Dodaj do ulubionych

poznan - krk jak jechac?

16.04.09, 12:57
witam!
Mam prosbe do poznaniakow o sciezke do AutoMapy z trasa jak w
temacie, jade z dwojka dzieci (malych). Generalnie chcialbym troche
skonfrontowac swoje przemyslenia z praktyka. Najwazniejsza sprawa to
jakis sprawdzony nocleg z ludzkimi cenami w pld. Czechach lub
Slowacji (POI), nie chcialbym tez kupowac wszystkich winiet po
kolei ;) szczegolnie Słoweńskiej, aczkolwiek nie po trupach,
kilkanascie EURO za jakis fajny skrot zaplace..... Wyjazd 8-10 z
poznania bez pospiechu, nocleg wieczorem (18-20), wyjazd rano... itd.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ach.. Re: poznan - krk jak jechac? IP: *.icpnet.pl 16.04.09, 14:53
      do krakowa przez czechy, słowacje??? o co loto, czy może krk - to jakieś dalekie
      państwo?? bo za nic nie kumam tego skrótu
      • Gość: hewit Re: poznan - krk jak jechac? IP: 91.198.179.* 16.04.09, 15:41
        Krk to wyspa chorwacka
        • Gość: mm Re: poznan - krk jak jechac? IP: *.icpnet.pl 16.04.09, 16:22
          skoro POZ (POZnan*) to podobno utrwalony skrót jednoznacznie
          wskazujący na Poznań, to tym bardziej Krk w powszechnej świadomości
          może być Krakowem ;)
    • kiks4 Re: poznan - krk jak jechac? 16.04.09, 15:50
      Myśmy dwa razy jechali przez Czechy, z noclegiem w Brnie. Spaliśmy w hotelu Avanti, cen nie pamiętam ale nie porażały a standard bardzo dobry.
      www.brno-hotel-avanti.eu/services/accommodation-brno/
      Blisko hotelu dwie knajpki w piwnicy na parę stolików z czeskim piwem i knedlikami.
      Potem do Austrii i przez Wiedeń, Graz, Maribor i Lublianę Cały czas autostrady- trzeba kupić winietkę austriacką) do Rijeki. Na Krk prowadzi nowy most kawałek za Rijeką.
      Przejazd przez Wiedeń doskonale oznakowany, Są nawet napisy na asfalcie, który pas wybrać do Słowenii (SLO).
      Drogi cały czas dobre i bardzo dobre, jedynie przejazd przez Słowenię przypomina Podkarpacie. Można nawet spotkać kury na jezdni- ale to nie jest zbyt daleko.. No i ten swojski klimat. Mnie się podobało. bom z Podkarpacia
      • kiks4 Re: poznan - krk jak jechac? 16.04.09, 15:53
        Zapomniałem napisać: w Sówenii za przejazd autostrada płaci się eurami w
        "platnicy", nie ma winiet.
    • Gość: mm Re: poznan - krk jak jechac? IP: *.icpnet.pl 16.04.09, 16:18
      nocleg za Brnem (są motele na wyjeździe, jedną noc da się przeżyć).
      następnie do Wiednia - ale przez Znojmo i Hollabrunn.
      • kiks4 Re: poznan - krk jak jechac? 16.04.09, 21:30
        Gość portalu: mm napisał(a):

        > nocleg za Brnem (są motele na wyjeździe, jedną noc da się przeżyć).
        > następnie do Wiednia - ale przez Znojmo i Hollabrunn.
        ---
        Raz jechaliśmy przez Znojmo i nocowaliśmy w hotelu Riepl w Hollabrunn.
        www.hotelriepl.at/
        Do dziś pamiętam to austriackie miasteczko, bardzo nam się podobała spokojna,
        wręcz senna atmosfera. Na rynku stoisko z piwem, tłumek znajomych popijał i
        spokojnie rozmawiał. Zazdrościliśmy Austriakom i wyobrażaliśmy sobie polskie
        miasteczko i budkę z piwem w sobotę wieczorem.
        Kolacje w hotelu tez pamiętamy- chyba przez nieznajomość gastronomicznych
        niuansów w języku niemieckim zamówiliśmy jedzenie, którego i dla czterech osób
        byłoby za dużo. A my byliśmy we dwoje...
        Ale honor potomków zwycięzców spod Wiednia nie pozwalał polec na oczach
        Austriaków, więc walczyliśmy do upadłego...
        • bassooner Re: poznan - krk jak jechac? 17.04.09, 09:07
          ja z poznania do chorwacji jechałem przez niemcy, austrię itd...
    • Gość: Seba Re: poznan - krk jak jechac? IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 12:24
      Rozważ trzy trasy:
      1. Poznań - Wrocław - Boboszów - Mohelnice - Olomouc - Brno - Breclav - Wien - Graz - Maribor - Lubljana - Rijeka - Krk. W 12 godzin spokojnie zajedziesz w okolice Celje. Winietki na Czechy, Austrię i Słowenię
      2. Poznań - Wrocław - Boboszów - Mohelnice - Olomouc - Brno - Breclav - Bratislava - Rajka - Csorna - Hegyfalu - Szombathely - Redics - Lendava - Cakovec - Zagreb - Krk. Dokładnie w 10 godzin od POZ będziesz w Hegyfalu a tam masz dwa olbrzymie kompleksy basenów - aquaparki Bukfurdo i Sarvar i noclegi ok 20 EUR za DBL. Winietki: Czechy i Słowacja a w CRO opłata na bramkach.
      3. Poznań - Swiecko - Lubben - Dresden - Hof - Regensburg - Passau - Wels - Graz - Maribor - Ljubljana - Rijeka - Krk. Winietki na Austrię i Słowenię ale praktycznie cały czas od Świecka autostradą
      • Gość: K Re: poznan - krk jak jechac? IP: 195.47.201.* 17.04.09, 13:51
        czesc, dzieki za propozycje, przejrze to w AutoMapie.
        Ja osobiscie mam taki scenariusz:
        wyjazd niedziela rano
        śrem-gostyn-rawicz-legnica-lubawka-teplice-ceskie budejovice
        dwa noclegi w budejovicach

        wtorek od rana (pisze z pamieci bo w tej chwili nie mam sprzetu przy
        sobie)

        ceskie budejovice-linz-maribor-ljubljana-krk

        omijam autostrady, nastawiam sie na "malowniczosc trasy" odleglosc
        ponizej 1200 km...

        ktos jechal tak? moze zamiast c. budejovic cos w promieniu 30 km
        jest ciekawszego na dwudniowy przystanek?

        pozdrawiam
        • Gość: Seba Re: poznan - krk jak jechac? IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 14:49
          Jeśli mam coś radzić to jeśli chcesz jechać przez Czechy ustaw trasę tak aby jak
          najwięcej jechać autostradą i ekspresówkami. Na mapie Twoja trasa wydaje się
          prosta i krótka ale uwierz mi, że w Czechach jest mnóstwo wioseczek i miasteczek
          a jak jest ograniczenie do 50km/h to tam naprawdę wszyscy jadą do 50 km/h !!
          Policji dużo, radarów jeszcze więcej mandaty horrendalnie drogie. I do tego
          wszystkiego chyba najmniej logiczne oznaczenia dróg jakie widziałem w życiu.
          Bardzo trudno się połapać. Tak więc, moim zdaniem mimo ze trasa w teorii krótka
          może Cię kosztować sporo nerwów i czasu. Nie wiem czy warto. Jak się chcesz
          dowiedzieć więcej wejdź na www.cro.pl/forum
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Trzeba było od razu napisać... IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 18:10
          że o malownicze trasy Ci chodzi i omijanie autostrad. Nie potrafiłem tego wpierw
          zrozumieć, gdyż wyjeżdżając trasą z autostradami o 8 rano w 12 godzin to się nie
          ląduje w Austrii, ale Włoszech, albo prawie w Splicie.

          Osobiście uwielbiam takie podróże, więc chętnie popodróżuję z Tobę po mapie. A
          że Alpy są mi dobrze znane od Wiednia po Luzernę, to podaj jeszcze proszę, czy
          przejazd przez przełęcze jest dla Ciebie przyjemnością, koniecznością, czy mordęgą.
          Jeśli chcesz widoków i gran turismo, to popieram wstępnie przyjęty kierunek
          przez Linz. W Czechach warto zajrzeć do Budziejowic, ale tuż przed granicą z
          Austrią są dwie z pięciu Czeskich pereł, czyli Cesky Krumlov i Prachtice, a
          można i wcześniej zachaczyć o wschodnie Czechy gdzie jest jeszcze jedno takie
          miasteczko.

          Co do noclegów, to wszystko zależy od cen jakich szukasz. Poza sezonem zimowym i
          letnim, często taniej jest przenocować w Austrii już w górach, niż w Czechach.
          Przeciętnie austriacki Gasthoff to EUR 25-30, gdy w Niemczech albo Włoszech to
          50-60, a w Czechach między tymi cenami. Po prostu Alpy to ogromna infrastruktura
          turystyczna, a jesli jest to pensjonat, gdzie właściciele mieszkają, to poza
          sezonem jest pustawy.
          • Gość: Seba Re: Trzeba było od razu napisać... IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 18:41
            Włodku, wydaje mi się że troszkę dłużej to zajmie: Poznań - Boboszów kilka razy
            z zegarkiem w ręku :-) dokładnie 5 godzin prawie co do minuty (w tym 2,5h POZ -
            WRO i ok 30-40 min sam Wrocław). Boboszów - Olomouc w godzinę się nie da ! Do
            Zabreha zabierze Ci ok. 40 min i to skrótem (przez Cervena Voda, Bukovice, Horni
            Studenki, Svebohov i Rovensko). W sumie całe Czechy tą trasa około 2,5h. Suma
            sumarum po 12 godzinach mi najdalej udało się zajechać pomiędzy Zagreb a
            Karlovac, ale jak on jedzie z dzieciakami to chyba będzie kilka razy musiał
            zrobić przerwę po drodze. Więc na Krk chyba będzie trudno. Dzięki wielkie za
            skrót przez WRO. Szczególnie interesuje mnie odcinek od skrzyżowania
            Grabiszyńska / Hallera do Bielan.
            Czy w obie strony jest przejezdny tak samo ? Nie ma jakiś zakazów,
            jednokierunkówek itp ?
            Napisz proszę jeśli ten szlak masz przetestowany jakie punkty orientacyjne
            bierzesz pod uwagę jadąc od Boboszowa lub od Poznania.
            Mogę się zrewanżować skrótem na terenie Austrii jadąc od strony Kittsee /
            Bratislavy A6 dojeżdżam do A4 kierunek Budapest, i na drugim zjeżdzie (nr 43)
            zjeżdżam na drogę nr 50 kierunek Eisenstadt. Po około 20 km wskakuję na S31 a
            następnie płynnie S4 i wyskakuję na A2 juz w Wiener Neustadt ok 50 km na
            południe od Wiednia w kierunku na Graz. Pozdrawiam
            • Gość: K Re: Trzeba było od razu napisać... IP: 188.33.38.* 17.04.09, 22:44
              Wasze propozycje przanalizuje, a teraz opisze dokladnie "swoja" trase. Zdecydowalem, ze nie zaplace za czeska winiete (45 zl) bo w pierwszy dzien daje mi ona ok. 1-1,5 h czasu. Nie zaplace rowniez 35 euro za winiete slowenska. Place za winiete austriacka i place na bramce za autostrade chorwacka. Musze ominac wroclaw, bo tego miasta mam dosyc jezeli chodzi o tranzyt.
              A wiec tak:
              I dzien ok. 540 km, 11,5 h
              poznan-srem-gostyn-rawicz-legnica-jawor-kamienna gora-trutnov(cz)-hradec kralove-caslav-pacov-tabor-ceskie budejovice

              II dzien 660 km 9h
              ceskie budejovice-linz(a)-graz-vogau (autostada a9)-maribor(slo)-prtuj-krapina(cro) (drogami zwyklymi ok 60 km)-zagreb(autostrada a2)-krk (autostrada a1 i a6)

              Prosze o sprawdzenie merytoryczne :)
              • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Trzeba było od razu napisać... IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 23:20
                Tak na szybko, gdyż mi się oczy kleją ;-)

                Gość portalu: K napisał(a):
                > Wasze propozycje przanalizuje, a teraz opisze dokladnie "swoja" trase. Zdecydow
                > alem, ze nie zaplace za czeska winiete (45 zl) bo w pierwszy dzien daje mi ona
                > ok. 1-1,5 h czasu. Nie zaplace rowniez 35 euro za winiete slowenska.

                Jest winietowanie na Słowenii?

                > Place za w
                > iniete austriacka i place na bramce za autostrade chorwacka. Musze ominac
                wroclaw, bo tego miasta mam dosyc jezeli chodzi o tranzyt.

                Jak pisałem - nie rozumiem. Nigdy, nawet w godzinach szczytu, nie spędziłem w
                nim dłużej niż 45 minut. Nie ma szans by Poznań w tym czasie przebrnąć tranzytem
                w tym czasie z południa na północ. A mój skrót daje pewność poniżej 30 minut.

                Ogólna uwaga - trasa Linz - Graz jest umiarkowania ładna. Przez około 50 km
                będzie krajobrazowo interesująca, ale poza tym jest ... jak autostrada. To nie
                Tyrol, czy Alpy Lepontyńskie. Jeśli widoki, to trzeba porzucić autostradę. A
                jeśli autostradą, to szkoda czasu na Linz, gdyż do Grazu wobec trasy przez
                Wiedeń masz o niemal 100 km więcej, a dwupasmowych masz odcinek do Pragi, a
                potem już dopiero od Linzu. Nie jechałem tamtędy od końca 2002, ale wówczas to
                była znacznie wolniejsza trasa. Natomiast przez Morawy masz 100 km dwupasmowej
                od Mohelnic do Brna, a jadąc przez Słowacje (czego pewnie nie chcesz ze względu
                na winietkę) dochodzi jeszcze 130 km do Wiednia. Ale nawet jeśli pojedziesz z
                Brna do Wiednia szosą, to na tej trasie dwupasmowych będzie tyle samo, a
                oszczędzisz te 100 km szosami.
                Do tego okolice Brna-Mikulova są bardzo malownicze, są tam trzy z siedmiu
                najważniejszych zamków Czech, a do tego dla mnie dużym atutem jest to, że to
                region winiarski i wina oraz kuchnia są niezłe. No i za grosze :-)

                Za to drugi dzień po minięciu Wiednia skręciłbym na przełęcz Semmering w
                kierunku na Judenburg, żeby wjechac w góry. I stamtąd mozesz jechać autostradą
                albo pokluczyć wśród gór wzdłuż autostrady.

                > A wiec tak:
                > I dzien ok. 540 km, 11,5 h
                > poznan-srem-gostyn-rawicz-legnica-jawor-kamienna gora-trutnov(cz)-hradec kralov
                > e-caslav-pacov-tabor-ceskie budejovice

                Ponoć najlepszym skrótem Leszno-Legnica jest bezpośrednio w Lesznie jechać na
                Górę. Ale nie miałem okazji sprawdzić.

                Legnica-Jawor-Bolków zawsze wita mnie sporym zatłoczeniem, a to pogórze, więc
                droga gdzie ciężko się wyprzedza.

                Droga przez Kamienną-Hradec-Trutnov wiedzie szosami równolegle do dupasmowych
                tras. Choćbyś stracił i pół godziny w Pradze to jej ominięcie nie wyjdzie
                korzystniej, ani ze względu na cza, ani komfort podróży. Chyba musisz mi
                zdefiniować jeszcze raz czego oczekujesz od trasy.

                > II dzien 660 km 9h
                > ceskie budejovice-linz(a)-graz-vogau (autostada a9)-maribor(slo)-prtuj-krapina(
                > cro) (drogami zwyklymi ok 60 km)-zagreb(autostrada a2)-krk (autostrada a1 i a6)
                >
                > Prosze o sprawdzenie merytoryczne :)
                • Gość: Seba Re: Trzeba było od razu napisać... IP: *.icpnet.pl 18.04.09, 00:01
                  Włodku, wszystie aktualne dane na temat opłat, winiet itp. masz tu:
                  www.cro.pl/forum/viewtopic.php?t=17828&start=0
                  • wlodekzpoznania Re: Trzeba było od razu napisać... 18.04.09, 10:35
                    Ok, czyli wprowadzili dziewięć miesięcy temu. Ale najtańsza jest półroczna?
                    Pomijam już fakt, że półroczna jest droższa od rocznej szwajcarskiej. Jeśli
                    zrobili tak, to się brzydko i egoistycznie wypięli na Austriaków i Włochów
                    zrzucając na nich korytarze tranzytowe.
                    • Gość: mm Re: Trzeba było od razu napisać... IP: *.icpnet.pl 18.04.09, 20:00
                      najtańsza półroczna - by jak najwięcej zarobić na jadących do
                      Chorwacji turystach, to jasne.
                      samym Słoweńcom tylko pozazdrościć - u nas koszt przejazdu z
                      Poznania do Konina i z powrotem tylko przez tydzień jest o wiele
                      wyższy.
                      podam ciekawostkę, że planując wprowadzenie winiet słoweńskie
                      władze myślały o stworzeniu sprawiedliwego systemu - tak by płacić
                      za liczbę faktycznie przejechanych kilometrów. na czym miało to
                      technicznie polegać - wydaje mi się, że nie na go-boxach, jak dla
                      ciężarówek w Austrii, tylko na wyposażeniu wszystkich, osobowych
                      też, aut w nadajniki GPS, śledzeniu przez satelity i zapisywaniu w
                      potężnej bazie danych - tak przynajmniej tłumaczyli mi to słoweńscy
                      znajomi, przerażeni tą orwellowską perspektywą. podobno były ostre
                      protesty i zarzuty o próbę totalnej inwigilacji ludności wraz z
                      możliwością wykorzystania pozyskanych tak danych na szkodę
                      obywateli, więc pomysł ostatecznie nie przeszedł.
                      u nas pewnie by przeszedł, poczekajmy tylko na siatkę autostrad i
                      ekspresówek...
              • Gość: Seba Re: Trzeba było od razu napisać... IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 23:57
                O ile z pierwszym dniem nie dyskutuję, ponieważ to Ty decydujesz, widocznie moje
                rady Ciebie nie przekonały; to plan na dzień drugi jednak jest trochę bez sensu.
                Jeśli już jedziesz Graz - Maribor - Ptuj to płacisz za winietę 35 EUR i masz ją
                na pół roku. W takim razie tnij dalej w kierunku wybrzeża Słowenią na Ljubljanę
                i Postojną a nie jedź po drugiej stronie granicy równolegle płacąc na
                chorwackich bramkach. Bez sensu 2 razy zapłacisz za to samo. PS winiety w
                Słowenii na autostrady i drogi ekspresowe są od początku czerwca lub lipca 2008
                roku (55 - roczna i 35 - półroczna). Ponoć w te wakacje mają wprowadzić 7-lub
                10-dniowe za 15 EUR
                • Gość: K Re: Trzeba było od razu napisać... IP: 188.33.26.* 18.04.09, 09:34
                  dzieki, jestesmy coraz blizej optimum....

                  jeszcze moja uwaga do Wlodka i Seby... moje intencje sa takie zeby podzielic droge na dwie czesci po ok. 10-11h drogi (opieram sie na danych z AutoMapy, bo samochodem w tamte strony jade pierwszy raz), po drugie jade na dwa dni do Ceskich Budejovic (mam rezerwacje w hotelu), po trzecie jade na wyspe KRK, a nie do miasta KRK (kolo rafinerii), po czwarte wracjac zatrzymuje sie na 3 dni w wiedniu. po piate jade z trojka dzieci... w tym 1,5 roku i 5.

                  co do slowenii wytyczylem sobie ten odcinek (ok 50 km) zwyklymi lokalnymi drogami, zaraz za granica z chorwacja wjezdzam na ich autostrade.

                  ps. czy w tym wypadku warto kupic czeska winiete i jechac przez wrocek?
                  • Gość: Seba Re: Trzeba było od razu napisać... IP: *.icpnet.pl 18.04.09, 09:44
                    Kurt, nie ufaj do końca nawigacji, automapie itp. Słuchaj rad ludzi, którzy
                    jeżdżą tam często lub bardzo często, bo będziesz miał info z pierwszej ręki i
                    sprawdzone organoleptycznie :-) Temat przejazdu przez Słowenię jest wałkowany na
                    www.cro.pl/forum przynajmniej przez ponad rok i tam znajdziesz najświeższe dane.
                    Dla Twojej informacji: na googlemaps i viamichelin nie ma do dziś naniesionych
                    autostrad w Słowenii, które już od ponad roku funkcjonują ani też całej sieci
                    dróg w fyrtlu Słowenia - Węgry - Chorwacja k. Lendavy. I opierając się tylko na
                    navi można się sporo naciąć.
                    • wlodekzpoznania Re: Trzeba było od razu napisać... 18.04.09, 10:37
                      Których autostrad nie ma?
                  • wlodekzpoznania Re: Trzeba było od razu napisać... 18.04.09, 10:50
                    Gość portalu: K napisał(a):

                    > dzieki, jestesmy coraz blizej optimum....
                    >
                    > jeszcze moja uwaga do Wlodka i Seby... moje intencje sa takie zeby podzielic dr
                    > oge na dwie czesci po ok. 10-11h drogi (opieram sie na danych z AutoMapy, bo sa
                    > mochodem w tamte strony jade pierwszy raz),

                    Jak pisałem, nie ma potrzeby ze względu na samą drogą.

                    po drugie jade na dwa dni do Ceskic
                    > h Budejovic (mam rezerwacje w hotelu),

                    To wyjaśnia bardzo dużo. Czyżby Kovosvit? :-)

                    > po trzecie jade na wyspe KRK, a nie do m
                    > iasta KRK (kolo rafinerii),

                    Jak wyżej, polecam Starą Baskę. A poza tym łatwo się stamtąd wydostać w wiele
                    miejsc, na Rab, do Labina, Rovnij i Puli.

                    > po czwarte wracjac zatrzymuje sie na 3 dni w wiedni
                    > u.

                    I to właśnie po wczorajszym poście sobie pomyślałem - jeśli jechałbym pierwszy
                    raz, to i tak pojechałbym w jedną stronę przez Linz, a w drugą przez Wiedeń.

                    > po piate jade z trojka dzieci... w tym 1,5 roku i 5.

                    I to tez oczywiście wiele wyjaśnia, jak wcześniej pisałem, też bym planował
                    stop, ale zostałbym na noc w Alpach nie mając rezerwacji w Budziejovicach.

                    > co do slowenii wytyczylem sobie ten odcinek (ok 50 km) zwyklymi lokalnymi droga
                    > mi, zaraz za granica z chorwacja wjezdzam na ich autostrade.
                    >
                    > ps. czy w tym wypadku warto kupic czeska winiete i jechac przez wrocek?

                    Zdecydowanie polecam. Dolny Śląsk to nie Wielkopolska, by prawie kazda droga
                    była przjezdna. Robiąc jeden taki skrót stłukłem sobie kiedyś (w drodze na
                    tydzień na Istrii, Carso i Friulii) miskę olejową i naprawa sprawiła, że mój
                    wypad będzie trwał 4 dni.
                    • Gość: K Re: Trzeba było od razu napisać... IP: 188.33.46.* 18.04.09, 18:26
                      > To wyjaśnia bardzo dużo. Czyżby Kovosvit? :-)

                      nie, chyba nie.... zrobilem rezerwacje online na stronie limba.com.
                      zwykly hotelik niedaleko rynku. jeszcze nie oplacilem, wiec moge jeszcze cos zmienic w tej materii.

                      > Jak wyżej, polecam Starą Baskę. A poza tym łatwo się stamtąd wydostać w wiele
                      > miejsc, na Rab, do Labina, Rovnij i Puli.

                      my jedziemy do Malinska...

                      > I to tez oczywiście wiele wyjaśnia, jak wcześniej pisałem, też bym planował
                      > stop, ale zostałbym na noc w Alpach nie mając rezerwacji w Budziejovicach.

                      chetnie, ale nie z taka "ekipa".... spacery, muzea, piwko....

                      > Zdecydowanie polecam. Dolny Śląsk to nie Wielkopolska, by prawie kazda droga
                      > była przjezdna. Robiąc jeden taki skrót stłukłem sobie kiedyś (w drodze na
                      > tydzień na Istrii, Carso i Friulii) miskę olejową i naprawa sprawiła, że mój
                      > wypad będzie trwał 4 dni.

                      powaznie, az tak? ta droga z legnicy do granicy (z pamieci bolkow/lubawka) taka masakra? przeciez w TV trabia ze wroclaw juz nas przegonil ;) hehe
            • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Trzeba było od razu napisać... IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 22:50
              Gość portalu: Seba napisał(a):

              > Włodku, wydaje mi się że troszkę dłużej to zajmie: Poznań - Boboszów kilka razy
              > z zegarkiem w ręku :-) dokładnie 5 godzin prawie co do minuty (w tym 2,5h POZ -
              > WRO

              2h, przy bardzo dużym ruchu 2h15 (a to jest czwarta pod względem obciążenia
              trasa w kraju). Oczywiście nie liczę od siebie z domu, ale od tablicy do tablicy
              (czy z Komornikami, Wisznią Małą itd).

              > i ok 30-40 min sam Wrocław).
              Jak pisałem - Wrocławianie pewnie mają swoją Maltę i korki, ale w godzinach
              szczytu przez centrum jechałem 35 minut, najdłużej 45minut, a wieczorem, czy
              przed południem 25 minut. A jechałem wielokrotnie i to dwoma trasami, czyli koło
              Uniwerystetu i Dworca albo przy Ogrodzie Botanicznym-przez pl. Grunwaldzki-nba
              wschód od dworca.
              Od czasu uruchomienia estakady na Klecińskiej nie warto się jednak już do
              centrum zapuszczać. Korkuje sie w godzinach szczytu sama Klecińska przed i za
              Grabiszyńską, dlatego skręt w Grabiszyńską pomaga przejechać miasto szybko i
              sprawnie. Nie ma mowy, żeby Poznań z północy na południe tak szybko przejechać.

              > Boboszów - Olomouc w godzinę się nie da ! Do
              > Zabreha zabierze Ci ok. 40 min i to skrótem (przez Cervena Voda, Bukovice, Horn
              > i
              > Studenki, Svebohov i Rovensko). W sumie całe Czechy tą trasa około 2,5h.

              To musi w takim razie zależeć od tempa i stylu jazdy. Jeszcze na początku
              dekady, gdy najszybciej szło z Brna szosą na Wiedeń przez uroczy Mikulov,
              liczyłem 2h na Czechy. Po prostu. Ale teraz jadę na dwupasmowych 150-180. Do
              Olmouca jest nie najlepsza nawierzchnia, a do Brna dość kręta i krótkie wjazdy,
              dlatego do Brna 150-160, natomiast za Brnem przyspieszam.
              Nadto ja lubię górki i zakręty. Cieszę się nimi. Te kilka serpentyn wprawia mnie
              w przedsmak Alp i dalszych tras śródziemnomorskich. Do dwupasmowej z reguły
              zajmuje mi 45 minut, a do Olmouca dalsze 15. Czy moze 40/20? W każdym razie na
              te 90 km godzina mi wystarcza.

              Suma
              > sumarum po 12 godzinach mi najdalej udało się zajechać pomiędzy Zagreb a
              > Karlovac,

              No to jest niemal to samo co Udine, czy Ljubljana.

              > ale jak on jedzie z dzieciakami to chyba będzie kilka razy musiał
              > zrobić przerwę po drodze.

              A tego nie wyczytałem. To na pewno. Mój rytm dzieci zmieniły choć nie aż tak
              dramatycznie. Co 2h postój 10 minut, co 4h postój 30 minut :-) A są to maluchy,
              więc uważam, że dobrze sobie radzą. Ale na razie najwyżej 700 km jechaliśmy z
              nimi jednego dnia. I więcej bym nie chciał. Jeśli z dziećmi, to rzeczywiście z
              założenia przeznaczyłbym 2 dni na podróż i to bardzie ekstensywną, czyli wzdłuż
              autostrady, ale z postojami w ładnych miejscach i spacerami tam.
    • Gość: Włodek z Grunwaldu nocleg? w 12 h dojedziesz na miejsce bez wysiłku IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 16:22
      Trasa zajmie Ci przy spokojnej jeździe (w moim rozumieniu oznacza to sprawne
      wyprzedzanie, ale bez przekraczania prędkości 120-130 zależnie od terenu oraz
      spowalnianie innych we wsiach, gdyż i bez radarów jadę maks.70) tyle ile podaję
      dla poniższych odcinków.

      - Poznań-Wrocław 2h
      - Wrocław 20 min (było dłużej dopóki nie zbudowano estakady, a wtedy to jazda
      przez centrum była najszybsza, teraz warto jechać inaczej - niżej podaję mój skrót)
      - Wrocław-Boboszów 1h 30 min
      - Boboszów-Olmouc 1h (od Mohelnic jest dwupasmowa droga ekspresowa
      tiny.pl/zrlk)
      - Olmouc-Brno 30-40 min zależnie od tempa drogą ekspresową

      I tak w południowych Czechach jesteś raptem po 5h 30min. Jeśli wcześniej zrobisz
      sobie jedną pożądaną przerwę na 15-30 minut to jesteś tam o 14tej.

      A z Brna do Ljubljany jedziesz już autostradą kolejne 5h
      tiny.pl/zrl2
      Z Ljubljany jedziesz do Postojnej 20 minut, a stamtąd 110 km naprawdę trudnymi
      drogami (takich w Polsce nie ma)tiny.pl/zr4q więc średnie tempo 55km/h
      jest całkiem realistyczne.


      Skrót przez Wrocław
      - drogowskazy prowadzą wg tej trasy
      tiny.pl/zrlt
      ale w dwóch miejscach warto ją skorygować
      - zamiast jechać tak tiny.pl/zrl9 pojedź zaraz za marketem Marino w prawo
      tiny.pl/zrlw (z jakiegoś powodu mapsgoogle definiuje ul. Łużycką jako
      jednokierunkową, ale jeszcze w lutym nią nie była, gdyż to mój częsty skrót
      przez Wrocław, a omijany w ten sposób odcinek trasy często się korkuje).
      - zamiast jechać zgodnie z oznaczeniami tiny.pl/zrlf pojedź tak
      tiny.pl/zrl1 a ominiesz uciażliwe roboty drogowe
      Oszczędzasz 10-20 minut.
    • Gość: my z posen Re: poznan - krk jak jechac? IP: *.icpnet.pl 18.04.09, 01:13
      a po cholerę męczyć się jadąc na wakacje?
      jest tyle ładnych miejsc po drodze... i uroczych hotelików

      P.S.Jak chcesz się nie męczyć to polecam samolot (na Krk jest lotnisko,
      rafineria też)
      • Gość: my z posen Re: poznan - krk jak jechac? IP: *.icpnet.pl 18.04.09, 01:21
        podziwiam też tych, którzy jadąc na wakacje piszą nie zapłacę 45 zł za winietkę...
        brawo...
        (potem eee, Piza? tam tak drogo, Firenze? jeszcze drożej)
        • Gość: K Re: poznan - krk jak jechac? IP: 188.33.26.* 18.04.09, 08:19
          nie zaplace bo nie widze sensu, spojrz na mape. a poza tym lepiej sie bede czuc jak cos "zaoszczedze" ;)
          • kiks4 Do Kurta 76 18.04.09, 08:55
            Nie chciałem tego wczesniej pisac- ale skoro sprawa się "rypła" więc zapytam: czy musisz jechać na Krk.
            Z perspektywy Poznania i z lektury folderów reklamowych być może pobyt na wyspie wygląda romantycznie ale możesz się rozczarować.
            Chorwacja oferuje wiele miejsc dużo ciekawszych. No ale na nich nie zalatuje zapachem rafinerii naftowej.
            Choć wyznam, że ja ten zapach nawet lubię :-)
            Jeśli nie chcesz zapuszczać się daleko na południe- pomyśl o Istrii. Na wybrzeżu tego półwyspu jest bardzo dużo ośrodków wczasowych. No i ciekawostka- półwysep Istria do niedawna (do lat 50-tych ubiegłego wieku) należał do Włoch. Stąd inna nieco kultura , włoskie napisy na tablicach informacyjnych, jeśli ktoś lubi to może pogadać po włosku czy zamówić w knajpie dania włoskiej kuchni itp. Załączam "Włoski" widoczek z okna pensjonatu na Istrii, gdzie zatrzymaliśmy się na parę dni w trakcie objazdu wybrzeża chorwackiego:

            <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1752969.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/Mx7o0vUg0cHdIWUW9B.jpg" alt="widok w Karigadorze" title="widok w Karigadorze" /></a>
            • wlodekzpoznania Re: Do Kurta 76 18.04.09, 10:15
              A ile dzieli Krk od Istrii? :-) Jeśli się jedzie samochodem, to jak przejazd z
              Poznania do Międzychodu, tylko drogi "ciut" bardziej kręte.
              Na Krku jest urocze miejsce, Stara Baska, pustkowie kamieniste z przepięknym
              widokiem na Rab.
          • Gość: Johann Jorg Re: poznan - krk jak jechac? IP: *.icpnet.pl 18.04.09, 09:37
            Zaoszczędzisz na czeskiej, ale chcąc jechać tą trasą słoweńską wykupić musisz.
            Na dzień dzisiejszy nie ma żadnej możliwości bezwinietkowego przejazdu Graz -
            Maribor - Ptuj autostradą bądź drogą do niej równoległą ponieważ objęte opłatą
            jest rondo w Pesnicy pri Mariboru, na które ta bezpłatna z granicy droga
            dochodzi. Jak chcesz bez opłaty to jeszcze w Austrii musisz skierować się na
            Mureck a następnie Lenart, Ptuj i Zagrzeb. Tylko czy to ma sens ? Nadrabiasz
            kilometrów, dodatkowy czas a w CRO i tak na bramkach zapłacisz prawie tyle co
            byś za tę słoweńską winietkę wydał i miał spokój.
            • Gość: K Re: poznan - krk jak jechac? IP: 188.33.46.* 18.04.09, 18:29
              ano widzisz..... dla tego postu bylo warto zalozyc ten watek. jezeli tak jest to caly moj plan z kosztorysem o kant d*** mozna.....

              wieczorem to przanalizuje, zaczynam podczytywac portal cro.pl/forum dzieki za rekomendacje.
              • Gość: Seba Re: poznan - krk jak jechac? IP: *.icpnet.pl 18.04.09, 21:20
                Z tymi Słoweńcami jest faktycznie bajzel i trudno się połapać. Niemniej jednak
                jeśli jedziesz na Istrię to chyba warto zapłacić te 35 EUR za półroczną (lub po
                1 lipca najwyżej 2 x 15 EUR za krótkoterminowe) i bez stresu jechać z Grazu
                autostradą przez Maribor, Ljubljanę i Postojną niż się stresować objazdami
                ronda pod Mariborem albo przez Mureck albo przez Kungotę aby tarabanić się do
                Ptuja i dalej granicy z CRO w ciągu Tirów po zwykłej krajówce a po przekroczeniu
                granicy zapłacić za autostradę w Chorwacji (Trakoscan - Zagreb - Rijeka) 75 Kuna
                w jedną stronę czyli 150 w obie (ok 21 EUR) . Jeśli bys jechał do Dalmacji to
                nigdy bym Ci tej słoweńskiej autocesty nie proponował tylko rzeczywiście albo
                przez Mureck albo przez Węgry i Lendavę ale jak jedziesz na Krk to sam musisz
                sobie odpowiedzieć na pytanie czy warto.
                Ja podobnie jak Włodek bym Ci sugerował przesunąć ten nocleg z C.Budejovic
                (jeśli ci na nich tak szalenie nie zależy) gdzieś dalej na trasę i naprawdę
                polecałbym Ci przejazd przez Czechy autostradami i ekspresówkami jak najwięcej
                się da. Szkoda nerwów i czasu. Ja już od 2 lat robię sobie przystanek dokładnie
                w połowie drogi do Dalmacji w Bukfurdo na Węgrzech. tam masz olbrzymi kompleks
                basenów i napewno dzieciaki miałyby frajdę. A zajedziesz tam z Poznania w równe
                9-10 godzin. Tak więc wyjeżdżając o 6 rano to od 16ej możesz sie popluskac w
                basenach a gwarantuję Ci że Ci się tak spodoba ze zostaniesz na jeszcze jedną
                noc. I wtedy bez stresu następnego dnia w 6 godzin zajedziesz na Krk.
                • Gość: K Re: poznan - krk jak jechac? IP: 188.33.46.* 18.04.09, 21:56
                  Tak naprawde wystarczy zjechac przed tym rondem w lewo (1 km) i wyjezdzamy na "3" za rondem.... ale ja sie zdecyduje na wersje przez Mureck, dlatego ze nas intersuje architektura i muzea w pld. czechach. slonce i wode bedziemy miec w CRO. Baseny odpadaja.
                  Trzeba bedzie dac w palnik na autostradzie w A i CRO :D
                  • Gość: Johann Jorg Re: poznan - krk jak jechac? IP: *.icpnet.pl 19.04.09, 00:24
                    Nie ma takiej możliwości. Nie zjedziesz. Uwierz mi. Przetestowane :-)
      • wlodekzpoznania Re: poznan - krk jak jechac? 18.04.09, 10:10
        Nie wszyscy cenią wygodę. Dla mnie podróż samochodem to radość i cel sam w
        sobie. Nie potrafię jechać przez Alpy bez zboczenia na jakąś przełęcz. A
        pracując z Włochami niestety ze dwa razy nie mogłem, musiałem się spieszyć albo
        była zima i nie było możliwości bezpiecznego i sprawnego przejazdu przez góry. I
        to był ból :-)

        W podróżach biznesowych latanie samolotem jakoś można przeboleć. Ale jak
        poleciałem rok temu zimą na tydzień do Rzymu z rodziną, to czułem głęboki brak
        czegoś ważnego.
        • Gość: my z posen Re: poznan - krk jak jechac? IP: *.icpnet.pl 18.04.09, 10:22
          hehe, do Barcelony jechałem 5 dni, a wracałem 6
          bo lubię
          (np. drei im Weckla mit Sauerkraut w Norynberdze, albo gorącą czekoladę w
          Schaffhausen lub festiwal teatralny w Awinionie - no i wiadomo - sur le pont
          l'Avignon)
          • bassooner Re: poznan - krk jak jechac? 18.04.09, 11:53
            wpisałem tutaj
            w punkcie A - Poznań, a w punkcie B - Krk. Wyszła trasa, którą polecam. Wierzcie mi w Niemczech idzie machnąć sporo kilosów w krótkim czasie - jedziesz po prostu cały czas powyżej 150km/h i jest ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka