Ile zapłacimy za bilety MPK?

02.09.09, 20:31
MPK, to synonim żałości. To przedsiębiorstwo jest tak nieudolnie zarządzane,
że już chyba tylko PKP może się z nim równać. Pomijam, iż tak naprawdę nie
wiem za co płacę. Tramwaje, przynajmniej te którymi jeżdżę, spóźniają się
notorycznie, coś takiego jak rozkład jazdy nie istnieje, nie wiem po jaką
cholerę, zaśmiecam sobie pamięć telefonu czymś tak bezużytecznym jak Ginger.
Nadto motorniczy legitymują się żenująco niskimi kwalifikacjami i
zdolnościami. Jakoś we Wrocławiu mogę sobie spokojnie stanąć w wagonie i
czytać książkę. W MPK Poznań? Cha cha, w życiu. Trzeba być przypiętym do rury,
bo inaczej albo sobie wybiję zęby albo osobie obok.
Dodatkowo kursy, po 20. czy w weekendy, są tak poustawiane, że tramwaje jeżdżą
grupami, tj. jeśli się spóźniasz, to na wszystkie linie, a do tego jeszcze się
korkują, bo jeśli trzy tramwaje jadą w tym samym czasie, to nie ma siły.
I dużo dużo więcej... MPK sucks really fuckin' hard!
    • poprawna_nazwa Ile zapłacimy za bilety MPK? 02.09.09, 20:39
      MPK to żałosne przedsiębiorstwo. Chyba tylko PKP jest bardziej nieudolnie
      zarządzane. Zresztą za co ja płacę? Tramwaje którymi jeżdżę albo wcale nie
      przyjeżdżają, omijając kolejkę, albo notorycznie się spóźniają. Nie wiem po
      jaką cholerę zaśmiecam sobie pamięć telefonu takim bezużytecznym gównem jak
      Ginger. Przecież dla MPK, rozkład który sam ustala to chyba tylko wskazówka.
      O poziomie kwalifikacji motorniczych i kierowców nie wspominając. Jakoś we
      Wrocławiu czy Toruniu, mogę sobie spokojnie stać w wagonie i czytać książkę. W
      Poznaniu? Cha, cha kuźwa jasne. Trzeba się przypinać do rury, aby sobie zębów
      nie powybijać albo osobie obok.
      Do tego grupowanie tramwajów w godzinach rzadszych kursów.. jeśli się
      spóźniasz, to na wszystkie linie, a tramwaje mimo, że jest ich mniej i tak
      sobie blokują drogę, bo jadą np. trzy linie o 20:21 :24 :27.
      I dużo więcej.. MPK sucks really fuckin' hard!
      • Gość: kontemplator07 Re: Ile zapłacimy za bilety MPK? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 21:15
        Panie, gdzie Pan żyjesz? Znam dobrze komunikację tramwajową w
        Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Toruniu i Gdańsku. W Poznaniu jeżdżę
        codziennie. Mieszanie wrocławskich i toruńskich rzęchów z tym co
        jeździ i jak jeździ po torach w normalnych miastach wskazuje,żeś Pan
        urwał się z kosmosu. Życzę lepszego samopoczucia i szybkiego powrotu
        do zdrowia.
        • czarny-hermes Re: Ile zapłacimy za bilety MPK? 02.09.09, 21:20
          dokładnie, komunikacja miejska w Poznaniu - i logistycznie, i techniczenie, jest
          dobrze zorganizowana. inna sprawa to ciągłe podwyżki i bajanie, że wciąż dziury
          w budżecie trzeba nimi łatać. to może lepsze kierownictwo powołać skoro obecnie
          nie umie gospodarować pieniędzmi?
          • Gość: pasażer Re: Ile zapłacimy za bilety MPK? IP: *.lanet.net.pl 02.09.09, 21:33
            Dobrze zorganizowana... W weekendy dworzec na sobieskiego jest zamkniety... DWORZEC ZINTEGROWANEJ KOMUNIKACJI ?! teraz są biletomaty, ale sieciowki nie doładujesz w miejscu skad wyjezdza 5 linii tramwajowych oraz kolo 10 linii autobusowych... Pięknie. Pomijam problemy pod tytulem - kasujesz bilet 24h, jest OK do czasu jak spojrzysz na date na bilecie - kopnięta o 2 dni... Ekstra - kasuj drugi bilet, albo wzywasz nadzor ruchu, bo kasy nie oddadza. Stanieja bilety 30 min ? Bilet sieciowy na 10miesiecy (uczniowski) kosztuje 370 zl. Nalezy sie wiecej ? Rodzice maja kopalnie pieniedzy? 3 miesiace stypendium naukowego = bilet roczny na MPK ! a ksiazki? a rodzenstwo? a jak trzeba akademik oplacic? dojazd do domu? jedzenie? No to bede placil bo musze! Za codzienny tlok, duchote, syf (szczegolnie na przystankach), usiasc nie idzie, bo krzeselka wymierzone dla ludzi o wzroscie 170cm, glowa bije w uchwyty dla pasazerow (a wcale nie mam 2m), a jak zostawisz cos na krzesle i nawet zauwazysz-kierowca drugi raz drzwi nie otworzy. Kase dostaja z miasta, z unii europejskiej i od nas duscic beda jeszcze ? cena biletu 24h w Hanowerze, Bremie czy Berlinie odpowiada cenie takiego w Poznaniu - tylko ile razy wiecej oni zarabiaja ? W glowach sie poprzewracalo i tyle.
            • aurelen Re: Ile zapłacimy za bilety MPK? 02.09.09, 21:56
              Generalnie niestety muszę się zgodzić (wolę Poznań od Warszawy, ale z cenami i
              jakością przejazdu to Pyrlandia może sie schować), ale nie mogę zgodzić się z
              cenami, chociażby w Berlinie. W tej chwili bilet dobowy na strefy AB w Berlinie
              kosztuje 6,10 euro, czyli około 25zł, a prawo do zniżkowych przejazdów mają
              tylko dzieci między 6 a 14 rokiem życia, więc jednak ceny są niższe, a dodatkowo
              mamy więcej zniżek.
              • Gość: z Re: Ile zapłacimy za bilety MPK? IP: *.icpnet.pl 03.09.09, 01:45
                dobrą organizacją ruchu nie nazywałbym prawie jednoczesnego kursu np 13,6 i 15 z
                Bałtyku na Junikowo. W sobotę wieczorem można poczekać często 17-18 minut i tak
                jest od lat. A później w tych tramwajach mierzą natężenie ruchu (pewnie zawsze w
                ostatnim z trójki) i im wychodzi niskie obłożenie kursów...
              • Gość: pasażer Re: Ile zapłacimy za bilety MPK? IP: *.lanet.net.pl 03.09.09, 10:01
                Wszystko zależy gdzie się jedzie. Bilety strefowe mają to do siebie, że większość miasta jest w "taniej" strefie, peryferia i miasta podmiejskie - w "droższych". Bilet ważny jest cały dzień, jak sieciówka na wszystkie linie, także na kolej podmiejską ( jeśli łapiemy się na strefę ). Tak, że i w Berlinie i innych miastach bilety są tańsze i droższe ( 3-6 euro ), a co ciekawe -> bilety Deutsche Bahn (ichnie PKP), wykupione na region, jest również ważnym biletem na "ichnie MPK" w największych miastach. Tak czy inaczej w porównaniu do zarobków nie jest to tak duży koszt.

                Zdaje się, że będziemy mieć najdroższe bilety w Polsce niedługo, ludziom, którzy najczęściej korzystają z MPK dopieprzą podwyżkę ( zniżki, o których mowa są nam konsekwentnie zabierane i tym razem ma być tak znów )- a ja chciałbym wiedzieć dlaczego podwyżka ? Kryzys ? Dobra wymówka? Tańszy prąd, benzyna, dofinansowanie z miasta i UE starczy na 5 tramwajów więcej, tu mają dworzec z UE wybudowany, tu będzie dotacja na nową trasę - tak więc jakie jest wytłumaczenie podwyżek ?
                • Gość: kontemplator07 Re: Ile zapłacimy za bilety MPK? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.09, 16:42
                  Jeżeli wpływy z biletów wynosząa 120 mln zl rocznie a roczna liczba
                  pasażerów wynosi 180 mln (dane szacowane z błędem +/- 10%), to
                  oznacza, że srednio za przejazd płacimy 67 groszy. Ten, kto kupuje
                  bilet jednoprzejazdowy płaci za tych, którzy mają ulgowy lub nic nie
                  płacą a przede wszystkim za tych, którzy kupują abonament.
                  Drugi rachunek - czteroosobowa rodzina w której wszyscy korzystają z
                  komunikacji miejskiej (np dzieci studenci) wydaje rocznie mniej jak
                  3000 zł. Na jeden samochód w tej rodzinie trzeba wydać 12000 zł
                  rocznie plus na komunikacje zbiorową co najmniej 2000 zł.
                  Jeżeli w Poznaniu jest 200000 samochodów, to drugi rachunek mówi,
                  gdzie leżą pieniądze, których nam szkodą na komunikację?.
          • maniek_ok Re: Ile zapłacimy za bilety MPK? 02.09.09, 21:51
            opisz gdzie ta komunikacja jest "świetnie: rozwiązana????
            Mówisz o sypiącej się pestce, na której niedługo tramwaje będą jechać z
            zawrotną prędkością 20kmh pomimo ciągłego reperowania gnijących podkładów????? A
            może mówisz korkach tramwajowych, po tym jak zepsuje się jeden z 30-letnich
            gratów na pestce, bądź na teatralnym? Hm, a może podyskutujesz z klientami
            autobusów które notorycznie i codziennie stoja dziesiątki minut w korasach, i
            nikt nie ma zamiaru tego zmieniać, choć możliwości techniczne są? A może mówisz
            o biletomatach, które nie dość ze mają problemy z gołębiami, działają w kratkę i
            jak chcą, nie posiadają czytników kart płatniczych a do tego są kosmicznie
            drogie? A, pewnie chciałbyś też podzielić sie z nami sukcesami w postaci
            FANTASTYCZNYCH tablic z godzinami odjazdów???? Nie wspominając oczywiście, że
            jest to tylko elektroniczny rozkład jazdy, nie mający nic wspólnego z
            rzeczywistościa... Przypomnę - większość miast w niemczech ma systemy które
            pokazują rzeczywisty czas dojazdu autobusu na dany przystanek - a nie tylko
            Ginger-a na tablicy ledowej, który z rzeczywistością ma tyle wspólnego co duży
            fuks. Aaaa, pewnie mówisz też o biletach 15-to minutowych, czyli niezwykle tanim
            rozwiązaniu dla każdego mieszkańca miasta! Zaiste NIEZWYKLE to tani sposób
            podróżowania. A, pewnie mówisz o nowoczesnym sprzęcie! O tak, jest o czym mówić
            i co porównywać. Np. w byle wsiochowatym mieście w niemczech kierowca widząc
            niepełnosprawnego badź kobietę z wózkiem Z UŚMIECHEM na twarzy wysiada, obniża
            autobus, rozkłada podjazd, często zagada coś i od razu inaczej się zyje. U nas -
            zlewka ciepłym moczem, NIGDY nie widziałem kierowcy który obniżyłby choćby
            wejście do autobusu przy szpitalu - a jeżdzę tamtędy codziennie dwa razy! NIGDY,
            to nie jest ich robota, oni kierują i chcą podwyżek i basta!
            A, zresztą, co tu gadać - kilka dni temu byłem świadkiem sytuacji jak młody
            kierowca autobusu stojąc w korku powiedział kobiecie podbiegającej do
            zamkniętych przednich drzwi autobusu (linia 69) "sśij k+++wo" - i dla mnie to
            taka wizytówka naszego MPK i pana ruska oraz jego wielbicieli. Pan kierowca
            oczywiście nie otworzył tych drzwi bo miał zły humor. Nie zdziwiłbym się gdbyby
            tenże "pan" wygrywał właśnie konkurs na najlepszego kierowce mpk - taki kraj i
            taka "organizacja".
    • maniek_ok Re: Ile zapłacimy za bilety MPK? 02.09.09, 21:33
      No, bez przesady - ale faktem jest że niektóre linie, np. 63 nie mają
      jakiegokolwiek rozkładu od kilku lat, i po 15-tej. Po prostu nie ma szans zeby
      którykolwiek przyjechal o czasie. I oczywiście nikogo to nie interesuje, a pan
      Rusak czy jak mu tam, musi zapewnić sobie premie i podwyżki.
      Linia 68 - obciążona tylko w ciągu kilku godzin, od kilku lat żyje swoim
      życiem. Są godziny że nie da się wejść do autobusu na przystanku Trójpole. Taki
      stan "przeciązenia" jest np. przed 8-smą. I cała wesoła bygada pana od
      planowania podwyżek nie ma o tym pojęcia. To w końcu nie ich sprawa, oni liczą
      swoją kasę, wydartą z naszych opłat.
      To tylko moje przykłady - dziś na pestce widziałem popsutą 12-tkę. Ludzie
      zostali wyproszeni, 12-tka pojechala powolutku dalej. Ludzie na przystankach
      dalej pewnie dziwili się czemu stoją jak pajace, płacąc panu Rusakowi na
      premie.... I myślę ze pan Rusak nawet nie ma pojęcia że było takie wydarzenie -
      to przecież "normalne"... Oczywiście w Poznaniu to normalne. Klient mpk to zero
      i tyle. Jeździ tych życiowych zer coraz mniej? To trzeba im podnieść opłaty -
      oto jedyne rozwiazanie pana Rusaka.
      A jak to się ma do ostatniego przetargu na tramwaje, w którym wygrał Solaris? I
      faktu że my, mieszkańcy miasta, ZERA życiowe, będziemy testować nieudolne próby
      skonstruowania tramwaju przez Solarisa? Każdy kto przejechał się jeden raz
      105-tką po pestce, a potem Siemensem po tej samej trasie rozumie dokładnie jaka
      jest przepaść między tymi konstrukcjami. A właśnie miasto wydało miliony na
      takie same test-przestarzałe-konstrukcje, pomalowane tylko w kolorowe barwy...
      Może jestem przewrażliwiony - ale to ja bulę na pana Rusaka i jego premie i to
      ja odczuwam to że 12-tka po prostu się zepsuła, statystycznie pewnie jak jedna
      codziennie w grafiku.... Tacy ludzie jak ten koleś nie mają pojęcia co dzieje
      się na pestce, co dzieje się w nieklimatyzowanym autobusie w godzinie szczytu
      (rzadko ktory kierowca włącza klime - w końcu oni jeździli na ikarusach i
      przeżyli...) - oni planują za to kolejne podwyżki. Ciekawe za co???????? A może
      za te pseudo-biletomaty na przystankach (w byle małym prowincjonalnym miasteczku
      w niemczech stoją od lat solidne, trwałe, idiotoodporne, czytające różne karty
      płatnicze i proste jak dziadoski bicz biletomaty i nic im nie przeszkadza - u
      nas mega wydarzenie i wielka porażka, za którą oczywiście nikt nie odpowiada).
      I faktycznie - to że 90% motorniczych i kierowcow autobusów wozi "worki
      ziemniaków" to oczywiście także wiedza tajemna dla pana Rusaka. On wie swoje -
      podwyżki to jedyne wyjście.
      Ze nie wspomnę już o tym żeby cały ten "team" myślicieli próbował rozwiązać
      przeciązone miejsca na liniach - możliwości są, można je też podpatrzeć za
      granicami kraju albo w innych miastach. Ale nie - przecież dla nich to nie jest
      żaden biznes... Dla nich biznes to wykazywanie ciągłych strat i trudności, oraz
      ciągłych niedoborów w finansach - taki jest w końcu sens istnienia tego
      przedsiębiorstwa i jego szefostwa. Trzeba jakoś wyrwać kasę i tyle. A to że dwa
      68 nie przyjechały po 16-tej i jakieś pajace stały 30minut na przystanku????
      Przecież to nie ich problem.
      • Gość: pasażer Re: Ile zapłacimy za bilety MPK? IP: *.lanet.net.pl 02.09.09, 21:55
        Panu od podwyżek proponuję zasugerować sposób niemiecki :
        - inwestycja w tabliczki " drzwi uszkodzone ". Wywiesza się takowe na zepsutych drzwiach, albo i cały wagon wyłącza z użytku - a pozostałe drzwi działają i mają się dobrze - pasażerów wpuścić można, część dojedzie tam gdzie chce.

        Ciekawe co Pan Rusak by powiedział na mały protest pod tytułem "blokujemy Kaponierę przez godzinę"
    • potffora Drożeją bilety MPK. Ile będziemy płacić? 02.09.09, 22:21
      Tramwajem lub autobusem jeżdżę tylko gdy pada deszcz albo zimą - na
      ogół korzystam z roweru. Ale gdy już muszę, to przejazd autobusem
      trwa 5-7 minut (4 przystanki), potem czekam na tramwaj (7-10 minut),
      drugi etap podróży to 4-5 minut(3 przystanki). W efekcie jadę 10-15
      minut, ale muszę kasować albo dwa bilety po 15 minut albo jeden
      półgodzinny. W drodze do domu to samo - w sumie muszę zapłacić za 60
      minut dziennie. Bezsens...
      ________
      Kobieta jest jak MediaM(...) - nie dla idiotów
      ***
      Dlaczego kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu? Bo, głupia, śpi
      w nocy, to jej się uzbiera....
    • marek.es Drożeją bilety MPK. Ile będziemy płacić? 02.09.09, 22:34
      Może należy zapytać Grobelnego, jak to się stało, że powołano Rusaka
      na to stanowisko bez ogłoszenia konkursu? Na byle referenta
      (przepraszam referentów) są ogłoszenia na stronach UM i GW, a tu
      nic? Tak sobie przeszedł ze starej firmy (MPK) do właśnie
      utworzonej? To może jeszcze utworzymy jakąś firmę miejską dla pani
      Gajdzińskiej?
      • Gość: miluś Re: Drożeją bilety MPK. Ile będziemy płacić? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.09.09, 09:44
        Konkurs był i z tego co pamiętam to zgłosiło się 2 kandydatów. Rusak
        był lepszy :)
    • kolodziejo Drożeją bilety MPK. Ile będziemy płacić? 02.09.09, 23:17
      ZNOWU podwyżka? A niedawno chwaliłem MPK...
    • Gość: tsurani nie tylko w weekendy jeżdżą stadami IP: *.icpnet.pl 03.09.09, 07:09
      na Grunwaldzkiej ZAWSZE 13 i 15 jada jedna po drugiej. Pytam sie co za DEBIL
      zajmuje się w MPK koordynacją kursów. Ten Pan (pani?) juz dawno powinien
      pozegnac sie z robotą
    • biegun1983 Drożeją bilety MPK. Ile będziemy płacić? 03.09.09, 07:57
      Niedawno kupiłam auto, ale wciąż jeszcze jeżdżę komunikacją miejską, żeby było
      trochę taniej. Po podwyżce pewnie przesiądę się na auto, tym bardziej, że
      dojazd autobusem do pracy zajmuje mi ok. 45 min, a samochodem 20.
      • Gość: 159 Re: Drożeją bilety MPK. Ile będziemy płacić? IP: *.icpnet.pl 03.09.09, 18:51
        Mi wychodzi taniej samochodem. Auto spala 10 litrów LPG, w porywach 12 (korki). Co prawda jeżdżę tylko 3x w tygodniu na uczelnię, ale porównuję do zniżki 50% dla studentów.
      • Gość: Draco Re: Drożeją bilety MPK. Ile będziemy płacić? IP: *.173.22.152.tesatnet.pl 03.09.09, 22:00
        Wsiadaj w auto, czas to pieniądz.
    • 31paluszkow Drożeją bilety MPK. Ile będziemy płacić? 03.09.09, 10:02
      Komunikacja poznańska już jest najdroższa w kraju!! (sprawdzałam w Internecie)
      Kogo będzie stać na płacenie za przejazdy?
      Jest to zmuszanie do przejazdów na gapę.
      Jak mają się te ceny do wynagrodzeń przeciętnych mieszkańców? - czy
      kogokolwiek z urzędników jeżdżących samochodami służbowymi za pieniądze z
      podatków tych mieszkańców to obchodzi?
    • dziodu Re: Ile zapłacimy za bilety MPK? 03.09.09, 10:08
      polecam jazdę tramwajem, zwłaszcza we Wrocławiu

      www.youtube.com/watch?v=XHFfUmGLo7w
      :)
    • marek.es Drożeją bilety MPK. Ile będziemy płacić? 03.09.09, 13:51
      1.Za zaoszczędzone na
      pasażerach w okresie letnim 4 mln złotych, należy kupić kasowniki i
      wprowadzić bilety przystankowe w tramwajach.
      2.Biletem podstawowym powinien stać się bilet 10 minutowy za 1,20 zł.
      3.Ten podstawowy bilet można łączyć w dowolne konfiguracje (20 minut
      za 2,40 , 30 minut za 3,60 itd)
      4.Wprowadzić bilety okresowe na dowolną ilość przystanków, zamiast
      dotychczasowych na 6,18 i całą sieć.
      • Gość: 159 Re: Drożeją bilety MPK. Ile będziemy płacić? IP: *.icpnet.pl 03.09.09, 18:56
        popieram
        czasem tylko do centrum jadę 2-3 przystanki (max 10 minut)
      • Gość: Draco Drożeją bilety MPK. Ile będziemy płacić? IP: *.173.22.152.tesatnet.pl 03.09.09, 21:59
        Świetny pomysł, podwyżka cen biletów napewno przysporzy klientów MPK, a korki na
        ulicach napewno znikną.
        Byle tak dalej, promocja komunikacji miejskiej rozkwita - brawo, brawo.
        Poznań - tu warto żyć. Ech szkoda gadać.
        Od lutego sabotuję MPK i drogę do pracy pokonuję pieszo. Wiem że nie każdy ma
        tak blisko jak ja, ale MPK już nie widzi moich pieniędzy - "kryzys" panie.
        Panowie i Panie radni zastanówcie się jak to miasto ma działać i co promujemy,
        auta czy komunikację miejską
Pełna wersja