07.03.05, 14:41
Początkowo zamierzałam napisać całą historię, ale uznałam, że i tak nie ma
ona wpływu na moje wątpliwości.
Czy myslicie, ze człowiek jest w stanie inaczej funkcjonować w nowym związku,
z kochjącą osobą....Czy skłonność do zdrady, do zycia tak naprawde w ciągłym
kłamstwie nie zostawia zbyt glebokich sladów, które jednak będą miały
skłonność "wychodzić na powierzchnię"? Interesują mnie odpowiedzi osób, które
opierają sie na doświadczeniu...teorię znam aż za dobrze;)

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • oleena Re: wiara 07.03.05, 22:01
      opierając się na doświadczeniu życia z facetem, który kłamał i zdradzał:
      zdradzał każdą, z którą był- niektóre z nich kochał, wiekszość z nich kochała jego
      teraz jest też w związku z osobą, ktora go kocha i zdradza ją i oszukuje

      nie wiem czy będzie tak zawsze ale wzór ten powtórzył się co najmniej
      kilkanaście razy
    • yoosh Re: wiara 07.03.05, 22:46
      To tak jak czlowiek z innymi sklonnościami.
      Możnaby zapytać,czy czlowiek nadużywający
      alkoholu,pracoholik,balaganiarz,zazdrośnik jest w stanie funkcjonować w nowym
      związku? Rozumiem,że chcialabyś aby wzybyl się tych sklonności?
      Cóż,czasami tak się zdarza,ale nikt ci nie da 100% pewności.
      Twoje ryzyko.
    • mskaiq Re: wiara 08.03.05, 15:05
      Zostawia, jesli ktos klamal to nagle nie przestanie klamac. Mozesz pomoc
      zrozumiec tej drugiej osobie ze to jest zla droga. Wtedy kiedy zrozumie, nie
      bedzie wiecej klamal ani zdradzal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka