Gość: An
IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl
23.10.03, 09:11
Współczuję panu Tarasewiczowi,że poczuł się odrzucony,ale nie znam ANI
JEDNEJ osoby,której podobała się ta instalacja!!!Sztuka na ulicy,powinna
trafiać do przechodniów, i nie można kierować jej tylko do wybranych kilku
osób (plastyków),którzy wiedzą o to w tym chodzi! Poznaniacy nie są jeszcze
tak "ukulturalnieni"...Albo może pan Tarasewicz nie powinien wychodzić ze
swoją sztuką poza mury ASP?