Dodaj do ulubionych

Poznań - niskie zarobki na poziomie lubelskiego

31.05.09, 10:39
Poznan i inne miasta: zarobki.
finanse.wp.pl/gid,11174809,galeria.html?T%5Bpage%5D=8
Nie ma sie co wysmiewac ze sciany wschodniej, bo blizej nam do niej
niz do liderow typu Warszawa, Gdansk, Wroclaw- tam sie zarabia a w
Poznaniu wegetuje :D
Obserwuj wątek
    • Gość: ma Re: Poznań - niskie zarobki na poziomie lubelskie IP: *.173.6.74.tesatnet.pl 31.05.09, 10:49
      mam takie same odczucia:(bezrobocie niskie ale za to wyzysk duży...
      • Gość: Włodek z Grunwaldu nieznajomość tematu IP: *.icpnet.pl 01.06.09, 22:03
        Aglomeracja poznańska ma od lat najniższe w kraju bezrobocie, niższe od
        Trójmiasta, czy aglomeracji warszawskiej, zdecydowanie niższe od krakowskiej,
        czy śląskiej, radykalnie niższe od łódzkiej, wrocławskiej, czy szczecińskiej.
        Czy to może pozostać bez wpływu na wynagrodzenia? Niedorzeczne stwierdzenie. A
        danych w tym zestawieniu na TEN temat nie ma.
        Prezentowane dane dotyczą województw, a aglomeracja poznańska to tylko 28%
        ludności województwa. Natomiast Wlkp to powiaty jak Środa, Września, Szamotuły,
        z szerzej rozumianej aglomeracji poznańskiej, czy Leszno, Gostyń, Krotoszyn,
        Konin, KOS, czyli regiony zamożne, ale także regiony ubogie o dużym bezrobociu
        przyciągające biznes niskoprzetworzony, wymagający taniej robocizny i na niej
        się opierający jak Chodzież, Złotów, niektóre gminy na południu i wschodzie.
        Pod koniec 2008 we wrocławskiej Gazecie opublikowano zestawienie wojewódzkie z
        fragmentarycznymi danymi miast. Wojewódzkie były takie same, ale w miastach
        Warszawa, potem Katowice i Gdańsk, tuż za nimi Poznań, potem długo nic, Kraków,
        Bydgoszcz, Szczecin, Wrocław i Łódź. I spojrzeć na to trzeba tak, że połowa
        poznańskiego potencjału gospodarczego leży w Powiecie Ziemskim, gdzie osiedały
        się i osiedlają firmy, a to nie było ujęte w statystyce. Natomiast do statystyki
        Katowic dochodzi kilka kopalń dawnego Katowickiego Holdingu Węglowego, mające
        ponad dwa tysiące etatów instytuty górnictwa, przeróbki węgla, dozór górniczy,
        wszystkie na górniczych stawkach. Natomiast Trójmiasto to jeszcze wtedy czynne
        stocznie, Fosfory i Rafineria Gdańska, związkowe molochy, solidnie opłacane.
        Takiego czegoś w aglomeracji poznańskiej nie ma.

        Mity o niskich zarobkach w Poznaniu zdają się być dziełem sfrustrowanych ludzi,
        którzy albo trafiają na rówieśników, którym bardziej się tuż po studiach udało,
        albo trudno im się wykazać na rynku pracy. Kilka firm spoza Poznania narzekało
        mi, że musieli do budowania poznańskich zespołów płacić o nawet 20% więcej niż u
        siebie, a były to firmy z Trójmiasta, Wrocławia i Śląska. Ja mam podobne
        doświadczenia oferując moje poznańskie stawki handlowcom i z innych regionów kraju.
        Więc przynajmniej w biznesie w Poznaniu jest lepiej niż gdzieindziej poza
        Warszawą. Ale zaraz wyskoczy tu pewnie jakiś informatyk któremu nazmyślano, że
        będzie zarabiał we Wrocławiu, czy Gdańsku 5 tys netto w BPO.
        • Gość: jp Re: nieznajomość tematu IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.06.09, 22:22
          Jesteś bardzo kategoryczny i stanowczy w swoim twierdzeniu. A przecież każde województwo ma swoje Szamotuły i Złotów.Poza tym uważasz, że stocznie zawyżają wyniki? Skąd to przeświadczenie? Sam wylądowałem w pomorskim, bo to co mi oferowano w Wielkopolsce było albo śmieszne, albo żałosne, albo po prostu gorsze.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: nieznajomość tematu IP: *.icpnet.pl 02.06.09, 08:45
            Ja nie piszę o Twoim przypadku, piszę o zjawiskach statystycznych, a także moich
            doświadczeniach. Brak wielkich pracodawców wywodzących się z przedsiębiorstw
            państwowych z całą pewnością obniża średnie wynagrodzenia.
            • sothink Re: nieznajomość tematu 02.06.09, 21:38
              średnie zarobki są wyższe w Poznaniu, natomiast zarobki specjalistów i
              kierownictwa są trochę wyższe we Wrocławiu, a to mnie najbardziej interesuje:)

              www.bankier.pl/wiadomosc/Wynagrodzenia-w-miastach-roznej-wielkosci-w-2008-roku-1936692.html
            • Gość: jp Re: nieznajomość tematu IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.06.09, 22:37
              Napisałeś o swoich doświadczeniach, ja o swoich. Jeśli chcesz bawić się w statystyki to podaj źródło, bo pusta dyskusja nie ma sensu.
    • lili_marleen Re: Poznań - niskie zarobki na poziomie lubelskie 31.05.09, 11:34
      Sorry, ale nie rozumiem. Żyjemy w systemie niewolniczym czy co? Czy
      kontrakt jakim jest umowa o pracę wiąże kogoś dożywotnio z
      pracodawcą?

      Jak komuś przestają odpowiadać warunki - to po prostu zmienia pracę,
      nieprawdaż?
    • dobrusia_to_ja Re: Poznań - niskie zarobki na poziomie lubelskie 31.05.09, 12:43
      Nie ma to, jak naciągać fakty.
      Różnica w zarobkach między nami, a lubelskim wynosi 121,69zł na naszą
      korzyść. Opolskie jest lepsze od nas zaledwie o 0,37zł,
      zachodniopomorskie 36,18, a małopolskie 82,48, więc bliżej nam do
      nich, niż do lubelskiego.
    • pan.nikt Re: Poznań - niskie zarobki na poziomie lubelskie 01.06.09, 23:04
      a kiedy Poznań zarabiał dobrze?
      Ja nie pamietam, a już trochę żyję na tym swiecie.

      Zawsze poznańskie zarobki były w skali kraju niskie, a poziom życia dość wysoki.
      Poznaniacy lepiej potrafią gospodarować groszem i taka prawda.

      pamiętam, jeszcze za "komuny" pracowałem w Poznaniu, a tak naprawdę na Pomorzu (delegacja), miłaem jak na Poznań bardzo wyssokie wynagrodzenie (sporo ponad srednią krajową), do tego "delegację", Było niby super, ale no właśnie "niby". Bo???
      Bo w tym czasie (1986/87) studiowałem na studiach podyplomowych w Gdańsku.
      iiiiiiiiiiiiii
      i okazało sie, że z 20 studentów mojej grupy miałem NAJNIZSZE UPOSAŻENIE

      OT GŁUPI WÓŁ ROBOCZY POZNANIAK

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka