dana718
07.02.07, 08:56
Najłatwiejszą sprawą jest zabrać ściągawkę i wyrzucić z sali egzaminacyjnej i
to większość naszych nauczycieli umie robić doskonale. Ogromnym szczęściem
jest mieć nauczyciela, który tak zainteresuje przedmiotem, że uczeń z wielką
ochotą zdobywa wiedzę i do głowy nie przyjdzie mu nawet ściągać bo i po co.
Ale cóż takich nauczycieli możemy policzyć na palcach. Więc może nie od
uczniów należałoby zacząć?