bikunia
07.03.05, 14:41
Początkowo zamierzałam napisać całą historię, ale uznałam, że i tak nie ma
ona wpływu na moje wątpliwości.
Czy myslicie, ze człowiek jest w stanie inaczej funkcjonować w nowym związku,
z kochjącą osobą....Czy skłonność do zdrady, do zycia tak naprawde w ciągłym
kłamstwie nie zostawia zbyt glebokich sladów, które jednak będą miały
skłonność "wychodzić na powierzchnię"? Interesują mnie odpowiedzi osób, które
opierają sie na doświadczeniu...teorię znam aż za dobrze;)
pozdrawiam