze mieszkam w takim miescie (i Panstwie) gdzie administracja probuje wyciagnac od obywatela maksymalnie tyle, ile jest on w stanie wytrzymac. Coz nie wiem dlaczego Polacy musza tak postepowac (sam tez jestem Polakiem), ale wyglada znow na to, ze bierze sie pieniadze nic nie dajac w zamian. O prakometrach slyszalem juz bardzo dawno i juz bardzo dawno mialy stac na ulicach. Nie wspominajac juz o tych wielkich podziemnych parkingach. Mysle, ze przez te lata dzialania SOP uzbieraly sie fundusze na te cele. A my ciagle slyszymy, ze bedzie kolejny przetarg, ze nie ma funduszy,ze trzeba podniesc oplaty, itd. Ja moge placic, ale pod warunkiem, ze cos dostane w zamian i bardzo bym sie cieszyl, ze moje miasto sie rozwija. A tutaj jednak widze "bande", ktora tylko bierze pieniadze. Przykro mi, ale ja w takim kraju nie chce zyc, dlatego zamierzam wyjechac i zapewniam, ze tak zrobilo (robi) wiele moich kolegow po ukonczeniu studiow - nie dlatego, ze nie ma tutaj pracy - tylko dlatego, ze obywatel nadal jest traktowany jak intruz, ktory tylko przeszkadza. Szkoda, ze niektorym tak trudno to zrozumiec.
A swoja droga kiedy sadzilem ze Poznan to preznie rozwiajace sie miasto - teraz zmienilem zdanie, porownujac chocby to co dzieje sie we Wroclawiu, Szczecinie...