Dodaj do ulubionych

Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli

    • hardy1 Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli 24.06.09, 10:11
      Taka jest prawda. Młodzieży teraz wszystko wolno, nauczyciel
      praktycznie nic, ma związane prawem ręce. To jest "szwedzkie
      wychowanie", bezstresowe, wprowadzone na początku lat 90-tych. Tylko
      że Szwedzi wycofali się już z tego widząc jakie negatywne skutki to
      przyniosło. A u nas istnieje. Jeżeli nawet sprawa trafi pred sąd
      rodzinny to sprawy ciągną się bardzo długo lub postanowienia sa
      takie iż "podsądny" się śmieje w twarz. I tylko się rozzuchwala. "I
      co mi zrobiłeś? Nic!" to są później ich odzywki. Niestey mają rację.
      Dopóki nie zmieni się prawa to tak będzie, coraz gorzej.
      Z doświadczenia - kiedyś doprowadziłem do tego (ciągle monitując sąd)
      że chłopak dostał pobyt w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. Tylko
      że sąd zawarł w postanowieniu o obowiązku dowiezienia go tam przez
      rodziców a nie policję. Rodzice...rodzina patologiczna. Wpierw
      oczekiwanie na miejsce 2 mmiesiące. Więc chłopak dalej się "bujał".
      Jak znalazło się miejsce to oczywiście że nie mozna było zmusić
      rodziców o ten dowóz. Po miniętych dwóch terminach dowozu dyrektor
      wzmiankowanego ośrodka powiadomił że miejsca już nie ma. A chłopak
      dalej się śmiał wszystkim w nos, zwłaszcza przestrzeganiu prawa "no
      i co, no i co mi zrobiłeś? a tak mnie straszyłeś! Haha" - to były
      jego odzywki przy spotkaniach na ulicy (occzywiście chodzenie do
      szkoły miał w głębokim poważaniu). Więc sąd wychował nowego
      przestępcę już w życiu dorosłym...bo już jest w więzieniu za
      przestępstwa...
      Brak skuteczności i wymagalności prawa wychował przestępcę...
      • Gość: gość Re: nauczycielkę wyśmiali policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 08:34
        To wszystko prawda. I tak 99% patologicznych zachowań kończy się w gabinecie
        pedagoga na tzw. pogaduszce (uczeń udaje skruszonego)a zaraz po wyjściu mówi
        ....... jeszcze gorsze obelżywe słowa i gożej się zachowuje. to jak funkcjonuje
        system to jakaś paranoja. nauczyciele nic nie mogą ( co postraszą naganną z
        zachowania, czy jedynką z przedmiotu? Im to zwisa i powiewa a potem to
        nauczyciel i tak nie stawia takich not. Bo co - odgórnie nie wolno. może ktoś
        się wreszcie temu przyjrzy. Przychodza kontrole do szkół i co i nic...
        Dokumentacja pięknie wypełniona, dzienniki pedagoga jeszcze piękniejsze co to
        niby nie zrobiono no i oczywiście TEN WSPANIAŁY EFEKT- no oczywiście jest
        poprawa u ucznia( ale na papierze). Ludzie zróbcie coś z tą chołotą, podnieście
        status nauczyciela a w kraju bedzie lepiej. To nauczyciele zajmują się waszymi
        (niewychowanymi dziećmi). Oczywiście nie wszystkie. zawsze szkoda mi fajnych
        dzieci gdy znajdą się w klasie z takimi patałachami.

        Moja znajoma zgłosiła ucznia na policję to - jak wróciła to stwierdziła po jaką
        cholerę marnowała czas. policjanci stwierdzili że z uczniem bedzie rozmowa a
        potem to i tak nic mu nie zrobia . Najgorsze przypadki już mają kuratora i co
        dalej.
        Otwórzyć ośrodki dla takich czubków. Jak się żle zachowuje to na miesiąc do
        ośrodka zamkniętego. jak się poprawi to wraca a jak znowu to wyroki w
        zawieszeniu do czasu uzyskania pełnoletności i do ciupy ich.
        Giertych jedno chciał zrobić- otwiorzyć takie ośrodki. Pies z nimi niech gnoje
        tam gniją (o suchym chlebie i wodzie). Nie będziemy płacić z naszych podatków na
        taki chłam.
        Ten nasz kraj to schodzi na psy, a prawo to bezprawie. Słyszymy codziennie o
        aferach korupcyjnych i co - jak tyczą się jakiejś osoby publicznej to wszystko
        jest ok a sprawa umożona. A jak chłopaka za brak biletu tramwajowego zamknęłi i
        pobili to było też ok. Takie prawo dla wybranych.
    • Gość: cqqwe Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 10:47
      Po co się tym przejmować ? I tak kto mądrzejszy to wyjedzie do bardziej
      cywilizowanych krajów, byle dalej od tego polskiego syfu.
    • monster1972 nie ma to jak bezstresowe wychowanie;) 24.06.09, 10:47
      za klapsa można trafić do pierdla...

      a pozniej rosną takie smiecie... przekonane o swojej absolutnej
      bezkarnosci


      widze takich pod swoim blokiem... 10 lat temu małe dzieci.. teraz
      po prostu banda rozpuszczonych szczeniaków... kur.. kur.. spier..
      kurr... itp.. to najważniejsze słowa, ktorymi się posługują...
      wiele wiecej nie znają, bo książek to nie czyta, sensownych
      programow w TV nie oglada

      tylko VIVA i inne tego typu ogłupiacze + komorki z muzyczkami
      granymi przez komórkowie pierdzące głosniczki..

      oj, rośnie nam przyszłość narodu... rośnie aż "miło" popatrzeć



      Polak-ateista


    • Gość: gertka Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli IP: 141.189.251.* 24.06.09, 10:53
      Też kiedyś pracowałam w szkole. Żaden uczeń nigdy mi nie ubliżał, z
      wieloma mam kontakt do dziś, choć już nie pracuję w szkole od 5 lat.
      Ostatnio zdarzyło mi się, że młody człowiek biegł za mną na ulicy,
      żeby się ze mną przywitać - wstyd mi było, bo go nie poznałam, ale
      cóż, gdy go uczyłam miał 12 lat, a teraz to 20 letni mężczyzna...
      W państwowej szkole nie raz się zdarzyło, że uczeń, nawet z mojej
      klasy naubliżał innemu nauczycielowi. Różnica między mną, a
      tymi "męczonymi" nauczycielami polegała na tym, że ja te dzieciaki
      od pierwszej do ostatniej lekcji traktowałam Z SZACUNKIEM.
      Niezależnie od ich zdolności, bystrości, braku kultury, czy
      wykształcenia i poziomu intelektualnego rodziców.
      W mojej pracy nie stosowałam kar i nagród - tylko i wyłącznie
      KONSEKWENCJE i ZASADY. Dzięki temu - dzieciaki wiedziały, że jak
      dostają ode mnie 1, to ona jest konsekwencją tego, że np. nie
      odrobiły pracy domowej, a nie tego, że ja mam tego dnia zły humor,
      bo rano pokłóciłam się z mężem...
      Uważam, że dzieciaki w szkole (a uczyłam też w gimnazjum) są trochę,
      jak lustro - oddają nam to, co my im dajemy. Te panie, którym
      młodzież ubliżała najcześciej nienawidziły tego, co robią, nie
      lubiły tych dzieciaków - nie z jakiegoś powodu, ot dla zasady.
      Zawsze chciały "wyrównać" dzieci do jakiegoś z góry ustalonego
      poziomu.
      To my dorośli kształtujemy młodzież i mówiąc o "złej młodzieży"
      tylko sobie wystawiamy świadectwo.
      • Gość: JoannaP. Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.09, 11:55
        Nic dodać, nic ująć...Życzliwość, szacunek, uśmiech, poczucie humoru i mnóstwo
        empatii z jednej strony, a konsekwencja i klarowne zasady- z drugiej. Nic
        więcej. Czasem trzeba się przemęczyć i poczekać na efekty, ale tak to właśnie
        działa. Pozdrawiam.
      • Gość: Renata Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: 81.210.21.* 09.07.09, 18:01
        zgadzam się, ale pamiętaj o jednostkach patologicznych, które musi szkoła
        przyjąć. O uczniach kompletnie zdemoralizowanych, którzy mają w czterech
        literach to, że Ty okazujesz mu szacunek.
    • anna22290 Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli 24.06.09, 11:03
      zgadzam sie ze mlodziez trzeba czasami ukrucic nie moze byc
      postawiny znak calkowitej rownosci pomiedzy doroslymi ludzmi i
      nastolatkami bo pozniej bedzie tak jak w Niemczech gdzie mieszkam
      wszystko wolno a wladze nie potrafia teraz tego opanowac choc od
      paru lat jest juz swiadomosc ze ta droga calkowitej wolnosci dla
      mlodziezy nie jest dobra aby nie bylo tak w Polsce
      • lmblmb Brednie wypisujesz o Niemczech! 25.06.09, 08:39
        anna22290 napisała:

        > zgadzam sie ze mlodziez trzeba czasami ukrucic nie moze byc
        > postawiny znak calkowitej rownosci pomiedzy doroslymi ludzmi i
        > nastolatkami bo pozniej bedzie tak jak w Niemczech gdzie mieszkam
        > wszystko wolno a wladze nie potrafia teraz tego opanowac

        CZEGO opanować? Wyższej kultury osobistej, również wśród dzieci tzw. "roboli"?

        Mieszkam w jednym z najgorszych miejsc w Niemczech, gdzie kopalnie są zamykane,
        mieszkają tu sami robotnicy, a bezrobocie w mojej wiosce wynosi... 44,5%. Mimo
        tego "typy spod ciemnej gwiazdy" mówią mi dzień dobry. Mój syn chodzi do
        lokalnej szkoły, obserwując tamte dzieci również stwierdzam wyższą kulturę
        osobistą.

        > choc od paru lat jest juz swiadomosc ze ta droga calkowitej
        > wolnosci dla mlodziezy nie jest dobra aby nie bylo tak w Polsce

        Skąd takie teksty wyciągnełaś pozostanie dla mnie tajemnicą.

        Jestem nauczycielem akademickim i do młodzieży w Niemczech mam większy szacunek
        niż do ich rówieśników w Polsce. Niemcowi dasz zadanie, to zrobi, a nie
        skopiuje. W Polsce to był standard. Kontrol ce, kontrol fau, i opracowanie będę
        miał.

        Bzdury wypisujesz i tyle.
    • nowak11 A policjanci niech się wezmą do roboty... 24.06.09, 11:13
      ...a nie za "wyjaśnianie statystyk"!
      • Gość: bykx Re: A policjanci niech się wezmą do roboty... IP: *.retsat1.com.pl 24.06.09, 11:39
        A wypieprzyć takie dziadostwo z gimnazjów i do roboty na budowę
        cegły dzwigać to zaraz im się odechce dowcipów i chamstwa. Wspaniała
        przyszłość i duma z narodu będzie z takich elementów a i gospodarka
        zyska a nie jeszcze łożyć z budzetu państwa na taki element co to
        pustka w głowie tylko zapalić, zaćpać i porozrabiać z nudów w
        szkole. Coraz więcej tego dziadostwa-to topiero będzie chluba dla
        Polski
    • brofran Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli 24.06.09, 11:34
      Prawo karne musi obejmować takze małolatów , bo rodzice nie zawsze ponosza tu
      winę . Tzw trudna młodziez musi czuć odrobinę strachu przed wykroczeniami . A
      kary to oczywiscie powinny byc dostosowane do wieku - nie więzienie lecz
      roboty publiczne pod szyldem " resocjalizacja " takie jak sprzatanie lasów ,
      terenów miejskich , malowanie szpecących grafiti, sadzenie drzewek itp. No i
      obowiazkowo umieszczenie portretu na gazetce szkolnej , wraz z odpowiednim
      opisem . PRECZ Z OCHRONĄ DANYCH OSOBOWYCH !!!
    • Gość: stefan Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 11:45
      Dla wszystkich zwolenników tego idiotyzmu, które się nazywa "bezstresowe
      wychowanie" polecam serial "Ballada o Januszku". Niech sobie obejrzą, do czego
      to prowadzi.
      Ja też swego czasu parę razy w d... dostałem i dzisiaj raczej jestem za to
      rodzicom wdzięcznym. Przynajmniej mam wpojone, że pewnych rzeczy robić nie
      wolno, że są pewne normy i zasady. A że nie zawsze na mnie perswazja słowna
      działała, to trzeba było mi przylać. I bardzo dobrze, bo dzisiaj nie muszę się
      wstydzić za to, co robię w życiu i jak żyję. Pozdrawiam.
    • Gość: walizkawspomnien Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.pools.arcor-ip.net 24.06.09, 13:16
      Uczniowie agresywni, to nic innego jak odreagowanie kataklizmow
      rodzinnych, czyli agresje werbalne, maltretowanie, molestowanie na
      innych. Nauczyciel, ktory ma problemy z uczniami tez byl ofiara
      swoich domowych "wychowawcow". Lancuszki krzywd.:(Czym sie
      podniecac? No chyba, ze chodzi o polityczne zagrywki i mocowania.
    • josef_miejski Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel 24.06.09, 16:27
      lechujarek napisał:

      > Dziecku wolno przyłożyć globusem w łeb.
      > Dorosłemu nie wolno dać dziecku nawet klapsa.
      > To skąd to zdziwienie że takie rezultaty?

      Pracuje od 30 lat z dziecmi, które uderzyly.
      W 100% przypadków te dzieci tez zostaly uderzone albo byly swiadkami bicia
      rodzenstwa (lub jego przyjaciela).
      Nie natrafilem na zaden przypadek agresji dziecka w stylu "wali globusem w
      nauczyciela" z normalnej rodziny, gdzie "klaps" jest ewentualnie tylko
      nieprzyjemnym wspomnieniem rodziców. Kto sam bije, produkuje najczesciej... tez
      bijacych.
    • Gość: przypadek Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 16:29
      proponuję wam obejrzeć film "Postep po szwedzku - fronda"
      video.google.com/videoplay?docid=-1293826645608734184
      ja tu nie winie dzieci to dorośli wprowadzają idiotyczne prawa
      dopiero jak dzieci zaczynają z tych praw korzystać rodzi się zdziwienie


    • wspieracz Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli 24.06.09, 20:16
      sprawa karna zakończona dozorem kuratora to niewielka pociecha, ale otwiera drogę do założenia sprawy cywilnej o zadośćuczynienie np w formie pieniężnej.
    • Gość: kaskada Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 22:13
      Orwell i Rok 1984... Kto czytał, ten wie.
    • jagrudz Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli 24.06.09, 22:49
      Podobno tego aby dzieci byly bezkarne żądali nasi politykierzy a nawet
      ustanowili ustawy zabraniające karania szczególnie do 16-lat,to są teraz
      skutki.Zniesienie takich zakazów jak przebywanie mlodocianym po określonej
      godzinie na ulicy bo jest demokracja ale tego też trzeba uczyć, ale sami
      politykierzy nie wiedzą jak z tej demokracji kożystać dlatego jest w Polsce
      taki balagan!
      • Gość: icp Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.icpnet.pl 24.06.09, 23:08
        Teraz w szkołach nie wolno nawet dziecka na apelu wyczytać za złe zachowanie, bo
        to tłamsi jego psychikę.
    • passepartout80 Jak to w końcu jest z polską szkołą 24.06.09, 22:58
      Bo z jednej strony są takie opowieści jak te w GW o jakichś młodych
      psycholach. Ja chodziłam do podstawówki i liceum straaasznie dawno (studia
      skończyłam 11 lat temu). Pamiętam z liceum, że nawet jak się szło wysikać w
      czasie lekcji to trzeba się było grzecznie zapytać, czy można. Akty poważnych
      niesubordynacji kończyły się na dywaniku u Dyrektorki (co miało swoje dalsze
      konsekwencje) z lżejszymi nauczyciele radzili sobie bez większych problemów.
      Delikwent miał świadomość, ze może licealnej edukacji nie zakończyć. Mega
      obciachem było powtarzanie klasy.
      To skąd teraz takie ekscesy? I nie mówcie mi, ze to dlatego, ze dzieci się nie
      bije (bo to dopiero rosną pokręceni zawodnicy). Ja myślę, ze dlatego ze się
      olewa i hoduje, a nie wychowuje. Idę o zakład, że ta młoda bandyteria jest
      hodowana przed telewizorem, bez minimalnego wysiłku rodziców, którzy i tak
      mają gdzieś.
      Jest druga strona medalu. Nauczyciele. Nie da się zwolnić choćby byli
      najbardziej nieudaczni i chamscy. Nie promuje się tych, którzy z sukcesami
      uczą dzieciaki. Wszyscy-i ci dobrzy i ci beznadziejni mają po równo. Mam
      czasem wrażenie, że do zawodu nauczyciela obowiązuje selekcja negatywna. Nie
      da się gdzie indziej to się idzie na pedagogikę (tu przepraszam wszystkich
      tych, dla których to pasja-jest Was niewiele) albo na uniwersyteckie kierunki
      pedagogiczne. I wszystko to razem daje efekt.
      Wiecie, co swoje dzieciaki poślę do szkoły prywatnej. Zresztą już są w
      systemie prywatnej edukacji.
      Nie ze snobizmu, nie z chęci chronienia przed wszystkim tylko, żeby nie
      musiały być w tej dżungli nieudolnych i kiepskich nauczycieli i młodych bandytów.
      • Gość: gertka Re: Jak to w końcu jest z polską szkołą IP: 141.189.251.* 25.06.09, 10:25
        Do zawodu nauczyciela obowiązuje selekcja negatywna, ale muszę Cię
        rozczarować - dotyczy to też szkół prywatnych... Wiem, bo pracowałam
        najpierw w państwowej szkole, a potem kolejno w 3 prywatnych. Tylko
        jedna z tych prywatnych miała grono, które faktycznie kształciło,
        jak trzeba. Właśnie kształciło, a nie edukowało czy wychowywało, bo
        nawet wychowanie to nie wszystko (mnie się kojarzy nieco z tresurą,
        podczas gdy kształcenie jest dla mnie czymś bardziej całościową -
        procesem w którym dba się i o wiedzę i o postawę i o zachowanie).
        Nie pracuję w szkole od 5 lat, bo dla mnie działania pozorowane, gdy
        dorośli przyzwalają młodzieży na nieakceptowalne społecznie
        zachowania, po to, by zdobyć sobie "popularność" są nieakceptowalne.
        Pracowałam w szkole z ludźmi, którzy nie mieli innego pomysłu na
        życie, a wcale nie lubili tego, co robią.
        Dzieciaki i młodzież potrzebują zasad i konsekwencji. Potrzebują
        przewodnika, a nie sędziego i kata. Dorośli, którzy to im właśnie
        dają cieszą się szacunkiem i nie doświadczają obelg czy chamskiego
        traktowania - wręcz przeciwnie. Szacunek wobec drugiego człowieka
        jest postawą "zaraźliwą" - przynajmniej w relacjach nauczyciel -
        uczeń. Sprawdziłam to na sobie, bo szanując młodzież, której
        kształcenie mnie powierzono, w zamian uzyskałam właśnie pełną
        szacunku postawę wobec mnie.
        Jedyne za czym tęsknię teraz, to kontakt z młodzieżą. Bo wiele się
        od nich można nauczyć i cudnie jest patrzeć, jak poznają świat, jak
        go chłoną...
    • nehsa Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli 26.06.09, 17:48
      Soilidarność, czyli wzajemna życzliwa współpraca, jest minimalnym dowodem sprawiedliwego postępowania, i które jest jednoczesnie dowodem, że mamy do czynienia z człowiekiem. Z podanych przykładów agresywnych zachowań, że sprawcami jest człekokształtne ścierwo, a nie ludzie. Takie ścierwo, powinno za naukę płacić. A jak nie chce, to won ze szkoły. Nigdy nie powinno otrzymać prawa jazdy, nigdy móc kandydować na jakiekolwiek funkcje publiczne, nigdy być wspomagane z funduszy publicznych. Izolacja, ograniczenie wolności. "Chama duś, jak się zesra to go puść."
    • mikolajleszczynski Brawo ministrze Giertychu 01.07.09, 21:37
      Brawo ministrze Giertychu! Bardzo dobrze, że wprowadziłeś takie
      prawo, że nie wolno podnieść ręki na nauczyciela. Bo Twoja
      następniczka, znajducha co kozie spod ogona wypadła, Katarzyna Hall,
      co ma bachory z dwóch małżeństw potrafiła jedynie wykreślić
      obowiązek czytania lektur, zastępując go jedynie słusznym angielskim
      dla wszystkich jak ruski kibinimać za komuny! Ci...a głupia!
      • Gość: gossccc.... Re: Brawo ministrze Giertychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 08:44
        pani Hall to naprawdę osoba która powinna zająć sie czymś innym. zero
        profesjonalizmu. Dali jej stołek bo ten akurat był wolny. Jak by dali Ministra
        finansów czy Zdrowia to też by mówiła że się na tym zna. To co się dzieje w
        oświacie to skandal. Tworzymy sztuczne statystyki a studenci sa obecnie na
        poziomie kiedysiejszej klasy 2 liceum. Pani minister niech zwolni miejsce i da
        go komuś kto obecnie pracuje w szkole. Może kiedyś pracowali ale za innych
        czasów. A teraz to już się nie pamięta jak to jest być zwykłym nauczycielem. Jak
        to mówia punkt myślenia zmienia sie od punktu siedzenia.
        BRAWO!
        Teraz gó...arze mogą wszystko. Może Pani Minister wyśle swoje dzieci do pracy w
        szkole. O kochani. Zobaczycie jakie dobre czasy by nastały. wspaniałe reformy,
        kary dla uczniów a szkoła wreszcie byłaby normalna.
    • Gość: aaat15 Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli IP: *.sotn.cable.ntl.com 09.07.09, 20:36
      Po wyroku poprawczaka bachor ma spaskudzona kartoteke niekarlności. Później
      problemy ze znaleźeniem studiów i pracy.Może jednak rodzice wcześniej o tym
      pomyślą i "przetłumaczą" pociechą co to wychowanie.
    • talking_head Wzięli na serio zalecenia Jurasa:"Róbta co chceta" 09.07.09, 21:16
      No to i robią. Przez 20 minionych lat środowisko "GWno Prawdy"
      i całe tabuny postepowców wychowanych na jej lekturze dokonało
      spustoszenia w głowach młodzieży. Młodzież została ograbiona z
      autorytetów, żulia w rodzaju Owsiaka czy mądrasy takie jak Sroda
      wmówiły jej że największym wrogiem są rodzice i szkoła, nie trzeba
      było długo czekać na efekty.
    • peosyn winien jest światowy trend i... 09.07.09, 22:10
      Rodzice nastawieni na konsumpcję po zbyt ciężkiej pracy;
      bezkarny internet;
      głupie media z telewizyjnymi chłamami,wszędzie terror, mord, gwałt,
      seks wszystkich z wszystkim,łatwość dostępu do tych bezeceństw,-nic
      normalnego nic co by można pokazać jako wzór poprawności zachowania;
      narkotyki i alkohol (policja i handel udają głupów czerpiąc z tego
      zyski);
      moralność chrześcijańska i kościół spasowały i zeszły do podziemia
      (murzyn zrobił swoje) jako nikomu niepotrzebny balast;
      obezwładnieni nauczyciele bez powołania i szacunku do samych siebie
      i bez możlwości karania nawet nie mówię o cielesnym;
      ośmieszanie patriotyzmu ,Boga i Kościoła-propagowanie obojętności
      jeśli nie nienawiści do tych pojęć (biedny samotny Giertych w walce
      z wiatrakami-nieopacznie tym przyczynił się do zwycięstwa PO);
      brak możliwości sensownego zajęcia po lekcjach (sport to tylko szmal
      i doping, jak zabawa do dyskoteka nastolatków do białego rana!-
      to SKĄD te dzieci mają brać przykład?
      Czyż nie jest to świadome zniewalanie dzieci i młodzieży ,by móc w
      przyszłości bezkarnie później manipulować bezwolnym i bezrozumnym
      dorosłym społeczeństwem?
      Czy wy tego nie widzicie?To jest trend ŚWIATOWY!!!Bijmy na alarm!!!
      Pogonić tą hołotę (liberałów,libertynów,żydomasonerię,itp.tu niech
      każdy doda co uważa) do diabła ,gdzie jej miejsce.
    • Gość: Offspring Lipiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 00:03
      Czyli sezon ogórkowy...
    • polak_kr Bicie pasem zawsze pomaga 10.07.09, 00:31
      tylko kary cielesne i terror pomaga wymusić właściwą postawę.
      • Gość: bez_bicia Re: Bicie pasem zawsze pomaga IP: *.chello.pl 11.07.09, 11:59
        jesteś strasznym człowiekiem i mam nadzieję, że nie masz dzieci.
        jeśli od małego się dziecku wszczepia odpowiednie wartości, uczy szacunku dla
        innych, wpaja pasję zdobywania wiedzy i pomaga mu rozwijać zainteresowania, to
        potem nie trzeba go bić. jeśli od małego sadza się je przed telewizorem i nie
        dba o jego rozwój, nie rozmawia, nie uczy, nie zachęca do książek, nie pokazuje
        świata, to potem rośnie na prymitywa. a prymitywni rodzice wymuszają
        posłuszeństwo pasem, bo nie umieli wychować wrażliwego, uczciwego człowieka, gdy
        dziecko było jeszcze na tyle małe, że mama i tata byli dla niego największym
        autorytetem. tylko wtedy jest już za późno. bicie może wymusić posłuch wobec
        ojca jako silniejszego, ale pół godziny później wściekły, upokorzony, zbity
        dzieciak pójdzie stłuc słabszego kolegę, podpalić kota czy coś zdemolować.
        cieszę się, że moi rodzice nie byli tacy, jak ty. że mój mądry tata zaszczepił
        we mnie pęd do wiedzy. że mama zawsze miała czas na rozmowę, nawet tą
        najtrudniejszą. dzięki temu udało mi się przeżyć okres liceum i studiów
        imprezując jak większość moich rówieśników, ale nie popadając w twarde narkotyki
        albo w konflikt z prawem, nie zaciążając itp., tylko skończyć studia, nauczyć
        się kilku języków obcych, zdobyć wspaniałą pracę i rozpocząć fajne, szczęśliwe,
        samodzielne życie. teraz z wielkim zdziwieniem patrzę na otaczające mnie zewsząd
        chamstwo, agresję, rozwiązywanie problemów krzykiem i przemocą. ja mam swoich
        przyjaciół, swoją pracę, którą uwielbiam, swoje pasje, które rozwijam... i
        jestem szczęśliwa. a jeśli będę miała dziecko, to wiem już, jak warto je
        wychować i na bicie nie będzie tam miejsca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka