Gość: gregor13
IP: *.rad.vectranet.pl
12.09.07, 22:25
Panie Kwiatkowski, był pan na meczu od początku? Na początku był strzał z
głowy Michalskiego (po wolnym), z trudem obroniony przez bramkarza gości. Ale
to zresztą jest mało ważne. Gra, jaką pokazują niektórzy piłkarze Radomiaka
nie predysponuje ich nawet do gry podwórkowej. Oddawanie piłki do najbliższego
kopacza, gra do bramkarza, spowalnianie gry, itd. Barzyński - nawet nie robi
już wiatru na boisku, Lesisz - biegnie wszędzie, ale nie tam, gdzie leci
piłka, Rosłaniec - jest cieniem siebie sprzed 3 lat, Wawreńczuk - czy on aby
na pewno jest napastnikiem? Stawiarski - niech się porządnie wykuruje, bo
patrząc na jego wybicia kibic obawia się, czy po nich nie padnie (przypadkowy)
gol dla przeciwnika, Dukalski - co on tu jeszcze robi? Nie ma kto strzelać
goli - trzeba było ściągnąć Seremaka (choćby na ten jeden sezon). A może atak
(marzeń) obecnego Radomiaka powinien wyglądać tak: Seremak - Rogala -
Krześniak? Co z tego, że w sumie mają ze 110 lat, ale wiedzą, jak trzeba
kopnąć piłkę, aby zdobyć gola...