Dodaj do ulubionych

po swojemu

25.09.03, 12:52
Zaczne cytatem:
"w ogole mysmy tam wszystko nazywali po swojemu. (...) Jest w Kopenhadze taki
pieszy ciag, wylacznie ze sklepami(...) Nazywa sie Stroget, ale nam sie
skojarzyl z odcinkiem naszej Chmielnej miedzy Bracka a Nowym Swiatem, to samo
tyle ze nieco wieksze, szersze, dluzsze i, jakby tu powiedziec, zaopatrzone w
drozsze towary. Prawie zawsze mowilismy o tym "Chmielna". (...) o zreszta
bylo z Amager. To jest dzielnica, ltora lezy za woda, po drugiej stronie
kanalu, jak Praga wobec czego prawie nigdy nie mowilismy "na Amager" tylko
prawie zawsze "na Pradze"
(J. Chmielewska "Krokodyl z Kraju Karoliny"
Oto nasz alzacki slowniczek, ktorego uzywalismy z Michalem:
Offenburg - Ogórkowo (od czestej rejestracji OG UR)
Strassburg - Warszawa
Mulhouse - Lodz
Bennwihr - Belweder
Ribeauville - Rybie Wille
Cerenay - Chodziez
Macie jakies ciekawe przyklady z waszych podrozy?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka