l.george.l
24.08.09, 13:01
Powszechnym zjawiskiem jest informowanie przez dyrekcje poznańskich szkół o
mszach z okazji rozpoczęcia roku szkolnego. Odbywają się one w kościołach
zlokalizowanych w pobliżu szkół i godzinowo dopasowane są do spotkań z
wychowawcami klas. Analizując czas, jaki przeznaczony jest na poszczególne
punkty programu odnoszę wrażenie, że uroczyste rozpoczęcie roku dobywa się w
kościele, do szkoły natomiast uczniowie idą jedynie odebrać plan lekcji. Jak
to się ma do art. 25 pkt 2 Konstytucji RP, który mówi, że w sprawach
religijnych władza ma zachować neutralność? Jaki przepis zezwala dyrektorom
szkół informować o mszach, a co więcej scalać uroczystości szkolne z
uroczystościami religijnymi?
Śledząc uczniowskie wpisy na forach szkolnych na "naszej klasie" wnioskuję, że
uczniowie są zdezorientowani. Widząc mszę w programie inauguracji nie wiedzą,
czy udział w niej jest dobrowolny, czy też jest ona integralną częścią
szkolnej uroczystości.
Co na to Kurator Oświaty? Co na to wiceprezydent Hinc?