Gość: Tomek S
IP: 213.158.197.*
16.08.01, 19:57
Kur de Balans. Powiedzcie mi, dlaczego do miejsca, które może stać się atrakcją
rekreacyjną Radomia można dojechać (komunikacją miejską - bo PKSy owszem od
czasu do czasu jeżdżą, ale tylko do Domaniowa, a nie pod zalew) tylko w sobotę
i niedzielę? Zwłaszcza w wakacje! Czy w dni powszednie spuszczają wodę?
Przecież nie wszyscy pracują (urlopy - a nie każdego stać na wczasy), więc
można zabrać siebie, dzieciaki i wałówkę i wio nad zalew. Ja rozumiem, że w
MZDiKu stare przyzwyczajenia z linii "S" pozostały, ale tam kompensowane to
było przynajmniej "J"-ką. Czy naprawdę tak trudno "wyjść naprzeciw społecznemu
zapotrzebowaniu"? Jeśli zalew ma przyciągnąć ludzi, to chyba jakoś powinni się
tam dostać nie tylko od święta. A jeśli będą mieli się jak dostać, to i tzw.
infrastruktura powstanie.
No a jeśli już rzeczywiście musi to być tylko w soboty i niedziele, to dlaczego
to "C" ma jeździć tylko do końca wakacji. Czy od 1 września już nie będzie
ciepło? Czy może MZDiK uważa, że wszyscy mają samochody? A nawet jeśli mają, to
jak zwalą się tam setki samochodów, to zrobi się z tego parking, a nie miejsce
wypoczynku. Poza tym zakładając, że ktoś pozwoli sobie na spożycie piwa
bezalkoholowego, to chyba lepiej żeby pojechał tam i spowrotem autobusem.
Być może padnie argument, że takie kursy są nieopłacalne, że nikt tym nie
będzie jeździł... Ale może trzeba "zastosować działania marketingowe" i
zachęcić ludzi do korzystania z takiego autobusu. Ba, być może niektórzy nawet
nie wiedzą, że taka możliwość istnieje.
Ponieważ nie mieszkam w naszym mieście, to ciekaw jestem, jak MZDiK
poinformował o przedłużeniu linii "C"? Czy to była jednorazowa krótka notka w
gazetach i ewentualnie Dami i radio? Czy może jakieś ulotki na przystankach -
bo o ulotkach w autobusach nie marzę.