Gość: z onetu
IP: *.udn.pl
16.09.05, 00:38
Najwieksza tajemnicą skrywaną przez naukowców jest koniec świata w 2012 roku!
Wiem co mówie bo pracuje w jednym z amerykanskich instytutow naukowych i
przecieki odnosnie roku 2012 dochodzą do nas od dawna. Zreszta nie jest to
wcale jakas specjalna tajemnica, ludzie blisko zwiazani z administracja
amerykanska, pracownicy najwazniejszych instytutow naukowych, a nawet
dziennikarze z dobrymi kontaktami wiedza o tym od dawna. Powoli przenika to
rowniez do globalnej opinii publicznej. Powstaly juz setki stron
internetowych na ten temat, pisza o tym przerozne portale internetowe, a
informacje na ten temat pojawialy się juz w pomniejszej prasie. Kwestia kilku
miesiecy sa publikacje w najwazniejszych i najbardziej opiniotworczych
wydawnictwach. Zreszta juz wiadomo, ze wiekszosc dziennikow w usa zbiera
materialy na ten temat i szykuje sie z wolna na przeniesienie ich na swoje
lamy. Dowodow na potwierdzenie tezy jest az nadto.
Moze powtorze, bo byc moze ktos jeszcze nie slyszal, to o czym pisano juz
wielokrotnie, zreszta na forum onetu rowniez.
Rok 2012 bedzie dla ludzkosci przelomowy. Po pierwsze na tym wlasnie roku
koncza sie kalendarze najwiekszych starych cywylizacji - Majów i Egipcjam
(zreszta ten wlasnie fakt byl pierwsza przeslanka dla rzadu USA do
zainteresowania sie blizej ta sprawa), Wg Majów jest to zakończenie cyklu
czasów zwiazego z pozycja Oriona wobec Ziemii i innych planet Ukladu
Slonecznego. Po drugie odszyfrowany niedawno Kod Bibli mowie nieublagalnie
dokladnie to samo - swiat (przynajmniej to co my uwazamy za swiat) skoczy sie
w roku 2012, wtedy nastapi apokalispa, wtedy rozstrzygnie sie kto ostatecznie
przestanie istniec, a kto dostapi zaszczytu przejscia na wyzszy poziom
swiatomosci ( zwany wyzsza gestoscia, kolejnym wymiarem) to wszytko mowi
Pismo Swiete i jest to potwierdzone przez naukowcow. Kolejny dowod to
przepowiednie wszystkich najwiekszcyh ziemskich jasnowidzow (nawet nie
zdajecie sobie sprawy jak powaznie rzad i wojsko amerykanskie traktuje takich
ludzi i ich wizje). Wszyscy oni jednym chorem powtarzaja to samo: w roku 2012
wydarzy sie cos niezwyklego, cos co swym rozmachem i skala nie bedzie moglo
rownac sie z zadnym innym wydarzeniem w historii ludzkosci. Dla czesci naszej
rasy bedzie to zaglada, ale Ci ktorzy beda mieli otwarte umysly i serca, Ci w
ktorych przewazac bedzie milosc nad nienawiscia zostana przeniesieni do
wyzszej gestosci. Podobno... Bedzie to kolejny etap rozwoju naszej
cywilizacji. Prawdopodobnie kazda inteligentna rasa zamieszkujaca Wszechswiat
przechodzi dokladnie ten sam cykl i kazda dokonala kiedys tego skoku, ktory
nas czeka lada moment. Jak doklasnie bedzie to wygladalo i co dokladnie sie
wydarzy do konca nie wiadomo. Spekulacji jest mnostwo, ale kilka faktow jest
pewnych: uwolnimy sie od naszych cielesnych powlok, bedziemy funkcojonwac
jedynie w sferze niematerialnej, duchowej. Byc moze wszystkie ludzkie umysly
polacza sie w jedna, ogromna swiadomosc, co za tym idzie beda mogly sie ze
soba komunikowac i stana sie w pewnym sensie jedna istota. Przejdziemy wiec w
wyzszy czwarty wymiar (czwarta gestosc). Mowiac obrazowa, jakas sila wyzsza
uwolni nasze umysly od cial i przeniesie w swiat ktory jak na razie znajduje
sie poza zasiegiem naszej percepji (prosze sobie wyobrazic ludzika
narysowanego na kartce, ludzik taki funkcjonuje jedynie w dwuwymiarowej
rzeczywistosci - w swiecie "wyposarzonym" jedynie w dlugosc i szerokosc. Samo
wyobrazenie sobie wygladu trzeciego wymiaru jest dla niego niewykonalne. I
tak samo jest znami jesli chodzi o czwarty wymiar). Osiagniamy wyzszy poziom
rozwoju, czy tego chcemy czy nie, a z tego co wiem to raczej nie chcemy...
Ciezko bedzie sie pogodzic z utrata tego "naszego swiata", naszych osiagniec,
naszych budynkow, ba! naszych cial. Ciezko zgodzic sie z tym, ze rasa ludzka
juz nigdy nie bedzie taka jak teraz. Ciezko oczywiscie jedynie przed faktem
przejscia, po przejsciu wszystko stanie sie jasne, a zal i strach mina. Tak
przynajmniej mowia proroctwa, tak uspokaja nas obce cywilizacje, ktore od
dawna nas obserwuja, a kilkadziesiat lat temu nawiazaly pierwszy kontakt z
przywodcami swiata. Sa oni teraz poniekad naszymi przewodnikami, strozami,
maja nam pomoc i jak najlepiej przygotowac do przejscia. Oni tez byli
ostatecznym potwierdzeniem dla swiata i usa, ze teorie dotyczace roku 2012 sa
prawdziwe. Potwierdzili to, czego my nie chcielismy dopuscic do swiadomosci.
Dali rowniez lakoniczne wskazowki, jak postepowac w tych ostanich chwilach,
zeby moc dostac do dalszych tomow historii ludzkosci. Mozna powiedziec ze
bedzie to czas wielkiego sprzątania, również w naszym własnym duchowym
wnętrzu. Kuracja nie musi byc przyjemna, ale jest konieczna.
Zdaje sie sobie sprawe, ze wszystko to brzmi dla wielu nieprawdopodobnie.
Mozecie wierzyc lub nie, ale to i tak nie znaczenia bo w przeciagu kilku moze
kilkunastu miesiecy cala prawda i tak wyjdzie na jaw. Jesli nie ujawniona
przez media, to przez rzady. Od roku 2009 kosmici zaczna przygotowywac nas do
wielkiego przejscia, wiec utrzymywanie tego w tajemnicy i tak nie ma juz
sensu.
Moze jeszcze na koniec dodam, ze rzady panst g8 w specjalnych komnatach
wydrazonych pod ziemia planuja umiescic dziedzictwo ludzkosci. Ksiazki,
muzyke, obrazy... Nie wiem, czy ma to jakis sens, bo prawdopodbne po roku
2012 Ziemia i tak przestanie istniec, ale chyba taki gest jest nam potrzebny.
Swiadomosc, ze cos po sobie zostawiamy, ze byc moze ktos to kiedys oddajdzie
i wskrzesie na nowo czlowieka jest nam zwyczajnie niezbedna, chocby bylo to
kompletnie nieprawdopodobne. Za wiele osiagnelismy, za bardzo jestesmy z
siebie dumni, by moc to wszystko od tak zostawic, chocby nie wiem co nam
obiecywano w zamian.
To bedzie koniec czlowieka, ale na jego miejsce powstanie nowa rasa - lepsza,
o niebo lepsza. Bedziemy o krok blizsi polaczenia sie z istota Wszechswiata,
polaczenia sie z Bogiem.