Dodaj do ulubionych

internetowe przyjaźnie :)

IP: proxy / 217.153.15.* 30.10.02, 16:14
Czy są prawdziwe?
Poznałam ostatnio dwoje sympatycznych ludzi... Jak się okazało wirtualne
małżeństwo :)

Tak wiele czasu pośwęcamy na stukanie w klawiaturę, że chyba każdy z nas ma
jakiś internetowych przyjaciół. Prawda?
Zastanawia mnie fakt na ile mocne i szczere są takie znajomości. Niestety
ciągle mam wrażenie, że większość ludzi ukrywa swoje prawdziwe "ja". Świat
zza ekranu monitora daje większe możliwości. Stajesz sie tym kim chcesz...
Osobiście tylko raz skusiłam się na spotkanie z osobą poznaną w internecie.
Było bardzo, ale to bardzo sympatycznie. Nie przekonało mnie to jednak do
tego, by spróbować kolejny raz...

A Wy?
Jak tam wasze wirtualne przyjaźnie?
Obserwuj wątek
    • Gość: leo Re: internetowe przyjaźnie :) IP: *.ibles.waw.pl 30.10.02, 16:37
      myślę, że kto jest nieśmiały, to nim pozostanie i będzie tkwił za szybą
      monitora żadną miarą nie dając się skusić na realne spotkanie. kluby miłośników
      etc. skupiają często ludzi, którzy i bez klawiatury za pośrednika chętnie (w
      realnym świecie) spotykaliby się. internet daje im tylko szansę znalezienia
      pokrewnych dusz. jest też cała masa kreujących się na kogoś innego. dla nich
      zaistnienie wirtualne, to gra, taka komputerowa, gdzie wcielasz się w dowolnego
      stworka. mogą narobić szkody...
      ja należę chyba do tych pierwszych z wyżej wymienionych i raczej nie szukam
      przygodnych znajomości w sieci. ot, wyrażam swoje zdanie na tematy, które mnie
      interesują
      pozdrawiam NITKĘ z krwi i kości
      leo
      • Gość: pinkey Re: internetowe przyjaźnie :) IP: 81.15.184.* 30.10.02, 19:39
        No cóż... Toz to jak wygrana w totolotka... :)
        • Gość: leo Re: internetowe przyjaźnie :) IP: *.ibles.waw.pl 31.10.02, 11:00
          zgadzam się, że prawdziwa przyjaźń, to wygrana w totolotka (jeżeli dobrze
          zrozumiałem przenośnię);
          myślę jednak, że przyjaźń wymaga poznania człowieka w wielu wymiarach - nie
          tylko tym wirtualnym, choć może być to dobrym początkiem.
          z własnych doświadczeń wnoszę, że sieć nadaje się stosunkowo dobrze do "połowów
          przyjaciół" na stronach tematycznych lub na listach dyskusyjnych (wyłączając
          towarzyskie itp, gdzie "łowi" się często dewiacyjne menty)
          natomiast jeśli kogoś coś bardzo interesuje, to najłatwiej zaprzyjaźnić się z
          osobą o podobnych zainteresowaniach lub światopoglądzie.
          tacy zwykle wypowiadają się na forach tematycznych.
          Poza tym zwykle nie ukrywają swoich tożsamości.
          Życzę powodzenia w zdobywaniu przyjaciół, także na forum radomskim
          Przepraszam za przydługi dydaktyczny postek
          leo
    • isoxazolidine Re: internetowe przyjaźnie :) 03.11.02, 19:53
      Gość portalu: NITKA napisał(a):

      > Nie przekonało mnie to jednak do
      > tego, by spróbować kolejny raz...
      >

      ................ hmmm ... w zasadzie nie wiem co powiedziec .... no, cóż,
      przykro mi ....

      PS. naprawde było sympatycznie ????
    • Gość: Słonko Re: internetowe przyjaźnie :) IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 13:25
      Przyjażni czy miłości nie da się zaszufladkować.I nieważne czy poznaliśmy tą
      bliską nam osobę na ulicy,dyskotece czy własnie przez internet.Jesli tylko
      jestesmy szczęsliwi a ktos swoja obecnością dodał nam wiary czy odwagi to nie
      jest wazne czy zrobil to za pośrednictwem klawiatury.Jesli czujemy,ze łączy nas
      nić porozumienia,jakas nieuchwytna magia to warto podjąc ryzyko bycia razem bo
      największym ryzykiem jest nic nie ryzykować.Życie jest pełne niespodzianek,a
      kazdy z nas tak naprawde chce być szczęsliwy i mieć z kim dzielić to szczęscie.
      Przeciez przez internet tylko sie poznajemy- jestesmy razem przeciez juz w
      tzw"realnym świecie".Cieszymy się swoją obecnością,czujemy przepływające
      uczucia i wspieramy sie wzajemnie.Jestesmy odpowiedzialni za to,co
      oswoiliśmy,jesli tylko wiemy,ze warto.Nie ma sensu bać się własnych myśli,tylko
      wyjść życiu na spotkanie.A prawdziwa miłość to taka,kiedy dwoje ludzi spotyka
      się przez przypadek a okazuje się,ze czekali na siebie całe życie...wiem z
      doświadczenia-wpadłam w jej sidła własnie na czacie,a dzięki temu rzeczywistość
      nabrała barw...pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka