Dodaj do ulubionych

Małe "Neoplany"

04.11.03, 07:46
To, że te najmniejsze "Neoplany" są zakupem nietrafionym, to wiedzą wszyscy
którzy jeżdżą liniami na które rzeczone autobusy skierowano.
Mam tylko pytanie: dla kogo są przeznaczone przednie drzwi?
Kiedyś, po awanturze na łamach "Gazety" MPK informowało iż są to normalne
drzwi dla wsiadających, otwierane przez kierowcę. Spróbujcie jednak z nich
skorzystać - trzeba się dobrze naczekać na łaskę Pana Kierowcy. A szczytem
wszystkiego jest naklejka umieszczona na zewnątrz przednich drzwi w autobusie
1265: "tylko dla wysiadających" (stan z 31 października).
To jak to jest?
A może tylko ja mam pecha, wszyscy inni chętni wsiadają (czy wysiadają) tymi
drzwiami bez problemów?
Obserwuj wątek
    • Gość: lukaszbandi Re: Małe "Neoplany" IP: *.icpnet.pl 04.11.03, 07:53
      Trzeba przyznac, że trochę za duzo kupili tych mluchów, ale potok pasażerów
      chyba nie jest aż tak wielki, żeby środkowe drzwi nie starczały.
      • Gość: dr huckenbush Re: Małe "Neoplany" IP: 150.254.32.* 04.11.03, 16:37
        Uwazam, ze powinni albo sprzedac te pszczolki, albo wreszcie zaczac wysylac je
        na nocki. Na 57, 84 to one sie ewentualnie nadaja, ale pozostale linie - bez
        szans. Na nocnych wypelnienie byloby oki. A tak to wiekszosc z nich bez sensu w
        zajezdni stoi lub sa wysylane na linie, gdzie sa poprostu za male.
        • Gość: patyczako Re: Małe "Neoplany" IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 19:53
          Gówno prawda...spróbuj rano ok. 7 jechać 57 do pracy...
          • Gość: 3704 Re: Małe "Neoplany" IP: *.pozman.pl / *.pozman.pl 05.11.03, 18:50
            To samo na pierwszych kursach nocnych. Idac tokiem rozumowania hakenbusza
            trzeba by podmieniac pszczolki o godzinie 1:00 na nocki, a zdejmowac o 3:50.
      • mankut400 Re: Małe "Neoplany" 04.11.03, 18:48
        Gość portalu: lukaszbandi napisał(a):

        > żeby środkowe drzwi nie starczały.

        Po pierwsze: nie "środkowe" a w praktyce JEDYNE
        Po drugie: gdyby starczały, to bym siedział cicho
        Po trzecie: nikt nie odpowiedział jeszcze na pytanie dla kogo są te przednie
        drzwi - dla Pana Kierowcy czy dla pasażerów
        • Gość: patyczako Re: Małe "Neoplany" IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 19:54
          Oczywiscie ze dla pana kierowcy przeciez nie bedzie z hołotą wsiadal tymi
          drugimi drzwiami...
    • magda_s4 Jeśli chodzi o małe Neoplany... 04.11.03, 17:41
      ...kojarzą mi się one z zabawkowymi samochodzikami rodem z filmu "Kochanie,
      zwiększyłem dzieciaki" :-)
      • Gość: PiotrB Re: Jeśli chodzi o małe Neoplany... IP: *.au.poznan.pl 04.11.03, 20:16
        Kiedyś wsiadłem pierwszymi drzwiami z moją dziewczyną korzystając, że kotś
        wysiadał. Moja dziewczyna zdążyła, a ja zostałem przytrzaśnięty. Kierowca
        wydarł się, czy ja nie potrafię czytać, był chamski tym bardziej, że
        odpowiedziałem mu, że mam gdzieś te wszystkie napisy. Napisałem na jego
        zachowanie skargę, ale nie doczekałem się od MPK odpowiedzi.
        • lowca.masek Re: Jeśli chodzi o małe Neoplany... 04.11.03, 22:22
          Gość portalu: PiotrB napisał(a):
          > odpowiedziałem mu, że mam gdzieś te wszystkie napisy.
          To teraz wiesz, dlaczego on miał gdzieś Ciebie
          > Napisałem na jego
          > zachowanie skargę, ale nie doczekałem się od MPK odpowiedzi.
          KAPUŚ!!!
          • magda_s4 Hem... 05.11.03, 08:31
            lowca.masek napisał(a):

            > KAPUŚ!!!

            Mam nadzieję, że powiedziałeś to z przymrużeniem oka. Bo ja nie widzę nic złego
            w napisaniu skargi na chamskiego kierowcę. Jeśli jest chamski, trzeba go
            upomnieć, by więcej tego nie robił; jeśli tylko ma zły dzień, lepiej żeby się
            nie odzywał. Ja miałam do czynienia z kierowcami i motorniczymi bardzo miłymi i
            z prostakami. Nie można pozwolić się obrażać i jeśli taki kierowca zachowuje
            się skandalicznie, lepiej uprzedzić MPK o jego zachowaniu, żeby więcej innych
            pasażerów nie obrażał.
            • yashoo Re: Hem... 05.11.03, 08:48
              magda_s4 napisała:

              (...)ja nie widzę nic złego w napisaniu skargi na chamskiego kierowcę. Jeśli
              jest chamski, trzeba go upomnieć, by więcej tego nie robił.

              Ja nie tylko nie widzę w tym nic złego - ale nawet uważam, że tak powinno się
              to odbywać. Garstka chamskich kierowców czy motorniczych potrafi skutecznie
              zepsuć wizerunek firmy, i tym bardziej tym kulturalnym powinno zależeć, żeby
              chamstwo i prostactwo tępić. To my jesteśmy dla pasażerów, a nie pasażerowie
              dla nas.
              Natomiast drugą sprawą jest to, że tak jak motorniczy czy kierowca ma
              przestrzegać przepisów instrukcji służbowej, to pasażer ma przestrzegać
              postanowień regulaminu przewozów. I odpowiedź typu: "mam w d... wszystkie te
              napisy" jest na identycznym poziomie jak nieuprzejme zachowanie prowadzącego.
              Co do tematu "pierwszych drzwi" - niechęć ich otwierania jest dla mnie
              całkowicie niezrozumiała. Chyba ruch palcem w stronę guzika nie jest zbyt
              wielkim wysiłkiem? Co inego przy 20 stopniowym mrozie... Wtedy sam staram się
              zamykać 1 drzwi możliwie prędko (co nie znaczy nie otwioerać i opieprzac
              pasażerów...) Natomiast w maleństwach-neoplanach są barierki umożliwiające ruch
              pasażerów wyłącznie w stronę wyjścia - i stąd naklejki z info - tylko dla
              wysiadających. Więc jeżeli ktoś chce wysiąść - może żądać otwarcia drzwi, jeśli
              ktoś chce nimi wsiąść - to już nie bardzo może.
              • magda_s4 W takim razie mam do Ciebie pytanie. 05.11.03, 09:14
                Skasowałam kiedyś bilet półgodzinny (w jednym z tych czerownych "starych"
                kasowników) i był on na tyle niewyraźny, że w razie kontroli dostałabym karę
                (bardzo niewyraźnie nadrukowała się godzina skasowania). Podeszłam wówczas do
                motorniczego z prośbą o potwierdzenie godziny skasowania biletu, na co on
                odrzekł, że mi wierzy i w razie kontroli potwierdzi. Szczęście, że jechałam
                cały czas jedną linią, bo w razie przesiadki nie mogłabym udowodnić, że bilet
                skasowałam akurat o tej godzinie. Co jednak powinnam zrobić, gdybym miała bilet
                np. dobowy, a kasownik nadrukowałby godzinę nie do odczytania?
                • Gość: lukaszbandi Re: W takim razie mam do Ciebie pytanie. IP: *.icpnet.pl 05.11.03, 13:05
                  Skasowac ponownie w nastepnym kasowniku.
                  • magda_s4 Ale wtedy... 05.11.03, 15:54
                    ...wyjdzie na to, ze podwójnie skasowałam bilet (raz już użyty) i żaden
                    kontroler mi nie uwierzy, że kasownik źle nadrukował godzinę, bo akurat wtedy,
                    kiedy on skasuje bilet, kasownik będzie drukował poprawnie...
                    • Gość: lukaszbandi Re: Ale wtedy... IP: *.icpnet.pl 05.11.03, 17:11
                      Z tego co pamiętam trzeba robic jak mówiłem, kontroler tez człowiek.
                      • Gość: 3704 Re: Ale wtedy... IP: *.pozman.pl / *.pozman.pl 05.11.03, 19:01
                        > Z tego co pamiętam trzeba robic jak mówiłem, kontroler tez człowiek.

                        Nie kazdy niestety... To znaczy w zasadzie wszyscy oprocz jednego. Jeden jest
                        cyborgiem.
                        • yashoo Re: Ale wtedy... 06.11.03, 07:18
                          Gość portalu: 3704 napisał(a):

                          (...) Jeden jest cyborgiem.

                          Nie no... Zatrudniliście cyborga na kontrolera??! To dlatego te komkarty...
                          Będzie je pewnie kontrolował czytnikiem/skanerem wszczepionym w lewe oko...

                          :-PPP
                • mankut400 Re: W takim razie mam do Ciebie pytanie. 05.11.03, 15:05
                  magda_s4 napisała:

                  > Skasowałam kiedyś bilet półgodzinny (w jednym z tych czerownych "starych"
                  > kasowników) i był on na tyle niewyraźny, że w razie kontroli dostałabym karę
                  > (bardzo niewyraźnie nadrukowała się godzina skasowania). Podeszłam wówczas do
                  > motorniczego z prośbą o potwierdzenie godziny skasowania biletu, na co on
                  > odrzekł, że mi wierzy i w razie kontroli potwierdzi.

                  Nie wierz w zapewnienia, że motorniczy potwierdzi. Oczywiście człowiek może być
                  pełen dobrej woli, lecz jego potwierdzenie nie ma żadnej mocy prawnej.
                  Najbezpieczniej skasować w innym kasowniku (chyba, że to nie była wina
                  kasownika - na przykład tak zatrzęsło wagonem że bilet w czasie kasowania się
                  przesunął).
                  Czy pamiętacie, że ponieważ liczy się czas skasowany na bilecie, gdy nie
                  jesteśmy pewni która jest godzina możemy podejść do kasownika i "kontrolnie"
                  skasować bilet?
                  Normą jest też, że w autobusach czas na zegarze wewnętrznym różni się od
                  drukowanego na bilecie - choć zazwyczaj nie więcej niż o minutę.
                • yashoo Re: W takim razie mam do Ciebie pytanie. 06.11.03, 07:22
                  magda_s4 napisała:

                  (...) Podeszłam wówczas do motorniczego z prośbą o potwierdzenie godziny
                  skasowania biletu, na co on odrzekł, że mi wierzy i w razie kontroli
                  potwierdzi.

                  Jakbyś trafiła na mnie to bym może ci nawet podpisał bilet numerem służbowym, a
                  co tam :-)
                  Oczywiście, zależy to jeszcze od formy tej prośby - bo często niestety
                  nieuprzejme reakcje są odpowiedzią na niecałkiem uprzejmą akcję (oczywiście
                  ciebie o takie absolutnie nawet nie śmiem podejrzewać), zgodnie z II zasadą
                  przepływu agresji :-P
              • mankut400 yashoo - czy rzeczywiście? 05.11.03, 15:13
                yashoo napisał:

                > Natomiast w maleństwach-neoplanach są barierki umożliwiające ruch
                >
                > pasażerów wyłącznie w stronę wyjścia - i stąd naklejki z info - tylko dla
                > wysiadających. Więc jeżeli ktoś chce wysiąść - może żądać otwarcia drzwi,
                jeśli
                >
                > ktoś chce nimi wsiąść - to już nie bardzo może.

                Niestety, jestem z dala od Poznania i od razu tego nie sprawdzę.
                Ale: albo "coś" przebudowano, albo się mylisz.
                Te barierki uchylały się do wnętrza pojazdu - umożliwiały WEJŚCIE przednimi
                drzwiami (w tym momencie według założeń konstruktorów można było kupić bilet u
                kierowcy lub okazać okresowy - jak w Europie) i przejście w głąb pojazdu.
                Wyjście przednimi drzwiami nie było możliwe, bo barierki na to nie pozwalały.
                Miało to zapobiec niekontrolowanemu przesuwaniu się pasażerów na przedni pomost
                autobusu (względy bezpieczeństwa).
                Jak wrócę do Poznania, to sprawdzę stan aktualny - ale może ktoś wcześniej
                zweryfikuje moją wiedzę?
          • Gość: 3704 Re: Jeśli chodzi o małe Neoplany... IP: *.pozman.pl / *.pozman.pl 05.11.03, 18:55
            A jak on mial przeczytac ten napis, skoro skrzydlo drzwi przy stanie otwartym
            jest odlozone na wewnetrzna scianke w autobusie? :-P
    • marioooo dla wysiadajacych 04.11.03, 23:18
      bedac w paryzu spotkalem sie z dosyc ciekawym rozwiazaniem. Pasazerowie
      wsiadali tylko przednimi drzwiami( pokazujac bilet kierowcy i mowiac mu dzien
      dobry-co w polsce jest nie do pomyslenia) natomiast srodkowe i tylnie drzwi
      sluzyly tylko wysiadajacym. oczywiscie w godzinach szczytu kozystali z nich
      wszyscy ale powtarzam bylo to w godzinasz szczytu. Wydaje mi sie ze taka
      organizacja jest ok bo wprowadza mniejszy balagan.
      • Gość: VIPunia - Iwona Re: dla wysiadajacych IP: *.puszczykowo.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 15:17
        W Brazyli wchodzi się tylnymi drzwiami, a wychodzi przednimi :)
        widocznie bliżej nam do Brazylii niż Francji :P
        przynajmniej w tej kwestii :)
    • lahliq Re: Małe 'Neoplany' 05.11.03, 13:32
      Temat wraca jak bumerang. I wcale nie dotyczy krótkich autobusów, tylko równiez
      dłuższych. Kilka razy musiałam już upominac kierowce by mi drzwi otworzył,
      kilka razy widziałam jak pasażerowie nadaremnie czekali przed pierwszymi
      drzwiami by wsiąść - musieli iść do środkowych.

      Co do odpowiedzi MPK - też już napisałam kilka razy - bez rezultatu. Spróbujcie
      sie też do nich dodzwonić, do działu marketingu. Gdy się w końcu udaje, to
      rozmówczynie sa na poziomie pań sklepowych z epoki komuny. W dodatku nie
      przedstawiają się, zupełnie jakbym telefonowała do nich do domu.
    • mankut400 No to dla kogo? 12.11.03, 08:02
      Jestem dociekliwy.....
      To dla kogo w końcu są te przednie drzwi w krótkich Neoplanach?
      Yashoo miał teorię, że dla wysiadających. Obiecałem to sprawdzić. Wczoraj
      przeprowadzenie badań barierek było niemożliwe. W autobusie 1271 drzwi
      wewnętrzne od kabiny kierowcy były otwarte jak szeroko i tak zmyślnie
      przyblokowane tymi ruchomymi barierkami - że ani pasażer wsiadający, ani
      wysiadający z autobusu nie mógł tego uczynić przednimi drzwiami.
      A więc DLA KOGO SĄ PIERWSZE DRZWI ??????
      • yashoo Re: No to dla kogo? 12.11.03, 09:14
        mankut400 napisał:

        (...) To dla kogo w końcu są te przednie drzwi w krótkich Neoplanach? Yashoo
        miał teorię, że dla wysiadających.

        Tak głosi ta naklejka na drzwiach: "tylko dla wysiadających"

        (...) W autobusie 1271 drzwi wewnętrzne od kabiny kierowcy były otwarte jak
        szeroko i tak zmyślnie przyblokowane tymi ruchomymi barierkami - że ani pasażer
        wsiadający, ani wysiadający z autobusu nie mógł tego uczynić przednimi drzwiami.

        A to akurat jest niedozwolone - tyle że nie wiedzieć czemu przypomina walkę z
        wiatrakami...

        (...) DLA KOGO SĄ PIERWSZE DRZWI ??????

        That is the question!
        :-P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka