Dodaj do ulubionych

Wyrok sądu garnizonowego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 22:37
A gdzie odpowiedzialność kadry ? Gdzie byli: dowódca kompanii, szef kompanii.
ich przełożeni ? O niczym nie wiedzieli, czy też tolerowali falę, bo im tak
było wygodniej ? Czy śledztwo w ogóle szło w tym kierunku, by wyjaśnić
kwestię odpowiedzialności żołnierzy zawodowych ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Karol Re: Wyrok sądu garnizonowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 22:54
      Jak byłem w wojsku po studiach, to na własne oczy mogłem się przekonac jak
      wygląda fala wśród żołnierzy służby zasadniczej. Kiedy o pewnych faktach
      noszących cechy znęcania się powiadomiłem dowódcę kompanii, to mi odpowiedział:
      niech się podchorąży nie martwi, chłopakom się kondycja wzmocni. Było to 20 lat
      temu, ale sądzę, że dzisiaj nastawienie kadry dowódczej do problemu fali jest
      podobne. Tylko fala pewnie bardziej okrutna, bo i zdziczenie w społeczeństwie
      większe.
      • Gość: kroll Re: Wyrok sądu garnizonowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 23:20
        -jest wlaściwy ale jeszcze za mały w stosunku do wykroczenia jakim jest fala
        w wojsku,ale ona była jest i będzie ,tego żadna siła ani dekrety czy ustawy nie
        zlikwidują.Wszystko powinno być w granicach przyzwoitości i uszanowania
        godności osobistej człowieka jako żołnierza polskiego.Najgorsze jest to że
        fala przechodzi do szkół średnich gdzie dzieją się cuda jeszcze gorsze jak w
        wojsku bo są wypaczone i niejednokrotnie zboczone.Zgadzam się że z tą
        patalogią społeczną trzeba walczyć i w miarę możiwości ją wykorzeniać co jest
        niewwątpliwie bardzo trudne.Nie wiem co o tym sądzą inni biorący udział w
        dyskusji na naszym forum .
        • Gość: bmw Re: Wyrok sądu garnizonowego IP: .1.* / 217.11.151.* 12.09.05, 12:51
          To ciekawe, ale przed wojną nie było w wojsku takich patologii. Było tzw.
          cukanie, ale nie miało nic wspólnego z dzisiejszą falą, a przede wszystkim nie
          naruszało godności osobistej żołnierza, nie mówiąc już o jakiś dolegliwościach
          fizycznych, czy psychicznych. Fala pojawiła się w wojsku po wojnie (to jakieś
          sowieckie zwyczaje) i z biegiem lat nabierała coraz bardziej cech przestępczej
          patologii. Nie zgadzam się z twierdzeniem, że nie można z nią wygrać. Można,
          tylko trzeba chęci i determinacji ze strony kadry zawodowej, a z tym z reguły
          jest bardzo kiepsko.
          Niestety, jak napisał poprzednik fala wkroczyła do szkół, bo tak to jest, że
          wszystko co złe bardzo szybko jest przyswajane. Mądry dyrektor szkoły i
          poważnie traktujący swoje obowiązki nauczyciele są w stanie temu się
          przeciwstawić.
    • Gość: ? Re: Wyrok sądu garnizonowego IP: *.net / 69.41.173.* 12.09.05, 18:44
      Sprawiedliwość jest ślepa (na czyny niektórych).
      • Gość: sierżant Re: Wyrok sądu garnizonowego IP: 80.51.118.* 12.09.05, 20:10
        Rozumiem, że sprawa dotyczy żołnierzy z poboru - co, w takim razie robi kadra
        zawodowa ? czy szykanowany żółnierz nie ma do kogo się zwrócić ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka