Dodaj do ulubionych

Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szczery?

IP: *.tkdami.net 22.10.06, 14:51
Nie, żebym się czepial ale wpadłami ostatnio jego ulotka wyborcza. Jest tam
napisane "absolwent Uniwersytetu Cambridge". Czy kończąc trzy miesięczny kurs
(nie wiem czy językowy czy bankowy) można uważać się za absolwenta uczelni?
Nie jest to zabronione ale napewno mocno wątpliwe moralnie.
Obserwuj wątek
    • Gość: mała Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc IP: *.internet.radom.pl 22.10.06, 16:09
      I dlatego tez na tego pana nie zagłosuję~!
    • heniek_z_lasu Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc 22.10.06, 17:00
      Nie wiem czy to był jakiś kurs czy całe studia, ale moze się tutaj tego dowiem. Ciekawe skąd redaktorek wie, że trwało to 3 miesiące?? Tak czy inaczej kto z kandydatów na prezydenta w ogóle zostałby tam przyjęty, czy w ogóle miałby odwagę tam startować? Więcej, ile osób z Radomia tam studiowało? 5-10?? Ilu skończyło najlepszą ekonomiczną uczelnię w Polsce?
      Wydaje mi się, że gdyby nie skończył tej uczelni to by się w ten sposób nie podpisywał.
      Poza tym wszystkim to chyba ciągle udowadnia, że jest najinteligentniejszym i najwięcej wiedzacym z tej całej dwunastki (test dla kandydatów, a wcześniej dyktando, w którym jako jedyny z kandydatów startował i był w dziesiątce! reszta bała się pewnie spróbować). To świadczy o tym, że nawet jak czymś się nei zajmował, to szybko się tego nauczy i dostosuje się do sytuacji.
      Mam również wrażenie, że nie boi się żadnej konfrontacji z pozostałymi, w przeciwieństwie do większosci jego przeciwników z obecnym prezydentem na czele, który nie przychodzi na debatę, i z Włodarczykiem, który boi się w ogóle próbować rozwiązać test.
      Jako jedyny też odpowiada na pytania i zarzuty wypisywane w większosci przez anonimowych ludzi na tym forum, bo reszta oczywiscie tu zagląda, tylko boją się podpisać swoimi nazwiskami. Ale nie ma się czym przejmowac. Kto ma wiedzieć, ten swoje wie. Ja wiem, że na niego zagłosuję i będe namawiał wszystkich. Lepszego wg mnie po prostu nie ma jak na razie.
    • redoxygene Absolwent 22.10.06, 17:02
      > Czy kończąc trzy miesięczny kurs
      > (nie wiem czy językowy czy bankowy) można uważać się za absolwenta uczelni?
      > Nie jest to zabronione ale napewno mocno wątpliwe moralnie.

      Za wikipedia:
      Absolwent - osoba która ukończyła pewien etap edukacji w jednostce
      organizacyjnej wchodzącej w skład systemu oświaty.
      Ukończenie danego etapu edukacji łączy się zazwyczaj z uzyskaniem dyplomu i
      uprawnienia do:
      - podjęcia nauki w niektórych innych placówkach oświatowych, zazwyczaj uczelni
      wyższego rzędu
      - lub wykonywania określonego zawodu.

      Jak widac zatem, zadnego przeklamania nie ma, niezaleznie od tego czy byl to
      trzymiesieczny kurs czy nie (a tego nie wiem zupelnie).

      Jesli zatem nie znasz znaczenia leksykalnego slow, to nie wywoluj zupelnie
      niepotrzebnie roznych dziwnych dyskusji.
      • Gość: pies Re: Absolwent IP: *.radom.net 22.10.06, 18:00
        wykładnię tych pojęć należy mozna dokonać w oparciu o słownik jęz. polskiego, a nie jakąś wikipedię pisaną przez laików, a nie językoznawców.
        • redoxygene Re: Absolwent 23.10.06, 13:09
          Gość portalu: pies napisał(a):

          > wykładnię tych pojęć należy mozna dokonać w oparciu o słownik jęz. polskiego, a
          > nie jakąś wikipedię pisaną przez laików, a nie językoznawców.

          Jesli ja to cytuje, to znaczy, ze jest to wiarygodne-to tak na przyszlosc.
          Za Slownikiem Jezyka Polskiego PWN:
          absolwent «osoba, która ukończyła szkołę, uczelnię lub kurs»
      • Gość: WR Re: Absolwent IP: *.tkdami.net 22.10.06, 18:08
        Sprawa wyjaśniona ale efekt zamierzony przez redaktorka został osiągniety:
        większość forumowiczów czyta tylko tytuły i na zasadzie on ukradł czy też jemu
        ukradli ale w każdym bądź razie w coś tam był zamieszany, oplucie redaktorka
        przykleja się. Byłem wczoraj na spotkaniu z J. Kluzińskim w DK Południe i
        stwierdzam, że jest to kandydat wybitnie odstający od reszty. Jego kultura
        osobista, wiedza, przemyślenia, proponowane dla Radomia rozwiązania kreują go
        wręcz na wyjatkową szansę dla miasta. Ale cóż inni kandydaci mają w zapasie
        broń: opluć, podłożyć nogę, zasiać u wyborcy podejrzenie. Używają jej za
        pośrednictwem takich redaktorków, którzy "tylko niewinnie pytają". No cóż
        spytać się nie wolno? Typowe polskie piekiełko. Zostać chciał olbrzymem pewien
        mały ktoś lecz mu na przeszkodzie stanął właśnie wzrost. I od tej pory teraz
        ten ktoś szczerze nie znosi lepszych niż on. Musimy przygotować się na
        nasilenie tego typu działań ze strony słabych kontrkandydatów. Mam nadzieję, że
        wyborcy odróżnią ziarno od plewy.
        • Gość: redaktorek Re: Absolwent IP: *.tkdami.net 22.10.06, 18:47
          Nie chodziło a żaden inny efekt jak o to że jest to nie do końca uczciwe.
          Do Heńka; mylisz się. Każdy kto ma kasę może być przyjęty na takie KURSY! I nie
          zmieni to, żadne wasze biadolonie, że jest to zwykły, najzwyklejszy KURS a nie
          studia!!! Jeżeli interesują cię szczegóły mogę podać ci kwoty w funtach ile
          kosztuje taki 3-miesięczny kurs. On miał szczęscie bo mamusia mu dała. Ja mam
          znajomych, którzy musieli sami sobie na to zapracować! Ale nieuczciwym jest to,
          że pisze się i daje do zrozumienia tak jakby skończył normalnie studia na
          Cambridge University! To jest naprawdę nieuczciwe!!!
          • Gość: Adam Re: Absolwent IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 19:19
            Przecież faktem jest, że ukończył tam kurs, a więc jest absolwentem. Nie
            rozumiem nad czym tu sie głowić.
            Kluziński do boju!
        • Gość: normalny Re: Absolwent IP: *.centertel.pl 22.10.06, 19:22
          Auć.....
          Ilu obrońców pana kandydata, który w godzinach pracy zasuwa na internecie ...
          I po godzinach pracy też.....
          Osobiscie nic przeciwkoniemu nie mam, ale bardzo mnie intryguje jakimi zasobami
          ludzkimi zarządzał bezpośrednio...
          To samo pytanie nasuwa mi się do Pana Kosztowniaka....
          Cz obydwaj panowie zdążyli przeczytać już ustawę o samorządzie terytorialnym,
          czy zdają sobie sprawę jakie zadania własne ma gmina do realizacji i jak je
          należy wykonywać ...
          I wiele , wiele innych...
          Oczywiście mam niestety świadomość, że nigdy się tego nie dowiem, ale mam
          również nadzieję, że nigdy nie będę musiał się przekonywać jak oni się do tego
          biorą. Pamiętajcie, że młodość, werwa, zapał to nie wszystko. Potrzeba jeszcze
          elementarnej wiedzy, której u nich na razie nie widzę. Dlatego Panowie
          radziłbym z dobroci serca; ODROBINĘ POKORY i SAMOKRYTYKI...
          • Gość: Mirek S. Re: Absolwent IP: *.radnet.pl 22.10.06, 19:31
            > który w godzinach pracy zasuwa na internecie ...

            Takie pytanie padło podczas debaty,
            Jakub Kluziński odpowiedział, że rozliczają go za efektywność a nie za czas
            spędzony za biurkiem. Poza tym są jeszcze przerwy w czasie pracy wg ustawy 15
            min na 8 godziny pracy.

            > I po godzinach pracy też.....

            A to już nie twój interes....

            > Oczywiście mam niestety świadomość, że nigdy się tego nie dowiem,

            Jak znam JDK odpowie Ci niedługo na to i na wcześniej zadane pytanie.
          • pupa_losia Re: Absolwent 22.10.06, 19:43
            > Pamiętajcie, że młodość, werwa, zapał to nie wszystko. Potrzeba

            Wojtek to Ty?
            Nie lubię drobiu.
          • ksiezna_lowicka Re: Absolwent 22.10.06, 19:53
            Ty normalny! Kluziński od dawna jest już na urlopie bezpłatnym (to odnośnie
            korzystania z internetu w godzinach pracy)
    • Gość: l i l a b a j Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc IP: *.server.ntli.net 22.10.06, 19:26
      Myślę,że można się uważać za takiego absolwenta. Postać pana Jakuba jest mi tym
      bliższa,że obydwoje jesteśmy absolwentami tego samego liceum. Mam nadzieję,że z
      uwagi na ten fakt, nigdy nie będę musiała się za nic wstydzić panie Jakubie :).
    • Gość: KIBIC_radomski Jakub Kluziński jest do końca szczery wiec IP: *.dc.dc.cox.net 22.10.06, 20:20
      powinien zostac Prezydentem. Nie klamie, ze byl na studiach podyplomowych w
      Anglii, ze zna angielski, ze swietnie orientuje sie w problemach Radomia, ze
      pisze ortograficznie, ze prywtny czas poswiecil dla Radomia, ze sprawnie uzywa
      komputera tak ze moze miec wiecej czasu na prace spoleczna, ze nie jest
      przekupny i nie powiazany z "szarymi" sprawkami radomskich politykow ...

      Odpowiedzi dla watpiacych:

      redaktorek 22.10.06, 18:47

      Każdy kto ma kasę może być przyjęty na takie KURSY!

      *Tak zaplacil za kurs aby byc absolwentem z Cambridge bo juz wtedy planowal byc
      prezydentem miasta Radomia co na pewno mu w tym przyda!

      Jeżeli interesują cię szczegóły mogę podać ci kwoty w funtach ile kosztuje taki
      3-miesięczny kurs. On miał szczęscie bo mamusia mu dała.

      * A kto mial mu dac mu money jak nie mamusia i tatus, najczesciej tak zdarza, ze
      mamusia daje jak je ma!

      Ja mam znajomych, którzy musieli sami sobie na to zapracować!

      *Ja tez mam takich znajomych, a na studia w PRL dalo mi Ludowe Panstwo, ktorego
      nie lubie i nie jestem mu za to wdzieczny, a w USA 70% pokryl mi rzad
      amerykanski, niezly jestem naciagacz, ale na prezydenta Radomia juz nie startuje!

      Ale nieuczciwym jest to, że pisze się i daje do zrozumienia tak jakby skończył
      normalnie studia na Cambridge University!

      * Nigdzie nie jest tak napisane a falszywe wnioski mozesz sobie prywtnie
      wyciagac a nie publicznie bo sie osmieszasz i tracisz zupelnie wiarygodnosc,
      stosujesz tzw. podle insynuacje.

      To jest naprawdę nieuczciwe!!!

      * Tak zgadzam sie z tym wnioskiem, ale on dotyczy ciebie samego a nie Kluzinskiego!


      Gość: normalny 22.10.06, 19:22 odpowiada nienormalnie!

      Ilu obrońców pana kandydata, który w godzinach pracy zasuwa na internecie ...
      I po godzinach pracy też...

      **Od kiedy to stoisz na strazy JK pracodawcy, ktoremu to nie przeszkadza a
      Tobie? Tobie to sola w oku, zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc, ze znalazl sie taki,
      co moze robic wiele rzeczy w tym samym czasie nazyywa sie to obcym jezyku
      multitasking, jak Unix prawdziwie multitasking system operacyjny, to sie nazywa
      sprawnosc dlatego na takiego kandydata nalezy glosowac bo potrafi wiecej robic
      niz przecietny!


      Osobiscie nic przeciwkoniemu nie mam, ale bardzo mnie intryguje jakimi zasobami
      ludzkimi zarządzał bezpośrednio... To samo pytanie nasuwa mi się do Pana
      Kosztowniaka...

      **To ma byc lider a nie zarzadzca pieniedzmi, do tego powola zastepcow, ktorzy
      beda pilnowali i rozdawali fundusze, on ma stac i ich pilnowac i aby inni nie
      kradli!

      Czy obydwaj panowie zdążyli przeczytać już ustawę o samorządzie terytorialnym,
      czy zdają sobie sprawę jakie zadania własne ma gmina do realizacji i jak je
      należy wykonywać ...

      ** Jak nie przeczytali to ja przeczytaja i zrozumia, obecni czy poprzedni nie
      tylko jej nie przyczytali ale jej nie rozumieli!

      Pamiętajcie, że młodość, werwa, zapał to nie wszystko. Potrzeba jeszcze
      elementarnej wiedzy, której u nich na razie nie widzę.

      ** Jak pokonczyli szkoly to elemetarna wiedze maja, a jezeli to elementarna
      wiedza z dziedziny, w ktorej jeszcze nie maja doswiadczenia to zdobeda ja bardzo
      szybka bo elementarna a zdolnosci do nauki niewatliwie maja, dlatego nalezy
      glosowac albo na jednego albo na drugiego, a nie na tych co sie juz "nie
      sprawddzili".

    • jdk Odpowiedz Jakuba Kluzinskiego 22.10.06, 20:22
      Witam,

      ponownie musze tlumaczyc sie z rzeczy, o ktorych nie chcialbym pisac, ale po
      raz kolejny zostaje wywolany do tablicy przez anonimowe osoby piszace na tym
      forum, ktore insynuuja rozne rzeczy.

      Odpowiadam raczej nie tym osobom - bo nie wierze, ze sa szczerze zainteresowane
      prawda albo moja odpowiedzia (mysle, ze w wiekszosci znaja prawde) - tylko
      pozostalym czytelnikom tego forum, ktorzy przez te insynuacje moga byc
      wprowadzeni w blad.

      Zatem odpowiadając "redaktorkowi", który był(a) łaskaw(a) pisać na temat moich
      studiów nie znając szczegółowo tematu:


      Studiowałem w Uniwersytecie Cambridge, Queens' College, w roku akademickim 1998-
      99. Ukończyłem jednoroczne studia Diploma in Economics. Są to pełne studia
      podyplomowe (post-graduate) kończące się egzaminem i dyplomem. Jestem
      posiadaczem tytułu "Diploma in Economics". Kopia urzedowego dziennika
      Uniwersytetu Cambridge, w ktorym publikowane sa wszystkie nadane tytuly:
      www.admin.cam.ac.uk/reporter/1999-2000/weekly/5793/27.html
      Wiecej o samym kursie Diploma in Economics:
      www.admin.cam.ac.uk/univ/gsprospectus/subjects/economics/economics1d.html
      Przyjecie na takie studia jest mozliwe po spelnieniu nastepujacych warunkow:
      - posiadaniu tytulu naukowego z innego kraju (stad w roku 1998 napisalem i
      obronilem prace licencjacka na SGH, ktora w normalnym toku studiow nie jest
      wymagana, jesli robi sie pozniej studia magisterskie. W roku 2001 obronilem
      prace magisterska na SGH)
      - zdaniu na odpowiednim poziomie egzaminu GRE, tj. Graduate Record Examination
      (szczegoly www.gre.org )
      - posiadaniu certyfikatu jezykowego IELTS lub Cambridge Profficiency (zdawalem
      ten pierwszy)
      - przedstawieniu ocen i przedmiotow z dotychczasowych studiow
      - rekomendacji dwoch pracownikow naukowych z dotychczasowych studiow
      - zapewnieniu gwarancji finansowych na caly koszt rocznych studiow i utrzymania
      (ok. 13500 funtow)

      Odnosnie finansowania studiow:
      - calosc kosztow studiow i utrzymania w Cambridge zostala pokryta ze stypendium
      Citibank Cambridge Scholarship, o ktore aplikowalem i ktore uzyskalem jako
      jedna z dwoch osob w 1998 roku sposrod kilkuset osob aplikujacych. Bez tego
      stypendium nie stac by mnie bylo na studia za granica. Stypendium wynioslo ok.
      13500 funtow i skladalo sie z oplaty za studia i kosztow utrzymania w Cambridge.

      I to chyba tyle w tym temacie.

      Osoby zainteresowane blizszymi szczegolami (np. tytulem pracy licencjackiej,
      magisterskiej, moimi ocenami ze studiow i podobnymi szczegolami), prosze o
      kontakt na adres jakub.kluzinski@kochamradom.pl a z checia odpowiem.

      Pozdrawiam,

      Jakub Kluzinski


      P.S. Wiekszosc z tych informacji, o ktorych tu pisze, jest dostepna w opisie
      mojej sylwetki na stronie Kocham Radom
      (www.kochamradom.pl/sylwetki_j_k.html ) - gdzie pisze dokladnie, gdzie
      bylem, jakie studia skonczylem i jak byly finansowane. Jesli Panu/Pani
      redaktorkowi wpadla w rece moja ulotka (ciesze sie!), warto bylo zajrzec na
      strone Kocham Radom, albo napisac do mnie mejla i dowiedziec sie o szczegoly.

      P.S.' Na sam koniec pozwole sobie na drobna zlosliwosc: prosze lepiej
      wybierac "nicka". Podpisujac sie jako "redaktorek" i robiac 2 razace bledy
      ortograficzne w dosc krotkim akapicie nie wystawia sobie Pan/Pani najlepszej
      oceny. Dla jasnosci: pisze sie "trzymiesieczny" oraz "na pewno". Pozdrawiam!
      • Gość: niezależny Re: Odpowiedz Jakuba Kluzinskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 21:06
        Jak mozna być takim bufonem p. Kluziński, pozujesz Pan na geniusza a jesteś Pan
        zwykłą miernotą . Skonczyłeś te swoje uczelnie a z testu , z którego mój syn
        rozwiązał na 14 punktów , osiągnąłes 9,5 na 17 mozliwych , a więc miernota
        totalna . Trochę pokory p. Kluziński i Panowie z Kocham Radom - wszyscy dla Was
        to tępaki oprócz was .Nie wiem kto Wam doradza ale przegracie z kretesem

        • jdk Re: Odpowiedz Jakuba Kluzinskiego 22.10.06, 21:12
          Bez komentarza. Na nikogo nie pozuje. Odnioslem sie tylko do nieprawdziwych
          informacji pisanych na tym forum. Jesli Pan nie zauwazyl, takie insynuacje
          pojawialy sie juz wielokrotnie w ostatnich tygodniach. Wynikami testu tez sie
          nie chwale, chyba ze Pan nie zauwazyl. Wszyscy kandydaci rozwiazywali ten sam
          test - o swoim wyniku dowiedzialem sie z sobotniej gazety.
        • Gość: Opozycja Re: Odpowiedz Jakuba Kluzinskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 07:45
          > pozujesz Pan na geniusza a jesteś Pan zwykłą miernotą

          Zastanówcie się czego chcecie!
          Głąb - źle, wykształcony jeszcze gorzej.
          Rada jest jedna z pospólstwem się nie dyskutuje.
      • Gość: redaktorek Re: Odpowiedz Jakuba Kluzinskiego IP: *.tkdami.net 22.10.06, 21:13
        Jesteś taki mocny w ortografi to poducz swojego lewicowego przyjaciela isoxa.
        Zobacz jak się szybko pisze ile byków robi Radomir (sic!). Chcesz żebym
        przytoczył ci jego wypowiedzi? Mogę odszukać na forum a i twoje również.
        Tak więc od dzisiaj uważaj bo bedę za każdym razem oceniał.
        • Gość: Adam Re: Odpowiedz Jakuba Kluzinskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 21:20
          A ty redaktorku taki mocny jestes z tej ortografii? Więc spójrz na swoje błędy:
          "ortografi"
          • Gość: wyrozumiały Re: Odpowiedz Jakuba Kluzinskiego IP: *.tkdami.net 22.10.06, 21:30
            Daj mu spokój, nie kop leżącego :) Przecież znów chłopak pisał szybko :)
            Ciekawe z jakiej redakcji ten redaktorek :)
      • Gość: /me Re: Odpowiedz Jakuba Kluzinskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 21:15
        Ten czlowiek to szansa dla Radomia, byle Radom, a właściwie Radomianie, raczyli
        z niej skorzystać...zamiast kolejnej kadencji wannabe "profesjonalistów"
        KOmpetencja..to jest to co powinno się liczyć...
    • Gość: l i l a b a j Dlaczego Jakub Kluziński nie dba o szczegóły? IP: *.server.ntli.net 22.10.06, 21:01
      Te, redaktorek, zastanów się lepiej dlaczego ktoś tak wykształcony nie dba o
      staranną pisownię? Może jestem małostkowa, ale trochę mnie razi brak
      wszechobecności polskich liter w tekście zamieszczanym przez kandydata na
      prezydenta, który sam wskazuje Ci Twoje błędy ortograficzne.

      Splatam ręce opartych na biurku łokci i opieram na nich swój nos...
      --------------------------------------------------------------------

      Nie wie ktoś przypadkiem czy wesoła dorobiła się większej ilości zmarszczek?:P
      • jdk Alez dba! ;) 22.10.06, 21:09
        :)))

        Bardzo proste! Nie uzywam polskich liter swiadomie i konsekwentnie, zarowno we
        wszystkich postach na forum jak i w korespondencji emailowej. Wiele
        przegladarek i programow pocztowych zle koduje polskie znaki i dla odbiorcy
        tekst widziany jest jako nieczytelny, z licznymi "krzaczkami" zamiast polskich
        liter.

        Poniewaz z interentu korzystam juz dosc dawno (od 1995 roku), przyzwyczailem
        sie do takiego pisania - i jestem przekonany, ze dla odbiorcow tez jest to
        wygodniejsze.

        Byc moze w przyszlosci, gdy technika pojdzie nieco do przodu, bedzie mozna
        wrocic do pisania "po polsku".

        Pozdrawiam!

        :)

        P.S. Zapewniam ze w tradycyjnych tekstach pisanych uzywam pilnie polskich
        znakow a z ortografia nie mam raczej problemow (to zasluga p. Suleckiej z SP
        34, ktorej za to z dzis calego serca dziekuje - ale ktorej wowczas, tj. w I
        klasie, serdecznie z tego powodu nie lubilem!! :))
        • Gość: l i l a b a j Czy aby na pewno? IP: *.server.ntli.net 22.10.06, 21:32
          Well, jeśli chodzi o mnie wygodniej mi czytać tekst po polsku, nie europejsku.
          Dodatkowe punkty za rzetelność ode mnie gwarantowane! Tylko proszę nie
          respondować, że jesteśmy przecież w Unii.
          Efektywne pisanie po polsku można sobie zawsze przetestować, więc proszę mi tu
          oczek nie mydlić.
          Pozycja społeczna, wykształcenie i doświadczenie zobowiązują, drogi kolego
          forumowiczu.
          • Gość: :) Re: Czy aby na pewno? IP: *.netblok.com 22.10.06, 22:38
            hmmmm ogólnie robicie wielkie hallo ale to już chyba polski zwyczaj taki ,m.in. pisze ktoś o poprawności polskiego języka i poucza kogoś ale sam miesza polski z angielskim, krytykuje kogoś za małą liczbę punktów w teście(inni mieli jeszcze mniej ba mało tego był co w ogóle nie przystąpił, a sam byś pewnie nie napisał na perfekt)- a dziecko widocznie masz geniusza- żeby kogoś poprawiać ,oceniać najpierw zacznij od siebie a potem od innych a nie tylko krytykowac. Nikt nie jest idealny jestesmy tylko ludzmi:)
            • Gość: Paweł Re: Czy aby na pewno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 23:06
              Uważam, że ów "redaktorek" to zwykły krzykacz, który bezpodstawnie rzuca
              oskarżenia. Nie wiem, skąd się bierze taka zawiść! Ja wiem swoje - zagłosuję na
              Jakuba Kluzińskiego. Nie zgadzam się w stu procentach z jego programem, ale pan
              Kluziński jest chyba najbardziej apolitycznym i kompetentnym kandydatem.
            • Gość: l i l a b a j Re: Czy aby na pewno? IP: *.server.ntli.net 22.10.06, 23:13
              Nie czepiałabym się, gdyby jdk był zwykłym internautą buszującym po necie (jak
              ja, np. tyle że w formie kobiecej) i gdyby sam się nie czepiał.
              Tak-już-mam, że-wsta-wiam
              obce słówka czasem w swoich wypowiedziach. Jeśli czepiasz się, że mieszam w
              nich polski z angielskim to znaczy, że nie zrozumiałaś/łeś, że chodziło mi o
              to, że jeśli wysyłam komentarz drugiemu Polakowi (na terenie Polski zwłaszcza),
              zawsze jest to tekst z użyciem polskich liter. Z własnych obserwacji wiem, że
              taki tekst jest łatwiejszy w odbiorze i świadczy o moim nielenistwie i szacunku
              dla odbiorcy. Chciał/a/byś czytywać artykuły na onecie bez polskich liter,
              pisane jak dla bydła? Ja nie.
              Poza tym HEEEELLLLOOOOŁŁŁŁŁŁŁŁŁ????????!!!!!!! Żyjemy w dobie języka
              angielskiego, czy tego chcesz czy nie angielski wkracza w szeregi i zdania
              języka polskiego. Mówisz:"Mam ochotę na parówkę zapiekaną w białej bułce i
              dodatkami" czy "Mam ochotę na hot doga" ? I w czym możesz też wysłać kumplowi
              informację, że się właśnie zbłaźniłeś/łaś na forum? Ano w mejlu (e-mail'u).

              Szczerze mówiąc spodziewałabym się lepszych wyników takiego testu od kandydatów
              na prezydenta miasta. Jasne, to tylko test z wiedzy (i pamięci tego co zostało
              ze szkoły), bo liczy się osobowość, tylko co miastu po krawcowej(to oczywiście
              przenośnia, wątpię czy zrozumiesz), która nie wie ile kosztują maszyny do
              szycia?
          • jdk do l i l a b a j 22.10.06, 22:59
            Szanowna Pani,

            pisząc do Pani zobowiązuję się solennie używać polskich znaków :)

            Co do pozostałych postów zastrzegam sobie prawo pisania ich bez używania
            polskich znaków.

            Pozdrawiam!
            • darek_liryk Do kandydata 22.10.06, 23:19
              Mam pytanie: czy pański dziadek prof.Gawin (uczył mnie rosyjskiego)dostał w
              zamian za mienie zaburzańskie ruiny szkoły przy Słowackiego? Pamiętam,że się o
              to starał.
              • jdk Re: Do kandydata 22.10.06, 23:40
                Z tego co wiem staral sie o ten budynek wspolnie z grupa innych zabuzan kilka
                lat temu, ale bezskutecznie. Wierzytelnosc za mienie zabuzanskie jego rodziny -
                dom i niewielkie pole na terenie obecnej Ukrainy - jest nadal nieuregulowana.
            • Gość: l i l a b a j Re: do jdk IP: *.server.ntli.net 22.10.06, 23:33
              Szanowny Panie,
              Nie wiem czy się cieszyć czy płakać, ale pewnie wypada mi chociaż podziękować.
              Jednocześnie informuję, że chcąc nie chcąc z bólem serca będę zmuszona
              przyglądać się jego bezczeszczeniu czystości pisowni języka polskiego przez co-
              absolwenta (od co-writer albo co-star:) )....

              :(
              • bhjs Re: do jdk 23.10.06, 07:27
                czy Pani internautka to jest taka "Yoda" w spódnicy ?
                czy zawsze ostatnie zdanie musi należeć do Pani ?
                i nieważne czy to co się pisze ma sens i związek ?
                • Gość: l i l a b a j Re: do bhjs IP: *.server.ntli.net 23.10.06, 13:22
                  Nie, nie zależy mi na tym, by zawsze mieć ostatnie zdanie. Jeśli czuję, że mam
                  coś jeszcze do dodania, to robię to. Jeśli coś nie ma dla Pana sensu i nie
                  widzi Pan związku w tych moich ostatnich wypowiedziach, to już nie moje
                  zmartwienie i najwyraźniej nie Pana poziom intelektualny.
                  Pozdrawiam.
              • Gość: do lilabaj :) Re: do jdk IP: *.netblok.com 23.10.06, 07:29
                Tak język angielski jest dośc powszechnym ale na zachodzie nie u nas w mieście(moze w Krakowie Gdańsku Wawce itp) :) co do hod doga to wyraz to obowiązuje od jakiś kilkunastu lat , tak jak komputer - poprostu czasemnie da się sensownie tego przetłumaczyć ma polski ! Matury z polskiego raczej nie rozpoczynałas od słówek "Well" mimo popularności języka angielskiego.Jezykiem urzędowym jest język polski :)Pozdrawiam :)
                • bhjs Re: do jdk 23.10.06, 07:37
                  dzień dobry , miło jest kogoś spotkać o tej porze na forum , miłego dnia
                  życzę :)
                • Gość: Yoda Re: Lilabaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 08:26
                  Lilka! Ty żyjesz?!?! -Ale się ucieszyłem z rańca....:)))
                  Pzdrwm:)
                  • fnx1 Re: Lilabaj 23.10.06, 10:20
                    Internetowi upierdliwcy wszystkich krajów łączmy się!!!
                    Dbajmy o formy... styl... ortografię... co tam wartość merytoryczna wypowiedzi!
                    Nie ma polskich znaków?
                    Tragedia... koniec życia... czas umierać...
                    A dodatkowo najmądrzejsi ludzie (ojciec i syn...) w tym kraju zarządzili już
                    koniec ewolucji - jesteśmy więc już wszechmądrzy i lepsi nie będziemy (my ani
                    dzieci nasze).
                    • Gość: Yoda Re: fnx1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 10:29
                      Sorki, ale w tym wątku nie było nic o merytoryce czegokolwiek. A ty sam
                      wkładasz tu właśnie dygresję o Giertychach. Jeśli to ma być początek jakiejś
                      dyskusji o stosunku polityków do nauki albo do prawdy w ogólności - OK, ale coś
                      mi się nie wydaje...
                  • Gość: l i l a b a j Re: Lilabaj IP: *.server.ntli.net 23.10.06, 13:48
                    No pewnie, że żyję. Co to w ogóle za pytanie?
                    :)
                • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 23.10.06, 13:46
                  Heeelllooołłłłł!!!!??? To jest forum internetowe.
                  Heeelllooołłłłł!!!!??? Żyjemy w wolnym kraju.
                  Heeelllooołłłłł!!!!??? Masz problemy z definicją tolerancji. Podejrzewam u
                  Ciebie rasizm.
                  • Gość: xyzxyz Re: IP: *.dc.dc.cox.net 24.10.06, 04:56
                    Heeelllooołłłłł!!!!??? To jest forum internetowe.

                    **Kazdy pisze jak chce i im krocej tym lepiej, Twoje posty i wnioski sa
                    bezsensu, przykro mi ale musze to napisac!

                    Heeelllooołłłłł!!!!??? Żyjemy w wolnym kraju.

                    ** Banal, dotyczy to wszystkiego tylko nie ortografii co?

                    Heeelllooołłłłł!!!!??? Masz problemy z definicją tolerancji. Podejrzewam u
                    Ciebie rasizm.

                    **Wlasnie Ty masz i rasistka jestes bo nie akceptujesz polygamii.
                    • Gość: l i l a b a j Re: "chAm_erykanin" IP: *.server.ntli.net 24.10.06, 19:09
                      To jest forum internetowe, a więc nie matura z polskiego gdzie skupienie oraz
                      należyte poważne podejście jest wskazane. Na egzamin maturalny z polskiego też
                      nikt nie przyjdę ubrana w niebieskie jeansy, brązowy top, pomarańczową bluzę z
                      kapturem i w domowych laczkach. Wszystko ma i powinno mieć swój czas i miejsce.
                      Poza tym, czy ktoś jest na tyle zrelaksowany podczas matur, by sobie gawędzić
                      na luzie z egzaminatorami? Ja na pewno nie byłam bo Matura była dla mnie
                      pierwszym poważnym egzaminem w życiu. Nawet najlepiej przygotowany uczeń i
                      kujon będzie się stresował, z samego faktu, że to jest Matura. Tak więc
                      porównanie forum internetowego do matury z polskiego to kula w płot.
                      Zrozumiałeś KIBIC?

                      Żyjemy w wolnym kraju, więc każdy może popełniać tyle błędów ile chce o ile
                      liczy się z ich konsekwencjami. Czy błędem z mojej strony są obcojęzyczne
                      wtrącenia? Kogoś problemy z tego akceptacją są raczej jego brakiem tolerancji i
                      ignorancji.
                      Od kiedy rasizm wiązany jest również z brakiem tolerancji zjawiska poligamii?
                      Nigdy nie zaakceptuję sytuacji gdy ktoś zdradza potajemnie żonę/męża i czuje
                      się rozgrzeszony bo twierdzi, że to Bóg go stworzył poligamistą.
                      Nie jestem Twoją terapeutką, by Ci to teraz wyjaśniać.


                      Żebyście juz nigdy nie musieli łamać sobie głowy Ty i inny, równie starszawy
                      jegomość, obiecuję szczegółowo wyjaśniać o co mi chodzi.

                      Trochę mnie zasmuciłeś (nie pierwszy raz niestety lecz mam nadzieję, że
                      ostatni) tym swoim: "Każdy pisze jak chce i im krócej tym lepiej". To się może
                      tyczyć takiego świra jak np. anti (im krócej on napisze, tym lepiej), ale nie
                      innych, normalnych, wartościowych i zabawnych przy tym forumowiczów.

      • redoxygene Re: Dlaczego Jakub Kluziński nie dba o szczegóły? 23.10.06, 13:25
        Gość portalu: l i l a b a j napisał(a):

        > Te, redaktorek, zastanów się lepiej dlaczego ktoś tak wykształcony nie dba o
        > staranną pisownię? Może jestem małostkowa, ale trochę mnie razi brak
        > wszechobecności polskich liter w tekście zamieszczanym przez kandydata na
        > prezydenta, który sam wskazuje Ci Twoje błędy ortograficzne.
        >
        > Splatam ręce opartych na biurku łokci i opieram na nich swój nos...

        To moze i ja sie odniose-otoz ja udzielam rad odnosnie bledow innym
        forumowiczom, a sam jednoczesnie nie uzywam znakow diakrytycznych. Na
        plaszczyznie jezykowej w tym temacie ostatnio wypowiadal sie prof. Bralczyk-jest
        grzechem smiertelnym wg tego pana nieuzywanie diakrytow. Grzechem smiertelnym wg
        niego jest takze odmiana zakonczonych na "o" rzeczownikow. Poglady jezykowe
        Bralczyka sa wyjatkowo konserwatywne. Ja, jako osoba uprawniona do polemiki
        jezykowej np. z p. Bralczykiem, smiem klocic sie z ta zasada. Otoz jedna z
        podstawowych zasad komunikowania sie jest zrozumialosc przekazu. Oczywiscie
        zrozumialym bedzie takze przekaz zawierajacy multum bledow, tak orto, jak i
        gramatycznych, co nie zmienia faktu, iz w erze internetu i pospiechu, mozna
        przymknac oko na brak diakrytow, gdyz nie swiadcza one o nieznajomosci zasad
        gramatycznych wypowiadajacego sie.

        > --------------------------------------------------------------------
        >
        > Nie wie ktoś przypadkiem czy wesoła dorobiła się większej ilości zmarszczek?:P
        • Gość: l i l a b a j Re: Dlaczego Jakub Kluziński nie dba o szczegóły? IP: *.server.ntli.net 23.10.06, 14:05
          Heloł,
          Mogę się wypowiedzieć na ten temat, bo jak wszyscy zapewne pamiętają, kiedyś
          nie stosowałam owych diakrytów bo ich po prostu nie miałam w oprogramowaniu
          (wątpię czy tamten rzęch miał w pamięci taką opcję). I naprawdę kiedyś każdy
          natrafi na taki moment, że się okaże, że posiadanie polskiej ę czy innego
          diakrytu doda ekspresyjności i trafności przekazowi tak jak ja nieraz
          żałowałam...
    • l_echec Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc 23.10.06, 10:06
      Moim zdaniem radaktorku się czepiasz.

      Mam rozumieć, że zainteresowałeś się Jakubem, bo pozostali kandydaci są według
      ciebie "do końca szczerzy"?
      Czy nie oczekujesz przypadkiem od kandydata na prezydenta - z całym szacunkiem
      dla naszego miasta - Radomia, że będzie spełniał od razu standardy elekta w
      wyborach na prezydenta Stanów Zjednoczonych?

      Pula i jakość kandydatów jaka jest - każdy widzi, do nas natomiast należy
      wybrać najlepszego z TEJ liczby. Idealne rzeczy to mają tylko w reklamie pewnej
      sieci GSM. Pozdrawiam szczerze :)
      • Gość: WR Re: Dlaczego czepiają się J.K. IP: *.tkdami.net 23.10.06, 11:21
        Czas najwyższy zabrać głos w tej żenującej dyskusji i rozszyfrować
        prowokatora. Pamiętam jak z redaktorkiem "ostro" starłem się w temacie "jak się
        czuje p. radny Fałek?". Teraz redaktorek i tak ucywilizował się. Wtedy
        słownictwo typu "ty czerwony śmieciu" czy "ty bydlaku" należało do łagodnych.
        Redaktorek jest osobnikiem z kręgu ca najmniej sympatyków p. Fałka a więc
        Wspólnoty Samorzadowej a idąc dalej po bieżącej nitce do kłębka PiS-u. Dalej
        nie będę dociekał. To oni reprezentują ten poziom kultury w dyskusji i stosują
        takie metody.
        Panie J.K.
        Proszę jednak stosować filtr selekcyjny. Nie na każdą wypowiedź należy reagować.
        Nie wszystkie posty zasługują na choćby rzut okiem nie mówiąc o odpowiedzi.
        Proszę nie dać się prowokować ludziom o poziomie rynsztoka.
        • jdk Re: Dlaczego czepiają się J.K. 23.10.06, 11:31
          Witam i dziekuje za slowa poparcia! W rzeczy samej, nie odpowiadam na wszystkie
          zaczepki, jakie pojawiaja sie na tym forum pod adresem moim lub Stowarzyszenia
          KOCHAM RADOM. Jesli jednak pojawiaja sie co i rusz te same nieprawdziwe
          zarzuty, postanowilem odnosic sie do nich - w miare mozliwosci krotko i
          zwiezle. Chociazby po to, by zdecydowana wiekszosc normalnych czytelnikow tego
          forum mogla wyrobic sobie wlasne zdanie.

          Z uwagi na goracy okres kampanii nie mam tez mozliwosci zagladac na forum zbyt
          czesto, dlatego bede odpowiadal przy najblizszej mozliwej okazji.

          Pozdrawiam!
        • Gość: l i l a b a j Jak na razie jdk ma te same inicjały IP: *.server.ntli.net 23.10.06, 14:30
          jak John Kennedy... Hm, ciekawe...
          • l_echec Re: Jak na razie jdk ma te same inicjały 23.10.06, 14:37
            Chyba Kennedy miał JFK.

            Nota bene z jakiego kraju piszesz l i l a b a j?
            Hm, ciekawe...
            • Gość: l i l a b a j Re: Jak na razie jdk ma te same inicjały IP: *.server.ntli.net 23.10.06, 15:01
              O jdk też mówią Jakub Kluziński. Niech on rozwinie skrót jdk to się pewnie coś
              okaże.

              A wiesz, to jest taki kraj na wyspie, gdzie ludzie (głównie jego rdzenni
              mieszkańcy) są w większości tak bardzo wyluzowani, że nie chce im się za bardzo
              pracować. Ale! Od czego mają l i l a b a j i jej "bacika".
              Ten luz widać na każdym kroku. W sumie łatwiej się tu żyje (o ile masz 24/7
              dostęp do netu, jesteś otwarty, komunikatywny i pogodny), częściej zobaczysz
              uśmiechnięte twarze ludzi, trochę gorzej z poziomem wiedzy w pewnych
              dziedzinach, ale ogólnie jest całkiem sympatycznie.
              • l_echec Re: Jak na razie jdk ma te same inicjały 23.10.06, 15:11
                Też chciałbym, żeby Radom był taką WYSPĄ

                pozazdrościć :)
              • jdk Re: Jak na razie jdk ma te same inicjały 23.10.06, 15:19
                Gość portalu: l i l a b a j napisał(a):

                > O jdk też mówią Jakub Kluziński. Niech on rozwinie skrót jdk to się pewnie
                coś
                > okaże.


                Bardzo proste: jdk = Jakub Daniel Kluzinski. Taki skrot nadali mi tez na pewnej
                wyspie, i tak sie do niego przyzwyczailem :)

                A czy moze jestes w Bahrainie? :)
                • Gość: l i l a b a j Re: Jak na razie jdk ma te same inicjały IP: *.server.ntli.net 23.10.06, 15:32
                  I told ya l_echec...

                  Ani w Bahrainie (niech zgadnę, jdk tam kiedyś gościł), ani w Szanghaju, ani w
                  Bagdadzie (chociaż mam czasem takie wrażenie gdy mnie bombardują na forum
                  jakieś bliżej nie zidentyfikowane osobniki).

                  No proszę, kandydat nie wywiązuje się ze złożonej obietnicy. Fuj!
                  • jdk Re: Jak na razie jdk ma te same inicjały 23.10.06, 23:08
                    Oups, najmocniej przepraszam! Ech te przyzwyczajenia! :)))

                    P.S. Akurat napisało mi się powyżej bez polskich liter, więc piszę ten P.S.
                    żeby nie było, że nie wywiązuję się z obietnicy :) A przy okazji, dobrze Ci się
                    wyświetlają literki na ekranie? :) Zgadujmy dalej: UK? - sądząc po NTL... :)
                    • Gość: l i l a b a j Re: Jak na razie jdk ma te same inicjały IP: *.server.ntli.net 23.10.06, 23:16
                      Wspaniale...
                      Dobranoc.
              • l_echec Re: Jak na razie jdk ma te same inicjały 23.10.06, 16:15
                > A wiesz, to jest taki kraj na wyspie

                A to jest pieśń wyspiarzy (szczególnie ładne z muzyką!)
                www.piwnicapodbaranami.krakow.pl/piosenki/wyspa.html
                Takie luźne asocjacje mnie nachodzą. Kompletnie bez związku. Ot kącik
                kulturalno-rozrywkowy ;)
    • Gość: anka Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 12:51
      Przeczytałam yskusjena forum na temat Pana i pragnę zwrócić Panu uwagę:
      - jeżeli wygra Pan te wybory to będzie Pan musiał reprezentować całe
      społeczeństwo naszego miasta (i to niedouczone także)
      - będzie Pan musiał wspierać i doradzać ludziom biednym, niekumatym i
      niewykształconym także, a może przede wszystkim ( gdzie nie wystarczy tylko
      znajomość języka angielskiego i studia czy kurs na obcej uczelni)
      - będzie Pan musiał nauczyć się obcować nie tylko na internecie z ludźmi ale
      także wyjść do nich na ulicę i stawić im czoło - może jeszcze gorszemu
      chamstwu jak to które Pan tak tu poniewiera
      - myślę,że jest Pan młody, gniewny , pełen zapału i chęci aby coś zmienić lecz
      proszę nie zapominać o ludziach, którzy nie kończyli szkół a też chcą żyć
      godnie i jeżeli Pan wygra te wybory to będzie Pan również ich prezydentem
      P.S Też mam ukończne studia, może nie kończyłam Kochanowskiego ale oprócz tego
      że kocham Radom, to kocham też ludzi bo z nimi żyję i mam szacunek dla nich.
      • Gość: mati Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc IP: *.tkdami.net 23.10.06, 13:00
        oczywiście ;)
      • Gość: znajomy Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 13:15
        Jakub Kluizński „wychodzi do ludzi” - bywa na koncertach, piknikach rowerowych,
        festynach. Co tydzień w niedzielę rozmawia z mieszkańcami i sam rozdaje ulotki
        ul. Żeromskiego. Nie zamyka się w czterech ścianach, spotkania które organizuje
        są zawsze w miejscach publicznych, aby każdy chętny mógł się dosiąść i
        porozmawiać z nim.
      • l_echec Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc 23.10.06, 13:28
        Miła Anko,
        Z większością się zgodzę, że będzie musiał reprezentować, wspierać i spotykać
        się, ale poniewiera? Kogo? Nie zauważyłem.
        Pozdrawiam
        • Gość: znajmoy Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 13:37
          > chamstwu jak to które Pan tak tu poniewiera

          Ance chyba chodziło o to, że chamstwo jego poniewiera.
          I z tym trzeba się zgodzić.
          • Gość: anka Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 13:56
            Odnoszę wrażenie, że przy komputerach siedzi cały sztab wyborczy Pana
            Kluzińskiego i wyłapuje tylko to co jest dla nich wygodne aby komentować na
            forum.
            Jeszcze raz powtarzam, że wyborach uczestniczą wszystkie grupy społeczne i te
            nie wykształcone także, które są opluwane przez sztab pana JK. A przyszły
            prezydent musi być przyzwyczajony do tego, że nie zawsze będzie miał wiatr w
            plecy ale często w twarz. Jeżeli nie rozumiemy się w tej dyskusji to czas ją
            zakończyć a kampanię przenieść na ulicę i wyjść do ludzi ale nie tylko na
            wycieczki rowerowe. Proponuję dzielnice typu Plac Stare Miasto, Oś. Południe
            ale po 21.00 np. przy gimnazjum, Ustronie po 20.00. itp. Laurki które
            wypisujecie dla swojego kandydata proponuję przenieść z wirtualnej do realnej
            rzeczywistości i zmierzyć się ze swoimi przyszłymi problemami na codzień a nie
            od święta. Jeszcze raz podkreślam - są to ludzie starzy, często zchorowani,
            stojący po zasiłek, pomoc z MOPS-U, matka, której mąż właśnie przepił osttnie 5
            zł itp. Panie Kluziński nasze społeczeństwo naszego miasta nie należy do elity
            z której Pan się wywodzi i sądzi,że reszta ma być taka sama. Szkoda, że Pan
            tego miasta nie czuje, chociaż Kocha Pan Radom razem ze swoim sztabem
            wyborczym!!!
            • Gość: znajomy Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 14:02
              Kobieto!!!

              > które są opluwane przez sztab pana JK

              w który miejscu? Podaj przykłady!
              Kampania Kocham Radom jest jedną pozytywnie prowadzoną na tym forum! Czy Ty aby
              nas z kimś nie pomyliłaś?




              • Gość: Yoda Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 14:44
                Tiaaaa... -Zwłaszcza isox (członek KR) prowadził zawsze nienaganną i wielce
                merytoryczną oraz etyczną kampanię np. w stosunku do v.p. Nity... Reszta
                piszących pod różnymi nickami i popierających KR (np. redoxygene, WR i inni),
                to również same, wychowane w szkółce niedzielnej na miłosierdziu dla bliźnich -
                dziewice. Nie zaprzeczę, że jesteście pod omawianym względem lepsi od PiS-u, -
                ale to żaden komplement.
            • jdk Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc 23.10.06, 14:14
              Witam,

              nie wiem, kto pisze tu w mojej obronie - poza niektorymi osobami, ktore
              rozpoznaje po pseudonimach - wiec nie wiem, czy jest to caly moj sztab.
              Podejrzewam, ze w wiekszosci sa to osoby postronne, nie zaangazowane w
              kampanie. Z czego bardzo sie ciesze. Sztab jest znacznie wiekszy i jest zajety
              innymi sprawami.

              Nie wiem, dlaczego stwierdza Pani, ze odnosze sie z pogarda do ludzi
              niewyksztalconych. Zawsze wydawalo mi sie, ze jest odwrotnie - a przynajmniej
              takim podejsciem zawsze staralem sie kierowac.

              To ze pisze tutaj o swoim wyksztalceniu czy o dotychczasowej drodze zawodowej,
              to - jesli Pani nie zauwazyla - wylacznie w odpowiedzi na pojawiajace sie na
              forum prowokacje. I tak staram sie nie odpowiadac na wiekszosc z nich, gdy
              natomiast jestem regularnie wywolywany do tablicy tymi samymi nieprawdziwymi
              stwierdzeniami, chce po prostu napisac, jak jest naprawde. Byc moze odnioslem
              sie nieco ironicznie do osoby podpisujacej sie jako "redaktorek", ale jak Pani
              zauwazy, bardzo rozne i te same anonimowe osoby pisza nieprawdziwe rzeczy. Nie
              po to, zeby sie dowiedziec. Czesto wiedza dobrze, jak jest naprawde, ale pisza
              inaczej. Nie ma sensu wdawac sie w takie dyskusje, wiec nie chce jej przedluzac.

              Mam pelna swiadomosc problemow spolecznych Radomia. Nie zwracam sie tylko do
              elity - ktora w Radomiu jest zreszta bardzo uboga i dalej ubozona problemami
              ekonomicznymi, brakiem oferty kulturalnej, brakiem sensownych miejsc pracy. Ale
              elita sobie poradzi - w najgorszym razie wyjedzie - do Warszawy lub za granice.
              A ja do Radomia wracam. Nie do elity, ale wlasnie do zwyklych ludzi. Owszem,
              marzy mi sie, zeby jak najwiecej z nich zdobywalo coraz lepsze wyksztalcenie,
              coraz lepsza prace i by w Radomiu zylo z wyboru i z satysfakcja. Zeby tworzyli
              przyszla elite miasta. Na to nakierowany jest caly nasz program. Wszystkie
              dzialania - promocja miasta, walka o podniesienie rangi administracyjnej,
              dazenie do podniesienia poziomu nauki i kultury czy wreszcie aktywne
              poszukiwanie inwestorow - te wszystkie dzialania maja pomoc jendnak wlasnie
              przede wszystkim ludziom biedniejszym i gorzej wyksztalconym.

              Staram sie w miare mozliwosci z takimi ludzmi rozmawiac. Jak ktos tu napisal,
              staram sie "wychodzic do ludzi". Co niedziela jestem na deptaku, spotykam sie z
              mieszkancami na debatach, kazdy moze w kazdej chwili przyjsc do mojego biura.

              Dziekuje za zwrocenie uwagi na konkretne miejsca - postaram sie i tam zajrzec.

              Pozdrawiam serdecznie,
              • Gość: misiop Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc IP: *.satlynx.net 23.10.06, 15:06
                Ja również nie działam w sztabie Jakuba Kluzinskiego ani w stowarzyszeniu
                Kocham Radom ale popieram jego działania jak również całego stowarzyszenia.
                Ideałem by było żeby ludzie wybrani przez nas do władz miasta byli niezależni
                od tej dużej polityki. Patrząc też na cel i dotychczasowe działania ich
                stowarzyszenia widać że nie o stołki czy diety tu chodzi. Dlatego mają moje
                poparcie jak również będę się starał powiadomić moich znajomych o ich istnieniu.
                Pozdrawiam
            • l_echec Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc 23.10.06, 14:46
              Uprzedzając atak zeznam, iż nie jestem w sztabie wyborczym Jakuba.
              Powtarzam tylko, że wysyła Pani całą masę nierzetelnych informacji i wystarczy
              odrobina obiektywizmu, żeby się z tym, co Pani pisze nie zgodzić.
              Być może pisze Pani szybciej ode mnie na klawiaturze komputera, ale sądząc z
              długości postów, to Pani spędza więcej czasu śledząc ten wątek.
              Pozdrawiam życząc dobrego dnia.
    • wichajsterr Re: Dlaczego Jaub Kluziński nie jest do końca szc 23.10.06, 14:13
      Mnie to tylko zastanawia Komu tak bardzo zależy na zrównaniu Kuby z błotem, wymyślając coraz to nowe ploteczki na Jego i stowarzyszenia temat....
      • Gość: WR Re: ? IP: *.tkdami.net 23.10.06, 23:49
        I ja nie należę do sztabu wyborczego jdk. On mnie wogóle nie zna. Ja byłem na
        spotkaniu w sobotę w DK Południe i... stałem się jego zwolennikiem i tyle.
        Wiem, że część forumowiczów czepiających się go to poprostu ludzie ciekawi i
        wątpiący i mają do tego prawo. Ale niektórzy to członkowie innych sztabów
        wyborczych, którzy nie przestrzegają elementarnych podstaw prowadzenia kampanii
        wyborczej. Zamiast prezentować zalety swoich kandydatów oni po prostu opluwają
        i podkładają nogę przeciwnikowi. No ale cóż, taka ich uroda, taka ich kultura.
        Choć trudno, trzeba się będzie do takich zachowań przyzwyczaić i... przygotować.
        • Gość: kandydatka Re: ? IP: *.158.udn.pl 26.10.06, 09:00
          Kandyduję do Rady Miejskiej, nie będę mówiła z którego okręgu, nie chodzi mi o
          to by sie zareklamowac na forum. Tak jak Pan Jakub kocham Radom, choć sie z tym
          nie afiszuję. Połowa mojej rodziny wyjechała za chlebem, mają lepiej niż ja,
          ale ja się stąd nie ruszę, bo w marzeniach widzę moje miasto ogromne. Mam dla
          kogo sie starać, bo mam dziecko i nie chcialabym żeby mi uciekło gdzieś w
          świat. Tego aspektu Pan wogóle nie porusza. Hmmm, no własnie, dzieci, które
          szwendają sie wieczorami po osiedlach, okradają mieszkania. Nie ma świetlic,
          boisk, w szkołach sie dzieją teraz takie cuda, że ja oczy otwieram szeroko ze
          zdumienia. Wiem, że świata nie zbawie i Pan też, ale cięgle mam nadzieję, że
          nasz mądry wybór 12 listopada spowoduje, że mniej będzie sie gadać o polityce,
          a więcej o realnych problemach Radomia.
          P.S. Mnie pewnie też sie to przytrafia czasem, ale jednak to Pana celowe
          pisanie bez polskich znaków jest czasem denerwujące. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka