Dodaj do ulubionych

Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej

30.05.09, 15:30
Efekt ecodrivingu to spalanie średnie 7/100 (do 950 km na pełnym
baku) przy jezdzie po Warszawie. Samochód to BMW 330d z 2003 roku.
Najnowsze silniki na tej samej pojemności są jeszcze bardziej
oszczędne i można zejść nawet do 6 litrów w mieście. Oczywiście ten
silniczek i moc 204 konie (w nowym silniku 245) służy także do
zabawy nie związanej z ecodrivingiem, ale ta zabawa nie odbywa się
na publicznych drogach.
Ecodriving to więcej myślenia ze kierownicą.
Obserwuj wątek
    • Gość: CWS. Re: Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej IP: *.icpnet.pl 30.05.09, 20:29
      Tylko że przy takiej jeździe można załatwic turbinę - dlaczego o tym się nie
      mówi...?
      • Gość: Marco A nie prościej zrobic zielona falę IP: *.magma-net.pl 23.06.09, 17:32
        A poza tym: na teorii silników uczyli mnie, że najekonomiczniej jest gdy mamy te
        obroty, przy których silnik ma największy moment obrotowy. O ile pamiętam, to
        rzadko on był przy niskich obrotach.

        A tekst, że na luzie palę więcej niż na biegu to mnie po prostu rozwala! :D:D:D
        • Gość: Anty Re: A nie prościej zrobic zielona falę IP: *.zone8.bethere.co.uk 23.06.09, 19:35

          Najekonomiczniej w przeliczeniu na jeden cykl!
          Im większe obroty tym więcej cykli w jednostce czasu i większe zużycie paliwa.
        • Gość: ppp Re: A nie prościej zrobic zielona falę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 19:39
          Chodzi o hamowanie. Hamując silnikiem zużywasz 0 paliwa, bo odcinasz dopływ. Na
          luzie dopływ jest minimalny, żeby podtrzymać prace silnika. Proste?
          • Gość: _ Re: A nie prościej zrobic zielona falę IP: *.chello.pl 23.06.09, 20:00
            > Chodzi o hamowanie. Hamując silnikiem zużywasz 0 paliwa, bo odcinasz > dopływ.
            Na luzie dopływ jest minimalny, żeby podtrzymać prace
            > silnika. Proste?

            Nie :-). Wytłumacz kiedy zużycie paliwa będzie mniejsze:
            a) przy v=70 km/h wrzucam luz i po 480 m hamuję przez 20 m;
            b) z v=70 km/h przjeżdżam 460 m i hamuję silnikiem przez 40 m?
            • Gość: mkrs Re: A nie prościej zrobic zielona falę IP: 195.2.222.* 24.06.09, 01:35
              Mniejsze będzie wtedy, gdy hamujesz silnikiem na dłuższym odcinku. Poza tym w mieście w myśl zasad ecodrivingu rzadko osiągasz 70 km/h.
              • jaro_ss I podnieść ograniczenia przędkości 24.06.09, 06:13
              • Gość: _ Re: A nie prościej zrobic zielona falę IP: *.chello.pl 24.06.09, 12:15
                > Mniejsze będzie wtedy, gdy hamujesz silnikiem na dłuższym odcinku.

                Pewny jesteś? Zrób sobie eksperyment, albo zapytaj na lekcji fizyki, bo wg
                Ciebie mniej palisz jadąc szybciej :-).

                > Poza tym w mieście w myśl zasad ecodrivingu rzadko osiągasz 70 km/h.

                Odpowiedz na pytanie, a nie wymyślasz problemy - chodzi o jazdę na ludzie kontra
                jazdę ze stałą v + hamowanie silnikiem. Poza miastem już nie stosujesz zasad
                oszczędnej jazdy?
          • Gość: p Re: A nie prościej zrobic zielona falę IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 23.06.09, 20:26
            A mnie właśnie zastanawia ta kwestia odcięcia. Weźmy na tapetę popularne obecnie diesle. W starych konstrukcjach, gdzie sterowanie wtryskiem było mechaniczne, odcięcie - rzecz jasna - nie zachodzi. Silnik dostaje tyle samo paliwa ile na biegu jałowym. Jestem skłonny zaryzykować tezę, iż common rail czy inne układy sterowane elektronicznie również nie odcinają paliwa całkowicie, a jedynie zmniejszają do minimum dawkę. Gdyby faktycznie następowało całkowite odcięcie, to nie byłoby różnicy w porównaniu do wyłączonego silnika. Proponuję zatem test: rozpędzamy diesela do 70 km/h na trzecim biegu, co będzie odpowiadało prędkości obrotowej w granicach 3000 obr/min (dla większości silników w osobówkach). Za pierwszym razem puszczamy gaz i hamujemy silnikiem. Za drugim razem wyłączamy silnik. Pytanie: jak sądzicie - jakie będą efekty?
          • Gość: tadjan Re: A nie prościej zrobic zielona falę IP: *.132.rev.vline.pl 23.06.09, 20:35
            Gość portalu: ppp napisał(a):

            > Chodzi o hamowanie. Hamując silnikiem zużywasz 0 paliwa, bo
            odcinasz dopływ. Na
            > luzie dopływ jest minimalny, żeby podtrzymać prace silnika. Proste?
            -----------------
            chwila, chwila jak odetniesz dopływ paliwa to silnik zgaśnie.... i
            co dalej?
            • Gość: r. Re: A nie prościej zrobic zielona falę IP: *.4web.pl 23.06.09, 23:37
              > chwila, chwila jak odetniesz dopływ paliwa to silnik zgaśnie.... i
              > co dalej?

              Nie ,,zgaśnie'', bo wał jest napędzany od kół? A potem, gdy prędkość obrotowa
              zejdzie poniżej zadanej, ECU wróci do dawkowania paliwa.
    • Gość: inez Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej IP: *.icpnet.pl 30.05.09, 22:32
      jak ktoś po latah jazdy nie umie hamować silnikiem i nie czuje, kiedy samochód spokojnie daje sobie radę na wyższych biegach przy dość niskich obrotach to raczej zaden kurs mu już nie pomoże.


      a moze zamiast kursów eco-jazdy zrobić kursy eko-spalania? moze chociaż połowa z tych, co palą śmieci w domowych piecach zrozumiała, ze w ten sposób zasyfiają srodowisko
    • Gość: autor Re: Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.09, 09:56
      Generalnie zasady są proste:
      1. Szybko ruszać żeby jak najszybciej przejść na wyższe biegi
      2. Zawsze jeździć na najwyższym biegu jakim się da żeby samochód się nie krztusił
      3. Dojeżdżanie do świateł na biegu (a najlepiej ciągle redukować bieg na niższy,
      przy dojeżdżaniu
      4. Wyłączenie wszystkich odbiorników prądu, a najbardziej klimy, wiadomo
      5. Nie wożenie gratów, żeby nie dociążać samochodu
      6. Płynna jazda, bez duszenia gazu do oporu, bez gwałtownego hamowania, jak
      najmniej zatrzymywania się i startów

      I to tyle, to najważniejsze zasady :)
      • Gość: mtx Re: Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej IP: *.izacom.pl 31.05.09, 11:31
        Ad.6 - już wiem, czemu tylu poznańskich kierowców wjeżdża na
        skrzyżowania na "wczesnym czerwonym" ;)
        • bassooner Re: Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej 31.05.09, 22:50
          Gość portalu: mtx napisał(a):

          > Ad.6 - już wiem, czemu tylu poznańskich kierowców wjeżdża na
          > skrzyżowania na "wczesnym czerwonym" ;)
          ______________________________________________________________________
          ale za to jaka płynność... ;-)))
        • Gość: mkrs Re: Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej IP: 195.2.222.* 24.06.09, 01:38
          Zaraz, jak to? Jeszcze niedawno pod jednym z artykułów czytałem, że to nie kierowcy są winni wypadkom, tylko drogi. Proszę więc natychmiast poprawić swoją wypowiedź i napisać, że to nie kierowcy wjeżdżają na czerwonym, tylko czerwone atakuje kierowców!
    • freemanek Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej 31.05.09, 12:59
      adres www.poznan.pl/srodowisko/eco-driving nei działa....
    • Gość: taktojest Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej IP: 188.33.102.* 31.05.09, 15:31
      rozumiem, że władze Poznania zorganizowały przetarg na taką usługę
      dla mieszkańców i wygrała firma Szkoła Auto? rozumiem, że istnieją
      poważne przeszkody by taki kurs ecodrivigu stał się elementem kursu
      na prawo jazdy?
      na ochronie środowiska najlepiej się zarabia, chroni... w drugiej
      kolejności, i żeby było jasne nie mam nic przeciwko tym kursom, ba
      oby każdy poznał te parę nieskomplikowanych zasad jazdy eco, tylko
      jeżeli fiansujemy z publicznej kasy to zgodnie z zasadami
      obowiązującymi wszystkich

      może WF UM coś wie ?
    • Gość: czernobyl.zdr6j Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 11:53
      to ja bym jeszcze poprosił o wysłanie na szkolenia osoby odpowiedzialne za synchronizację sygnalizacji świetlnych świateł - na początek proponuję dowiedzieć się, co to jest "zielona fala". przykład - przejazd z mostu na Lechickiej do skrzyżowania z Mieszka I. pomiędzy światłami Lechicka/Serbska a Serbska/Wilczak, Serbska/Wilczak-Wjazd do Tesco, Serbska/Wilczak-Wjazd do Tesco-Serbska/Naramowicka, Serbska/Naramowicka-Rondo Serbska - kompletne braki synchronizacji, do tego dochodzi kompletnie niezależnie działające światło na przejściu k. Kauflandu, które blokuje pieszych właśnie wtedy, gdy Serbska jest kompletnie pusta. Wcale nie chodzi o godziny szczytu, bo każdy rozumie, że wtedy się nie da zadowolić wszystkich i ktoś postać musi, ale o pozostałe pory dnia - wtedy działa to tak samo idiotycznie; warto też wspomnieć o "inteligentnych" sygnalizacjach, które dają zielone dla jakiegoś kierunku, przepuszczają 3 auta, włącza się czerwone, wszyscy hamują i po 2 sekundach dostają znów zielone
      małym pocieszeniem jest to, że w dużej częsci miast też o "zielonej fali" mało osób słyszało
      • rysiekk111 oni sabotują Ekodriving, n.p. przez blokowanie 23.06.09, 22:07
        usprawnienia sygnalizacji poprzez instalację wskaźników czasu do
        zmiany koloru
    • kajciech Ekodebilizm 17.06.09, 13:49
      Śmieszy mnie ta caął akcja, bo wychodzi na to, że ludzie kupują
      niezle samochody a potem oszczędzaja na benzynie.
      Nie po to kupowałem auto z wykopem, żeby teraz uprawiać jakiś
      ekodebilizm. Jeżdżę bo mnie stąć, a jak mnie nie bedzie stać to nie
      będę jeździł. Wygłupiać się na pewno nie mam zamiaru
      • Gość: zuza Ekodebilizm IP: *.chello.pl 23.06.09, 17:18
        to niech Cię to nie śmieszy i nie nazywaj tego ekodebilizmem, bo po pierwsze
        inni mogą mieć odrębne zdanie i 1 czy 2 litry paliwa na 100 kilometrach mogą
        stanowić dla nich różnicę, a poza tym nie chodzi tylko o spalanie i o kieszeń
        ale też o spaliny, 20% to wielka różnica przy obecnym natężeniu ruchu, a będzie
        gorzej, więc daruj sobie ton pełen pogardy. A co do niezłych samochodów - po
        pierwsze nie wszyscy je mają, a po drugie w mieście i tak stoisz w korku i
        szpanowanie osiągami i obrotami nic nie da.
        • Gość: mkrs Re: Ekodebilizm IP: 195.2.222.* 24.06.09, 01:40
          A gdzie tam! W korku najlepiej się pierdzi wydechem ;D Takich niespełnionych maczo w autkach kupionych przez mamusię jest coraz więcej. Stoi taki palant na światłach i myśli, że stanie na czerwonym z silnikiem wkręconym na wysokie obroty zwiększa rozmiar jego przyrodzenia ;)
      • Gość: jomka Re: Ekodebilizm IP: *.fdk.airbites.pl 23.06.09, 17:59
        misiu chodzi o to że jak ja chce ekologicznie ruszyć skopa na skrzyżowaniu,
        żebyś nie tarasował mi drogi swoją super furą ;-)
      • rysiekk111 Do takich szkodników trzeba poprzez kieszeń przema 23.06.09, 22:05
        -wiać, gdyz jak widać nie pojmują jak wielce swym bliźnim szkodzą
        swą debilną..o, sorry "dynamiczną" jazdą
        konieczny jest podatek ekologiczny, ale nie taki jak ciemniaki z
        min.fin-u wysmażyły, ale dopracowany, precyzyjnie karzący za
        wszelkie szkodliwe oddziaływania na otoczenie
      • Gość: o Re: Ekodebilizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 02:44
        gdybyś chociaż trochę myślał, to odkryłbyś, że nawet jeżdżąc szybko
        furą z wykopem (czego nie jestem całkiem przeciwnikiem, o ile odbywa
        się to w granicach zdrowego rozsądku) też można zastosować elementy
        ekojazdy - jak na przykład hamowanie silnikiem, dobrze to zrobi i na
        spalanie i na układ hamulcowy - zysk podwójny. właściwie dla mnie to
        nawet nie jest ekojazda, tylko umiejętność która świadczy o klasie
        kierowcy.
    • Gość: p Re: Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 23.06.09, 18:55
      Kilka moich uwag na temat tzw. ekodrajwingu, dawniej zwanego po prostu ekonomiczną jazdą.

      1) Ja bym bardzo chciał usłyszeć wyjaśnienie tej magicznej kwestii, że samochód podczas hamowania silnikiem nie zużywa paliwa. Jak to jest możliwe? Tylko proszę mi nie podawać papki, że komputer wskazuje 0,0 litra/100 km. Byćmoże zwyczajnie nie rozumiem zasady działania silnika spalinowego.

      2) Jazda na zbyt wysokich (w sensie numeracji biegów w samochodzie, bo tak właściwie to zbyt niskich, gdyż to 1 bieg ma w istocie największe przełożenie) przełożeniach wpływa niekorzystnie na układ korbowo-tłokowy, który musi pracować pod dużym obciążeniem z małą prędkością obrotową. Skutkuje to powstawaniem wibracji, a części poddawane są większym obciążeniom. To prowadzi do szybszego zużywania się silnika. Jeśli ktoś chce jeździć ekonomicznie, należałoby się zapoznać z wykresem momentu silnika i zmieniać biegi w chwili osiągnięcia maksymalnego MO.

      3) W tym artykule zabrakło pomysłu gaszenia silnika na światłach w mieście. To już w ogóle mega pomysł. Szczególnie w dizlach, gdzie potrzeba dużego prądu rozruchowego ze względu na wysoki stopień sprężania. Takie postępowanie skutkuje szybszym zużyciem akumulatora, rozrusznika i całego silnika, którego części ruchome w chwili rozruchu poddawane są działaniu dużych sił. Na dodatek zmniejsza to płynność jazdy, z którą i tak u nas w Polsce nie jest najlepiej, ponieważ dynamiczne ruszanie ze świateł to dla znacznej części kierowców jakaś tajemna sztuka.
      • Gość: r. Re: Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej IP: *.4web.pl 23.06.09, 23:33
        > 1) Ja bym bardzo chciał usłyszeć wyjaśnienie tej magicznej kwestii, że samochód
        > podczas hamowania silnikiem nie zużywa paliwa. Jak to jest możliwe? Tylko pros
        > zę mi nie podawać papki, że komputer wskazuje 0,0 litra/100 km. Byćmoże zwyczaj
        > nie nie rozumiem zasady działania silnika spalinowego.

        Nie zrozumiałeś. ECU, przy zamkniętej przepustnicy i prędkości obrotowej
        wyższej od zadanej wyłącza wtryskiwacze. A przy okazji wskaźnik chwilowego
        zużycia paliwa oblicza je właśnie na podstawie czasu otwarcia wtryskiwaczy.

        > 2) Jazda na zbyt wysokich (w sensie numeracji biegów w samochodzie, bo tak właś
        > ciwie to zbyt niskich, gdyż to 1 bieg ma w istocie największe przełożenie) prze
        > łożeniach wpływa niekorzystnie na układ korbowo-tłokowy, który musi pracować po
        > d dużym obciążeniem z małą prędkością obrotową. Skutkuje to powstawaniem wibrac
        > ji, a części poddawane są większym obciążeniom. To prowadzi do szybszego zużywa
        > nia się silnika.

        Oczywiście, żegnajcie panewki. Ale nie stanie się to po przejechaniu 10kkm czy
        100kkm. Będzie to problemem drugiego czy trzeciego właściciela auta. Zwróć uwagę
        na to, z jaką firmą jest związana szkoła propagująca ekopie...a.

        > 3) W tym artykule zabrakło pomysłu gaszenia silnika na światłach w mieście. To
        > już w ogóle mega pomysł. Szczególnie w dizlach, gdzie potrzeba dużego prądu roz
        > ruchowego ze względu na wysoki stopień sprężania. Takie postępowanie skutkuje s
        > zybszym zużyciem akumulatora, rozrusznika i całego silnika, którego części ruch
        > ome w chwili rozruchu poddawane są działaniu dużych sił. Na dodatek zmniejsza t
        > o płynność jazdy, z którą i tak u nas w Polsce nie jest najlepiej, ponieważ dyn
        > amiczne ruszanie ze świateł to dla znacznej części kierowców jakaś tajemna sztu
        > ka.

        Od tego jest stop-and-go i tam problemów nie ma, a przynajmniej nie powinno być
        (inny aku, większy rozrusznik, właściwa logika, która pilnuje, by nie wyłączać
        nierozgrzanego silnika i wyłączać go w odpowiedniej chwili, chociaż tu jestem
        ciekaw, jaki jest stosunek trafień do chybionych wyłączeń
        • Gość: p Re: Ekojazda po poznańsku: taniej i zdrowiej IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 24.06.09, 00:24
          1) Właśnie tę informację chciałbym potwierdzić. Czy faktycznie wyłącza? Nie sądzę. Całkowite odcięcie paliwa skutkuje bądź co bądź niezbyt płynnym hamowaniem. Dodatkowo silnik powinien znacznie ucichnąć, skoro nie zachodzi detonacja mieszanki w cylindrach. Jeśli masz materiały dokładnie opisujące sposób sterowania wtryskiem paliwa, to chętnie się zapoznam.

          2) Nie tylko panewki... ale nie to jest sednem. Problem tkwi w tym czy uzyskane oszczędności są większe niż nakłady na remonty czy też zbudowanie nowego silnika. O to bowiem należy zapytać ekologów. Czy więcej szkodliwych substancji zostanie wydzielonych przy wydłużonej eksploatacji wyprodukowanych już samochodów, czy też podczas produkcji nowych.

          3) Duże są siły bezwładności części ruchomych silnika, które w ruch trzeba wprawić. Siła bezwładności podczas uruchamiania silnika powoduje większe zużycie jego części, ponieważ części te poddawane są większym obciążeniom. Skutkiem unieruchamiania silnika na każdych światłach jest kilkakrotne zwiększenie liczby cykli start-stop w czasie eksploatacji samochodu, co nie pozostanie bez wpływu na żywotność silnika. A do dynamicznego ruszania piję dlatego, że przed owym ruszeniem trzeba wtedy jeszcze silnik uruchomić, co - w przypadku wykonywania tej czynności, że tak powiem, manualnie -dodatkowo wydłuża czas postoju. Ten system sprawdzał się za komuny jak paliwa na stacjach nie było, a samochodów było kilka na jeden blok mieszkalny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka