Dodaj do ulubionych

Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie.

29.06.09, 13:37
Mieszkam w okolicach osiedla Kopernika, pracuję w Plewiskach.
Co chwilę dzisiaj przelatują F16. Żona własnie napisała, że przed
chwilą F16 obudził i bardzo przestraszył nasze 5-miesięczne dziecko
(na spacerze w Parku Raszyńskim).
Natomiast ja w pracy muszę przerywać rozmowy z klientami jak
przelatują.
Przecież nie mieszkam ani nie pracuje przy lotnisku, jakim prawem
one przylatują nad osiedla i zakłócają spokój? Czy jestesmy zupełnie
bezsilni? Jakim prawem wojskowi robią co chcą?
Obserwuj wątek
    • Gość: arecki Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: 87.204.181.* 29.06.09, 13:48
      Bo mają nas w dupie? Bo ludzie nie potrafią się zorganizować i ich
      wywalić? Bo to Polska?

      Sądzę, że wszystkie powyższe są prawdziwe.
    • Gość: Piccolo_Jr Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.icpnet.pl 29.06.09, 17:41
      Lotnisko było tam od dawna. Samoloty też wcześniej latały. Żeby
      Poznań był poligonem to raczej nie widzę. No cóż pozostaje wam się
      wyprowadzić tylko sobie miasta bez lotniska poszukajcie żebyście się
      samolotów nie bali (a cywilne też czasem nad głową latają mimo że
      lotnisko z drugiej strony miasta - aczkolwiek mnie to nie
      przeszkadza) :P
      • Gość: L_C_K Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 18:26
        Po1: Zabudowa na Górczynie powstawała przed rokiem 1942, podobnie jak pierwsze domy na Raszynie (os Kopernika)
        Po2: Raszyn i Plewiska są 10 kilometrów od pasa startowego na Krzesinach, więc nie rozumiem czemu samoloty nie wznoszą się pod większym kątem lub po starcie nie skręcają na południe. Nie wiem czy zauważyłeś, ale nie o Marlewie tu mowa.
        Po3. W Berlinie główne lotnisko powstaje za miastem (Berlin-Brandenburg). Berlin Tempelhof został niedawno zlikwidowany, a ztcw dni Tegla również są policzone.
      • michmaj Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 29.06.09, 22:32
        Panie Piccolo_Jr: chyba Pan nie przeczytał mojego postu, co niestety jest typowe dla użytkowników każdego forum.
        Lotnisko było według Pana gdzie? Na Kopernika?
        Tak jak napisał użytkownik L_C_K - Górczyn i Grunwald są starsze niż lotnisko. Kopernika, Raszyn czy Plewiska są 10 km od lotniska w Krzesinach. Zresztą trudno znaleźć obszar Poznania na tyle oddalony żeby nie latały nad nim F16. Latają nad Ratajami. Czasem nawet latają nad Winogradami. A nad wyżej wymienionymi obszarami latają w sezonie po kilka razy dziennie, ale jak się ma małe dziecko to nawet jeden raz jest za dużo, bo dźwięk jest jakby budynek się walił, a na dworze jeszcze gorzej.
        Teksty typu "mi nie przeszkadza" są dla mnie niezrozumiałe. Bo jedni lubią puszczać głośno muzykę, a inni radio maryja, a jednak zdecydowana większość uważa, że są granice hałasu i uciążliwości których nie należy przekraczać i tak samo mówi prawo. Jak zrobi się czasem lekko głośniejszą imprezę to sąsiedzi dzwonią na policję i ta faktycznie przyjeżdża. F16 są wielokrotnie głośniejsze od jakiejkolwiek domowej imprezy i nie ma gdzie tego zgłosić.
        • Gość: Piccolo_Jr Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.echostar.pl 29.06.09, 22:57
          Oczywiście że niespecjalnie trudziłem się czytaniem tego postu bo nie trawię
          takich mięczaków (pu...ies ;) co płaczą bo im samolocik za oknem trochę hałasu
          robi albo motocykl czy inny tramwaj przejeżdżający ulicą. Ludzkość się strasznie
          miękka przez ostatnie lata zrobiła...
          Ja jakoś się nie marzę jak mi cywilne Boeingi Airbusy czy inne ATR-y nad głową
          na ratajach przelatują. Swoją droga nad starym miastem też lecą bo taką mają
          ścieżkę podejścia - to rozumiem że zamknijmy Ławicę bo stare miasto było
          wcześniej a samoloty też tamtędy lecą...
          • cozano Lotnisko wojskowe jest elementem miasta? 01.07.09, 01:48
            Trzeba byc rzeczywiscie albo fetyszysta militariow, albo wojskowym pracujacym na
            lotnisku, zeby twierdzic, ze lotnisko wojskowe wybudowane dla potrzeb
            Focke-Wulfa przez Niemcow w czasie II WS, jest nieodlacznym elementem
            infrastruktury miasta sluzacym jego mieszkancom.
            • lukask73 Fetyszysta militariów 01.07.09, 15:34
              > Trzeba byc rzeczywiscie albo fetyszysta militariow, albo wojskowym

              Sądzę, że raczej wojskowym. Fetyszysta wiedziałby, że hałas
              powodowany przez samoloty cywilne jest drobnym ułamkiem tego, co
              potrafi zrobić F16. Ja pracuję na Junikowie i podczas tych kozackich
              przelotów rozmowy prowadzić się nie da, mimo okien zamkniętych.
    • Gość: marek.es Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 20:16
      Ile lotów dziennie jest?
    • conena Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 29.06.09, 22:35
      Poniedziałek, w poniedziałek ja nie mogę bo
      Bo jadę na poligon
      A we wtorek, a we wtorek ja nie mogę bo
      Bo jadę na poligon
      W środę, w czwartek, w środę w czwartek ja nie mogę bo
      Bo jadę na poligon
      Za to w piątek, za to w piątek też nie mogę bo
      Bo jadę na poligon, na poligon

      odsiebie.com/pokaz/2140207---716f.html
    • pan.nikt Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 29.06.09, 22:53
      napisałem już dziesiątki razy.
      Lotniskojest stare, ale miasto się rozwija.
      Na świecie likwiduje się dziesiątki lotnik, gdzie w oklice "weszło" miasto.
      (Berlin, Londyn itd itd)
      I to likwiduje się lotiska cywilne.

      A MY, Nasze rzad za miliardy złotych modernizowały lotnisko WOJSKOWE w wielkim mieście.
      Bzdura do kwardratu.
      Jest tylko pytanie, KTO I JAKI MIAŁ W TYM INTERES??

      A jest tyle pięknych lokalizacji.
      Powidz, Malbork, ..........

      Wczorajszy wypadek (Kraków) wiele mówi o lotniskach w centrum miasta.(a to tylko "aeroklub"
      • cozano Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 01.07.09, 01:57
        Dla szefowstwa i personelu lotniska z pewnoscia sympatyczniejsze jest mieszkanie
        w miescie niz gdzie w jakiejs gluszy.
    • marek.es Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 29.06.09, 23:29
      Mieszkam przy Strzeleckiej. Codziennie od 4:48 przelatują mi pod
      oknami tramwaje nr 2,3 (w weekendy nie)i 9. Co Twoim zdaniem mam
      zrobić?
      • pan.nikt Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 29.06.09, 23:39
        ŻARTUJ, żARTUJ
        Śmiech to zdrowie.
        Mo przed oknami przejeżdża codziennie setki karetek, strażaków i policji na sygnale (tu, tak mają,że byle co i syrena), ale to nie to samo co samolot, a w dodatku potencjalne zagrożenie awarią, że nie powiem wojną
        • stypendysta Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 30.06.09, 00:10
          To nie bardzo jest do śmiechu. Jakiś miesiąc temu na osi ul. 28 Czerwca przeleciały w kierunku miasta dwa F-16. Nie jest to dla nas na Dębcu nic dziwnego, ale tym razem leciały na wysokości ok. 100 metrów, skrzydło w skrzydło - ot tak na oko w odległości maks. 3-5 metrów. I tu pytanie - czy takie ewolucje nasi dzielni piloci muszą ćwiczyć nad miastem?
          • Gość: marek.es Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 07:04
            Fajny masz widok. Aparat i rób zdjęcia! A pilotom-cześć!
        • pan.nikt Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 30.06.09, 00:19
          .
          powiem więcej Moi śp dziadkowie mieszkali 50 m od torów kolejowych (a torów było ze czterdzieści) w poblizu ważnej stacji kolejowej w rejonie Warszawy.
          I powim Ci tak.
          Jak pojechałem do dziadków, to pierwszą noc NIE SPAŁEM, ale następne już bez problemu, mimo lupu tupu, tupu.
          Hałas to jedno, z tym mozna jakoś żyć, ale potencjalne zagrożenie wypadkiem, albo wojną, to dużo poważniejsza sprawa.

          JAKIŚ WYSOKI WOJSKOWY POIGRAŁ Z ŻYCIEM POZNANIAKÓW i tyle
          • pan.nikt Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 30.06.09, 00:21
            AHA i nie mów mi, że wojna to "bajka", no bo jeżeli bajka, to po co nam te F16?
            Żeby kilku "chłopców" miało "radochę" za miliony dolarów???
          • Gość: Piccolo_Jr Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.echostar.pl 30.06.09, 00:28
            pan.nikt napisał:

            > Hałas to jedno, z tym mozna jakoś żyć, ale potencjalne zagrożenie wypadkiem, al
            > bo wojną, to dużo poważniejsza sprawa.
            >
            > JAKIŚ WYSOKI WOJSKOWY POIGRAŁ Z ŻYCIEM POZNANIAKÓW i tyle

            Ale pierdy opowiadasz. Zagrożenie wypadkiem to takie samo czy nawet większe w
            przypadku samolotów cywilnych jest z racji dużej częstotliwości lotów. Poza tym
            zabroń może jeszcze samochodów i motocykli w mieście bo od tych sporo więcej Ci
            grozi niestety.
            A w przypadku wojny jeszcze raz powtórzę - miasto Poznań z lotniskiem wojskowym
            czy bez zostanie zniszczone. Istnieje tu przynajmniej 10 - 20 celów
            strategicznych także w centrum miasta (że nie wspomnę o tym że Ławica też
            została by zaatakowana, a Krzesiny będąc lotniskiem cywilnym w czasie wojny z
            pewnością zostały by zbombardowane) więc argument nietrafiony moim zdaniem.
            • pan.nikt Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 30.06.09, 00:35
              oooooooooooo "Pan Generał się odezwał"

              i drobiazg.
              Zagrożony wypadkiem jesteś nawet idąc pieszo.
              Tylko kwestia kalkulacji zysków i strat.
              "Lotnisko cywilne, to wygoda dla setek tysięcy. lotnisko wojskowe, to wygoda dla kilku generałów".
              W dodatku wypadków samolotów wojskowych (często skrzętnie ukrywanych) jest więcej niż wypadków samolotów cywilnych. (nie mówię o jakiś antkach, czy czesnach)
              • Gość: Piccolo_Jr Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.echostar.pl 30.06.09, 00:55
                Oczywiście że zagrożony jesteś też wypadkiem idąc pieszo. Ale proszę porównaj mi
                ile osób w ciągu ostatnich 20 lat straciło życie w Poznaniu lub okolicach z
                powodu wypadku samolotu wojskowego, samolotu cywilnego a wypadku z udziałem
                samochodu, motocykla bądź innego środka transportu kołowego...
                Sorry gregory ale mimo wszystko samolot to znacznie bezpieczniejsze urządzenie.
                Poza tym zawsze bawi mnie że delikatnie mówiąc niezbyt inteligentni ludzie
                zawsze uważają że samoloty a szczególnie wojskowe sprowadzają zagrożenie nad
                miastem bo mogą spaść i kogoś zabić w katastrofie lotniczej. Dziwne że mimo że
                wszyscy zdajemy sobie sprawę z nieuchronności np wypadków samochodowych nikt nie
                uważa żeby zakazać ruchu samochodowego w mieście (a i pod tramwaj też można
                wpaść co już kilka osób w naszym mieście pozbawiło życia ;)
                Swoją drogą ciekawe że już jakoś nie odniosłeś się do zwiększonego twoim naiwnym
                zdaniem zagrożenia dla miasta w czasie wojny. Czyżbyś zrozumiał że miasto i tak
                zostałoby zaatakowane bez względu jaki typ lotniska by się przy nim znajdował a
                co gorsza bez względu na to czy mielibyśmy lotnisko czy nie ;P
                • Gość: L_C_K Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 11:14
                  Gość portalu: Piccolo_Jr napisał(a):
                  wszyscy zdajemy sobie sprawę z nieuchronności np wypadków samochodowych nikt nie
                  > uważa żeby zakazać ruchu samochodowego w mieście

                  L_C_K Mylisz się. Po to buduje się obwodnice miast, aby ruch (głównie ciężki) z niego wyprowadzić. Przecież S11 mogła by iść przez Stary Rynek, bliżej i wygodniej nie? Jednak dla konfortu mieszkańców została wytyczona 5-10 km za granicą miasta. W Nl czy D zamyka się dla samochodów całe śródmieścia lub tworzy strefy "tempo 30", tworząc ułatwienia dla rowerów i tramwajów. W przypadku kolei stosuje się specjalne podkłady tłumiące hałas o kilka decybeli. Producenci aut prześcigają się w coraz cichszych silnikach, chyba jest jakiś powód tych kosztownych działań?
                  PS Ciekawe ile drożej wyniesie nas budowa nowego lotniska cywilnego, które zastąpi Ławicę od potencjalnych kosztów przebudowy Krzesin na lotnisko cywilne. Lotnisk wojskowych na Pomorzu (gęstość zaludnienia 70 os na kmkw) nie brakowało.
                  • Gość: Piccolo_Jr Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.icpnet.pl 30.06.09, 12:09


                    A to ci ciekawostka. Czyli rozumiem że wypychanie ruchu tranzytowego
                    na obwodnice miast (których swoją drogą w Poznaniu zupełnie nie ma
                    oprócz autostradowej) kolega uważa za zakaz ruchu w mieście -
                    porażająca logika...
                    Inna sprawa że za ewentualne przeniesienie lotniska wojskowego
                    (nawet jeśli komukolwiek udałoby się to w końcu przeforsować to
                    nastąpiłoby to za minimum 30 do 50 lat) również zapłacimy my -
                    podatnicy, no ale pewne osoby nie zdają sobie z tego sprawy. W
                    obecne lotnisko wojskowe zostały już wpompowane olbrzymie pieniądze
                    na dostosowanie go do najnowszych posiadanych maszyn i wymogów NATO.
                    Przenosiny lotniska wojskowego w inne miejsce wiązałyby się z
                    wydaniem takich samych jeśli nie większych środków na modernizację
                    lotniska i okolicznej infrastruktury plus wydanie kolejnych
                    pieniędzy na przystosowanie Krzesin do lotów pasażerskich. To
                    niestety olbrzymie pieniądze i nikt na taki układ nie pójdzie.
                    • Gość: L_C_K Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 22:26
                      Ruch pojazdów ciężkich jest najbardziej uciążliwy. Stąd jego wyprowadzanie za miasto. Przecież taki "TIR" mógłby jechać 10km krócej przez centrum, wszak stosując Twoje zasady mieszkańcy Winograd, Śródki, wiedzieli, że jak są drogi to jadą po nich samochody w tym ciężarówki? Po co miasto zabroniło wieżdżać pojazdom o masie 16T+ na terenie całych dzielnic? Przecież drogi były wcześniej niż większość domów. Po co na osiedlowych ulicach jest tempo 30? Co do obwodnic to niedługo powstanie (właściwie już powstaje) zachodnia część, więc Twój argument "w Poznaniu zupełnie nie ma oprócz autostradowej" za trzy lata będzie nieaktualny. We Freibugru Bryzygowskim całe centrum jest wyłączone z ruchu samochodowego, a drogę z Wilingen przeprowadzono tunelem pod miastem, chociaż przedrożyło to inwestycje. Paryż ma ambitny plan zmniejszenia ruchu samochodowego aż o 40%, przyczyna- uwolnienie mieszkańców od hałasu i spalin.
                      Inna sprawa, nie taniej bylo by przebudować w 2000r lotnisko np w Swidwinie do standardów NATO? albo w Słupsku, a Krzesiny sprzedać samorządowi? (inna sprawa, ze znając nasze włądze pewnie by zaspały moment) Ile mniej kosztowna była by adaptacja Krzesin na potrzeby cywilne w roku 2000 niż obecnie budowa lotniska 20km za Poznaniem? Ile mieszkańcy miasta wydadzą więcej na benzynę, jak lotnisko powstanie 25km za miastem? Ile lotnisk wojskowych zostało zamkniętych w latach 1990-2009?, które znajdowały się na obszarach powiatu, gdzie gęstość zaludnienia wynosiła mniej niż 60 os na km kw.? W którą stronę w razie potrzeby można rozwbudować lotnisko na Krzesinach, aby nie powodować kolejnogo konfliktu z miastem? Ostatnie pytanie. Czy Krzesiny przed rokiem 2000 były największą bazą lotniczą w Polsce?
                      PS mój dom jest ponad 15 km od lotniska Poznań-Krzesiny.
                    • lukask73 Och, tyle wydaliśmy pieniędzy! 01.07.09, 15:40
                      > W obecne lotnisko wojskowe zostały już wpompowane
                      > olbrzymie pieniądze

                      Dokładnie tak samo mówili generałowie o Twierdzy Poznań - co trzeba
                      podkreślić - nie mającą żadnej funkcji oprócz koszarowej i
                      magazynowej. Na szczęście na pocz. XX w. w końcu znalazł się ktoś
                      odważny i podjął jedyną słuszną decyzję: fortyfikacje należy
                      rozebrać, bo ludzie i miasto są ważniejsi.
          • stypendysta Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 30.06.09, 02:02
            pan.nikt napisał:

            > Hałas to jedno, z tym mozna jakoś żyć, ale potencjalne zagrożenie wypadkiem, al
            > bo wojną, to dużo poważniejsza sprawa.

            I to jest właśnie istota problemu. W opisanym przeze mnie przypadku na trasie samolotów kreciły się śmieszki, kawki, gawrony i kołujące w stadkach gołębie (a tych nad miastem jest sporo). Mielonka z nich w turbinach to pestka, ale bloki mieszkalne znajdujące się poniżej - już nie. Można sobie wyobrazić skutki wypadku (awarii) tylko jednego z tych F-16, gdy przy tych prędkościach, wysokości i odległości maszyn każde zachwianie może byc nieobliczalne w skutkach.
          • energy52 Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 30.06.09, 14:26
            Panie Nikt.
            Sądzę, że gdybyś zgłębił temat poruszający kwestie wszystkiego co lata nad
            naszymi głowami i nie mam tu na myśli jedynie obiektów startujących z Krzesin
            czy też Ławicy, ale wszystko to co lata w obrębie miasta na wysokościach, na
            których trzeba wysiłku by coś, z ziemi, dostrzec to zrozumiałbyś, że samolot to
            najbezpieczniejszy środek lokomocji ( również w wojskowej wersji ).
            Wojna? Człowieku co to za argument? Jak ktoś słusznie zauważył, w przypadku
            wojny, zostalibyśmy zbombardowani bez względu na to czy mamy w granicach miasta
            lotnisko czy też nie.
            A hałas? Cóż, jak słyszę tych wszystkich pieniaczy z Marlewa i okolic, którzy
            postawili, w pełnej świadomości, chaty w sąsiedztwie lotniska to chce mi się
            rzygać. Moim zdaniem tu nie chodzi o hałas tylko o kasę, coś na wzór kilku
            mieszkańców Zielińca, którzy swego czasu próbowali na zasadzie protestów zrobić
            z VW deal swego życia, kiedy wyczuli, że jest możliwość wyrwania kasy większej
            niż się należy.
            W mieście jest głośno, nie tylko za sprawą samolotów.
            • Gość: arecki Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: 87.204.181.* 30.06.09, 19:31
              Widzę, że miałeś ochotę się wypowiedzieć, ale niekoniecznie na
              temat. Typowa polska zawiść, zaraz Marlewo, krzykacze itd.
              Autor wątku pisał o Plewiskach i Raszynie, czy sądzisz, że nie ma
              prawa do ciszy? I nie wracaj do Twoich bzdurnych argumentów o
              Marlewie.
              A co do wojny - jeśli na Krzesiny przeniesiono by lotnisko cywilne
              to chociaż okolice Ławicy nie będą zbombardowane - wystarczająca
              ilość istnień jako argument?
              • energy52 Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 30.06.09, 19:47
                Owszem, miałem coś do powiedzenia.
                Rzygać mi się chce jak czytam narzekania mieszkańca 600 tysięcznego
                miasta, któremu jest w nim za głośno. Jak często
                przelatują "Jastrzębie" nad naszymi głowami, że jest to bardziej
                uciążliwe niż setki innych hałasów emitowanych przez
                samochody,tramwaje,robotników na budowie i kupe innych źródeł?
                Gdyby nie było bazy w Krzesinach i związanych z jej istnieniem lotów
                to na co by marudził? Woda w rurach zbyt głośno płynie?
                Taki jest urok mieszkania w mieście, niestety. Ja dotychczasową
                część życia mieszkałem w oklicach Franowa gdzie przez 24 godziny na
                dobę hałasowały mi pociągi z pobliskiej stacji ( a jest to stacja
                dużą jeśli się nie orientujesz ) i przez myśl mi nie przeszło żeby
                wylewać swoje smutki, z tym faktem związane, na forum. Po prostu,
                chcesz mieć ciszę mieszkasz na wsi, z dala od cywilizacji. Tak to
                już jest. Coś za coś.
                Nie rozumiem zarzutu o zawiść z mojej strony w kontekście Marlewa?
                Po prostu uważam, że mieszkający tam ludzie próbują ugrać dobrą
                kasę. Przecież większość z tamtejszych pieniaczy stawiała swoje domu
                wiele lat po powstaniu lotniska.
                • Gość: arecki Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: 87.204.181.* 01.07.09, 10:04
                  Oj miotasz się w swojej zawiści.

                  Piszesz:"setki innych hałasów emitowanych przez
                  samochody,tramwaje,robotników na budowie"
                  Zgasza się, może i przeszkadzają, ale samochody i tramwaje to
                  standard dla miasta, robotnicy budują coś dla nas - rozwój,
                  rozumiesz to słowo? A F-16 z rozwojem nie ma nic wspólnego.

                  Piszesz: "chcesz mieć ciszę mieszkasz na wsi, z dala od cywilizacji".
                  Ciekawe, a Marlewo, Koninko, Robakowo, Gądki, Borówiec to nie jest
                  wieś? Więc się zdecyduj, czy cisza ma być na wsi, czy nie ma być...

                  A co do Marlewa i okolic: rozmawiałeś z nimi? pozwy do sądu były
                  tylko ostatecznością - wszyscy by woleli, aby lotnisko po prostu
                  zniknęło i żeby znowu mogli cieszyć się ciszą. I nie pisz, że kiedyś
                  latały tam MIGi, bo w latach 1995-2004 nie latały a w planie
                  zagospodarowania nie było mowy o lotnisku.
                  • energy52 Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 01.07.09, 13:45
                    Gość portalu: arecki napisał(a):

                    > Oj miotasz się w swojej zawiści.

                    Racz mi wytłumaczyć stosowanie przez ciebie pojęcia "zawiść" bo po kolejnym
                    razie zacznę podejrzewać,ze używasz slów których znaczenia nie znasz lub nie
                    wiesz kiedy warto owe słowa stosować.
                    >
                    > Piszesz:"setki innych hałasów emitowanych przez
                    > samochody,tramwaje,robotników na budowie"
                    > Zgasza się, może i przeszkadzają, ale samochody i tramwaje to
                    > standard dla miasta, robotnicy budują coś dla nas - rozwój,
                    > rozumiesz to słowo? A F-16 z rozwojem nie ma nic wspólnego.

                    Oczywiście, i dlatego rozwija się też nasza armia; min.kupując nowe samoloty i,
                    zgodnie z wszelką logiką, latając na nich. Twoje/nasze bezpieczeństwo to również
                    coś "dla nas". Gdyby nie latały to zapewne pojawiłby się ogólnonarodowy lament
                    nas sensem zakupu czegoś z czego się nie korzysta.
                    >
                    > Piszesz: "chcesz mieć ciszę mieszkasz na wsi, z dala od cywilizacji".
                    > Ciekawe, a Marlewo, Koninko, Robakowo, Gądki, Borówiec to nie jest
                    > wieś? Więc się zdecyduj, czy cisza ma być na wsi, czy nie ma być...

                    Z całą pewnością były to kiedyś wioski, ale jestem przekonany, że ich rozwój
                    sprawił, iż obecnie traktowane mogą być jako dzielnica dużego miasta (
                    sypialnia, jak wolisz ). Więc nie podniecaj się zbytnio, sugerując rzekome
                    niezdecydowanie. Jeśli nie widzisz różnicy między takim Borówcem a wioską X
                    oddaloną od Poznania o powiedzmy 30/40 km, to musisz być naprawdę ciężkim
                    przypadkiem.

                    > A co do Marlewa i okolic: rozmawiałeś z nimi? pozwy do sądu były
                    > tylko ostatecznością - wszyscy by woleli, aby lotnisko po prostu
                    > zniknęło i żeby znowu mogli cieszyć się ciszą. I nie pisz, że kiedyś
                    > latały tam MIGi, bo w latach 1995-2004 nie latały a w planie
                    > zagospodarowania nie było mowy o lotnisku.

                    Owszem, mam w Marlewie rodzinę. Ja też bym wolał, żeby w niedalekim sąsiedztwie
                    mojego domu nie jeździły np.tramwaje, które potrafią też hałasować, ale zdaję
                    sobie sprawę, że mieszkanie w mieście nosi za sobą tyle samo udogodnień co
                    powodów do frustracji. I żyję z tym, bo w pełni świadomie kupiłem mieszkanie,
                    wiedząc jakie mam sąsiedztwo, czego się spodziewać i na co liczyć. Dokładnie tak
                    samo zrobili ludzie z okolić lotniska, którzy stawiali, w większości przypadków,
                    chaty przy czynnym lotnisku. Co gorsza stawiali w czasach kiedy o dyskusjach z
                    wojskiem i próbach wypracowania choćby najmniejszego kompromisu mowy nie było. I
                    teraz co? Wojsko ma się wyprowadzić, bo ktoś postanowił, że mu hałas
                    przeszkadza? To może mieszkańcy zamieszkujący okolice zajezdni tramwajowych,
                    stacji kolejowych i ruchliwych dróg też powinni zażądać wyprowadzki hałaśliwych
                    sąsiadów?

                    Żeby Ci nie podnosić ciśnienia, o MIG-ach nie wspomnę. Słyszałeś natomiast jak
                    hałasuje inny cud radzieckiej techniki SU 27?

                    • Gość: arecki Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: 87.204.181.* 01.07.09, 15:46
                      Nasza dyskusja nic nie wniesie do tematu od którego wszystko się
                      zaczęło, ale ja tak jak Ty nie umiem odpuścić...

                      Zgodnie ze słownikiem ZAWIŚĆ to "uczucie silnej niechęci do osoby,
                      której się czegoś zazdrości"
                      Z Twoich wypowiedzi wynika, że zazdrościsz ludziom z Marlewa i
                      okolic ewentualnych odszkodowań. Oczywiście nie napisałeś tego
                      wprost, ale skoro tak bardzo i wielokrotnie ich krytykujesz coś musi
                      być na rzeczy.

                      Armia to rozwój powiadasz. Samoloty z zagranicy, częsci zamienne z
                      zagranicy, szkolenia za granicą. Jakoś nie widzę tu zysku dla naszej
                      gospodarki i rozwoju. Może paliwo nasze, więc chcociaż trochę akcyzy
                      z tego jest. Pewnie by jakieś marudzenie było, że stoją w hangarach,
                      ale raczej mniejsze niż gdy latają.

                      [...]mogą być jako dzielnica dużego miasta[...] ale mi fajnie, nagle
                      przeniosłem się do części Poznania. Jutro chyba pojadę do pracy
                      tramwajem i jego hałas mi nie będzie przeszkadzał. Aleś wymyślił,
                      ale sam sobie w kolano strzelasz - z tego wynika, że baza nie jest
                      pod Poznaniem, ale może być traktowana jako część dużego miasta.....

                      [...]stawiali w czasach kiedy o dyskusjach z
                      wojskiem i próbach wypracowania choćby najmniejszego kompromisu mowy
                      nie było[...] OK, tu masz rację, wszyscy którzy stawiali domy po
                      wprowadzeniu strefy ograniczonego użytkowania to pieniacze i nie
                      mają prawa do odszkodowań, ale Ci co stawiali przed grudniem 2003,
                      czyli przed rozporządzeniem nr 40/07 mają pełne prawo do odszkodowań
                      za ograniczenia w użytkowniu swojej własności.
                      • energy52 Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 01.07.09, 16:26
                        Gość portalu: arecki napisał(a):

                        > Nasza dyskusja nic nie wniesie do tematu od którego wszystko się
                        > zaczęło, ale ja tak jak Ty nie umiem odpuścić...

                        Widzisz jakie to fascynujące ;-)
                        >
                        > Zgodnie ze słownikiem ZAWIŚĆ to "uczucie silnej niechęci do osoby,
                        > której się czegoś zazdrości"
                        > Z Twoich wypowiedzi wynika, że zazdrościsz ludziom z Marlewa i
                        > okolic ewentualnych odszkodowań. Oczywiście nie napisałeś tego
                        > wprost, ale skoro tak bardzo i wielokrotnie ich krytykujesz coś
                        musi
                        > być na rzeczy.

                        Rzeczywiście, fakt, że uważam iż robią aktualnie z siebie głupków
                        ewidentnie wskazuje na to, że im czegoś ( czyt.odszkodowań )
                        zazdroszczę. Twoje twierdzenie jest nie popartę żadną moją
                        wypowiedzią, w której odniósłbym się do jakiejkolwiek formy
                        zazdrości. Idąc Twoim tokiem rozumowania, czyli wyciągając wnioski
                        tzw. "z dupy" mogę wywnioskować z każdego Twojego zdania, że
                        chadzasz w bieliźnie swojej żony/dziewczyny ( właściwe sobie
                        zaznacz ). Przecież też nie powiedziałeś tego wprost a nawet zapewne
                        zaprzeczysz, czyli ... "coś będzie musiało być na rzeczy".
                        Gwoli ścisłości, to nie zazdrość a współczucie jest mi bliższe.
                        >
                        > Armia to rozwój powiadasz. Samoloty z zagranicy, częsci zamienne z
                        > zagranicy, szkolenia za granicą. Jakoś nie widzę tu zysku dla
                        naszej
                        > gospodarki i rozwoju. Może paliwo nasze, więc chcociaż trochę
                        akcyzy
                        > z tego jest. Pewnie by jakieś marudzenie było, że stoją w
                        hangarach,
                        > ale raczej mniejsze niż gdy latają.

                        Myślisz, że rozwój to tylko korzyści materialne? Mylisz się.
                        szczególnie w przypadku wojska.
                        >
                        > [...]mogą być jako dzielnica dużego miasta[...] ale mi fajnie,
                        nagle
                        > przeniosłem się do części Poznania. Jutro chyba pojadę do pracy
                        > tramwajem i jego hałas mi nie będzie przeszkadzał. Aleś wymyślił,
                        > ale sam sobie w kolano strzelasz - z tego wynika, że baza nie jest
                        > pod Poznaniem, ale może być traktowana jako część dużego
                        miasta.....

                        Sorry, zgubiłem się. Pijesz do tego, że zasugerowałem Ci pewną
                        istniejącą różnicę między "wsią" Borówiec będącą nią tylko z nazwy a
                        każdą inną wioską zlokalizowaną w dalszej odległości od miejskiego
                        zgiełku? Wyjedź kilkadziesiąt kilometrów za miasto, skręć z głównej
                        drogi i zobacz na czym polega różnica.
                        >
                        > [...]stawiali w czasach kiedy o dyskusjach z
                        > wojskiem i próbach wypracowania choćby najmniejszego kompromisu
                        mowy
                        > nie było[...] OK, tu masz rację, wszyscy którzy stawiali domy po
                        > wprowadzeniu strefy ograniczonego użytkowania to pieniacze i nie
                        > mają prawa do odszkodowań, ale Ci co stawiali przed grudniem 2003,
                        > czyli przed rozporządzeniem nr 40/07 mają pełne prawo do
                        odszkodowań
                        > za ograniczenia w użytkowniu swojej własności.

                        Z jakiej racji? Ktoś ich zmusił do takiej lokalizacji swoich
                        przyszłych domów? To nie jest dla mnie żaden argument. Tak poważna
                        decyzja jak stawianie własnego domu powinna być naprawdę solidnie
                        przemyślana. Zatem, kolejny raz powtarzam, jeśli ktoś w pełni
                        świadomy stawia dom w pobliżu CZYNNEGO lotniska robi to na własne
                        ryzyko.


                        A co do myśli przewodniej tego wątku ( w sensie cierpień autora
                        postu, któremu "F-16" latają nad głową ), uważam, że częstotliwość
                        lotów naprawdę nie jest na tyle uciążliwa, biorąc pod uwagę
                        codzienne przyjmowanie ponaprzeciętnych dawek decybeli, nie mających
                        nic wspólnego z samolotami, na terenie tak dużego miasta jak Poznań.




                        • Gość: arecki Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: 87.204.181.* 01.07.09, 22:24
                          Skoro fascynujące to bawimy się dalej.

                          Zostawmy bieliznę mojej żony a skupmy sie na uczuciach. Teraz litość
                          jest dominującym u Ciebie uczuciem, a jakie będzie, gdyby dostali
                          swoje odszkodowania. Co prawda to nierealne, ale gdyby... Złość, na
                          pewno, poczucie niesprawiedliwości, też a na końcu zazdrość, że im
                          się udało a Twoja stacja kolejowa daje Ci tylko hałas.

                          Jeśli pisząc korzyści materialne miałeś na myśli wygodę, pewien
                          poziom funkcjonalny miasta itd to OK, a w przypadku wojska a
                          konkretnie naszych pilotów to jakie korzyści? Poczucie
                          bezpieczeństwa? Chyba nie, skoro tyle osób obawia się katastrofy,
                          ataku obcego mocarstwa na lotnisko i przy okazji miasto. Może nie
                          mają racji, ale takie jest odczuwanie posiadania bazy w Poznaniu.
                          Jakie korzyści Twoim zdaniem przynosi nam posiadanie eFek16 w
                          mieście?

                          Kolejny temat: wioskowatość wsi. Borówiec jest wsią, czy nie jest? Z
                          nazwy jest, z ilości mieszkańców - być może, czy ilośc elementu
                          napływowego ma znaczenie - nie sądzę. Ma sołtysa a nie wójta, czy
                          burmistrza - jest wsią. Mieszkam na wsi, chcę ciszy a eFki lataja
                          poza swoimi korytarzami. Czyli korzyści z mieszkania na wsi nie ma,
                          ciszy nie ma a "miastowych" uciech również.

                          Lotnisko przed 2003 rokiem było czynne tylko nieużywane, nawet w
                          planach zagospodarowania chyba z 1994 roku miało go nie być. Więc
                          jeśli ktoś w 2000 roku kupił w tym cichym miejscu działkę, nie
                          mówiąc już o dalszych mimo wszystko wsiach to ma prawo do
                          poszanowania jego własności.
                          • energy52 Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 02.07.09, 08:57
                            Gość portalu: arecki napisał(a):

                            > Skoro fascynujące to bawimy się dalej.
                            >
                            > Zostawmy bieliznę mojej żony a skupmy sie na uczuciach. Teraz litość
                            > jest dominującym u Ciebie uczuciem, a jakie będzie, gdyby dostali
                            > swoje odszkodowania. Co prawda to nierealne, ale gdyby... Złość, na
                            > pewno, poczucie niesprawiedliwości, też a na końcu zazdrość, że im
                            > się udało a Twoja stacja kolejowa daje Ci tylko hałas.

                            Zazdrość? Nie sądzę. Czego mam zazdrościć tym biednym ludziom? Chyba nie faktu,
                            że muszą się wynieść ze swoich domów, w wybudowanie których włożyli spory kawał
                            swego życia, swoich pieniędzy i poświęcenia. Sądzę bowiem, że istotą całej walki
                            z wojskiem jest "wyrwanie" odszkodowania w takiej sumie żeby wyprowadzka w
                            miejsce spokojniejsze była opłacalna a nie tylko zainkasowanie pewnej kwoty w
                            ramach zadośćuczynienia, bo wówczas samoloty latać nie przestaną. I wobec faktu
                            jak wielkie pieniądze zostały wpakowane w Krzesiny jedyną rzeczą na którą mogą
                            liczyć pobliscy mieszkańcy jest właśnie kasa, bo chyba nikt przy zdrowych
                            zmysłach nie sądzi, że sama baza zostanie zamknięta.

                            > Jeśli pisząc korzyści materialne miałeś na myśli wygodę, pewien
                            > poziom funkcjonalny miasta itd to OK, a w przypadku wojska a
                            > konkretnie naszych pilotów to jakie korzyści? Poczucie
                            > bezpieczeństwa? Chyba nie, skoro tyle osób obawia się katastrofy,
                            > ataku obcego mocarstwa na lotnisko i przy okazji miasto. Może nie
                            > mają racji, ale takie jest odczuwanie posiadania bazy w Poznaniu.
                            > Jakie korzyści Twoim zdaniem przynosi nam posiadanie eFek16 w
                            > mieście?

                            Korzyści polegają na wyposażeniu polskiej armii w samoloty nowszej generacji niż
                            dotychczas oraz stworzeniu dla nich bazy o światowym standardzie. Żyjemy
                            niestety w kraju, w którym bez względu na lokalizację takiej bazy, nigdy nie
                            unikniemy głosów krytyki i niezadowolenia. Sądzisz, że gdyby "postawić"
                            wszystkie F-16 w Powidzu to tamtejsi mieszkańcy nie protestowaliby? Przecież tam
                            jest park krajobrazowy, setki jeśli nie tysiące domków letniskowych oraz
                            miejsce, w którym ludzie najzwyczajniej spędzają wakacje, długie weekendy etc.
                            Sądzisz, że byliby zadowoleni? Nie żądaliby odszkodowań za hałas? Nie wierzę.
                            Prawda jest taka, powtarzam, że obojętnie gdzie powstanie i będzie funkcjonować
                            baza, to i tak znajdą się ludzie niezadowoleni z jej sąsiedztwa. Pytasz dlaczego
                            w Poznaniu? A dlaczego w Powidzu czy innym miejscu gotowym przyjąć te samoloty?

                            > Kolejny temat: wioskowatość wsi. Borówiec jest wsią, czy nie jest? Z
                            > nazwy jest, z ilości mieszkańców - być może, czy ilośc elementu
                            > napływowego ma znaczenie - nie sądzę. Ma sołtysa a nie wójta, czy
                            > burmistrza - jest wsią. Mieszkam na wsi, chcę ciszy a eFki lataja
                            > poza swoimi korytarzami. Czyli korzyści z mieszkania na wsi nie ma,
                            > ciszy nie ma a "miastowych" uciech również.

                            Dziwi Cię, że latają tam samoloty skoro, zapewne świadomie, zamieszkałeś w
                            miejscu bliskim lotnisku wojskowemu? Z całym szacunkiem dla Borówca - to bardzo
                            urokliwe miejsce, ale czy zamieszkując tam naprawdę nie brałeś pod uwagę, że
                            mogą Ci przeszkadzać samoloty?
                            Moim zdaniem Borówiec ma mało wspólnego z wsią, pomimo, jak mówisz, nazwy,
                            "posiadania" sołtysa etc.
                            No i na jakiej podstawie sądzisz, że samoloty latają poza korytarzami?

                            > Lotnisko przed 2003 rokiem było czynne tylko nieużywane, nawet w
                            > planach zagospodarowania chyba z 1994 roku miało go nie być. Więc
                            > jeśli ktoś w 2000 roku kupił w tym cichym miejscu działkę, nie
                            > mówiąc już o dalszych mimo wszystko wsiach to ma prawo do
                            > poszanowania jego własności.

                            I tu się mylisz, lotnisko było i czynne i używane. W połowie lat 90-tych
                            chodziłem to XVI L.O. w Krzesinach i zapewniam Cię, że zdarzało się, iż
                            momentami nie można było prowadzić lekcji taki był hałas lądujących i
                            startujących MIG-ów. I nie działo się to incydentalnie ale w sposób ciągły,
                            niekiedy przez 3-4 dni w tygodniu.
                            • Gość: arecki Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: 87.204.181.* 02.07.09, 10:40
                              Podarujmy sobie dywagacje o uczuciach, bo niepotrzebnie zaczęliśmy
                              zaśmiecać wątek.
                              Ci ludzie się nie wyniosą, nie tej wysokości odszkodowania są
                              przyznawane. Pieniądze w teorii powinny być przeznaczone na
                              dostosowanie do wymagań określonych w rozporządzeniu o strefie,
                              jeśli chodzi o akustykę itp. Wojsko już dawno się wypięło i odmówiło
                              wykupu terenów, oczywiście swoim fundując domki po drugiej stronie
                              Poznania. Co prawda większość źle pisała pozwy chcąc otrzymać
                              rekonpensatę za spadek ceny, ale to sądy odrzucają. Niezawisłość
                              sądów w Polsce jest dyskusyjna, gdyby te pozwy były przeciw osobie
                              prywatnej wyroki byłyby inne....

                              Korzyścią dla społeczeństwa ma być posiadanie bazy o światowym
                              standardzie? A nie byłoby większą korzyścią wybudowanie
                              bezpieczniejszych dróg, lepszych lotnisk cywilnych? OK, lepiej mieć
                              lepsze samoloty niż gorsze, ale jest to korzyść porównywalna do
                              kolejnej linii metra w Warszawie dla mieszkańca Poznania - nic nam
                              nie daje, ale komuś i owszem.

                              Nie mieszkam w Borówcu, ale po drugiej stronie S11 - kupiłem działkę
                              w 2000 roku, zacząłem budowę w 2003 - w tym okresie nic nie latało,
                              co więcej według lokalnego planu zagospodarowania tego lotniska
                              miało nie być. Wierzę, że 1995 latały resztki MiGów a może i Su
                              (rzeczywiście bardzo głośne) ale potem już nie.

                              Z tymi korytarzami to użyłem złych słów - samoloty wojskowe nie
                              muszą się ich trzymać, ale według mapy strefy z rozporządzenia w
                              konkretnych miejscach miały nie być przekraczane konkretne poziomy
                              hałasu a Poznań nie znajdował się w tych strefach, podobnie jak
                              Puszczykowo i Mosina, gdie lubią sobie pohałasować.
                              • energy52 Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 02.07.09, 10:56
                                Zatem moje pytanie brzmi; o czym my tu mówimy, w kontekście odszkodowań? Gdyby
                                ludzie rzeczywiście domagali się kasy mogącej pokryć koszty wyprowadzki z okolic
                                lotniska to ok ( chociaż i tam usilnie twierdzę, że na własne życzenie się tam
                                wybudowali ). Tymczasem, jak wspominałem, skoro wyprowadzka lotniska jest
                                nierealna a ludzie nie mają szans na kasę, za którą mogliby się pobudować w
                                okolicy spokojniejszej to o co chodzi? Dostaną siano i będą nadal żyli w
                                hałasie? I co to zmieni w ich życiu? Nagle przestaną odczuwać dyskomfort z
                                powodu nadmiaru decybeli?
                                • Gość: arecki Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: 87.204.181.* 02.07.09, 14:03
                                  Jakie państwo, takie traktowanie obywatela.

                                  Moim zdaniem powinni dostać takie odszkodowanie, aby mogli
                                  zbudować/nabyć budynek o parametrach posiadnego obecnie poza strefą
                                  hałasu. Ale nie w Polsce, niestety.

                                  Więc jedyne co mogą spróbować to dostać kasę na dostosowanie budynku
                                  do prawa. Zwróć uwagę, że zgodnie z rozporządzeniem Wojewody należy,
                                  tu cytat: "W nowopowstających i istniejących budynkach z
                                  pomieszczeniami wymagającymi ochrony akustycznej należy zapewnić
                                  właściwy klimat akustyczny poprzez stosowanie przegród zewnętrznych
                                  o odpowiedniej izolacyjności akustycznej". Czyli odszkodowanie
                                  powinno co najmniej pokryć koszt wymiany okien, ocieplenia i
                                  ocieplenia dachu na takie, które zapewnią odpowiedni klimat
                                  akustyczny. Wtedy teoretycznie mieszkanie, choć nie komfortowe,
                                  będzie zgodne z przepisami. Ciekawe, że sądy (a wcześniej samo
                                  wojsko) odmawia wypłaty odszkodowań, choć zapewnienie odpowiedniej
                                  izolacyjności jest wymagane rozporządzeniem.
                                  Państwo wymaga, państwo nie pomaga. Ale teraz już widzę, dlaczego
                                  sądy, urzednicy, wojsko tak traktują prawo i obywateli - mają
                                  przyzwolenie społeczne części obywateli o poglądach jak Twoje.
                                  • energy52 Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 02.07.09, 16:52
                                    Czy w cytowanym przez Ciebie rozporządzeniu, zapisane zostało kto ma
                                    pokryć koszty wprowadzania zmian w konstrukcji domów, tak, żeby
                                    mieszkańcom było dobrze? Jeśli tak, to ok. zgadzam się, wojsko
                                    powinno te koszty pokryć ( pod warunkiem, że owe rozporządzenie
                                    nakazuje takie rozwiązanie )
                                    Niemniej jednak, nadal będę upierać się przy zdaniu, że ludzie
                                    świadomie stawiali domy w sąsiedztwie lotniska, bez przymusu z
                                    żadnej strony.
                                    • Gość: arecki Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: 87.204.181.* 02.07.09, 18:26
                                      Niestety nie zapisano. Stąd od początku wojsko odmawiało wypłat
                                      sugerując, że wojewoda powinien płacić, skoro wprowadził strefę
                                      rozporządzeniem. Takie zwalanie odpowiedzialności. Ale nie dziwię
                                      się, że wojsko nie chciało płacić odszkodowań - po pierwsze
                                      zmuszając ludzi do rozpraw sądowych odkładali ewentualne wypłaty w
                                      czasie a zresztą gdyby zapłacili zaraz ktoś by sie czepiał, że
                                      wypłacają państwową kasę bez wystarczających podstaw.

                                      Może krótkie podsumowanie: po piersze dzięki za fajną wymianę
                                      poglądów, po drugie w pewnym sensie przychylam się do Twojego zdania
                                      na temat ponoszenia odpowiedzialności przez budujących się w pobliżu
                                      lotniska - sam mieszkam w strefie, ale nie wystąpiłem do sądu z
                                      pozwem o odszkodowanie, po trzecie odnosząc się do autora wątku
                                      sądzę, że dowódcy powinni wyznaczać jak najmniej lotów nad miastem i
                                      lotów nocnych, jeśli nie chcą pogłębiać niechęci wśród mieszkańców.
                                      • energy52 Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 02.07.09, 20:19
                                        Miło było pogadać.

                                        • pan.nikt Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 05.07.09, 12:27
                                          po co F16???
                                          na wypadek wojny.
                                          i stąd całe Twojew wywody to BZDURA.

                                          F16 POTRZEBNE SĄ NA WOJNIE, CZYLI MÓWIMY O WOJNIE
                                          • Gość: Piccolo_Jr Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.echostar.pl 05.07.09, 12:36
                                            "Chcesz pokoju, gotuj się do wojny"
                                            Stare ale niestety prawdziwe... To tak wszystkim pacyfistom i tym którzy uważają
                                            że F-16 Polsce niepotrzebne.
                                            • pan.nikt Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 05.07.09, 13:01
                                              Jak gotujesz sie do wojny to RÓB TO LOGICZNIE.
                                              NIE LOKUJAC F 16 W WIELKIM MIEŚCIE.
                                              • energy52 Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 05.07.09, 13:11
                                                Co to za różnica gdzie będą ulokowane? I tak znajdą się malkontenci
                                                oraz eksperci w każdej dziedzinie, których łatwo poznać po tym, że
                                                kwintesencje swoich złotych myśli piszą dużymi literami, żeby
                                                przypadkiem nikt jej nie przeoczył!
                                                • pan.nikt Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 05.07.09, 13:19
                                                  > Co to za różnica gdzie będą ulokowane?

                                                  JEST DUŻA (byłeś kiedys w wojsku, znasz trochę historii wojen??? Nawet tych ostatnich, choćby w Iraku)


                                                  a duże litery specjalnie dla ciebie, bo małymi nie umiesz czytać
                                                  (tak już masz i to nie moja wina. Ja ciebie nie uczyłem:):):))
                                                  • Gość: Piccolo_Jr Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.echostar.pl 05.07.09, 13:30
                                                    W takim razie podpowiedz jaka.
                                                    Tylko nie pisz bzdur że w czasie wojny miasto będzie narażone na atak bo okażesz
                                                    się ignorantem. Celi strategicznych bez lotniska mamy tak dużo także w ścisłym
                                                    centrum że lotnisko raczej na m krzywdy w czasie wojny nie zrobi. Poza tym nie
                                                    wiem czy słyszałeś ale nikt już nalotów dywanowych nie praktykuje ;P
                                                  • pan.nikt Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 05.07.09, 13:34
                                                    wiem czy słyszałeś ale nikt już nalotów dywanowych nie praktykuje ;P

                                                    CZYZBY??

                                                    odsyłam do historii ostatnich wojen.
                                                  • Gość: Piccolo_Jr Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.echostar.pl 05.07.09, 13:49
                                                    Człowieku nie rozbawiaj mnie.
                                                    Lotnisko w Krzesinach to nie pozycje Talibów w Tora Bora. Poza tym jak już
                                                    mówiłem nawet bez niego Poznań zostałby zaatakowany. Lotnisko Krzesiny nawet
                                                    jako cywilne ze względu na bardzo dobrą infrastrukturę zawsze będzie pierwszym
                                                    celem bombardowań, lotnisko Ławica także.
                                                    Oprócz tego mamy sporo celów wojskowych w samym mieście i w okolicach (także
                                                    niezwiązanych z lotniskiem).
                                                    Na dodatek istnieje wiele obiektów cywilnych które w okresie wojny staja się
                                                    celami strategicznymi czy tego cywile chcą czy nie - elektrownie i inne obiekty
                                                    związane z energetyką, węzły komunikacyjne drogowe i kolejowe(a tych mamy sporo
                                                    i dość ważne dla kraju), wiadukty i mosty, fabryki zbrojeniowe i wojskowe
                                                    zakłady remontowe (mamy w Poznaniu i okolicach).
                                                    Zrozum jak wyniesiesz wojsko z Lotniska w Krzesinach za pieniądze podatników
                                                    (koszta ogromne) to wiele zagrożenia dla miasta w czasie wojny nie zmienisz
                                                    (szczególnie że lotnisko jeśli miałoby być zniszczone to ostrzałem
                                                    rakietowym,artyleryjskim bądź bombardowaniem precyzyjnym - na zbyt duże
                                                    marnotrawstwo amunicji nikt sobie nie pozwala bo to zbyt kosztowne).
                                                  • energy52 Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 05.07.09, 19:26
                                                    No to zapodaj coś z "historii wojen" bo narazie serwujesz jakieś
                                                    denne hasło, nie poparte żadnymi przykładami. Z całą pewnością
                                                    będąc w wojsku posiadłbym tajemną wiedzę zgłebiając periodyki z
                                                    gatunku "Historia wojen".
                                                    Ku Twojemu zaskoczeniu, oznajmiam, że czytać potrafię, choć musisz
                                                    wiedzieć, że Twoje wynurzenia są żródłem mojej, od kilku lat już,
                                                    nieustającej fascynacji takimi wybrykami natury. Szczególnie zaś
                                                    radują mnie Twoje wszelkie mądrości odnośnie życia tutaj, w Polsce,
                                                    Twoje projekcje o spiskach na szczeblach władzy i niedawna jeszcze (
                                                    nie wiem czy to aktualne ) fascynacja braćmi Kaczyńskimi i ich
                                                    dworem.
                                                    Możesz nawet edytować swoje wypociny pismem obrazkowym a i tak
                                                    zawsze będę uważał, że klawiatura w Twoich rękach to narzędzie
                                                    niebezpieczne!
                  • Gość: gniewny Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.icpnet.pl 16.07.09, 23:46
                    arecki jesteś typowym imbecylem pisząc "I nie pisz, że kiedyś
                    > latały tam MIGi, bo w latach 1995-2004 nie latały" bo to jest bzdura wyssana
                    przez Ciebie z miętowych cukierków. Jeśli czegoś nie wiesz to nie zabieraj głosu
                    na ten temat.
                    • Gość: arecki Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: 87.204.181.* 17.07.09, 11:27
                      Szanowny gniewny nazywający mnie imbecylem - skoro nie starcza Ci
                      argumentów i musisz używać epitetów wzmacniających Twój przekaz to
                      Twoje miejsce jest raczej na innych forach, dla dzieci lub gniewnej
                      młodzieży.
                      Cukierki, z których wyssałem moje informacje to zamieszkiwanie na
                      Orła Białego i częste wizyty w Kórniku, Robakowie i Luboniu. Wówczas
                      nie widziałem żadnych samolotów w przeciwieństwie do dnia
                      dzisiejszego i jest to dla mnie wystarczający argument. Jak samoloty
                      nie były widzialne, to znaczy nie latały chyba że jakieś stealth dla
                      światła widzialnego i dźwięku.
      • Gość: L_C_K Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 23:52
        Obecne stosuje się technologgie wyciszające tory typu "szepczące szyny" oraz "pływające szyny" itp itd. Wszystko w celu tłumienia hałasu. Poza tym popularyzuje się ideę miata bez samochodu. Jedną z przyczyn jej rozwoju jest również "walka z hałasem".
        • michmaj Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 30.06.09, 21:39
          Dokładnie tak. Na całym świecie robi się wszystko żeby eliminować
          hałas, nawet u nas czasem wspomina się jak hałas jest szkodliwy, ale
          tutaj zaraz odzywają się głosy, że jak nie lubisz hałasu to jesteś
          miękki. To przecież nie ma nic wspólnego. Ludzie byli twardzi przez
          tysiące lat, a nie mieli żadnych hałasujących urządzeń.
          Ta dyskusja jest bez sensu, nie zamierzam już się w nią włączać.
          Jeżeli jest jednak jakieś stowarzyszenie walczące z F16 to chętnie
          dorzuciłbym parę złotych na prawników itd.
    • Gość: Włodek z Grunwaldu przegapiłem ten wątek!!! A K C J A! IP: *.icpnet.pl 02.07.09, 18:03
      a jest szalenie ważny. Znam hałas jaki tworzyło lotnisko wojskowe w latach
      80-tych, gdyż rodzice mieli działkę niedaleko (sprzedana jeszcze w latach
      80-tych). I hałas teraz jest nieporównywalny. Choć przyznam, że problem hałasu
      jest dla mnie problemem nr 2, a nr 1 to brak możliwości rozwojowych lotnictwa
      cywilnego w Poznaniu na Ławicy. Czy jesteśmy się w stanie zgodzić na to, że
      Ławicę trzeba zamknąć, wojskowe wyprowadzić i cywilne przenieść na Krzesiny?
      Jeśli tak, to proponuję akcję podpisową dopóki rządzi Tusk i dopóki jest jeszcze
      czas na decyzje przed kampanią wyborczą na Prezydenta i dopóki Poznaniacy
      jeszcze głosują na PO. Kto za?
      • Gość: L_C_K Re: przegapiłem ten wątek!!! A K C J A! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 19:33
        Dokładnie! Problem nr 1 to brak możliwości rozwoju lotnictwa cywilnego. Jeśli nie Krzesiny, to zostaniemy skazani na dojazdy 25km na lotnisko, np. w celu wyjazdu na wakacje
        • energy52 Re: przegapiłem ten wątek!!! A K C J A! 02.07.09, 20:23
          Z tego co się orientuję, zdarzają się na świecie przypadki gdzie
          lotnisko wojskowe działa wspólnie z cywilnym na jednym terenie.
          Krzesiny, to moim zdaniem,idealna lokalizacja dla lotniska
          cywilnego, natomiast nie zmienia to faktu, że poziom hałasu w
          okolicy by się nie zmniejszył.
          • Gość: L_C_K Re: przegapiłem ten wątek!!! A K C J A! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 21:51
            Z tego co się orientuję, wojsko jest sceptycznie do tego nastawione. Prblem; Krzesiny są obecnie główną bazą lotniczą w Polsce, a fukcjonowanie ważnego portu cywilnego i głównej bazy będzie ciężkie do pogodzenia. Co do hałasu mylisz się. Przy lotnisku cywilnym problem dotyczył by tylko Marlewa, fragmentu Starołęki Wielkiej oraz Borówca. Dębiec, Górczym, Junikowo, Kórnik, Luboń samolotów cywilnych by praktycznie nie słyszały, a przy odpowiednim kącie wzoszenia i lądowania nawet ledwo by widziały. I przede wszystkim centrum Poznania mogło by zostać uwolnione z ograniczeń dotyczących wysokości stawianych budynków. Dla mnie również hałas ma znaczenie drugorzędne, ale nie da się zaprzeczyć, że utrzymanie bazy lotniczej w centrum aglomeracji sprawia problemy w jej rozwoju.
          • Gość: watpliwosc Re: przegapiłem ten wątek!!! A K C J A! IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.09, 13:36
            Czy dla Poznania lotnisko wojskowe jest absolutnie niezbedne? Lotnisko cywilne i
            owszem. Samoloty pasazerskie sa cichsze od wojskowych i zasadniczo nie dokonuja
            akrobacji w powietrzu na niskim pulapie.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: przegapiłem ten wątek!!! A K C J A! IP: *.icpnet.pl 04.07.09, 02:05
          A gdzie widzisz możliwość stworzenia lotniska w odległości 25 km od miasta?
      • rejestr1 Re: przegapiłem ten wątek!!! A K C J A! 02.07.09, 23:10
        W pełni zgoda. Lotnisko wojskowe nie ma nic do szukania w sporym mieście.
    • Gość: RAUBER zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 IP: *.spray.net.pl 03.07.09, 13:47
      tu Stinger, tam Strieła, moze jakieś chińske wynalazki, jak Cię zamkną to będę
      Ci wysyłać paczki za kratki, nawet fotki F-16 ;)


      może by tak zaskarżyć debila który zadecydował o umieszczeniu tych padlin w
      Krzesinach??????
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 IP: *.icpnet.pl 03.07.09, 16:48
        Kontrowersyjne, ale...w ramach akcji społecznej...może? Oczywiście nie
        strzelanie, a skarżenie ;-)
        • bak_on Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 05.07.09, 00:18
          No fakt, brak protestu bedzie tylko utwierdzalo wojskowych w przekonaniu, ze
          F-16 latajace nad osiedlami, to rozrywka dla ich mieszkancow.
        • Gość: st.My-Poznaniacy Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 00:30
          W poniedzialek, 6 lipca o 18.00 w bibliotece miejskiej w Luboniu ul.
          Zabikowska 42 jest publiczne, otwarte spotkanie (organizwane przez
          radna miejska z Lubonia, Magde Nyckowiak) z poslem Markiem
          Zielinskim, ktory kilkakotnie w imieniu mieszkancow POznania i
          Lubonia skladal interpelacje poselskie ws bazy F16 na Krzesinach.
          Wszyscy zainteresowani mile widziani. Na miejscu bedzie kilka osob z
          organizacji i grup, probujacych cos zrobic z ta baza. Na stronie
          stow. www.my-poznaniacy.org jest troche materialow na ten temat.
          przy okazji - 2/3 tej powyzszej dyskusji byloby niepotrzebne gdyby
          ktos przypomnial sobie,ze sa normy halasu, mapa akustyczna Poznania,
          program walki z halasem itd. Z tych rzeczy wynika jasno, ze tylko
          halas bazy na Krzesinach i samolotow F16 nad calym miastem jest
          monstrualny, z niczym innym w miescie nieporownywalny (co nie
          znaczy, ze nie ma innych dokuczliwych halasow) i w zasadzie nic nie
          mozna z nim zrobic, poza wywaleniem bazy z miasta, co jak byk jest
          zapisane w dokumentach miejskich.
          • Gość: Piccolo_Jr Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 IP: *.echostar.pl 05.07.09, 11:10
            Gość portalu: st.My-Poznaniacy napisał(a):

            Z tych rzeczy wynika jasno, ze tylko
            > halas bazy na Krzesinach i samolotow F16 nad calym miastem jest
            > monstrualny, z niczym innym w miescie nieporownywalny (co nie
            > znaczy, ze nie ma innych dokuczliwych halasow)

            No owszem może i jest duży (choć jak dla mnie to nie chałas tylko całkiem
            przyjemny dźwięk :p) ale częstotliwość jego występowania jest na tyle niska że
            nie sądzę żeby był jakimś dużym problemem.
            • bak_on Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 06.07.09, 11:01
              Jesli ryk lecacych F-16 na niskiej wysokosci jest dla Ciebie przyjemny, nagraj
              go sobie na mp3 i rozkoszuj sie nim przez sluchawki.
            • kajciech Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 06.07.09, 12:25
              > No owszem może i jest duży (choć jak dla mnie to nie chałas tylko
              całkiem
              > przyjemny dźwięk :p) ale częstotliwość jego występowania jest na
              tyle niska że
              > nie sądzę żeby był jakimś dużym problemem

              Nie wytrzymam:
              Wsadź se Pan Panie generale/pułkowniku/poruczniku/sierżancie* w dxxe
              ten swój przyjemny dźwięk i nie uszczęśliwiaj innych na siłę.
              Ja dla odmiany uwielbiam zapach kału i z przyjemnoscią wysmaruję nim
              Pańską sypialnię!
              Mundurowy ignorant i arogant!

              *-niepotrzebne skreślić
              • energy52 Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 06.07.09, 12:48

                > Ja dla odmiany uwielbiam zapach kału i z przyjemnoscią wysmaruję nim
                > Pańską sypialnię!

                To może powinieneś zacząć to leczyć?
                • kajciech Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 07.07.09, 08:59
                  dość słabo pojąłeś rolę tej swobodnej metafory Panie Kapralu
                  • energy52 Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 07.07.09, 09:53
                    Masz rację, metafora - jak raczyłeś to coś nazwać - była naprawdę wysokiego
                    lotu. Nie dałem rady jej dźwignąć.
                    • kajciech Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 07.07.09, 12:28
                      Myślę, że ryk F16 mógł trwale uszkodzić Twoją percepcję. Zalecam
                      wizytę u specjalisty.
                  • Gość: arecki Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 IP: 87.204.181.* 07.07.09, 10:17
                    Przepraszam, że się wtrącam w tą ciekawą dyskusję, ale mam pytanie
                    do pana Kajciecha?
                    Jakieś schorzenia psychiczne w rodzinie? Problemy w łóżku? Ciężkie
                    dzieciństwo?
                    Skąd się w ludziach bierze się taka ilość nienawiści? Szczególnie
                    upodobałeś sobie Krzesiny/Marlewo i Kamionki, czyżby jakaś
                    nieszczęśliwa miłość z tych okolic?
                    • kajciech Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 07.07.09, 12:27
                      Zauważ, że w sprawie Krzesin popieram stanowisko mieszkańców, a w
                      przypadku Kamionek stanowiska mieszkańców absolutnie nie popieram.
                      Nie trzeba mieć choroby psychicznej lub miłości z tych okolic by móc
                      zabrać zdanie wierząc w słuszność lub nie pewnych poglądów.
                      Jestem otwarty na rzeczową dyskusję.
                      • Gość: arecki Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 IP: 87.204.181.* 07.07.09, 13:31
                        Sorry, za dużo tych dyskusji, wszystkie dla kogoś stanowiące życiowy
                        problem, trochę mi się zmieszały.
                        Przepraszam za uogólnienie i insynuacje.
                • bak_on Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 07.07.09, 12:10
                  Rozumiem, ze jesli ktos twierdzi, ze ryk samolotow wojskowych na malych
                  wysokosciach sprawia mu przyjemnosc, to jest to dla Ciebie najzupelniej normalne?
                  • Gość: Piccolo_Jr Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 IP: 213.17.211.* 07.07.09, 12:38
                    A co w tym złego że ktoś lubi dźwięk samolotu także bojowego i także
                    na niskich wysokościach.
                    Mój brat kiedyś na Airshow 1991 na Ławicy to się chował do samochodu
                    jak był mały a teraz jakoś mu się to podoba jak taki samolot
                    przelatuje ;p

                    Poza tym częstotliwość występowania tego zjawiska dość niska jest
                    więc czego tu się stresować. W mieście mamy sporo więcej uciążliwych
                    hałasów i nikt z tego problemów nie robi.
                    Inna sprawa że nawet jak by w Poznaniu były tylko lotniska cywilne
                    to i tak F-16 będą tu latać (co prawda rzadziej) bo ćwiczyć przecież
                    trzeba.
                    • kajciech Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 07.07.09, 12:46
                      Ciebie Pułkowniku nie da się juz uleczyć - to obiektywna diagnoza.
                      > A co w tym złego że ktoś lubi dźwięk samolotu także bojowego i
                      także
                      > na niskich wysokościach.

                      Otóż nic, jeżeli nie każe się na co dzień innym robić tego samego
                      wbrew ich woli.

                      > Mój brat kiedyś na Airshow 1991 na Ławicy to się chował do
                      samochodu
                      > jak był mały a teraz jakoś mu się to podoba jak taki samolot
                      > przelatuje ;p

                      Na Airshow to sobie mogę pojechać, a nie mieć go nad głową.

                      > Poza tym częstotliwość występowania tego zjawiska dość niska jest
                      > więc czego tu się stresować. W mieście mamy sporo więcej
                      uciążliwych
                      > hałasów i nikt z tego problemów nie robi.

                      W 2009 roku wojsko planuje ponad 11.000 startów czyli ponad 30
                      dziennie - zastanów się zatem co bezmyślnie piszesz. I powiedz mi
                      który miejski hałas przekracza 110dB (monitoring Krzesin wskazuje na
                      wartości grubo powyżej tego - wartości w strefie zamieszkania)

                      Pułkoiwniku, jeżeli mamy rozmawiać to tylko rzeczowo. Bez typowych
                      dla Was uogólnień i bagatelizowania tematu.
                      • Gość: Piccolo_Jr Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 IP: 213.17.211.* 07.07.09, 13:03
                        O widzę kolega lekarzem jest samozwańczym skoro takie diagnozy
                        stawia ;)
                        Jak dla mnie problem raczej mało ważny o ile wogóle. Mamy większe
                        sprawy na głowie w Poznaniu niż kilka F-16 przelatujących raz na
                        jakiś czas nad głową. A miejski hałas może 110 dB nie przekracza ale
                        80 i czasem trochę więcej nieraz się zdaża.
                        No ale całkiem miłe że podałeś budujące plany na bierzący rok.
                        Móze jednak będzie jeszcze co posłuchać i pooglądać jednak ;p
                        Co do Airshow to z tego co widzę obecnie trudno by coś takiego było
                        w Poznaniu zorganizować bo zaraz by się jakaś organizacja zawiązała
                        obrońców czegoś tam że hałas że niebezpieczeństwo, kury nie niosą,
                        ktowy mleka nie dają i takie tam bzdury.
                        A co do mojej osoby to się sporo mylisz misiu kolorowy. Więc cię z
                        błedu wyprowadzę, ani generałem nie jestem, ani w wojsku nie pracuję.
                    • bak_on Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 07.07.09, 12:56
                      Jesli sie ma przytepiony sluch, czy tez pielegnuje sie wlasny masochizm, to do
                      tego momentu nie ma nic zlego. Tyle ze jak juz wczesniej wspomnialem mozna sobie
                      to nagrac i sluchac przez sluchawki. Moze nie do konca normalne, ale nie szkodzi
                      innym. Byleby tym swoim szczesciem nie obdarzac bliznich, dla ktorych halas jest
                      uciazliwy, zanieczyszczajacym srodowisko, a przy duzych dawkach mogacy powodowac
                      roznego rodzaju schorzenia.
                      Lotnisko wojskowe nie jest czescia infrastruktury miasta.
                    • Gość: L_C_K Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 13:01
                      Gość portalu: Piccolo_Jr napisał
                      W mieście mamy sporo więcej uciążliwych
                      > hałasów i nikt z tego problemów nie robi.

                      L_C_K: Skoro nikt nie robi problemów, to dlaczego na Winogradach i Podgórnej zastosowano "szpeczące szyny"? Na wielu ulicach Poznania stosuje się "cichą nawierzchnię (rodzaj asfaltu), stawia się ekrany przy drogach. Dlaczego fabryki wydają pieniądze na tłumiwnie hal? Przecież nikt problemu nie robi, nikomu to nie przeszkadza. :))))) Nie?;)
                    • Gość: Eco-Osholom Re: zacznij zestrzeliwać te pie....ne F-16 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 14:38
                      Dobry czlowieku o przytepionym sluchu.. Halas to jest takie cos, co
                      sie mierzy, za pomoca przyrzadow podajacych jego wartosc obiektywna,
                      niezalezna od gustow, stopnia wojskowego, przejsc w dziecinstwie
                      podczas airshow itd. Normy halasu opieraja sie na wartosciach
                      srednich. To znaczy, ze halas dokuczliwy ale ciagly moze miec
                      wartosc srednia nizsza niz halas przerazliwy ale krotkotrwaly lecz
                      powtarzalny. Wiec halas od F16 w aglomeracji poznanskiej jest uznany
                      przez naukowcow z Instytutu Akustyki UAM a za nimi przez wladze
                      miasta i wojewodztwa poznanskiego za najbardziej uciazliwe,
                      szkodliwe i klopotliwe (bo nie poddajace sie jakiemus wyciszeniu)
                      zrodlo halasu. Mimo ze nie jest ciagly. Wojewoda zarzadzil staly
                      monitoring tego halasu, ale wojsko sie odwolalo do ministra
                      srodowiska i sprawa tam lezy od roku. Minister podlega naciskom
                      generalow i innych grubych ryb, poniewaz staly monitoring halasu
                      najpewniej wykaze, ze F16 slychac o wiele dalej, niz zakladaja
                      obecnie zaprowadzone strefy ograniczonego uzytkowania, (Stad zreszta
                      ta dyskusja - z powodu placzu malego dziecka na osiedlu Kopernika.
                      Blizej lotniska dzieci w przedszkolach z powodu stresu od halasu sie
                      mocza). Wiec monitoring staly spowoduje powiekszenie tych stref a to
                      oznacza wieksze odszkodowania od wojska. Stad naciski na ministra
                      srodowiska.
                      NIe pisze oczywiscie do tego dyletanta-osla ksywa piccolo, bo on
                      sobie pogrywa specjalnie prowokujac debilnymi tekstami, a nie
                      dyskutujac. Ale uzywa czasem argumentow z pozoru trafnych (np. ze
                      halas chwilowy jest bez znaczenia), ktore moga dezorientowac
                      nieznajacych tematu.
                      Dodam, ze na przedostatniej sesji rady miasta zlozono do prezydenta
                      interpelacje z wnioskiem o opracowanie calosciowego, kompleksowego
                      raportu na temat oddzialywania bazy na Krzesinach na miasto pod
                      wzgledem spolecznym, ekonomicznym, zdrowotnym i ekologicznym, mowiac
                      w skrocie.
    • kylax Kacapska agentura w akcji. 07.07.09, 13:35
      Ile placi Wam Lubianka za propagande obnizajaca polska zdolnosc bojowa?
      • Gość: RAUBER ...raczej debil w akcji IP: *.spray.net.pl 07.07.09, 14:03
        Łubianka tobie płaci za głupotę my chcemy żyć w normalnych warunkach a nie z
        popie...nymi F-16 ryczącymi nad głowami. Siedzę w biurze, okno mam otwarte,
        mam spotkanie z klientami i te gówna lecą. Nie da się rozmawiać bo kretyni muszą
        fruwać akurat nad miastem. I na nich jeszcze musimy płacić podatki!

        Wojsko i F-16 wypie...ć z Poznania. Jesteście kompletnie nie potrzebni. Dziś
        wojny prowadzi się ekspansją ekonomiczną a nie przestarzałymi samolocikami
        których konstrukcja pochodzi z 1972 roku !!!!!
      • bak_on Re: Kacapska agentura w akcji. 08.07.09, 10:48
        Argumenty sa coraz ciekawsze.
    • Gość: Fargo 09.07 21:40 - po co teraz leci nad miastem? IP: *.echostar.pl 09.07.09, 21:41
      Jest ktoś w tym mieście kto powie mi po co przed chwilą zmuszony
      byłem ja i kilkadziesiąt tysiecy innych mieszkańców słuchać tego
      ku***stwa nad Grunwaldem? To skandal jak traktują wojskowi to
      miasto. Poznań to nie poligon!!!
      • kajciech Re: 09.07 21:40 - po co teraz leci nad miastem? 09.07.09, 21:47
        Potwierdzam. Też musiałem słuchać tego dziadostwa zamiast odpoczywać
        w błogim spokoju. Mieszkam przy linii tramwajowej, ruchliwej ulicy i
        mimo to mam spokój w porównaniu z tym co robią F(uck)16
    • michmaj Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 09.07.09, 21:42
      O 21:38 gnojom się znowu zebrało na latanie. Ciekawe ile dzieci pobudzili, rodzice klną bo muszą je znowu usypiać (nie mówię na szczęście o sobie). No ale co można zrobić, przecież niektórzy ten dźwięk lubią.
      • kajciech Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 09.07.09, 21:48
        >No ale co można zrobić, przecież niektórzy ten dźwięk lubią.

        I są to niestety tępe parówy z Krzesin
        • michmaj Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 09.07.09, 22:02
          Znowu leci.
          • kajciech Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 09.07.09, 22:04
            No to pozostaje tylko pytanie. gdzie KRZESINY, a gdzie GRUNWALD
    • kajciech Po 22 też latają 09.07.09, 22:03
      Przed chwilą leciały 2 sztuki tych blaszanych trumien. 3 minuty z
      życia wycięte. Chamstwo
      • Gość: Piccolo_Jr Re: Po 22 też latają IP: *.echostar.pl 09.07.09, 22:36
        Muzyka dla uszu uczta dla oczu. Oby więcej takich lotów.
        Miło sobie z balkonu przelatujące nad miastem "Jastrzębie".
        :p
        • michmaj Re: Po 22 też latają 09.07.09, 23:18
          Po pierwsze Panie Piccolo_Jr jest Pan debilem, kretynem, idiotą,
          półgłówkiem, dziwię się, że w ogóle Pan umie obsłużyć klawiaturę.
          Po drugie proszę powiedzieć gdzie Pan mieszka, a wymyślę coś
          hałaśliwego i uciążliwego a jak zacznie Pan narzekać to powiem, że
          to muzyka dla uszu i uczta dla oczu.
          • michmaj Re: Po 22 też latają 09.07.09, 23:31
            Do jasnej cholery mieszkam na spokojnym osiedlu, pod oknami mam
            park, okolica spokojna, sąsiedzi spokojni, żadnego uciążliwego
            przemysłu tramwaju itd, autostrady etc. jak leci pasażerski to cicho
            buczy, a te cholerne F16 muszą latać bo Panu Generałowi Piccolo_Jr
            się tak podoba.....
            Czy my mieszkamy w kraju żądzonym przez juntę wojskowych gnoi jak
            np. Birma???!!!
            Czy może mnie zastrzelicie za to że protestuję przeciw F16?
            To jest wojskowy terror. Protestuję, wzywam do powstania przeciwko
            wojskowym bandytom!!!!!!
            • michmaj Re: Po 22 też latają 09.07.09, 23:35
              Dobra. Przysięgam, że już więcej nie wejdę na to forum pełne
              wojskowych, byłych UBeków pewnie, bo po prostu za bardzo mnie ta
              niesprawiedliwość wkurza i zdrowiem to przypłacę. Jak ktoś chce się
              organizować to proszę o kontakt na maila gazety.
              • kajciech Re: Po 22 też latają 10.07.09, 09:34
                michmaj - nie denerwuj się Pi...lem_Jr bo to zwykły troll
                internetowy, któremu sprawia frajdę wkurzanie ludzi, którzy
                faktycznie widzą pewien problem dotyczący wielu ludzi, którzy
                niestety nie potrafią zawsze wyrazić własnego zdania tak jak my.
                Proponuję Pi...la_JR zignorować, gdyż w innych tematach nie
                istnieje, a tu trolluje.
            • energy52 Re: Po 22 też latają 10.07.09, 09:54
              Uważaj, bo Ci żyłka pierdząca pęknie.
              Skoro, poza F-16, nic więcej Ci nie hałasuje, to jesteś w komfortowej sytuacji
              jak na mieszkańca 600 tysięcznego miasta. Nie można mieć wszystkiego mieszkając
              na miejskim osiedlu.

              • kajciech Re: Po 22 też latają 10.07.09, 12:41
                Zaczynam się zastanawiać czy Pi...llo_Jr i energy52 to nie ta sama
                osoba.

                Miasta nawet milionowe potrafią dla swoich mieszkańców być oazą o
                ile ich życie kreowane jest według przejrzystych zasad (kłania się
                decyzja o lokalizacji bazy F16) a także przy uwzględnianiu woli
                większosci mieszkańców. Cechą społeczeństwa obywatelskiego jest
                aktywny udział w kreowaniu własnego miejsca do życia. Jednostki
                antyspołeczne tak jak Ty to relikt minionej epoki (PRL/IVRP - do
                wyboru)
                • Gość: Eco-Osholom Re: Po 22 też latają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 13:07
                  Wyniesnie sie bazy z POznania jest tylko kwestia czasu, a czas ten
                  zalezy od usilnosci staran ludnosci, zeby baza stad wypieprzala. Te
                  dwa mutanty, byc moze w jednej osobie, nie rozumieja co to sa normy
                  halasun w MIESCIE!!, usrednionego, normy niezalezne od gustow i
                  pogladow, wiec tez nie zrozumieja, ze jakiekolwiek przedluzanie
                  pobytu bazy w Poznaniu generuje kolejne szkody, za ktore armia
                  bedzie placic. Chociaz za wiekszosc niestety nie zaplaci. Gdyby
                  lotnisko w Krzesinach przeznaczyc na dzialki budowlane to byloby
                  kasy na dwa takie lotniska i to tez jest jakas miara strat –
                  zablokowany rozwoj przestrzenny Poznania..
                  Tak czy owak - im bardziej bedziemy sie bazie przeciwstawiac, a nie
                  tylko pojekiwac anonimowo na forum, tym krotszy jej zywot.
                  W tej chwili odwleka sie skasowanie bazy w POznaniu z dwoch powodow:
                  bo ktos musialby pojsc siedziec za takie marnotrawstwo srodkow
                  publicznych zwiazanych z bledna lokalizacja. A po drugie - bo
                  dopiero sie buduja lotniska o standardach NATO w innych czesciach
                  kraju i w tej chwili za bardzo nie byloby dokad przeniesc tych
                  latajacych zlomow.
                  Ciekawe czy dzisiaj tez beda nocne loty, czy kadra pilotow juz sie
                  upija z powodu rozpoczecia weekendu?

                • energy52 Re: Po 22 też latają 10.07.09, 13:10
                  kajciech napisał:

                  > Zaczynam się zastanawiać czy Pi...llo_Jr i energy52 to nie ta sama
                  > osoba.

                  To lepiej przestań z tym zastanawianiem bo najwyraźniej może mieć to
                  katastrofalne skutki, biorąc pod uwagę wnioski jakie wysnuwasz.
                  >
                  > Miasta nawet milionowe potrafią dla swoich mieszkańców być oazą o
                  > ile ich życie kreowane jest według przejrzystych zasad (kłania się
                  > decyzja o lokalizacji bazy F16) a także przy uwzględnianiu woli
                  > większosci mieszkańców.

                  No jasne, podaj, proszę, jakieś przykłady miast "milionowych", w których
                  wszystkim żyje się dobrze. To nierealnie. Zawsze ktoś będzie musiał mieszkać
                  przy lotnisku, w sąsiedztwie dworca czy centrum handlowego.

                  Cechą społeczeństwa obywatelskiego jest
                  > aktywny udział w kreowaniu własnego miejsca do życia.

                  Zatem niech rzeczone społeczeństwo obywatelskie kreuje miejsce swego życia, w
                  którym zupełnie świadomie postanowiło się osiedlić,biorąc pod uwagę wszystkie
                  pozytywne jak i negatywne aspekty życia w dużym mieście.
                  Tylko niech to robi skutecznie a nie poprzez wylewanie swoich smutków na forum
                  internetowym. Jaki masz wkład w walkę z uciążliwymi samolotami, nie licząc
                  swoich wpisów w tym miejscu?

                  Jednostki
                  > antyspołeczne tak jak Ty to relikt minionej epoki (PRL/IVRP - do
                  > wyboru)

                  masz rację, jestem wyjątkowo aspołeczny. Szczególnie kiedy czytam żale
                  mieszkańca miasta, któremu przeszkadza hałas.
          • Gość: Piccolo_Jr Re: Po 22 też latają IP: *.echostar.pl 09.07.09, 23:36
            Też mi uciążliwość... Polecieli sobie kilka razy i wszystko.
            Tym niektórym uważającym że usunięcie lotniska wojskowego spowoduje że F-16 nie
            będą latać nad Poznaniem mogę powiedzieć że są naiwni jak dzieci. Po pobieżnym
            przejrzeniu netu widać że spotyka się je nad miastami gdzie nie ma lotnisk
            wojskowych albo lotnisk wcale.
            A Poznań zawsze będzie świetnym miejscem treningów. Tak więc pozostaje wam się
            przyzwyczaić albo wyprowadzić. Jak to było w pewnym filmie: "nikt tu nikogo pod
            pistoletem nie trzyma" ;P
            Michmaj nie bądź śmieszny - ktoś kto ma odmienne poglądy to należy go
            inwektywami obrzucić - gorzej jak dziecko, poziom średniowiecznego motłochu. Z
            tym hałaśliwym i uciążliwym to się będziesz musiał sporo nagłowić, dość
            tolerancyjny jestem i potrafię się przystosować - w przeciwieństwie do Ciebie.
            • Gość: Eco-Osholom Re: Po 22 też latają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 00:39
              Twoje zachowanie to czysta prowokacja-manipulacja, po prostu masz
              sadystyczna radosc w tym, ze inni sie irytuja. To choroba. A
              merytorycznie piszesz debilizmy, jak juz pisalem do normy liczy sie
              srednia wartosc halasu i jest ona znacznie przekroczona mimo ze F16
              nie lataja bez przerwy, tylko co jakis czas. To, ze tobie, jako
              polgluchemu mutantowi, to nie przeszkadza - to nie ma znaczenia,
              twoj glos sie nie liczy: normy sa znacznie przekroczone i wojsko ma
              przechlapane.
              Ale... ale... ale... do narzekajacych panow mam uwage zasadnicza:
              widze, ze F16 czynia o wiele za malo halasu, zeby Wam, i wielu innym
              wku...onym chcialo sie zrobic cos wiecej w tej sprawie nie tylko
              rzucic bluzg na lacze.. Wojsko sie z tym swoim latajacym, halasliwym
              zlomem wyniesie na psutkowie, jesli bedzie musialo zaplacic porzadne
              odszkodowania, a na to sie powoli zanosi. I jesli beda porzadne
              protesty spoleczne. Gdyby 10 tys ludzi przyszlo raz wmiesiacu pod
              brame lotniska na Krzesinach to po roku nie byloby sladu po bazie...
              Ale wasze, i wielu innych, szanowne dupy sa zbyt ciezkie, wszyscy,
              cale miasto narzeka, z posalmi, radnymi, urzednikami, marszalkiem i
              wojewoda i ich sluzbami. Ale malo komu chce sie cos zrobic. Wiec
              niech lataja jak najwiecje az z was ta feudalna pokora i ruski
              fatalizm opadnie... Ze zlosci..
              • energy52 Re: Po 22 też latają 10.07.09, 10:03
                Sądzę, że nie ma szans żeby baza się z Krzesin wyniosła, bądźmy realistami.
                Jak wspominał ktoś powyżej hałas jest, ale jego intensywność ( w sensie ilości
                lotów ) nie jest aż tak wielka. Przecież jak często i w jakiej ilości przelatują
                te samoloty nad Poznaniem?

                • kajciech Re: Po 22 też latają 10.07.09, 11:15
                  Niepotrzebnie sugerujesz się wypowiedziami trolla o nicku
                  Pi...llo_Jr., który jedyny argument za bazą podaje: "lubię ten
                  dźwiek"

                  Lotów na rok 2009 zaplanowano ponad 11.000 (oficjalnie dostępne
                  dane). W przeliczeniu wychodzi ponad 30 lotów dziennie.
                  Ekspozycja na taka częstotliwosć to gwarantowane zaburzenia na tle
                  nerwowym. Mówimy o tysiącach mieszkańców Poznania i Lubonia, ktorych
                  domy w większości stały przed lokalizacją w Krzesinach lotniska.
                  • energy52 Re: Po 22 też latają 10.07.09, 11:18
                    Przez zdecydowaną większość dnia przebywam w miejscu, nad którym przelatują (
                    jeśli już wzbiją się w powietrze ) te nieszczęsne samoloty i nie przypominam
                    sobie żeby zdarzyło się tak, że lotów było kilkanaście o kilkudziesięciu nie
                    wspominając.
                  • Gość: Piccolo_Jr Re: Po 22 też latają IP: 213.17.211.* 10.07.09, 11:36
                    Widać że dośc pobieżnie czytałeś moje posty.
                    Najważniejszy argument jest taki że decyzje (polityczne) zostały
                    podjęte juz dawno i wiązały się z ogromnymi inwestycjami i
                    wpompowaniem w bazę bardzo dużych ilości pieniędzy z naszej
                    kieszeni. Wynoszenie bazy to kolejne inwestycje finansowane z Twoich
                    i moich podatków.
                    Nikt w chwili obecnej nie jest w stanie tego w tym kraju odkręcić i
                    tylko tacy naiwni mogą wieżyć że będzie inaczej. Inna sprawa że jak
                    pisałem F-16 z lotniskiem czy bez i tak nad Poznaniem latać będą.
                    A jeśli ktoś mam mieć zaburzenia na tle nerwowym to sorry ale niech
                    z miasta na wieś zmyka bo za miętki jest na mieszkanie w mieście i
                    sporo innych czynników ma szanse u niego te zaburzenia spowodować
                    (tramwaje, samochody, lotnictwo cywilne, głośne imprezy,sąsiedzi i
                    wiele wiele innych).
                    • kajciech Re: Po 22 też latają 10.07.09, 14:56
                      Proszę nie dokarmiać trolla
                • bak_on Re: Po 22 też latają 10.07.09, 11:18
                  Teorie, ze ryk samolotow wojskowych nad miastem mozna zaliczyc do
                  wielkomiejskiego zgielku, tylko pracownik lotniska militarnego byl wstanie wymyslec.
    • energy52 Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 10.07.09, 11:20
      Jeśli ten "ryk" byłby zjawiskiem ciągłym, trwającym wiele godzin w ciągu doby,
      przyznałbym Ci rację. Ale tak nie jest.
      • kajciech Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 10.07.09, 14:57
        Proszę nie dokarmiać trolli (energy52 vel Picollo_Jr)
        • Gość: Piccolo_Jr Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.icpnet.pl 10.07.09, 15:13
          Kajciech czyżbyś był jednak osobą ktorej zdrowiu psychicznemu
          zaszkodziło kilka samolotów przelatujących po "twoim niebie" ;P
          Bo twierdzenie że ja i energy52 to jedna osoba zakrawa już na jakąś
          manię prześladowczą albo inną schizofrenię ;)
          Więc wbij sobie raz na zawsze do głowy że to dwie rózne nie znające
          się na dodatek postacie.
          Poza tym sieroty jedne skoro wam z tym lotniskiem tak źle to po
          grzyba biadolicie jak te dzieci w piaskownicy na forum.
          Zacznijcie się organizować zbierać jakieś podpisy, nawet se
          stowarzyszenie możecie założyć - kurna macie wolność słowa i
          przekonań, za rączkę was nikt prowadził nie będzie.

          • Gość: Eco-Osholom Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 16:40
            Twoje dwa ostatnie zdania powyzej, uposledzony sluchowo mutancie, to
            pierwsze Twoje trafne nadzwyczaj zdania w tym tu dialogu..
            • Gość: Piccolo_Jr Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.icpnet.pl 10.07.09, 16:54
              No cóż jeśli chodzi o upośledzenie słuchowe to niestety jesteś w
              wielkim błędzie bo u mnie ze słuchem akurat bardzo dobrze jest.
              Bez problemu przeszedłem badanie słuchu do prawa jazdy kat. C

              Ale nie powiem bawi mnie to wasze użalanie się na forum zamiast się
              tym zająć na poważnie skoro wam to aż tak bardzo przeszkadza.
              • Gość: tubylec Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 11:56
                Powoli, bo powoli, ale formuje sie front odmowy zasmiecania Poznania halasem
                przes F-16, ktore nie maja nic do szukania w sporym miescie.
        • energy52 Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 10.07.09, 15:27
          kajciech napisał:

          > Proszę nie dokarmiać trolli (energy52 vel Picollo_Jr)

          Mocne!
          Jestem Trollem :-)
          • potffora Re: Nie chcę mieszkać i pracować na poligonie. 22.07.09, 00:29
            Jak w wielu forumowych wypowiedziach, zamiast tzymać się tematu -
            zaczynają się jakieś osobiste wycieczki, porówania, ubliżania.
            Rozumiem, że niektórzy chcieliby w ten sposób podbudować własne ego,
            ale jak na mój gust efekt jest dość mizerny...
            Mieszkam na Górczynie i jasne jest, że gdy nad moim domem przelatuje
            F-16 i - jak to określała 6cio letnia córka sąsiadki - "wybucha nam
            nad głową", to nie ma żadnego porównania z karetką, tramwajem czy
            innymi "atrakcjami". Wybierając miejsce do zamieszkania - jeszcze
            zanim to "błogosławieństwo" zagościło nam nad głowami - płaciłam
            m.in. za jakiś standard. I chce z niego korzystać - np. ze spokoju
            we własnym domu. Proszę sobie wyobrazić, że jeżeli huk samolotu jest
            wręcz bolesny w chwili, gdy jesteśmy w domu, przy zamkniętych oknach
            i drzwiach, to jakie odczucia nam towarzyszą, gdy nieopatrznie
            wpadniemy na kretyński pomysł spędzenia letniego popołudnia na
            tarasie przy kawie? Nie daj Boże jeszcze w towarzystwie starszej
            ciotki chorej na serce? Albo śpiącego w wózku kilkumiesięcznego
            malucha?
            Ech, wiadomo - nowoczesność w domu i zagrodzie, tylko szkoda, że
            czasami ktoś nie pomyśli, zanim wyda wiążące decyzje.
            Zdecydowanie jestem przeciwna lotm F-16 nad moim domem, nie znam
            równie uciążliwego źródła hałasu.
            Może trzebaby ustanowić jakiś precedens? Np. odszkodowanie za: 1.
            Stargane nerwy, 2. Uniemożliwienie odpoczynku (pracy), do którego
            każdy z nas ma święte (czy też ustawowe) prawo, 3. Spadek wartości
            mieszkania/domu, 4. coś by się jeszcze znalazło.
            Żeby jeszcze zapowiedzieli - w piątek o 16.20 będzie wyrywało
            bębenki z uszu, to głupi człowiek mógłby się przygotować. A tak?
            Pokornie schylmy głowy - idzie nowe...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka