Gość: Rooki
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.06.06, 08:03
Zniszczyli całą polanę!
Wandale spustoszyli rezerwat „Królewskie Źródła” w Puszczy Kozienickiej
Polana przy ścieżce do Królewskich Źródeł przed atakiem wandali....
Fot. archiwum
Polana przy ścieżce do Królewskich Źródeł przed atakiem wandali....
....a tak wygląda dziś.
Fot. archiwum
....a tak wygląda dziś.
To się po prostu nie mieści w głowie! Jacyś wandale zniszczyli fragment
jednego z najpiękniejszych miejsc tury-stycznych naszego regionu – polanę przy
ścieżce do Królew-skich Źródeł. Po nocy z 30 na 31 maja z odnowionych wiat i
ła-wek zostały tylko zgliszcza i butelki po piwie.
Janusz Bujak, nadleśniczy Nadleśnictwa Kozienice, opuszcza już ręce z bezsilności.
- Przecież to miejsce służy całej masie ludzi. Przyjeż-dżają do nas goście z
terenów oddalonych nawet o 100 kilome-trów. Oceniamy, że Królewskie Źródła
odwiedza miesięcznie około pięć tysięcy osób – mówi nadleśniczy. – A teraz to
wszystko zniszczono.
Kiedy dotarł na miejsce, nie mógł uwierzyć w to co zoba-czył. Rozwalone ławki,
stoły, kosze na śmieci, wiata, a nawet tablica informacyjna.
- Jakieś wyrostki zrobiły sobie imprezę przy ognisku. Wśród zgliszczy walały
się jeszcze butelki po piwie – mówi roz-goryczony Janusz Bujak.
- Jest to tym smutniejsze, że zaledwie kilka dni temu mo-gliśmy pochwalić się
ulepszeniami i nowymi obiektami przygo-towanymi przed sezonem specjalnie dla
turystów – dodaje Ma-riusz Turczyk, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji
Lasów Państwowych w Radomiu.
Według nadleśniczego Bujaka problem wandalizmu w Puszczy Kozienickiej istnieje
już od wielu lat. Co roku leśnicy naprawiają zniszczenia, lub dokupują
skradzione urządzenia. Złodzieje kradną nawet drewniane sławojki.
- Nie ma żadnego poszanowania dla czyjejś własności – mówi nadleśniczy. – Do
tej pory miejsce to doglądały patrole policji i straży leśnej. Teraz jednak
poważnie się zastanawiam nad zatrudnieniem na stałe agencji ochrony. Przecież
tam przy-chodzą całe rodziny z małymi dziećmi. Aż strach pomyśleć co się
stanie, kiedy spokojni ludzie trafią na rozwścieczonych i pi-janych wandali.
Leśnicy szacują straty na około dwa tysiące złotych.
- Pieniądze nie są wielkie, ale teraz będzie problem z odbudową zniszczeń.
Znów trzeba będzie robić projekty i prze-targi, a to wymaga czasu.
www.echodnia.eu/radomskie/?cat=10&id=30325