afro-beat
28.04.09, 21:54
Poglądy nieodosobnione.
Ja jeżdżę jednak ulicą. Zdarza się rzeczywiście, że jakiś samochód przejedzie
tak blisko, że prawie zahacza mnie lusterkiem, jednak w większości kierowcy
raczej omijają rowerzystów łukiem. Nikt przecież nie chce nikogo potrącić...
Do długiej litanii próśb należy dodać jedną, którą zrozumiałem dopiero jak
kupiłem szosę: ścieżki rowerowe z asfaltu. Nie wyobrażam sobie jechać szosą po
brukowanej ścieżce, szczególnie pozapadanej. Przykładem jest ta wzdłuż Trasy
Średnicowej (Mieszka I), gdzie mimo że samochody nie jadą tam 50kmh tylko
zdecydowanie więcej jadę ulicą. Wygodniej, równiej.