mankut400
10.11.03, 09:51
Tyle się mówi o szkodliwości nikotyny. Tymczasem niektóre instytucje fundują
interesantom darmowe inhalacje z dymu papierosowego.
Na przykład: wchodząc schodami do Inspektoratu PZU na Os. Lecha na pierwszym
piętrze przed drzwiami wejściowymi oficjalnie urządzona jest palarnia. Zanim
więc dojdę przed biurko Jego Ekscelencji Urzędnika jestem skutecznie w
przedsionku otumaniony smrodem papierosów.
Podobnie jest w wejściu do biur i części technicznej telewizji kablowej Elsat
na Os. Oświecenia. A tamtędy wchodzą też czytelnicy korzystający z filii
Miejskiej Biblioteki Publicznej - także dzieci.
Ze strony palaczy litości się nie spodziewam - ale dlaczego zarządcy budynków
wykazują się takim brakiem wyobraźni?