Dodaj do ulubionych

Pulsar - koniec kłopotów

18.12.08, 11:14
"Zamknięcie tej dyskoteki to sukces spektakularny, biorąc pod uwagę, ile
trwała ta batalia"
Jaki znowu sukces? Nic nie osiągneli, sam zrezygnował! Czym tu się chwalic? We
wrześniu wpłynęło dziś o tym trąbią..
Obserwuj wątek
    • wzab4 Pulsar - koniec kłopotów 19.12.08, 00:36
      Co to za sukces? Gdyby nie decyzja właściciela, pewnie przez kolejnych kilka
      lat likwidacja dyskoteki byłaby niemożliwa.
      Jak kraj długi i szeroki, wszędzie są problemy z lokalizacją uciążliwych
      lokali rozrywkowych tuż pod oknami mieszkań. Mieszkańcy są z góry na straconej
      pozycji. Nie mogą zablokować otwarcia takiego obiektu, ani w żaden sposób go
      zamknąć. Mogą jedynie dzwonić na policję 5 razy w nocy, kiedy coś się dzieje.
      Ale co to ma dać? Oczywiście zanim patrol przyjedzie, nikogo z zakłócających
      spokój już nie ma. To nie rozwiązuje problemu.

      Chore są przepisy, bo nie wymagają praktycznie żadnych uzgodnień, zezwoleń
      itp. Pozwolenie na działalność rozrywkową Urząd Miasta musi wydać od ręki, tak
      samo zezwolenie na sprzedaż alkoholu. Cofnięcie koncesji w praktyce jest
      niemożliwe, bo trzeba by wykazać, że awantury mają związek ze sprzedażą
      alkoholu w danym punkcie sprzedaży, a właściciel nie wzywa policji do burdy, o
      ile wie, że taka ma miejsce. Idąc dalej, trzeba by mieć portret psychologiczny
      awanturnika, żeby wykazać, że jest agresywny tylko po spożyciu itp. Ustawa o
      wychowaniu w trzeźwości jest martwa.

      Współczuję wszystkim, którzy mają taki przybytek pod nosem. Jedyne co mogą
      zrobić, to zmienić mieszkanie. Ale kto kupi to poprzednie z takim sąsiedztwem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka