andpel
23.07.09, 11:38
Zwracam się przede wszystkim do mieszkańców centrum (chociaż może i do
dziennikarzy poznańskiej Wyborczej - warto nagłośnić sprawę).
Jak radzicie sobie z problemem ŻULI wyłudzających pieniądze za parking na Św.
Marcinie (przy wieżowcach). Od niedawna mieszkam w centrum, jestem zmuszony
parkować w tych okolicach, mam wykupiony identyfikator... a i tak nie mam
spokoju. Problem pewnie znany - kolesie pokazują jadącym kierowcą, że jest
miejsce do zaparkowania (mimo że i tak ślepy by zauważył) i za tę "usługę"
domagają się pieniędzy.
Ja im nie płacę, bo z jakiej racji - martwię się jednak, czy z racji tego
któregoś dnia mój samochód nie zostanie zniszczony/porysowany w tajemniczych
okolicznościach.
Myślę też o tym, by dzwonić po prostu na policję za każdym razem gdy będą
chcieli wyciągnąć ode mnie pieniądze - ale czy to coś da?
Jak inni mieszkańcy tych okolic radzą sobie z problemem?
Od razu zaznaczam: proszę nie pisać, że /lepiej dać i mieć święty spokój/ -
chyba zgodzimy się z tym, że raczej chorą sytuacją jest dawanie
kilkudziesięciu złotych w ciągu miesiąca żulom z parkingu? :) (bo przecież
jeśli ktoś mieszka w tych okolicach - parkuje tam przynajmniej raz dziennie).
Z góry dzięki za wszelkie opinie.
Pozdrawiam.