poprawna_nazwa
02.09.09, 20:31
MPK, to synonim żałości. To przedsiębiorstwo jest tak nieudolnie zarządzane,
że już chyba tylko PKP może się z nim równać. Pomijam, iż tak naprawdę nie
wiem za co płacę. Tramwaje, przynajmniej te którymi jeżdżę, spóźniają się
notorycznie, coś takiego jak rozkład jazdy nie istnieje, nie wiem po jaką
cholerę, zaśmiecam sobie pamięć telefonu czymś tak bezużytecznym jak Ginger.
Nadto motorniczy legitymują się żenująco niskimi kwalifikacjami i
zdolnościami. Jakoś we Wrocławiu mogę sobie spokojnie stanąć w wagonie i
czytać książkę. W MPK Poznań? Cha cha, w życiu. Trzeba być przypiętym do rury,
bo inaczej albo sobie wybiję zęby albo osobie obok.
Dodatkowo kursy, po 20. czy w weekendy, są tak poustawiane, że tramwaje jeżdżą
grupami, tj. jeśli się spóźniasz, to na wszystkie linie, a do tego jeszcze się
korkują, bo jeśli trzy tramwaje jadą w tym samym czasie, to nie ma siły.
I dużo dużo więcej... MPK sucks really fuckin' hard!