wlodekzpoznania
31.03.09, 23:55
Gdybym miał do wydania 2 mln na mieszkanie, to bym się nie wahał :-)
Ale to kolejny dowód na to, że mieszkanie w mieście staje się modne. Całe
kwartały Szyperska, Piekary, Kutrzeby, plomby na Wielkiej i Garbarach, Ronson
przy Falowcu, te inwestycje szybko zostają sprzedane. A przecież już wcześniej
całe kwartały na dolnych Jeżycach, przy Dolnej Wildzie, na starym Grunwaldzie
rozeszły się szybko i w ciągu nastu lat zamieszkało tam kilkanąście tysięcy
osób. Zaś wśród najzamożniejszych też pojawił się nowy trend. Niegdyś
Smorawińscy porzucili dom na Ogrodach budując rezydencję w Chybach. A teraz?
Teraz kupuje się apartament kilkusetmetrowy jak ten w artykule, w Wechcie, czy
City Parku, a dom stawia na jakimś pojezierzu godzinę jazdy od Poznania, na
Powidzkim, na Leszczyńskim, czy jak Smorarwińscy i Kruk na
Międzychodzko-Sierakowskim albo tuż obok Pszczewskim.