Dodaj do ulubionych

RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wydarzeń

IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 07.11.05, 10:28
Pamiętacie miejsca, ludzi, rzeczy, wydarzenia, które były bardzo specyficzne
dla jeszcze nie tak odległej historii Radomia? Które były dla niej bardzo
charakterystyczne? Które pamiętamy z naszej młodości?

Ja zacznę od niepowtarzalnego "rekwizytu" jakim był przy kościele Farnym
starszy pan z walizeczką pełną... domowej roboty łakoci. Mak prasowany, tzw.
mordoklejki, dropsy. Gdy tylko spóźniłem się na msze o 11 maku już zazwyczaj
nie było. Pamiętacie go? A z drugiej strony ogrodzenia pani z wózeczkiem z
podobnym kramem ale już produktami trudnodostępnymi w sklepach. No i dookoła
koscioła różnego rodzaju obwarzanki. A sam koścół? Na mszach
przedpołudniowych nie było miejsca w kościele a i na placu było tłoczno!
To były czasy!
Obserwuj wątek
    • Gość: szybkaosa Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.infoplus.com.pl 07.11.05, 10:58
      Ja pamiętam, przy ogrodzeniu dawnego targowiska na korei, przy wejściu głównym
      siedział taki grubszy pan i sprzedawał czosnek w warkoczach. Ale jak on go
      zachwalał, śpiewem, rymowankami.
      • Gość: x Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.udn.pl 07.11.05, 11:37
        Fara była największą parafią w diecezzji sandomierskiej, sięgała aż do
        Janiszewa.
      • Gość: Mitte Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 07.11.05, 11:41
        Jeśli chodzi o Korej to pamiętam panią sprzedającą piiijaaaaaaawki.Ale ona
        wyciągała to to aaaa.I rzeczywiście miała w słoiku takie tłuste, dorodne.
      • Gość: dawny młodzik ... Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 11:47
        Każdy młody chłopak który chciał iśc na mecze RKS"Broń" w latach 50 -tych bez
        ważnego biletu musiał pokonać wysoki płot z drutami kolczastymi okalający
        stadion na ul.Narutowicza, nie dość że potwał portki przy przełażeniu a póżniej
        dostał manto od mamy lub taty to jeszce był scigany i dostawał nieczęsto pytką
        którą posiadał porządkowy zwany '"Baba Jaga '"- który dużo krzyczał a i tak go
        wszyscy robili w bambusa ale ogólnie biorąc był lubiany przez mlodzież radomską
        ponieważ na wszystko patrzył przez palce .
      • Gość: tak tak zenujacy watek IP: 212.219.242.* 08.11.05, 16:28
        jest co wspominac faktycznie dziadowstwo
        • Gość: nie tak Re: do tak tak .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 16:31
          i d i o t a i d e b i l .......
          • Gość: hyr Re: do tak tak .... IP: 212.219.242.* 08.11.05, 16:38
            idiota to cie zrobil,nie wypisuj debilizmow wystarczajaco sie
            skompromitowales/las
            • Gość: nie tak Re: do hyr.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 20:35
              czego przeszkadzasz ,jak ci nie podchodzi to wyjdz z forum i nie czytaj a
              będzie to świadczyć o twojej kulturze..
              • Gość: nie tak Re: do hyr.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 20:54
                dodam jeszcze że ten post jest "Nie dla idiotów " takich jak ty a dla
                radomian którzy wspominają dobre i złe czasy , dlatego nie psuj nastroju i nie
                zabieraj glosu w tej sprawie chyba że naświetlisz coś ciekawego ...
                • Gość: hyr tia? IP: 212.219.242.* 09.11.05, 16:29
                  ISTOTA FORUM SMOKU, JEST WYPOWIADANIE SIE I TO NIEKONIECZNIE MAJAC TAKIE SAMO
                  ZDANIE NA PEWNE SPARWY.wiec przestan szczekac
                  • Gość: gucio Re: tia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 08:38
                    Do kogo pijesz pisząc ten post ,czy czasem nie pomiliłeś nr forum bo mnie się
                    wydaje że tak ..
                    • Gość: hyr Re: tia? IP: 212.219.242.* 10.11.05, 17:52
                      WIEC tak tylko ci sie wydaje
      • Gość: 58 latek Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.udn.pl 08.11.05, 20:54
        A wieżę do skoków spadochronowych na stadionie Radomiaka (wtedy to chyba się
        chwilowo nazywał Włókniarz ?)to ktoś pamięta.
        • Gość: lew Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 21:30
          Zgadza się ,obecny "Radomiak'" to był "Włókniarz ", "Ogniwo " na "RKS " itp
          a "Broń " zmieniła nazwę na "Stal" i podobnie inne kluby - była to polityka
          naszych rządów w tym okresie , teraz wiadomo czyje to były zalecenia .
          (podobnie jak Katowice stały się Stalinogrodem )Wieża spadochronowa stała
          chyba do lat 60 -tych( o ile się nie mylę) a była czynna dość długo.
          >>Dodam jeszcze że na placu Zwycięstwa (ob. Jagieloński ) stał duży
          pomnik "Zwycięstwa " upamiętniający wyzwolenie Radomia w styczniu 1945 r i
          lądowaniu tam samolotu rosyjskiego UT-2 z tajną dokumentacją wojenną
          dotyczącą Radomia .W póżniejszych czasach pomnik ten uległ zburzeniu i
          dewastacji ,poczatkowo stał na terenie Szkół Technicznych a póżniej dzięki
          staraniom członków Zw. Żoł.LWP przeniesiono go na teren cmentarza Prawosławnego
          przy ul.Warszawskiej gdzie stoi obok pomnika wyrzuconego z parku Kościuszki.Są
          to dwa pomniki z okresu PRL wyrzucone i niechciane jakby były jakąś zarazą
          chorobową .Dziwne że Bismark nie przeszkadza Polakom a my wiemy jaki był jego
          stosunek do nas.Dziwne co ?Takie są moje wspomnienia jako rodowitego
          radomianina pamiętającego doskonale okres wyzwolenia i mający na te sprawy
          swój osobisty pogląd .
          • Gość: iml Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 26.12.05, 18:31
            a gdzie jest Bismark?
          • Gość: kasandra Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.radom.net 09.09.06, 23:05
            A szkoda że nie pamiętasz jak pijani rosjanie jeździli czołgami po niemieckich
            trupach. A cóż ciekawego mógl przywieźć ten kukuruźnik? Dyrektywy dla bojówek
            ppr-u czy innych zdrajczyków?
    • isoxazolidine Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd 07.11.05, 14:11
      "jędza baba jaga" w kiosku koło Sandomierskiej 22 ;-)
      • Gość: Stp. Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.udn.pl 07.11.05, 18:54
        Wszystkich tych osobliwych handlarzy pamiętam. Szkoda, że ten swiat odszedł.
        Do egzotyki tamtych czasów dołączę jeszcze kilku znanych wtedy jegomościów:
        Czesia - "Która godzina" i jednonogiego bywalca spelunek "Myśliwska"
        i "Staropolanka" - wznoszącego sławetne toasty "Abyś żył"(przez niektórych
        zwanego "truskawą" z racji narostu na nosie. Był też jeszcze jednoręki Maksio -
        właściciel kiosku z piwem przy ul. Malczewskieko blisko poczty.
        Przy Wernaera u bramy na targowisko swoje patelnie zachwalał przez długie lata
        stary poczciwy Cygan. I jego, i tych patelni też już dawno nie ma. Jak ten
        świat szybko przemija... Jak to dobrze, że o nim jeszcze pamiętamy!
      • Gość: lew Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 06:37
        isoxazolidine napisał:

        > "jędza baba jaga" w kiosku koło Sandomierskiej 22 ;-)


        >>> bądz rozsądniejszy i mądrzejszy za jakiego się uważasz na forum - proszę
        cię ,jak ci nie odpowiada wątek to nie wchodz ...
      • Gość: bryl do isoxa IP: *.radom.pl 08.11.05, 08:09
        ty coraz głupszy jestes Rajdziu
    • Gość: Lonia Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 07.11.05, 18:55
      Z całym szacunkiem dla niej ale stałym "rekwizytem" parku była Stafa z
      Parkowej.Pamiętacie ją?
      • Gość: kipper Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 19:53
        Na osiedlu XV lecia przu ul.Kusocińskiego była kawiarnio-
        piwiarnia "Jubilatka "gdzie właścicielkami były dwie siostry które sprawnie i
        zawsze z humorem obsługiwały amatorów piwa - dawały nawet na krechę. Ach gdzie
        te czasy kiedy do kufla piwa dawano koreczek z sera żółtego co kosztowało jak
        2 piwa oraz napoje alkoholowe sprzedawano od godz.13.oo a siedzących
        kontrolowały patrole MO a jak dany kliient nie pracował ,to dawano mu
        pracę ....ach były to czasy które warto nieraz z humorem wspomnieć .
      • Gość: spectre Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.104.udn.pl 23.11.05, 21:54
        wiecznie zgarbiona i zebrzaca, pamietam jak ,,dzieciaki,, (nie wiem czy to
        wlasciwe slowo) rzucaly jej monety, a ona tanczyła.
    • Gość: Krysia Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 07.11.05, 21:12
      Ja nigdy nie zapomnę saturatorów z bzikanką.To był raj w gębie po pochodzie
      1majowym!Czy ktoś się wtedy pytał o sanepid, jednorazówki, zarazki?Nikt?Pił i
      stary i młody, i partyjny i ten, którego zmusili do pochodu.A już prawdziwym
      rarytasem była bzikanka z sokiem!
      P.S.A Czesio to nie siedział częściej w pijalni piwa na Wale albo z taksiarzami
      przy Grodzkiej?
      Acha.A targowisko największe w mieście (po Korei) przy Wałowej (dokładnie
      Buźnicznej) pamiętacie?Jej, przecież tam furgonetki (sorki, furmanki) parkowały
      aż na Wałowej tak było wielkie!
    • Gość: sentimenel Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.radom.pl 07.11.05, 23:20
      A Jarmark Kazimierzowski, na który tłumy waliły, bo rzucali tam towary, co ich
      w sklepach nie uświadczyłeś?
      I te wielkie rogale z makiem- nieodłączny rekwizyt Jarmarku....
      I stragany ze starociami, chłopcy sprzedający na murku kościelnym swoje
      kolekcje komiksów z Kapitanem Żbikiem, albo prospekty firm zachodnich...
      I jeszcze stragany zwyczajne ,odpustowe z korkowcami, wiatraczkami, piłkami na
      gumce i lusterkami z wINNETOU albo ZORRO na odwrocie...
      Łza się w oku kręci.

      Tak niewiele było trzeba ludowi do szczęścia.A teraz...

      Szkoda, Panie , gadać!
    • Gość: Lidka Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.sympatico.ca 08.11.05, 01:28
      Kiedys na odpustach dziciaki dostawaly obwarzanki i lizaki na patyku, wate cukrowana a starsi
      sie zwyczajnie upijali u Zyda w knajpie. Sukienkowi to wszystko organizowali ... smutne!
      • Gość: lew Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 06:18
        Kto pamięta -Dworzec PKP ,zaniedbany ,brudny,niemal zasyfiały,nieuprzejme
        panie w kasach biletowych,olbrzymie kolejki do kas ,bileterzty sprawdzający w
        bramkach bilety pasażerów powracajacych które zatrzymaywali (nie wiem po co )
        oraz ruszające pocięgi oblepione pasażeami wiszacymi na stopniach primitywnych
        wagonów chcących się dostaać w niedzielę do Garbatki ,Jedlni czy nad Wisłę
        Obok dworca była brudna śmierdząca i cuchnąca latryna ( typowy kibel )
        wysmarowana wewnątrz lepikiem i innymi chemikaliami z obrzydliwymi napisami z
        których zapamiętałem jeden.Była strzałka i napis "spójrz a prawo " a dalej to
        samo aż do tyłu -z tyłu pisało " sr.j spokojnie czego się kręcisz "Konduktor w
        pociągu dorabiał drugą pensję ponieważ większość wsiadała do wagonu mając
        przegotowane słynne 2 złocisze i tak życie płynneło z dnia na dzień.Jedno
        było prawdziwe czego nikt nie zaprzeczy że nie było tylu bezdomnych i
        żebrzących proszących o wsparcie oraz patrole SOK i MO często gościły
        zwłaszcza na peronach i przed dworcem .
        >Podobnie miała się sprawa , niemal identycznie na słynnej drugiej naszej
        wizytówce naszego miasta a mianowicie na dworcu PKS -Radom .
        >Takie czasy należy wspominać z ukojeniem i spokojem tylko aby nie ze
        złośliwością i ironią .
        >Ciekawe czy ren wątek, tak przyjemny i ciekawy dla oka ekranu nie
        przekształci się w watek polityczny i szkalujacy to co było a nie ma teraz .
        • pitagor Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd 08.11.05, 08:19
          A pamiętacie taką starszą panią handlującą na ul. Kelles-Krauza warzywami obok
          budowanego wtedy teatru? Wystarczyło podejść do niej i spytać się o banany, od
          razu lała sokiem z kiszonych ogórków :-)
          • Gość: obs Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.12.05, 21:01
            uuuuuuu! pitagor, dzieki ze mi przypomniales te babcie z kelles krauza - nie
            raz wracalam do domu obrzucona pomidorami za niewinnosc. a do tego woda z
            saturatora zwana tu bzikanka sprzedawana przz takiego garbatego milego pana w
            bialym fartuchu na rogu struga i 25 czerwca. albo serwowit i bulka slodka
            maslana z kruszonka w przyszkolnym samie....
        • gregory_z_radomia Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd 08.11.05, 08:55
          Jeszcze pare słów o dworcu. Pamiętacie te strome szerokie schody prowdzące na
          pierwszy peron w budynku w którym teraz są kasy? A poczekalnie z kasami w
          budynku poczty? Do poczekalni wchodziło się od wejściem w którym obecnie jest
          bar. Kto z Was pamięta te automaty biletowe. Każdy automat wydawał bilety na
          poszczególne trasy. A sama poczekalnia, pamiętacie ten klimat?.
    • Gość: szybkaosa Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.infoplus.com.pl 08.11.05, 08:21
      Jeszcze pamiętam seanse filmowe w kinie ODEON, potrafłem zaliczyć wszystkie
      jednego dnia bez uszczyplania zbytnio kasy....Albo knajpa - restauracja
      Zagłoba.
      Cygan jeżdzący furmanką skupujący szmaty itp. w zamian za garnki, patelnie,
      lody na patyku, kapiszony i korki pod kościołem...
      Dobrze by było pozostawić gdzieś ślad tamtych ludzi i sytuacji.
    • Gość: Feliks Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 08.11.05, 09:02
      Pitagor też ją pamiętam tylko zawsze zastanawiało mnie dlaczego ona leje tym
      kwasem?Czy dlatego, że wtedy naprawdę nie było bananów?
      A kto pamięta basen w Rynku i kapiele w nim?
      • pitagor Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd 08.11.05, 09:52
        To se newrati ;-)
        www.polskaludowa.com
        www.socjalizm.boo.pl
        www.muzeumdobranocek.pl/index2.htm
        auta-prl.prv.pl
        > dlaczego ona leje tym
        > kwasem?Czy dlatego, że wtedy naprawdę nie było bananów?

        nie mam pojęcia ale chyba dltego, że jej dzieciaki dokuczały.
        A pamiętcie poranki w Odeonie?
        • Gość: Edek Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 17:32
          Bo bananów nigdy nie było, a ją ciągle o nie pytali.
          Jak się chciało komuś zrobić na złość, to się wyjmowało gdzieś kupionego banana
          i zaczynało jeśćw jego obecności. Wtedy ten ktoś pytał, gdzie są banany i
          wysyłało się go babci. Babcia miała przygotowany słój z wodą po ogórkach
          kiszonych. Najpierw kazała poczekać, nachylała się pod stół po słój i oblewała
          gościa.
          Wiele osób tak oblała i zniszczyła im ubrania.
      • Gość: żeromiak Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: .1.* / 217.11.151.* 08.11.05, 09:57
        A pamiętacie grajków chodzących na Żeromskiego od podwórka do podwórka ? Był
        tam starszy pan, który grał smutne melodie na skrzypcach i starsze małżeństwo.
        On grał na harmonii, a ona śpiewała m.in. "Czerwone maki na Monte Cassino".
        Wtedy otwierały się okna mieszkań i ludzie rzucali drobne pieniądze. Muzykanci
        przerywali granie, zbierali pieniądze, a potem przenosili się pod następne okna.
        Pamiętam również mężczyznę, który ostrzył noże i nożyczki, nosząc swój warsztat
        na plecach. I tę kobietę, która na Focha sprzedawała latami pumeks i
        sznurowadła.
        • Gość: lew Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 11:21
          W latach 50-tych ruszyła w Radomiu komunikacja miejska (MPT).Pierwszymi liniami
          to była linia nr1.2 i 3 -kursujące przez ul.Zeromskiego a linia nr 3 z
          Mlodzianowa za stadion Radomiaka .Ale to była radocha nie do
          opisania .Psotnisie ,w tym i ja ,zatykali rury wydechowe kopcących autobusów
          zwanych "stonkami " a kierowcy musieli się gimnastykować nad usunięciem usterki
          aby jechać dalej.Zakałą lini nr 3 był przejazd na Młodzianowie gdzie przestoje
          wynosiły do kilkadziesiąt minut .Niejednokrotnie opłaciło się iść piechotą
          ul .Czarną do dworca lub do zakładów metalowych .Ulica ta była naprawdę czarna
          i posępna wzdłuż której rosły olbrzymie drzewa pamiętające I wojnę
          światową.Tysiące robotników rano zdążały do dziesiątków zakładów na terenie
          Radomia ponaglani przez wyjące syreny fabryczne o godz.6.30 ,6.55. i poobnie
          następował powrót do domu po pracy .Panował niesamowity tłok i ścisk w
          autobusach obok których jedynym środkiem lekomocji był popularny rower i to
          Łucznik z Radomia.Tu gdzie jest Ustronie i Prędocinek były łąki i mokradła a
          na Prędocinku w stawie pływały karpie i liny jak "byki".Miasto tętniło życiem i
          dużym ruchem ulicznym.Od ul .Struga na półnoć w kierunku obecnego Michałowa
          ciągnęły się koszary i był poligon wojskowy .Do dziś pozostały jeszce budynki z
          czerwonej cegły tam w niektórych miejscach.Hadel szedł całą parą na obecnym
          pl.Jagiellońskim ,była tam tzw.rajszula czyli nasza obecna Korea.Rozwinięty był
          handel,dobrze funkcjonowały sklepiki tzw.kolonialne gdzie można było wszystko
          dostać nawet na "krechę "Trzeba przyznać że takie dzielnice jak
          Młodzianów,Glinice ,Żakowice Zamłynie były zaniedbane z wiadomych powodów
          wynikłych z sytuacji po wojnie .Zbiegiem lat nasz Radom wydzwignął się i jest
          takim jak go widzimy obecnie,trzeba przyznać że przeciętnym miastem polskim a
          stać go było na wyzszą lokatę ale to już inna sprawa .Tak wyglądało o moje
          rodzinne miasto jakim go zapamiętałem tu chodząc do szkół i tu pracując
          przyczyniałem się w ramach moich możliwości do jego rozwoju.

          • gregory_z_radomia Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd 08.11.05, 11:45
            Małe uzupełnienie, "3" jeżdziła do Rajca. poztym 31.12.1954 było juz pięć lini.
            oprócz 1,2 i 3 utworzono:
            "4" - Glinice (Biała) - ... - Młynek Janiszewski
            "5" - DW. PKP - ... - Pruszaków.
            Wszystkie jeździły przez Żeromskiego. To były czasy.
            • Gość: sympatyk Broni .. Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 14:38
              Kto pamięta sylwetki znanych piłkarzy RKS.'Broń" -Radom w latach jej
              świetności i rozwoju w latach 50-tych takich jak:śp..;Strzecha E.,
              Dobosz ,Antos L, Gruszczyński A.,Miechowicz, Czaplicki R.,Gregorczyk H.,Sygnet
              D.,Stefanowski ich trenera Matyjaskiewicza oraz kier.drużyny inż .Siostrzonka-
              to są ci co odeśli na wieki z Radomia a pozostałych takich jak
              Kwasiborski ,Szymański, Nowak ,Muc T.,Drabik ,Wiatrak (dwóch),i innych można
              spotkać na spacerach po naszym kochanym Radomiu ale czas zrobił już swoje na
              osobach wymienionych sportowców .Wspomniałem tu tylko o piłkarzach chociaż
              inne dyscypliny sportowe w Broni też były wysoko notowane oraz zawodnicy byli
              też znani kibicom i sympatykom tego klubu i nietylko.
              • Gość: jurek Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.udn.pl 08.11.05, 21:23
                A nad wodę jeździło się piątką do Kosowa. Tam w lesie był staw a wokół niego
                pół miasta w niedziele. Kto miał WFMkę to jechał z żoną motorem a między nimi
                wciśnięte dwoje dzieci.Jednym z nich byłem ja.
                • Gość: lew Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 22:21
                  Panie Jurku -staw jest i woda jest ale zapłać pan "'wlaścicielowi " to złapie
                  pan na wędkę karpia on panu go przygotuje i zapłaci pan za 25 dkg 20 PLM !!!!
                  Taka jest prawda wspólczesnej wolnej Polski .Niedługo zapłci pan za kąpanie
                  się i oddychanie na jego terenie - taka jest prawda .Kiedyś tam ciągneły tłumy
                  ludzi ,czym kto mógł a nawet na piechtę i było jak było a teraz ??
              • Gość: kola Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.udn.pl 08.11.05, 21:30
                A pamiętacie stadion RKSu przy Świerczewskiego (Mlecznej). Teraz jest tu rondo
                Ks. KOtlarza. A wieżyczki przy wiadukcie na Słowackiego? Wchodziło się nimi po
                schodach na górę i górą ponad torami na drugą stronę a tam schodziło się
                schodami w dół.Z góry mozna było patrzeć na przejeżdżające pociągi pod
                specjalnym nadzorem. Można to zobaczyć na filmie Kontrybucja.Scena w wieżyczce
                jest tragiczna. Uciekałem ze szkoły aby zobaczyć jak Łomnicki kręci ten film a
                potem inny: Nagrody i odznaczenia.Chętnie bym je obejrzał, ale nie ma w
                wypożyczalniach.
    • Gość: j23 Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 08.11.05, 22:51
      Ja pamiętam super pojedynki piłkarskie w miejscu gdzie był basem w Rynku.
      Ale najbardziej utkiwła mi w pamięci zjeżdżalnia na basenie Broni. Potężna,
      betonowa, bez jakiś specjalnych norm i atestów (psi, kto to wtedy słyszał o
      czymś takim). Zjechałeś z niej kilka razy i... dziursko w majtochach. Albo
      taras na Broni gdzie się opalało i szło takimi wąskimi krętymi schodami. Albo
      ten brodzik-grzybek dla dzieci. A ile tam było ludzisków! Aż pod same siaty
      (ogromne ogrodzenie ze szpikulcami na końcach). A na dodatek boisko asfaltowe i
      z zimnej wody (zaraz po zmianie) wyskakiwało się na gorący asfalt! Ojojoj, aż
      łza mi się zakręciła!
      • Gość: wspominki Radom Radom ot to t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 23:14
        Ja pamiętam i ku mojemu zdziwieniu odkryłem że żyje do dziś... Babcia
        handlująca pumeksem na schodkach sobie kobicina siedzi z tmy pumeksem
        naprzeciwko Seniora i zazwyczaj tam była. Pamiętam jak ludzie kupowali działki
        w Rajcu licząc że to tam postanie zalew... dziś stoją odłogiem place bez
        dojazdu i uzbrojenia (chyba). Pamiętam zatłoczone Ikarusy oraz bisówki 1bis
        jeździło na Borki ile to sie razy pomyliłem chcą jechać na południe. Pamiętam
        zakładowe atuobusy (Tytoniówki?). Z pocz. lat 90 to będzie LODEX i lody po mszy
        w niedziele, zakład naprawy samochodów tam gdzie dziś Leclerc. Budowę os.
        Południe....
    • gregory_z_radomia Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd 08.11.05, 23:19
      A czy Ustroniacy pamiętają zółtą, moze pomarańczową budkę z lodami bambino na
      rogu ulicy wtedy Orłowa i Sandomierskiej, oraz kawiarnie w pawilonie w którym
      teraz jest Beverly Hills i Leader?
      • Gość: g Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 00:30
        Podobno kiedyś można było w nocy wracać parkami radomskimi np przez Stary Ogród
        albo na Reja bezpiecznie mieszkać? Ktoś to pamięta? Bo ja już nie
        • Gość: lew Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 15:40
          >. W Radomiu były nastepujące parki Park Fabryki Broni ( tam dziś stoi
          obelisk "Lucznika "),Stary Ogród ze stadionem piłkarskim
          RKS "Ogniwo "i 'Garbarz"(obecnie rondo Kotlarza) oraz znany nam Park
          Kościuszki.W tym ostatnim były na srodku ruiny zamku z basztą a park był
          ogrodzony murem z 3 -ma bramami które były zamykane na noc.Codziennie o godz
          22.30 chodził stróż i sygnałem dzwonkowym przypominał że za pół godziny
          zamknięte będą bramy.Nie raz widziałem jak zakochane parki po zamknięciu
          pokonywały tor przeszkód jakim był parkano-mur niszcząc przy okazji panowie
          spodnie a panie coś innego.Przyznam że sam doświadczyłem pokonywania tego toru
          ze smutnym finałem w domu ,za porwane ubranie ..Muszę stwierdzić że nie było
          takiego chuligaństwa i bandytyzmu z rozbojami jakie są teraz.Owszem były
          potyczki i wymiana ciosów ale to było wszystko w granicach rozsądku i
          umiaru.Najbardziej rozrabiającymi dzielnicami były Glinice ,Zamłynie i
          Młodzianów gdzie ja miałem zaszczyt mieszkać.Znanymi rozrabiakami
          byli:Siulim,Krzywy,Belzebub,Piczka,Cygan ,Smoluch i inni .Sprawy załatwiali
          wszyscy między sobą bez większych rozbojów - "na piąstki i w uśmiech" Dzisiaj
          jest okazja przypomnieć sobie jak to było kiedyś za dawnych młodzieńczych lat a
          może za kilkadziesiąt lat ktoś wspomni i nawiąże jak to było dzisiaj i wczoraj .
        • Gość: iml Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 26.12.05, 18:45
          Właśnie wróciłam z mojego kochnego Radomia - przemieszkałam bezpiecznie kolejne
          kilka dni na Reja, tak jak dawniej. Mówię ci to jest do zrobienia - trzeba
          tylko kazdemu stojącemu pod bramą "dzień dobry" mówić, żeby myślał że go
          znasz ... ja akurat ich znam od urodzenia - hihihi. Pozdro dla Igora spod 23 -
          on jest wieczny.
      • pitagor Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd 09.11.05, 07:04
        Te butki to był hit sezonu :-) miejsca na 1 osobę + kilka kartonów z lodami
        (tylko dwa smaki). Budka nie miała zasilania, lody chłodziły się od suchego
        lodu, który po wrzuceniu do stawu bąbelkował :-)
    • Gość: kaśka Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.11.05, 09:16
      Ale na 1maja rzucali więcej smaków.Były śmietankowe i czekoladowe (standard) a
      później te same smaki ale w czekoladzie.A pamiętacie takiepólokrągłe potężne
      budki z piwem?Jedna np stała koło poczty na Malczewskiego a inna na 1-maja.
    • Gość: Grolsch Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.11.05, 21:06
      A czarną wołgę pamiętacie?
      • Gość: Justyna Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.pilicka.com.pl 14.11.05, 08:51
        Pamiętam czarną wołgę,pamiętam uroczą ulicę Rwańską i Stefę z Parkowej .
        Przemierzałam nocą parki radomskie i o zgrozo pijałam " grużliczankę" z
        saturatorów na Żeromskiego.
        Miało to swój urok!!
        • Gość: Justyna Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.pilicka.com.pl 14.11.05, 08:56
          A targ na tzw "Wale" - przy Podwalnej i Wałowej. Czy ktoś go pamięta?
        • Gość: ono Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 13:25
          Stefa z Parkowej była super, ciekawe czy jeszcze żyje.
          • Gość: Marcin Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: 82.139.40.* 15.11.05, 19:10
            To teraz trochę z moich wspomnień...

            Wspominam turkot kół wozów konnych, jadących na korej. Turkotały, bo były
            drewniane, z żelaznymi obręczami. A że wszystkie jezdnie były z kocich łbów
            (ale np. Nowotki - jak dziś, kostka) to i miały o co turkotać. Cicho jeździły
            dorożki, bo te miały na ogół koła na gumach. Kiedyś stały pod Europą, potem
            przeniosły się na Sienkiewicza. Można było wskoczyć z tyłu (na oś? czy inny
            wichajster?); jak się dorożkarz zorientował, walił batem do tyłu, nawet się nie
            odwracając. Po drugiej stronie placu Konstytucji był, w/g tabliczki: "Postój
            dorożek samochodowych". Dopiero później się okazało, że były to zwykłe
            taksówki. Zapamiętałem jednego z kierowców, bo pomagał mi naprawiać rowerek.
            Był to pan Wojtek, jeździł warszawą i 40 chyba lat później znów Go zauważyłem w
            taksówce...

            A u "Olenki" były najlepsze lody. Latem zawsze kolejka była długaśna. Ale się
            skończyły. Podobno ktoś się zatruł i zakazano Buchmanowi lodów. Przerzucił się
            na rurki z kremem i też były najlepsze w mieście. Nie to, panie, co dziś... Za
            to ciastka - od Grzeszczyka. Dwie cukiernie na Żeromskiego - jedna bliżej
            Traugutta, druga bliżej 1-go Maja. I na Kusocińskiego. A piekli to w suterynie
            na placu Konstytycji, tu gdzie zegarmistrz i grawer. Co to były za zapachy...

            Może już by skończyć?... to jeszcze tylko o smakach. O lodach było, rurkach i
            ciastkach (niezapomniane bezy ze Stylowej! przez pana Kielocha robione!), ale
            przecież wtedy były "czarne perełki"! i twarda marmolada... A za 10,50 mała
            butelka wina. Za to sport, jeśli na sztuki - 20 gr.

            No, może starczy....

            Na placu Konstytucji był centralny punkt komunikacji miejskiej, autobusy miały
            przystanki na Żeromskiego i po obu stronach placu - przy bibliotece i przy
            Orbisie. Zdaje się, że przez Fosza też autobusy jeździły, nie pamiętam.
            Pamiętam za to, że mało kto wiedział, która to ul. Marchlewskiego i nieraz idąc
            ulicą Fosza byłem pytany przez przyjednych gdzie ta ul. Marchlewskiego się
            znajduje. A Baba Z Pumexem już wtedy tam stała i handlowała. Również
            sznurówkami, okładkami na legitymacje... Obok sklepu z dewocjonaliami, w
            bramie.. A tuż obok, był bar ze wspaniałymi cynadrami. Można było wychodzić do
            ogródka, pod kasztany.

            A kościół garnizonowy też był ogrodzony. I podobnie jak park Kościuszki, pozbył
            się kiedyś tego ogrodzenia.
            • Gość: lew Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 19:40
              zgadza się Marcinie -tak było jak opisujesz ,to były czasy które są teraz warte
              wspomnień
              • Gość: szybkaosa Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.infoplus.com.pl 16.11.05, 08:05
                Jeszcze dodałbym pochody pierwszomajowe, obchody 22 lipca na placu zwycięstwa
                (specjalnie przewożono nas z obozu harcerskiego -jak byłem jeszcze zuchem),
                albo jak byłem młodszy rzucało się scyzorykami w ziemię w różnych
                konfiguracjach - nie pamiętam ja to się nazywało, albo rzucanie monetami....
                • Gość: iml Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 26.12.05, 18:50
                  to było gramie "w pikty" - przynajmniej na Reja tak się nazywało
            • gregory_z_radomia Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd 15.11.05, 21:26
              Ja niestety na własne oczy nie widzialem kursujacych autobusów ulicami
              Żeromskiego Piłsudskiego, Moniuszki, Sienkiewicza, Nowotki i Placem
              Konstytucji. Nie było mnie wtedy jeszcze na świecie. Ale te czasy utrwalone są
              na widokówkach z lat '60 i '70 które posiadam. Pamiętam natomiast, jak przez
              mglę podróże "9" do Antoniówki i z późniejszego okresu "zbiorową" petlę
              autobusów litererowych na Placu Zwycięstwa.
              • Gość: Pikuś Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 15.11.05, 21:50
                Widzę Marcinie, że jesteś mojego rocznika.A pamiętasz budki milicyjne na
                pl.konstytucji i tuż na rogu Rwańskiej i Placu Kazimierza koło ówczesnego
                sklepu z garniturami?Ja jeszcze pamiętam nawet milicjantów w nich dyżurujących
                z takimi wielkimi "saszetkami" na pasku.A lody w Stylowej w metalowych
                pucharkach?A pamiętacie jakie yły sklepy w miejscu obecnych?Ja pamiętam super
                sklep dla dzieci (róg Żeromskiego i Witolda) gdzie były do niedawna płytki
                Miradu.Ale odjazdowe ubranka (jak na tamte czasy) dla dzieci i młodzieży.
                • Gość: Marcin Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: 82.139.40.* 16.11.05, 22:28
                  Budkę pamiętam jedną - tę na placu Konstytucji. Sklep na rogu Witolda to
                  był "Staś i Nel". A ja pamiętam inne, całkiem pospolite sklepy. Na Nowotki był
                  spożywczy, mówiło się na niego "kolejówka" - podobno przed wojną do spółdzielni
                  (a może związku zawodowego?) kolejarzy należał. Chodziłem tam po mleko.
                  Sprzedawczyni sięgała litrową łychą do bańki, dwa zaczerpnięcia i odchodziłem z
                  dwoma litrami. Dzisiaj "Casablanca" tu jest. Podtrzymuje tradycje, bo nieco
                  dalej była knajpa, nazwy już nie pamiętam. Obok, na Sienkiewicza, rzadkość w
                  owych czasach - SAM, a obok mięsny. Dziś w mięsnym notariusz urzęduje. Z SAM-em
                  pamiętam historię tragiczną - sprzedawczyni wychodziła po pracy z utargiem,
                  napadł ją łobuz z pistoletem, zabił dwoma strzałami, uciekł z kasą. Nie
                  zwalajmy więc bandytyzmu na dzisiejsze czasy, wtedy też tak było.

                  Zaczynam mędzić, koniec na dziś...
                  • Gość: Dżeryk Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 16.11.05, 23:10
                    Ta knajpa to Balbinka.Staś i Nel to był na rogu Żerosmkiego i Traugutta (nazwa
                    jest do dzisiaj).Na rogu Witolda i Żeromskiego był Świat Dziecka.A głebokie
                    fontanny w pobliżu Kopernika i Urzędu Miasta pamiętacie?A fotografa z kucykiem
                    na placu Konstytucji?Ja mam zdjęcie na tym kucyku.
                  • Gość: joker Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: .1.* / 217.11.151.* 17.11.05, 08:33
                    Gość portalu: Marcin napisał(a):
                    Z SAM-em
                    >
                    > pamiętam historię tragiczną - sprzedawczyni wychodziła po pracy z utargiem,
                    > napadł ją łobuz z pistoletem, zabił dwoma strzałami, uciekł z kasą. Nie
                    > zwalajmy więc bandytyzmu na dzisiejsze czasy, wtedy też tak było.


                    Sprawca nazywał się Łobodycz. Podczas ucieczki zgubił rękawiczkę, co pomogło w
                    wykryciu go podczas śledztwa i złapaniu. Dostał karę śmierci, którą wykonano.
                    • Gość: lew Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 19:12
                      Napad miał miejsce w bramie na ul.Sienkiewicza a pani miała na imię
                      Zosia .Byłem na tej sprawie w sadzie i pamiętam że ten drań bandzior na wyrok
                      smierci nie zareagował.W sadzie odtwarzali jak było i wynikało z tego że mozna
                      było temu zapobiec przy wiekszej operatywności młodzieńca który z nią
                      szedł.Takich napadów w Radomiu nie było od lat a nie jak ty piszesz ,bandytyzmu
                      w tym czasie nie było ,masz niewłaśćiwe wiadomośći o przeszłości naszego masta
                      ale to i tak się zdaża i nie mam ci to za złe .
    • Gość: Maroni Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.ip24.pl 16.11.05, 09:43
      Hmm...:)miło tak wspominać:)ja pamietam panią kucharke z przedszkola zawsze
      usmiechnieta i pierwsze co robila to w drzwaich pytala sie jak sie nam spalo:)a
      jak sie zbroilo to przytulala i pocieszala:) malo jest juz takich ludzi ale
      zawsze ja mile wspominam:)
    • Gość: vis Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.92.udn.pl 17.11.05, 21:00
      Urodziłem sie na Wale, od 7 roku zycia mieszkam na XV leciu, które wówczas
      budowano. Kumpli (kiedys było ich mnóstwo) miałem w każdej dzielnicy, stąd
      scenki, ludzi i wydarzenia przywołane przez forumowiczów nie sa mi obce. Dzięki
      J-23!. Nawiązując do mysli rozpoczynajacego watek, pytam o kapiel w starym
      ogrodzie czy w mlecznej w okolicach piotrówki, pamietacie kinowe poranki,
      staliście godzinami w kolejkach po bilet do kina na nowy głosny film, pałowały
      was gliny jak przed kasami był rwetes, pamietacie bilety u koników. Czy nie
      najlepiej smakowało piwo wypite z kumplami pod kioskiem podane na obrotowej
      ladzie? Pamietacie klub ZZK i zabawy gdy grali Szary,Kinior,Zybowski,Bębeńce,
      Szwaja czy Jaske.Pamietacie mecze radomiaka w I lidze? Ile ludzi waliło, nawet
      z Plant. Oj działo sie działo w tym naszym kochanym mieście.
      • Gość: KorKi Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 17.11.05, 21:46
        Pamiętam cudowne kapiele w "basenie" w Rynku i wygrzewanie się na miękkim
        asfalcie, w którym dziergało się patyczkiem po lodach.
        Pamiętam ogromne kolejki po... wszystko i handel wymienny (sąsiadka dostała
        paier a mama kawę, brały po tyle po ile dawali, więc później kwitł handel
        wymienny).
        A jeździł ktoś na Wacyn koło szkoły rolniczej gdzie była super piętrowa
        karuzela, na której były wyśmienite "berki" na oponach?
        • Gość: lew Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 20:46
          Pamiętam co tygodniowe czwartki lat 50 -tych kiedy jako młokos podglądałem
          panie i panienki zażywające kąpieli w stroju Ewy pod pryśnicami i w baseniku
          Łażni Zakładów Metalowych na ul .Dowkonta.Ile to było radochy, uciech i
          pózniejszych rozważań na ten temat.Świdomie popełnialiśmy grzechy za które
          pózniej ksiądz w czasie spowiedzi dawał wysoką pokutę .Podglądacze byli
          przeganiani przez starszego chudego pana o nazwisku Slimak (Szlima )będącego
          tam opiekunem w/w Łazni.Tak to były czasy niezapomniane a co dziś zostało z tej
          łazni nie mówiąc już o największym zakładzie pracy jakim były ZM-Radom
          im .gen.Waltera wktórym pracowało kilka tysięcy pracowników.Na marginesie dodam
          że w tym czasie chodziłem do szkoły podstawowej im.Narutowicza przy ul.Szkolnej
          której kierownikiem był p.B.Zelga a wychowawczynią była p.J.Owsianna którzy
          byli naprawdę złotymi wychowawcami.Gdzie jesteś Rysiek,Wiesiek ( póżniejszy
          bokser)Józek,Mrysiai i Irka oraz inni.Gdzie są chłopcy z tamtych lat ,czas
          zatarł już ślad .....
          • Gość: Stasio Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 23.11.05, 22:54
            A ja pamiętam łaźnię gdzie dzisiaj się mieści KŚT "Łaźnia".Pozbijane
            drabiniaste deski jako podesty, parówka, biczowanie się witkami i stare chłopy
            oglądające młodych.Ale byli niegroźni.Panie miały miejsce obok, ale ciężko było
            się tam dostać.
            • Gość: pamiętliwy Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 23.11.05, 23:03
              pamiętam...stolarnię Gila w miejscu wieżowca na ulicy Niedziałkowskiego róg M.Curie-Skłodowskiej a na samym rogu biało-niebieski kiosk z pieczywem.Dalej była ogrodzona wysokim drewnianym plotem jedna posesja z budynkiem jednopiętrowym.
              Pamietam sad- róg Niedziałpwskiego a Kelles-Krauza ,dorożki na ulicy 1Maja róg Zeromskiego....
              • Gość: lew z Młodzianowa Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 06:20
                Pamiętam chrupiące bułeczki i pachnący chlebek radomskich prywatnych piekarni
                oraz wyroby wędliniarskie naszych masarzy jak p.Wasilewski .Czarny salceson
                nazywano"kunta kinte " a włoski ' cwaniakiem ',pasztetową "szpachlówką .Można
                było kupić tanio tz."różnośći " - były to okrawki różnych smacznych wędlin a
                brało się nieraz na 'krechę " i jakoś się żyło.Była przyjemna knajpka u
                p.Czubaka na rogu ul.Południowej i Wiejskiej,sklep p.Kulińskiego,
                p.Gajosa ,p.Wojtasa za kościłem św,Józefa czy p.Madeja itp.To były czasy ale
                nudzę i spływam .
                • Gość: ZAMŁYNIE Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.udn.pl 30.11.05, 21:04
                  Ja chlebek na zakwasie - tydzień świeży pamiętam z piekarnii Tchórzewskiego
                  Bogdana na śWIERCZEWSKIEGO. cZY JEST JESZCZE TA PIEKARNIA?
                  • heniek_z_lasu Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd 30.11.05, 23:42
                    Piekarnia jeszcze jest (tyle, że teraz to jest okulickiego), ale nie wiem czy
                    właściciel jest ten sam. Tak czy inaczej pieczywo już nie takie jak kiedyś. Ja
                    pamiętam z tej piekarni chrupiące paluchy i koguciki.....hmmm.....:)
                    • heniek_z_lasu Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd 30.11.05, 23:51
                      Jeszcze tylko takie pytanie: czy może ktoś wie czy jest gdzies w Radomiu czy
                      okolicach możliwość kupna takiego pieczywa jak własnie to, o którym wspominamy?
                      Myślę, że cena nie byłaby tu aż tak bardzo istotna. To samo dotyczy się wędlin.
                      Spróbujemy kiedyś jeszcze tamtego smaku czy już nigdy więcej?:)
                • Gość: zibi Re: do lwa z Młodzianowa IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.12.05, 09:25
                  domu na rogu ul.Południowej i ul.Wiejskiej już nawet nie ma, slep za kościołem
                  to chyba u Wojasa tak pamiętam ! pozdro!
              • greg958 Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd 14.03.06, 11:31
                wejście do warsztatu stolarskiego było od Skłodowskiej. Naprzeciwko piekarni,
                może trochę w prawo stał duzy drewniany dom. ja mieszkałem naprzeciwko. W
                miejscu, gdzie dziś stoja wieżowce przy Niedziałkowskiego była posesja z
                ogrodem, a obok były jakieś warsztaty samochodowe. W parku Kościuszki, w maju -
                przeważnie w niedzielę, bo pracowano i uczono się przez 6 dni w tygodniu -
                odbywały się - na głównej alei - kiermasze ksiązki. Stała tam zielona budka z
                wagą. Obok parku był Młodzieżowy Dom Kultury gdzie uczyłem się tańca i
                trenowałem szermierkę.
    • gregory_z_radomia RADOM - USTRONIE, ciekawe miejsca, wydarzenia... 30.11.05, 21:27
      "Ustroniacy" pamiętacie jak wyglądało nasze osiedle na początku jego istnienia
      w połowie lat '70 jeszcze podczas budowy. Pamiętacie jak wznoszona "sam" szkołe
      lub inny budynek, piszcie. Jestem ciekaw jak tu było przed powstaniem osiedla,
      jak powstawało to osiedle z biegem czasu. Ja, ze względu na swój wiek, pamiętam
      niestety tylko budowę budynku poczty na Sandomierskiej i przedszkola przy ulicy
      Jana Pawła II oraz asfaltowanie części ulicy od poczty do szkoły.
      • Gość: Centrum Re: RADOM - USTRONIE, ciekawe miejsca, wydarzenia IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 30.11.05, 21:57
        Ja pamiętam Wioskę Indiańską słynną na całe miasto. Przjeżdżałem aż z Centrum!
        Ale najlepsze zabawy były w powstających wieżowcach. Jeszcze puste i bez okien
        ale ze schodami, klatkami i różnymi zakamarkami. Ale Ustroniaków łatwo było w
        mieście rozpoznać. Niemalże każdy z nich miał up.szone gliną buty.
    • Gość: olo Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 22:04
      masz rację -tak było
    • Gość: Boby Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: 80.249.4.* 01.12.05, 09:05
      Z przyczyn obiektywnych sięgam pamięcią zaledwie w lata 70-te i 80-te. Pamiętam
      ciągłe problemy z piwem. Nieliczne piwiarnie - m.in. Podkomarzanka na Chrobrego
      lub u Ulki na Wale - na były non-stop oblegane. Gdy po półgodzinnym albo i
      dłuższym staniu w kolejce doszło się wreszcie do lady to brało się od razu po
      kilka kufli na twarz. Pamiętam także budkę z piwem na Chrobrego i na Wale przy
      targu. A w właściciel nie istnierjącego już Juhasa - pan Babiarz zdaje się -
      paradował w stroju góralskim.
    • l_echec Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd 01.12.05, 10:16
      Świetny wątek wspomnień, może Ci, którzy nic nie czują do Radomia zorientują
      się, że dla wielu jest on krainą lat dziecinnych, młodzieńczych, która przez
      filtr upływającego czasu staje się coraz piękniejsza i nie do odtworzenia.
      Ten wątek jest bezcenną odmianą takiej pamięci zbiorowej, która kreśli obraz
      Radomia ze skrawków wspomnień różnych osób i z różnych okresów. Rewelacja !
      Ja dorzucę z tego co pamiętam (lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte XX wieku):
      - ślizgawka na stawie z wysepką w Starym Ogrodzie;
      - zjazdy na sankach z górki/dołka na Obozisku - zdaje się, że jest tam teraz
      amfiteatr;
      - wyprawy piesze do Lasu Kapturskiego na piknik;
      - furmanka z białym koniem wywożąca śmiecie;
      - inna furmanka "szmaaaaty skupuję, szmaaaaaty...:)
      - skrzypek staruszek grający przy pompie na podwórku naszej kamienicy, który
      głaskał dzieciaki po głowach, gdy przynosiły mu jakieś grosiki;
      - człowiek dzwoniący w jakieś kowadło (chyba), który oznajmiał, że ostrzy noże;
      - no i nie wiem, czy było o zabytkowych wagach osobowych w takich budkach
      obsługiwanych przez starsze panie w Parku Kościuszki.

      Pozdrawiam serdecznie w podróży sentymentalnej
      leo
      • Gość: Bobi Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 01.12.05, 20:55
        Super przypomnienie.Niezapomniane pikniki rodzinne w Lesie Kapturskim, Starym
        Ogrodzie czy tzw. łąkach (przy Mlecznej).To było coś w rodzaju dzisiejszych
        grilli ale takie jakieś bardziej swojeskie.I ludzie inni.nieznający się ludzie
        pozyczali sobiem niemalże wszystko.Z uśmiechem na twarzy dawali herbaty jeżeli
        komuś zabrakło, naprawdę warto było wtedy żyć!Teraz strach podejść pod
        grillujące "rodziny".
        A pmiętacie dziadka chodzącego z kołem i ostrzącym noże i nożyczki?
    • Gość: wesoła Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.05, 12:25
      Nie wychowałam się w Radomiu ale ze względu na pobyty u babci spędziłam tu
      trochę czasu. Pamiętam taką małą cukierenkę na Żeromskiego, w kamienicy, która
      stała przed wieżowcami, prawie róg 25czerwca. Sprzedawali tam takie cukierki -
      rybki migdałowe. W tej samej kamienicy był fryzjer Gałązka. Bliżej
      Nowogrodzkiej miał pracownię taki dziadzio, który reperował parasolki i lalki.
      Miał tych lalek całe mnóstwo, większość bez rąk, nóg i głów. Dalej był magiel i
      wszystkie dzieciaki, które przychodziły tam z babciami jeżdziły na tym maglu,
      to była świetna zabawa. Po drugiej stronie ulicy, na rogu Młynarskiej zawsze
      siedziała na schodkach staruszka i sprzedawała orenżadę. Podobno była Żydówką i
      nie wiem dlaczego ale wszystkie dzieciaki się Jej bały. Zimą chodziło się na
      sanki do Parku Kościuszki. Były dwie górki. Przy tej dużej była stara baszta,
      nawet nie zauważyłam kiedy ją rozebrali. Przed Katedrą w każdą niedzielę można
      było kupić sezamki i makagigi a na schodach siadywał przez wiele lat taki
      żebrak bez nóg. Pamiętam, że po podwórzach chodził starszy pan ze skrzypcami.
      Wchodził do sieni i grał pod drzwiami, często grał "drewnianą studzienkę".
      Przed świętami na podwórku sąsiedzi wędzili szynki i kiełbasy. Wszystkie
      dzieciaki przy tym asystowały. Sąsiadka babci handlowała cielęciną. Po tę
      cielęcinę przychodziła mieszkająca w pobliżu żona jednego z ważniejszych w
      Radomiu milicjantów. Mówiła, że milicjant też człowiek i jeść potrzebuje. Na
      Słowackiego przed Bożym Narodzeniem sprzedawali choinki...jak tam pięknie
      pachniało...
    • Gość: zibi Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.12.05, 18:54
      pączki od Grzeszczyka!!!
    • Gość: iml Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 26.12.05, 19:05
      A ja mieszkałam na Reja - pamiętam jak w latach 80-tych przez płot od podwórka
      przelatywały "piłki" salcesonu włoskiego z Zakładów Mięsnych na Mireckiego i
      pamiętam jak po zakończonej pracy przychodzili do niektórych z podwórka
      pracownicy tych zakładów z nogami owiniętymi mięsem. Teraz już nie ma zakładów,
      a w naszym tętniącym życiem podwórku, już przebudowanym choć nadal
      zdewastowanym, mieszkają tylko 3 osoby.
    • Gość: love Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 19:57
      To bardzo piekny watek, taki woal,utkany z kruchych, rwiacych sie nici,w
      niektorych miejscach poszarpany,do ktorego czyjas cierpliwa dlon, wciaz doszywa
      odnalezione fragmenty...
    • Gość: zarloczek Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 03:54
      Najwczesniejsze, to mgliste bardzo wspomnienia, wielki ogrod, ktorego juz nie
      ma.. Zapach jabloni, piekne rece Matki, cieplo jej dloni...
      Cisza, ktorej nie ma...

      dokoncze kiedys, przepraszam, bo za bardzo sie wzruszylam
    • Gość: Kura Re: RADOM - historia i specyfika miejsc,ludzi,wyd IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 29.12.05, 08:12
      Super przygodami były wyprawy na orzechy do księdza. Ś.P. proboszcz Fary,
      ksiądz Sikorski, taki fajniutki dziadziuś w ogromnych okularach udawał, że nas
      goni ale tak naprawdę pozwalał trochę nazrywać. Tylko że później ręce były
      całe... pofarbowane bo jak zwykle nzamiast pozbierać z ziemi to zrywaliśmy te
      jeszcze niedojrzałe!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka