wwitcher
14.02.06, 01:54
fragment artukulu z wyborczej:
Poseł Samoobrony Piotr Misztal od początku sejmowej kariery znany jest z
zamiłowania do drogich samochodów. - Zawsze chciałem mieć luksusowe auta, ale
nie było mnie na nie stać. Udało mi się osiągnąć sukces finansowy i mogę sobie
na wiele pozwolić - mówi. Niedawno zamówił mercedesa SL 500 i maybacha. - Ile
zapłaciłem? No... normalnie, około 2 mln. Nie mogę się doczekać, kiedy
wreszcie się nimi przejadę - opowiada bez emocji. Te auta zajmą honorowe
miejsce obok słynnego hummera H2. To nie koniec apetytów posła. Jak nam
powiedział, rozgląda się za ferrari i bugatti. - Chciałbym kupić choć jedno z
nich już za rok. Muszę jednak trochę nazbierać. Poseł będzie potrzebował nawet
1,2 mln euro. Tyle kosztuje Bugatti, które jest produkowane wyłącznie na
zamówienie.
Wiecie, w pierwszym momencie zalala mnie krew. ale po chwili namyslu wpadlem
na pomysl. Pomozmy panu Misztalowi uzbierac na to bugatti. Z wielka pompa
bysmy z nim je odebrali, a potem nakrecilibysmy go, zeby sprawdzil jak szybko
to auto jezdzi. I zeby to sprawdzil na "gruntowej" Wlokniarzy. Moze by go tak
porzadnie wybilo na jakiejs dziurze, na tyle porzadnie ze juz bysmy go wiecej
nie zobaczyli...