Gość: mj
IP: *.udn.pl
26.10.05, 18:03
Pamietam jak na pielgrzymce na ostatnim przystanku przed noclegiem w Górach
Mokrych zajechał Marek Jurek, kiedy pełnił kadencję w Krajowej Radzie RTV to
księża moło nie posrali się z radości (ale to male piwo) najgorsze było
słuchać przymusowo bełkotu niby chrześcijanina głoszonego przez megafony.
Traktowany był jak bustwo a wiara tryskała na każdego jak
młodzieżwszechpolska leje na wszystko i wszystkich. To ma być
marszałek!!!!!!!!!