Gość: j23
IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net
07.11.05, 10:28
Pamiętacie miejsca, ludzi, rzeczy, wydarzenia, które były bardzo specyficzne
dla jeszcze nie tak odległej historii Radomia? Które były dla niej bardzo
charakterystyczne? Które pamiętamy z naszej młodości?
Ja zacznę od niepowtarzalnego "rekwizytu" jakim był przy kościele Farnym
starszy pan z walizeczką pełną... domowej roboty łakoci. Mak prasowany, tzw.
mordoklejki, dropsy. Gdy tylko spóźniłem się na msze o 11 maku już zazwyczaj
nie było. Pamiętacie go? A z drugiej strony ogrodzenia pani z wózeczkiem z
podobnym kramem ale już produktami trudnodostępnymi w sklepach. No i dookoła
koscioła różnego rodzaju obwarzanki. A sam koścół? Na mszach
przedpołudniowych nie było miejsca w kościele a i na placu było tłoczno!
To były czasy!