Dodaj do ulubionych

A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei...

10.12.07, 10:56
bezpiecznego poruszania się na rowerach, a konkrtenie dotyczy to
problematyki używania kasków ochronnych.
Przeglądając strony zaprzyjaźnionego z BR stowarzyszenia Kocham
Radom na jego łamach zamieszczone są liczne fotografie cyklistów
spod znaku BR którzy przemieszczają drogi publiczne. I czynią to o
zgrozo bez kasków!!! I to nawet na górskich odcinkach tras!
A to gustowny kapelutek, czapeczka-cyklistówka, chusta...
A to nie chroni przed niczym oprócz słońca i wiatru.
I żeby jeszcze nie mieli kasków! A mają! Ale przytroczone do
bagażników...
Nie chodzi tu pierwszoplanowo o troskę o Wasze zdrowie, chociaż jak
najbardziej tak, ale chodzi o to żeby przykład z góry płynął!
Kanclerz- bez kasku
Sekretarz- bez kasku
Skarbnik- j.w.

I co ma sobie pomyśleć 10-latek przeglądający Wasze strony w którego
oczach jesteście "fachowcami od rowerów"???

Na masie krytycznej, że i owszem większość ma kaski, ale tu jadą w
grupie pod eskortą i prawdopodobieństwo urazu i wypadku jet nieco
mniejsze.

A na codzeń nie.

Jak Oni mogą bez to ja też!
No chyba że bierzecie udział w promocji Mouuntain Dew i wolicie bez
kasków...

Mała propozycja: do swojego lobbowania na rzecz budowy ścieżek
rowerowych dołączcie akcję na rzecz stosowania kasków.
Obserwuj wątek
    • pitagor Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei 10.12.07, 19:07
      > A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują ide bezpiecznego
      > poruszania się na rowerach, a konkrtenie
      > dotyczy to problematyki używania kasków ochronnych.

      Bo nie uważamy, że przyczyniają się one do poprawy bezpieczeństwa, nie są też
      obowiązkowe.
      Zwróć uwagę, że tylko kraje o niskiej kulturze rowerowej (np. USA) mają w
      zapisach prawa o ruchu drogowym obowiązek jazdy w kaskach. W najbardziej
      "zroweryzowanych" państwach (Holandia) nie ma takiego obowiązku.

      > I czynią to o zgrozo bez kasków!!! I to nawet na górskich
      > odcinkach tras!

      Bo my wolimy bez... :)

      > I żeby jeszcze nie mieli kasków! A mają! Ale przytroczone do
      > bagażników...

      Właśnie dlatego, że część wyprawy przebiegała przez Państwa gdzie wymóg noszenia
      hełmofonów istnieje.

      > I co ma sobie pomyśleć 10-latek przeglądający Wasze strony

      Że bez kasku wygodniej się jeździ?

      > Mała propozycja: do swojego lobbowania na rzecz budowy ścieżek
      > rowerowych dołączcie akcję na rzecz stosowania kasków

      Jak chcesz rozpocząć kolejnego flejma to zapraszam na pl.rec.rowery, jak
      zobaczysz nawet wśród rowerzystów zadania są podzielone:
      groups.google.pl/group/pl.rec.rowery/browse_thread/thread/b34d883fc0a6220e/2d20732c5916679d?hl=pl&q=kaski&lnk=ol&


      groups.google.pl/group/pl.rec.rowery/browse_thread/thread/a5a940eccc3681af/db9fb79bd8675cf1?hl=pl&q=kaski&lnk=ol&


      PS.
      Wiecie siostry jak bezpieczne byłybyście w samochodzie jeżdżąc w kasku, np. tak
      jak Natalia Kowalska www.forum.v10.pl/files/natalia_kowalska_5_176.jpg
      Siostry walczcie o to! Będziemy Was popierać.


      • Gość: zielony Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: 82.139.35.* 10.12.07, 20:30
        Bierze mnie żałość gdy widzę chałastrę na rowerach.Ba,w dodatku
        pilotowanych przez policję.Przejazdowi towarzyszy zawsze ogromny
        chałas.Wyposażenie rowerzystów,a raczej brak powinno zainteresować
        drogówkę. W zasadzie,czemu służą przejazdy rowerzystów? Przeciw komu
        te demonstracyjne jazdy?
        • Gość: Życzliwy Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.tkdami.net 10.12.07, 20:38
          W zasadzie,czemu służą przejazdy rowerzystów? Przeciw komu
          > te demonstracyjne jazdy?
          Przeciwko zielonym
          > Bierze mnie żałość gdy widzę chałastrę na rowerach
          Typowy radomianin-czego nie rozumie na to reaguje agresją
      • l.i.l.a.b.a.j Re: 10.12.07, 22:09
        pitagor napisał:

        > Bo nie uważamy, że przyczyniają się one do poprawy bezpieczeństwa,
        nie są też
        > obowiązkowe.

        Hmmm, nie spodziewałam się tego po grupie ludzi uważających się za
        profesjonalistów w każdym calu. To, że używanie kasków nie jest
        obowiązkowe (na szczęście!!) to jeszcze nie powód, by nie zachęcać
        innych (zwłaszcza najmłodszych rowerzystów) do ich używania. W sumie
        to czemu się dziwić (że nie agitujecie w tej sprawie), skoro sami
        wykazujecie się totalnym brakiem wyobraźni w tym momencie...

        > Zwróć uwagę, że tylko kraje o niskiej kulturze rowerowej (np. USA)
        mają w
        > zapisach prawa o ruchu drogowym obowiązek jazdy w kaskach. W
        najbardziej
        > "zroweryzowanych" państwach (Holandia) nie ma takiego obowiązku.

        Zwróć uwagę, że żyjemy w Polsce gdzie pewni członkowie BR działają w
        KR, co z definicji powinno nieść za sobą dobro wszystkich
        mieszkańców Radomia. Może wy po prostu lubicie "sporty" ekstremalne -
        czy to na jednośladzie, czy zakładając kontrowersyjne
        ugrupowania... ?

        > > I czynią to o zgrozo bez kasków!!! I to nawet na górskich
        > > odcinkach tras!
        >
        > Bo my wolimy bez... :)

        ... czyli jednak lubicie czuć adrenalinę... w tej czy innej formie
        końcowej...

        > > I żeby jeszcze nie mieli kasków! A mają! Ale przytroczone do
        > > bagażników...
        >
        > Właśnie dlatego, że część wyprawy przebiegała przez Państwa gdzie
        wymóg noszeni
        > a
        > hełmofonów istnieje.

        Moim skromnym zdaniem, wielu z was wygląda lepiej w tym hełmofonie
        aniżeli bez niego... zwłaszcza w kasku założonym tył na przód... :)

        > > I co ma sobie pomyśleć 10-latek przeglądający Wasze strony
        >
        > Że bez kasku wygodniej się jeździ?

        Nie, że BR to kolejne mało profesjonalne, ograniczone do wyłącznie
        swojej perspektywy stowarzyszenie.


        > > Mała propozycja: do swojego lobbowania na rzecz budowy ścieżek
        > > rowerowych dołączcie akcję na rzecz stosowania kasków
        >
        > Jak chcesz rozpocząć kolejnego flejma to zapraszam na
        pl.rec.rowery, jak
        > zobaczysz nawet wśród rowerzystów zadania są podzielone:
        > groups.google.pl/group/pl.rec.rowery/browse_thread/thread/b34d883fc0a6220e/2d20732c5916679d?hl=pl&q=kaski&lnk=ol&
        >

        Co do zachęcania do używania kasków przez najmłodszych rowerzystów
        to siostry zagięły was na maxa. Teraz trudno wam przyznać się do
        błędu, więc trzeba odwrócić kota ogonem...

        > PS.
        > Wiecie siostry jak bezpieczne byłybyście w samochodzie jeżdżąc w
        kasku, np. tak
        > jak Natalia Kowalska www.forum.v10.pl/files/natalia_kowalska_5_176.jpg

        Tylko że ta dziewczynka (czy każda inna) raczej nie wsiądzie do
        samochodu z kaskiem na głowie, na rower bez kasku na swej głowie -
        owszem, może.

        > Siostry walczcie o to! Będziemy Was popierać.

        Dear BR, możecie mnie teraz nazwać s..ą, i tak wiem, że nie wiecie,
        co ten wyraz właściwie znaczy...

        • Gość: wawa Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 23:44
          Ty za to wiesz upławianko;>
          • l.i.l.a.b.a.j Re: 11.12.07, 00:36
            Pytanie czy Ty wiesz, że o ile relacje z przypadkowymi lub nie
            s..ami nauczyłam się kontrolować, o tyle na "wypływ" redzia nie mam
            (niestety) żadnego wpływu... :>
            Ale tu przecież nie o mnie ma być, ani tym bardziej o redopławie...
            • Gość: wawa Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 13:19
              Oj, nie udałaś się ojcu i matce...
              • l.i.l.a.b.a.j Re: 11.12.07, 20:49
                "Wawo" czy raczej "pikna", gdzież masz swój honor?Czyżby z rozpaczy
                wskoczył razem z rozumem do przerębli ?
                • Gość: pikna Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 11:11
                  Mania prześladowcza nieudacznicy;?
                  • l.i.l.a.b.a.j Re: 12.12.07, 15:32
                    Tak, raczej tak. A skoro, jak widać, sama jesteś w stanie poprawnie
                    siebie zdiagnozować (określić), wierzę, że sama też będziesz w
                    stanie się wyleczyć, nieudacznico. Powodzenia!
                    • Gość: wawa Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 16:39
                      Nie ściągaj cudzych tekstów nieudacznico z upławami i nie odwracaj
                      kota ogonem.
                      • l.i.l.a.b.a.j Re: 12.12.07, 17:08
                        "pikna", daruj sobie, leczysz swoje kompleksy czy co? Lecz po co w
                        ogóle mieszasz do tego redoxa? :) Aaaa, to jest chyba jakaś terapia
                        zastępcza...
                        • Gość: wawa Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 18:07
                          Lila nie ma mózgu.
        • pitagor Re: 11.12.07, 05:46
          > Hmmm, nie spodziewałam się tego po grupie ludzi uważających się za
          > profesjonalistów w każdym calu.

          hmmm, pisaliśmy gdzieś o tym?

          > Zwróć uwagę, że żyjemy w Polsce

          To Ty już wróciłaś do kraju?

          > gdzie pewni członkowie BR działają w KR

          tak, np ja

          > co z definicji powinno nieść za sobą dobro wszystkich
          > mieszkańców Radomia.

          Ciekawa myśl, muszę zapisać, niestety jesteśmy kim jesteśmy nie potrafimy, ba
          nawet nie aspirujemy do tego by dogadzać wszystkim.
          Ty to potrafisz?

          > czy zakładając kontrowersyjne ugrupowania... ?

          Może jakaś sonda która "marka" jest bardziej kontrowersyjna: Bractwo czy
          l.i.l.a.b.a.j

          > Nie, że BR to kolejne mało profesjonalne, ograniczone do wyłącznie
          > swojej perspektywy stowarzyszenie.

          LOL, rozumiem że jako stowarzyszenie rowerowe, mające pewne zapisy w statucie
          mamy wg. Ciebie mieś perspektywę narciarzy, spadochroniarz, garncarzy,
          hydraulików nie zapominając o plecionkarzach.

          > Dear BR, możecie mnie teraz nazwać s..ą,

          Sympatyczną? Nie, nie jesteś nią.





          PS.
          A teraz pytanie od sióstr i l.i.l.a.b.a.j: macie rowery, jeździcie w kaskach,
          może jakieś zdjęcie na mojafotka.pl? :>
          Zamieścimy przekierowanie na www.bractworowerowe.ats.pl i opiszemy jak
          inni promują "bezpieczną" jazdę na rowerze wsród grupy docelowej: "do 10 lat".

          PS. W Polsce dlatego tak mało osób jeździ na rowerach bo nie ma bezpiecznych
          dróg rowerowych, a nie dlatego że nie ma obowiązku jazdy w kaskach.


          • dr_diesel Re: 11.12.07, 08:23
            pitagor napisał:

            > > Hmmm, nie spodziewałam się tego po grupie ludzi uważających się
            za
            > > profesjonalistów w każdym calu.
            >
            > hmmm, pisaliśmy gdzieś o tym?
            Pitagor, na każdym kroku zaznaczacie że jesteście kompetentni,
            odpowiedzialni i ogólnie bardzo fajni i wasze stowarzyszenia są
            najlepsze...

            > > Zwróć uwagę, że żyjemy w Polsce

            Więc dajcie sobie KRiBR spokój z tym ścieżkowaniem, bo choć byś tony
            papieru zapisał to z waszych wypocin jeszcze nic ciałem się nie
            stało.

            Macie na koncie już jakąś drogę która tylko i wyłącznie dzięki wam
            została wybudowana?



            niestety jesteśmy kim jesteśmy nie potrafimy, ba
            > nawet nie aspirujemy do tego by dogadzać wszystkim.

            Ale otwarcie aspirujecie aby dogadzać sobie na ciepłych miejsko-
            samorządowych posadkach.

            A tak w ogóle to po co człowiek pcha się do rządzenia?

            - Nie daje sobie rady w życiu i chce być "u koryta" bo tam ciepło i
            wygodnie?
            - Ma jakieś kompleksy, cały czas był popychadłem i obiektem
            szoklnych drwin i teraz chce się "odkuć"...


          • l.i.l.a.b.a.j Re: 13.12.07, 20:51
            pitagor napisał:

            > > Hmmm, nie spodziewałam się tego po grupie ludzi uważających się
            za
            > > profesjonalistów w każdym calu.
            >
            > hmmm, pisaliśmy gdzieś o tym?

            Nie musicie o tym pisać, to się czyta między wierszami...

            > > Zwróć uwagę, że żyjemy w Polsce
            >
            > To Ty już wróciłaś do kraju?

            Na stałe jeszcze nie, na razie muszę zdobyć uprawnienia emerytalne,
            potem się zobaczy :).
            Piszę tak, by jeszcze bardziej podkreślić fakt, że w PL kultura
            komunikacji na drogach publicznych jest daleko w tyle za tą w
            krajach państw rozwiniętych.

            > > gdzie pewni członkowie BR działają w KR
            >
            > tak, np ja

            No i co z tego? Nie cieszyłabym się z tego...

            > > co z definicji powinno nieść za sobą dobro wszystkich
            > > mieszkańców Radomia.
            >
            > Ciekawa myśl, muszę zapisać, niestety jesteśmy kim jesteśmy nie
            potrafimy, ba

            Szkoda, że musisz to sobie zapisywać. Sądziłam, że wszyscy
            członkowie KR oraz BR mają to dosłownie "wypalone" na pośladkach...

            > nawet nie aspirujemy do tego by dogadzać wszystkim.
            > Ty to potrafisz?

            Czy to potrafię zweryfikuje życie.

            > > czy zakładając kontrowersyjne ugrupowania... ?
            >
            > Może jakaś sonda która "marka" jest bardziej kontrowersyjna:
            Bractwo czy
            > l.i.l.a.b.a.j

            Interesujące...

            > > Nie, że BR to kolejne mało profesjonalne, ograniczone do
            wyłącznie
            > > swojej perspektywy stowarzyszenie.
            >
            > LOL, rozumiem że jako stowarzyszenie rowerowe, mające pewne zapisy
            w statucie
            > mamy wg. Ciebie mieś perspektywę narciarzy, spadochroniarz,
            garncarzy,
            > hydraulików nie zapominając o plecionkarzach.

            Nie łap mnie za słówka. Wystarczy, że zaczniecie myśleć o wszystkich
            rowerowych użytkownikach dróg publicznych zamiast się nimi
            posługiwać...

            > > Dear BR, możecie mnie teraz nazwać s..ą,
            >
            > Sympatyczną? Nie, nie jesteś nią.

            No i patrz. Przy okazji tego prostego, nieoficjalnego testu na IQ
            wydało się, jak ciężko przychodzi myślenie jednemu z członków BR.
            Czy to dotyczy wszystkich?
            Gdybyś te dwie kropki przyporządkował dwóm literom alfabetu, zdanie
            miałoby sens...

            > PS.
            > A teraz pytanie od sióstr i l.i.l.a.b.a.j: macie rowery, jeździcie
            w kaskach,
            > może jakieś zdjęcie na mojafotka.pl? :>
            > Zamieścimy przekierowanie na www.bractworowerowe.ats.pl i opiszemy jak
            > inni promują "bezpieczną" jazdę na rowerze wsród grupy
            docelowej: "do 10 lat".

            Rower mam, dostałam od znajomego, właściwie to on mi powiedział, że
            ma jeden rower na zbyciu, a że ja wiedziałam, że chłopak mojej
            współlokatorki przymierza się do kupna... rower stoi teraz w
            basemencie. Kto z nas chce, może z niego korzystać. Ja nie
            korzystam, nie mam czasu, nawet rekreacyjnie, a nawet gdybym miała
            na to czas, to pewnie jeździłabym w kasku, zwłaszcza w natężonym
            ruchu ulicznym.

            > PS. W Polsce dlatego tak mało osób jeździ na rowerach bo nie ma
            bezpiecznych
            > dróg rowerowych, a nie dlatego że nie ma obowiązku jazdy w
            kaskach.

            Hm, do aż tak śmiałych teorii bym się nie posuwała. Może po prostu
            wiele osób nie ma czasu na jazdę na rowerze?
      • Gość: kibic_radomski Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.dc.dc.cox.net 14.12.07, 16:38
        > Zwróć uwagę, że tylko kraje o niskiej kulturze rowerowej (np. USA)
        mają w zapisach prawa o ruchu drogowym obowiązek jazdy w kaskach.

        O czym Ty gadasz czy piszesz? Kultura po stronie kierowcow
        samochowych czy rowerzystow?

        Jezeli chodzi o kierowcow samochodowych to mimo, ze narzekam na ich
        jazde to w porownaniu do polskich "dzikuskow" w samochodzie
        amerykanscy sa na duzo wiekszym poziomie kultury jazdy bo nie
        zabijaja sie tak czesto i glupio jak Polacy. Zle trakowanie
        rowerzystow moze wynikac z tego, ze nie tak wielu jezdzi na rowerach
        bo kultura tu kompletnie samochodowa. Ale ilosc uzytkownikow
        rowerow ciagle rosnie i przepisy sie poprawiaja a nie wszedzie
        obowiazuja uzywanie kaskow.

        Jezeli chodzi o rowerzystow to raczej maja kulture rowerowa bo przez
        8 lat byli najlepszymi kolarzami na Swiecie oraz rozumieja co znacza
        przepisy i staraja sie je przestrzegac. W mojej organizacji jednej
        z najwiekszych amatorskich klubow a Ameryce, ponad 3000 czlonkow,
        przepisy nie mowia o obowiazku jazdy w kasku ale kask jest
        rekomedowany. Wiecej, jako koordynator i prowadzacy najnizszej
        kategorii grupe tzw. D nigdy mi sie nie zdarzylo aby ktos byl bez
        kasku bo ludzie wiedza, ze nawet przy lekkim zderzeniu z asfaltem
        czy betonem moga zniszczysc sobie glowe, nieodwracalnie. Nawet
        "kulturalny" i doswiadczony rowerzysta czasem upada wiec kask na
        glowie moze mu sie przydac szczegolnie gdy jedzie 20 i wiecej
        kilometrow na godzine. W ciagu ostanich dwoch lat mialem takie dwa
        zdarzenia na sliskiej drodze, popelnilem maly blad i nie jechalem
        szybko, moj kask dotknal asfaltu ale nie moja "pusta" glowa.

        "Kultura" Europejczyka w Holandii polega na tym, ze jezdzi po
        ulicach z niewielka predkoscia. U nas w Wirginii mamy sciezki
        rowerowe i szerokie czesto puste ulice po ktorych jezdzi sie z
        dowolana predkoscia, dlatego kaski sa zawsze rekomendowane!

        Woody Lipinski
        VA D rides coordinator and leader, www.bikepptc.org
        • pitagor Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei 14.12.07, 17:01
          Kultura rowerowa - wszelkiego rodzaju udogodnienia pomagające bezpiecznie i
          komfortowo podróżować rowerem.
          Stojaki, drogi rowerowe, bezpieczne skrzyżowania, parkingi, unormowania prawne itp.

          Odróżnij jazdę sportową o jazdy codziennej po zakupy do pracy czy szkoły. Mimo
          że obie czynność wykonywane są na rowerze różnią się od siebie zasadniczo.

          Polecam:
          Rowerowanie w Ameryce, czyli jak przeżyć jeżdżąc na rowerze - doskonały tekst
          Jobsta Brandta z FAQ-a rec.bicycles, który mógłby się też nazywać W co grają
          kierowcy? Choć w tytule ma Amerykę, pasuje także do polskiej sytuacji na
          drogach. Jeśli nie czytaliście w wersji oryginalnej, zróbcie to teraz -
          pionierskie tłumaczenie jest dziełem Zbycha Bikeridera:

          www.cyf-kr.edu.pl/rowery/brandtus.html

          • Gość: KIBIC_radomski To nie jest odpowiedz na moj post IP: *.dc.dc.cox.net 15.12.07, 03:03
            > Kultura rowerowa - wszelkiego rodzaju udogodnienia pomagające bezpiecznie i
            komfortowo podróżować rowerem. Stojaki, drogi rowerowe, bezpieczne skrzyżowania,
            parkingi, unormowania prawne

            To wszystko jest w Ameryce tylko nie wszedzie, bo rowerzystow brak. Ale jak sie
            gdzies rowerzysci pojawiaja to tam wszystko jest jak nalezy. Publiczny System
            autobusowy na terenie wielkiego Washington DC zainstalowal we wszystkich
            autobusach z jego przodu zawieszenia na dwa rowery. Mozna wiec dostac sie do
            pracy uzywajac tylko bus-bike metode i wiele osob to robi.

            Poza godzinami szczytowymi i w Weekendy mozna rowery przewozic za darmo w
            metrze. Stojaki jezeli beda uzywane staja prawie natychmiast.

            Jezeli ludzie czy rowerzysci beda sie o cos upominac to napewno to cos dostana
            ale musisz miec poparcie uzytkownikow a nie wydzimis!

            Wiele sciezek jest wybudowanych ale ludzie uzywaja je rzadko inne w soboty,
            niedziele i swieta sa przepelnione.

            WL

            PS
            > W co grają kierowcy?

            Wszedzie w to samo, nie chca miec nigkogo na ich drogach!
            Nie bede czytal tego tekstu bo Ameryce mozesz znalezc wszystko i kazdy moze miec
            racje, w zaleznosci gdzie sie porusza.
    • bicyklowesiostry Styl odpowiedzi Pitagora przypomina stylisykę PiS 11.12.07, 08:28
      Odpowiedzi w stylu:
      - tak jest bo tak musi być, czyli konkretnego argumentu przytoczyć
      nie można ale my chcemy żeby tak było bo ma być po naszemu.
      - odpowiedź na niektóre wątki przesłaniem bliska jest wypowiedzi o
      treści "nic mi nie zrobisz i pocałuj mnie w dupę bo jak nie to nasz
      admin cię wykasuje"
      jak ulał pasują do hasła wyborczego TKM czyli Teraz K(ur)wa My!

      Bo jak nie my to kto? Wszyscy już byli to teraz nasza kolej.
    • emy_grant 3 grosze do dyskusji 11.12.07, 23:39
      Pozwole sobie wtrącic trzy grosze do dyskusji. Wydaje mi się że głoszenie przez towarzystwo (a przynajmniej jednego z jego członków w tymże wątku) opinii że jazda w kasku nie poprawia bezpieczeństwa nie licuje z aspiracjami do bycia opniotwórczym w temacie "rowerowania". Jakiekolwiek statystyki wypadków są tu bezlitosne: znacznie wzrasta możliwośc urazu głowy przy wypadku bez kasku. To troche niepoważne "bo tak wolimy i bez jest wygodniej". Chcecie zachęcac do używania roweru, działac na rzecz budowy infrastruktury, wpływac na poprawe stanu środowiska, a wykazujecie się ignoracją w sprawach bezpieczeństwa. Ciężko traktowac poważnie towarzystwo ktore traktuje pole swoich działań wybiórczo. Ktoś może powiedziec: po co nam ścieżki rowerowe, przecież samochodem wygodniej.
      A teraz z drugiej strony. W jednym nie rozumiem niektórych uczestników dyskusji (łącznie z autorem wątku). Czy wszystko wszystkim w Polsce musi się wam kojarzyc z polityką? Nawet kaski na rowerach ?
      • Gość: za Re: 3 grosze do dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 00:29
        Jestem podobnego zdania co emigrant: kaski jak najbardziej tak -
        nikomu nie przeszkadzają, a mogą pomóc. Do tego jeśli jest się osobą
        poniekąd publiczną, powinno dawać się przykład (nawet jeśli samemu
        jeździłoby się bez). Po drugie: precz z upolitycznianiem
        wszystkiego. Rowery, to rowery, a polityka to polityka.
        • Gość: siostrzeniec Re: 3 grosze do dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 11:56
          >precz z upolitycznianiem
          > wszystkiego. Rowery, to rowery, a polityka to polityka.

          To powiedz ruskim, że polityka to polityka, a mięso to mięso;) Ale
          poważnie, to i mnie się nie podoba, że zaraz po tym jak o kimś
          napiszą w lokalnej gazecie w związku z jakąś inicjatywą społeczną,
          to ten ktoś od razu startuje do polityki w radzie miejskiej, bo mu
          się zdaje, że mądrzejszych od niego już nie ma.

          > kaski jak najbardziej tak -
          > nikomu nie przeszkadzają, a mogą pomóc.

          Niestety naukowe autorytety bractwa nie są zgodne co do tego, czy
          głowa rowerzysty jest wystarczająco ważną częścią ciała, żeby ją
          chronić.
          • Gość: bratanek Re: 3 grosze do dyskusji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.07, 12:17
            > poważnie, to i mnie się nie podoba, że zaraz po tym jak o kimś
            > napiszą w lokalnej gazecie w związku z jakąś inicjatywą społeczną,

            a mnie na odwrót, nie podoba mi się gdy do Rady Miasta pcha sie polityka - PIS,
            SLD, PO. To jest dopiero śmieszne i żałosne.
            • Gość: siostrzeniec Re: 3 grosze do dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 12:25
              A gdzie się mają pchać partie polityczne, jeśli nie do polityki w
              radach i sejmikach i sejmach? Mają zakładać bractwa rowerowe i
              salony fryzjerskie?
              • Gość: bratanek Re: 3 grosze do dyskusji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.07, 12:40
                Do sejmu i senatu, na poziomie lokalnym powinni rządzi i decydować ludzie którym
                zależy/robią coś dla miasta niezależnie czy rowerowo czy samochodowo. Niestety
                przez to, że w Polsce mamy tzw. "przełożenia" polityka pcha się i do Rady Miasta.
                A co do salonów to jest tu jeden lalkarz-perukarz więc do niego to pytanie.
                Sugerujesz, że lepszymi radnymi są społecznicy niż partyjniacy? Śmiała teza.
                • Gość: siostrzeniec Re: 3 grosze do dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 22:42
                  Sugerujesz, że do sejmu i senatu powinni się pchać ci, którym nie
                  zależy i nic nie robią ani rowerowo, ani samochodowo, ani
                  jakkolwiek? Śmiała teza.

                  Niestety/stety polityka pcha się do rad miast od kiedy w Grecy
                  wynaleźli politykę w tych miastach.

                  > Sugerujesz, że lepszymi radnymi są społecznicy niż partyjniacy?
                  Śmiała teza.

                  Może nie zauważyłeś, ale to Twoja, a nie moja teza. A ja nie uważam
                  że jest ona śmiała. Jest raczej naiwnie głupawa. O tym, czy ktoś
                  jest dobrym radnym decydują kompetencje i sposób działania, a nie
                  szyld.
    • pitagor Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei 12.12.07, 07:14
      dr_diesel napisał:

      > bo choć byś tony papieru zapisał to z waszych wypocin jeszcze
      > nic ciałem się nie stało.

      nie _KŁAM_, spis poniżej

      > Macie na koncie już jakąś drogę która tylko i wyłącznie dzięki wam
      > została wybudowana?

      Tak:
      - obok PZU przy Traugutta, powstanie tylko i włącznie dzięki współpracy z firmą
      projektową,
      - w 1905 roku, wszyscy mówili, że się nie da a będzie,
      - wprowadziliśmy drogę rowerową do projektu remontu wiaduktu w Lubelskiej
      - drogi rowerowe w Centrum Słonecznym

      Dodatkowo:
      - stojaki na Moniuszki, Żeromskiego, przed Urzędem Miejskim,
      - wywalczyliśmy zmianę technologii wykonywanie dróg rowerowych
      - uczyniliśmy Rwańską 2-kierunkową
      - doprowadziliśmy do tego, że rowery są już wykrywane przez pętle indykcyjne w
      ul. Kelles-Krauza
      - wspólnie z MTB Radom zaprojektowaliśmy górkę dla BMX w parku na Gołębiowie
      - przez 3 kolejne lata byliśmy partnerami Urzędu Miejskiego w organizacji Dnia
      bez samochodu
      - namówiliśmy Politechnikę do montażu stojaków przed ich budynkami
      - organizujemy pikniki na których w sumie bawiło się już kilka tysięcy osób
      - wspólnie z policja 2-krotnie zorganizowaliśmy znakowanie rowerów

      Co do reszty Twoich wypowiedzi są żałosne, tendencyjne, złośliwe i
      najśmieszniejsze, zresztą jak wszystkie na nasz temat.

      PS. Nadal boisz się spotkać? Proponowałem Ci to kiedyś.

      > Odpowiedzi w stylu:
      > - tak jest bo tak musi być, czyli konkretnego argumentu przytoczyć

      Siostro zastanów się co piszesz! Nie mamy wpływu na ustawodawstwo w Polsce!
      Podałem Ci link, zabrakło determinacji do przeczytania 200 listów? Zdania co do
      kasków są podzielone nawet wśród rowerzystów.

      > nie można ale my chcemy żeby tak było bo ma być po naszemu.

      Siostro zastanów się co piszesz! Jak możemy popierać kaski skoro ich nie
      popieramy? Dostałaś szczerą odpowiedź i się ciskasz, mamy prawo mieć inne zdanie
      niż Ty? DZIĘKUJEMY!

      > Teraz K(ur)wa My!

      Siostro, bluźnisz! Nie dziw się że Cię admin wykasuje, netykieta:
      forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html
      - Nie przeklinaj

      Poza tym inny punkt, ale on już się tyczy mojej osoby:
      - Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i
      krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich posty tylko ich zachęcą do dalszej
      działalności.

      Więc baj!

      emy_grant i za:
      mam kłamać? poprostu mam takie zadanie na ten temat i tyle. Uważam, że
      bezpieczeństwo poprawiają przede wszystkim:
      - wydzielone drogi rowerowe
      - bezpieczne przejazdy rowerowe
      - edukacja zarówno rowerzystów jak i kierowców
      - prawidłowe oświetlenie roweru

      Kask nie pomoże, gdy uderzy w nas kierowca jadący za szybko, on pomaga tylko
      przy małych prędkościach i to dodatkowo gdy uderzenie nastąpi z określonej strony.

      Zachęcam do przestudiowania linków które podałem, kaski mają tyle samo
      zwolenników jak i przeciwników. Czy któryś z Was obrońców ich kupujecie również
      kask?


      • lindross Pusto w głowach, nie ma co chronić 12.12.07, 14:05
        więc jeżdżą bez kasków.

        A tak na serio to bardzo miedialna byłaby kampania na rzecz jazdy w
        kaskach. Już nie tylko pełno by ich było w GW ale i w innych mediach.
        Pomyślą pewnie o tym na jesieni 2010r.

        Kluziński będzie Primus Presidenti a reszta będzie wickami i już.

        Tylko rowerki stacjonarne porozstawiają na korytarzach UM żeby
        petent sobie trochę zdrowia zażył zaim je w kolejce straci.
      • lindross Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei 12.12.07, 14:12
        pitagor napisał:

        > dr_diesel napisał:
        >
        > > bo choć byś tony papieru zapisał to z waszych wypocin jeszcze
        > > nic ciałem się nie stało.
        >
        > nie _KŁAM_, spis poniżej
        >
        > > Macie na koncie już jakąś drogę która tylko i wyłącznie dzięki
        wam
        > > została wybudowana?
        >
        > Tak:
        > - obok PZU przy Traugutta, powstanie tylko i włącznie dzięki
        współpracy z firmą
        > projektową,
        > - w 1905 roku, wszyscy mówili, że się nie da a będzie,
        > - wprowadziliśmy drogę rowerową do projektu remontu wiaduktu w
        Lubelskiej
        > - drogi rowerowe w Centrum Słonecznym
        >
        > Dodatkowo:
        > - stojaki na Moniuszki, Żeromskiego, przed Urzędem Miejskim,
        > - wywalczyliśmy zmianę technologii wykonywanie dróg rowerowych
        > - uczyniliśmy Rwańską 2-kierunkową
        > - doprowadziliśmy do tego, że rowery są już wykrywane przez pętle
        indykcyjne w
        > ul. Kelles-Krauza
        > - wspólnie z MTB Radom zaprojektowaliśmy górkę dla BMX w parku na
        Gołębiowie
        > - przez 3 kolejne lata byliśmy partnerami Urzędu Miejskiego w
        organizacji Dnia
        > bez samochodu
        > - namówiliśmy Politechnikę do montażu stojaków przed ich budynkami
        > - organizujemy pikniki na których w sumie bawiło się już kilka
        tysięcy osób
        > - wspólnie z policja 2-krotnie zorganizowaliśmy znakowanie rowerów


        Jak na razie to na pytanie diesla czy coś powstało za Waszym
        orędownictwem- miał pewnie na myśli drogi rowerowe- to napisałeś
        jedynie o tym co ma być.
        Czyli żadna jeszcze nie powstała.
        Będziesz mógł sie pochwalić jak zrobią, ale znając życie to na
        etapie wykonawstwa wprowadzi się zmiany projektowe i utrącą Wasze
        pomysły.
        Bo prawda jest taka że zaskarżalibyście pozwolenia na budowę CS bez
        zaprojektowanych dróg i byłby tylko problem z Wami, a tak się Was
        innym chwytem weźnie...
        Ale w Wawie przy budowie Złotych Tarasów ekologowie chapali
        paszczami że to, że owo i dopiero jak dostali coś około 200000pln na
        ich organizację to zbastowali, więc może to dobry sposób na
        zasilenie kasy stowarzyszenia?
        • pitagor Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei 12.12.07, 16:27
          > Jak na razie to na pytanie diesla czy coś powstało za Waszym
          > orędownictwem- miał pewnie na myśli drogi rowerowe- to napisałeś
          > jedynie o tym co ma być.
          > Czyli żadna jeszcze nie powstała.

          To prawda, jednak jedna powstała, przy okazji remontu wiaduktu w ul.
          Grzecznarowskiego. Co prawda od początku nie jest oznakowana, ale istnieje :)

          > dopiero jak dostali coś około 200000pln na
          > ich organizację to zbastowali, więc może to dobry sposób na
          > zasilenie kasy stowarzyszenia?

          nie ma takiej możliwości, jesteśmy stowarzyszeniem zwykłym, nie posiadamy konta.

          • dolnapa Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei 12.12.07, 18:38
            Albo jestescie tacy durni, albo udajecie, a może macie problem ze
            zrozumieniem tekstu?
            Oczywistym jest, że kask nie podnosi bezpieceństwa ruchu jako
            takiego. Co prawda chroni rowerzystę w jakimś tam stopniu, ale tylko
            i wylącznie jego i jest to tylko i wyłącznie jego problem czy ma na
            swojej głowie kask. Natomiast to czy jedzie w kasku czy bez (można
            porównac do jazdy w pasach bezpieczeństwa) nie zmienia nic w
            sytuacji na drodze. Mnie osobiście źle jeździ się w kasku i nie
            chciałbym, żeby ktoś mi kazał w nim jeździć, natomiast jak mam chęć,
            albo planuję bardziej ekstremalne jazdy to sobie wtedy go zakładam,
            we własnym interesie. Pasy w samochodzie zapinam również sam z
            siebie a nie dlatego, że jest taki przepis. Wiem, że to moze mi
            pomóc i tyle.
            Ale oczywiście wszystko wiedzacy znawcy wirtualni nie potrafią nawet
            pojąć prostej wypowiedzi. Mają za to widocznie za dużo czasu, żeby
            pisac tu te swoje żałosne wypociny i czepiać się wszystkiego o co
            tylko się da, klamiąc i wymyślając co rusz jakies brednie, samemu
            palcem nie kiwając w żadnym kierunku.


            Natomiast wg mnie Bractwo powinno robić jakies akcje propagujące
            jazdę w kaskach czy szczególnie ze światełkami po (i tuż przed)
            zmroku (chociaz te sa bynajmniej wymagane przepisami).
            • pitagor Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei 12.12.07, 22:08
              dolnapa masz w 100% rację, kto chce to używa, kto nie nie używa.
              Najśmieszniejsze jest to, że wypowiadają się tu ludzie którzy na co dzień nie
              jeżdżą na rowerze. Dla których nagle staliśmy się _autorytetem_, ba jutrzenką
              wschodu i to dla ich dzieci. Brr a nie tak dawno Ci sami nazywali nas
              pedalarzami, itp, itd.

              Zarzucają nam, że rowerami politykujemy, a tym czasem gdy nie zachowujemy się
              jak rasowi politycy i mówimy to co uważamy, a nie to co jest popularne nadchodzi
              fala krytyki.


              • Gość: Krzysiek Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: 82.139.38.* 12.12.07, 23:20
                > kto chce to używa, kto nie nie używa.

                Kto chce złamać przepis na zielonej strzałce to łamie Kto nie chce to nie łamie, ale karamy wszystkich likwidujac strzałki!
            • Gość: xxx Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 11:46
              > Albo jestescie tacy durni, albo udajecie, a może macie problem ze
              zrozumieniem tekstu? Oczywistym jest, że kask nie podnosi
              bezpieceństwa ruchu jako takiego. Co prawda chroni rowerzystę w
              jakimś tam stopniu, ale tylko i wylącznie jego i jest to tylko i
              wyłącznie jego problem czy ma na swojej głowie kask.

              Albo jesteś taki durny, albo udajesz, a może masz problem ze
              zrozumieniem tekstu? Oczywistym jest, że kask nie podnosi
              bezpieczeństwa ruchu jako takiego. On chroni tylko rowerzystę w
              jakimś tam stopniu. Tylko i wyłącznie jego. Jednak nie jest to tylko
              i wyłącznie jego problem czy ma na swojej głowie kask, bo za jego
              ewentualne leczenie płacą podatnicy, a jego rodzina także nie jest
              szczęśliwa w razie wypadku.
              Może nie jest to jeszcze wolą ustawodawcy, żeby zmusić wszystkich do
              noszenia kasków pod groźbą mandatu, ale jest sprawą organizacji
              społecznych, mających w programie swojej działalności zmianę
              zachowań komunikacyjnych i zachęcanie do częstszego i bezpiecznego
              korzystania z rowerów.
              • Gość: Piotr Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 12:25
                i tu warto się zastanowić czy lepsze efekty przyniesie budowa sieci bezpiecznych
                dróg rowerowych czy to, że BR wyda ulotkę, zrobi baner ma stronie czy pokrzyczy
                na forum: ludzie noście kaski.
                • Gość: xxx Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 13:13
                  > i tu warto się zastanowić czy lepsze efekty przyniesie budowa
                  sieci bezpiecznych dróg rowerowych czy to, że BR wyda ulotkę, zrobi
                  baner ma stronie czy pokrzyczy na forum: ludzie noście kaski.

                  Zgadza się! I tu warto zauważyć, że to nie BR buduje ścieżki
                  rowerowe, tylko miasto. BR może tylko wydać ulotkę, zrobić baner na
                  stronie czy pokrzyczeć na forum: ludzie noście kaski.
              • dolnapa Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei 13.12.07, 12:40
                Gość portalu: xxx napisał(a):

                > > Jednak nie jest to tylko
                > i wyłącznie jego problem czy ma na swojej głowie kask, bo za jego
                > ewentualne leczenie płacą podatnicy, a jego rodzina także nie jest
                > szczęśliwa w razie wypadku.

                Nie podatnicy, tylko ubezpieczyciel. Pomyśl sam lepiej co piszesz.
                Płacę składkę ubezpieczeniową i to już jest problem ubezpieczyciela
                ile razy odwiedzam szpital. Jak jestem dla niego za drogim klientem
                to mi ją podniesie i tyle, albo zrezygnuje z moich pieniędzy, albo
                zbankrutuje, ale to już jego problem :)
                • Gość: Auto Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 12:56
                  > > i wyłącznie jego problem czy ma na swojej głowie kask, bo za jego
                  > > ewentualne leczenie płacą podatnicy,

                  Na tej samej zasadzie proponuję zakazać jazdy samochodem wszak co roku w
                  wypadkach ginie 7 tys. osób.

                  O ile wypadki rowerowe w 99% przynoszą szkodę wyłącznie rowerzystom o tyle
                  kierowcy zabiją pieszych, "pedalarzy" i siebie samych.
                  • Gość: xxx Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 13:08
                    > Na tej samej zasadzie proponuję zakazać jazdy samochodem wszak co
                    roku w wypadkach ginie 7 tys. osób.

                    A kto zakazuje jazdy rowerem w ogóle? Pomyśl czasem, zanim zaczniesz
                    pisać.
                    Na tej zasadzie, o której ja mówię, jest obowiązek jeżdżenia w
                    pasach, ubezpieczeń komunikacyjnych, jeżdżenia na światłach i wiele
                    innych obowiązków, którym podlegają kierowcy samochodów, by inni nie
                    płacili zbyt wiele za ich leczenie. Jednak gdyby chcieć jakieś
                    obowiązki nałożyć rowerzystom, to zaraz podnosi się krzyk.
                    • Gość: auto Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 13:22
                      Raczej Ty czytaj co piszesz, jazda w kaskach nie jest obowiązkowa, Twoje wywody
                      miałyby sens gdyby tak było.
                      • Gość: xxx Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 13:43
                        Właśnie wszędzie piszę, że nie jest obowiązkowa, a może powinna, i
                        piszę także dlaczego, być może, powinna. Gdyby była obowiązkowa, to
                        BR nie musiałoby tego propagować, bo robiłaby to za nie policja.
                        Najpierw zrozum wywód, a dopiero po tym o tym pisz.
                • Gość: xxx Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 12:59
                  Nie tylko Ty płacisz składkę i nie tylko z Twojej składki pochodzą
                  pieniądze wydawane na leczenie ofiar wypadków. Także z pieniędzy
                  tych, którzy żadnym wypadkom nie ulegają, a jednak muszą płacić, bo
                  ubezpieczenie zdrowotne w tym kraju nie jest dobrowolne, a
                  ubezpieczyciel jest państwowy i nie może zbankrutować. Nie tylko nie
                  umiesz czytać ze zrozumieniem, ale jeszcze do tego nie wiesz w jakim
                  kraju żyjesz.
              • Gość: eh... Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.tpnet.pl 13.12.07, 14:13
                Ta. Jasne. Bezpiecznego korzystania.
                Weź poczytaj, jaką zmianę w sposobie postrzegania drogi przez
                kierowcę auta powoduje widok rowerzysty w stosunku do widoku
                rowerzysty bez kasku, a dopiero zacznij się wypowiadać na temat. Z
                Twoich wypowiedzi wynika tylko tyle, że nie masz na ten temat
                potrzebnej wiedzy, tylko pierdzisz o ustawodawcy i składkach.
                Ustawodawca wielokrotnie popełnił babole w przepisach, wedle których
                rowerzysta ma być uczestnikiem ruchu kołowego, a ma mniejsze prawa
                od pieszego, który uczestnikiem tegoż ruchu nie jest. Niech więc
                ustawodawca nie kombinuje i niech nie wprowadza durnych przepisów.

                A jak już być chcesz tak bardzo ustawodawczy, to nakaż kierowcom
                aut, aby jeździli zgodnie z przepisami - niech nie trąbią w terenie
                zabudowanym, nie zajeżdzają drogi, nie jadą z prędkością
                przekraczającą prędkość dozwoloną. Wtedy wróć tutaj i napisz -
                przyczyniłem się do tego, że można się bezpieczniej poruszać rowerem
                po drogach.
                • Gość: xxx Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 15:32
                  >Weź poczytaj, jaką zmianę w sposobie postrzegania drogi przez
                  kierowcę auta powoduje widok rowerzysty w stosunku do widoku
                  rowerzysty bez kasku, a dopiero zacznij się wypowiadać na temat.

                  Nie wiem co to ma do rzeczy, ale bardzo ciekaw jestem. No powiedz,
                  jaką zmianę w sposobie postrzegania drogi przez kierowcę powoduje
                  widok rowerzysty w kasku w stosunku do widoku rowerzysty bez kasku?
                  Doznaje olśnienia na skutek odbicia światła od kasku i droga mu się
                  poszerza?
                  Tobie upadek bez kasku już chyba nie zaszkodzi:)))
                  Im więcej was czytam, tym bardziej mi was szkoda.
                  • Gość: Maciek Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: 82.139.52.* 13.12.07, 17:15
                    Czytania ze zrozumieniem, a w szczególności odniesienia się do sugestii przedpiśćcy, abyś poczytał na ten temat nie zauważyłem.

                    Czyżbyś był jednym z typów, którzy odnoszą się do wypowiedzi innych przy okazji obrażając ich bez znajomości i zrozumienia tematu?

                    Nie byłem pytany, ale czuję się w obowiązku stanąć przy tablicy.

                    Już ktoś odpowiedział na pytanie, które Tobie zadano, może trochę chaotycznie, ale odpowiedziano.

                    Kierowca widzący rowerzystę w kasku jest mniej ostrożny na drodze, niż gdy drogą porusza się rowerzysta bez kasku na głowie. Przekłada się to w bezpośredni sposób na postrzeganie drogi przez kierującego samochodem, dla którego droga staje się bardziej bezpieczna i pozbawiona zagrożeń.

                    Natomiast najlepszym zakończeniem wywodu na temat kasku jest chyba odesłanie do pewnego artykułu, traktującego o pomyśle wprowadzenia kasków rowerowych:

                    tu: www.rowery.org.pl/kaski2007.html

                    lub tu: lanckoronska.eu/?a=kaski-077
                    • Gość: wielki czarny brat Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 20:10
                      > Kierowca widzący rowerzystę w kasku jest mniej ostrożny na drodze,
                      niż gdy drogą porusza się rowerzysta bez kasku na głowie.

                      Toż to kompletny idiotyzm! Co za pajac wymyśla takie uzasadnienia?
                      Dla was wszyscy kierowcy są wrogami, którzy tylko czekają żeby zabić
                      jakiegoś dzieciaka na rowerze, zahamować mu przed nosem, zajechać
                      drogę, albo złapać drzwiami? Właściwie chyba kierowcy nie używają
                      samochodów w żadnym innym celu, jak tylko prześladowanie
                      rowerzystów. A jak zobaczą jakiegoś w kasku, to zaraz chcą sprawdzić
                      jak się ten kask odbije na masce ich beemek.
                      • pitagor Rowerzyści bez kasków bezpieczniejsi? 13.12.07, 21:05
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3613376.html

                        Rowerzyści jeżdżący w kaskach są bardziej narażeni na wypadki drogowe niż ci, którzy nie zabezpieczają swoich głów. Do takich wniosków doszedł brytyjski psycholog, doktor Ian Walker z uniwersytetu w Bath.

                        Doktor Walker zamontował w swoim rowerze czujnik odległości i badał jak blisko podjeżdżają do niego samochody. Robił to jeżdżąc i w kasku i bez. Test wykazał, że kierowcy podjeżdżają do niego średnio o 8,5 cm bliżej, gdy ma założony kask.

                        Zdaniem psychologa kierowcy mają mniejsze zaufanie do rowerzysty jadącego z gołą głową i zostawiają mu więcej miejsca na ewentualne manewry.

                        Podczas eksperymentów psycholog został dwukrotnie potrącony - przez ciężarówkę i autobus. W obu przypadkach miał na głowie kask.

                        Doktor Walker sugeruje jednocześnie, że kaski chronią rowerzystę tylko przy łagodnych kolizjach. "Są przydatne przy małych prędkościach, zdecydowanie służą dzieciom, ale to, czy dają faktyczne zabezpieczenie przy zderzeniu z samochodem, nie jest takie pewne".

                        Brytyjskie Towarzystwo Zapobiegania Wypadkom zaleca jednak zakładanie kasków przed każdą jazdą rowerem.

                        Doktor Walker zakładał też na głowę perukę z długimi włosami i udawał kobietę. Stwierdził, że kierowcy są szczególnie ostrożni wobec rowerzystek i zostawiają im średnio o 14 centymetrów odległości więcej niż mężczyznom.

                        Naukowiec chce wyjaśnić, czy jest to skutkiem braku zaufania czy też należy sądzić, że ponieważ kobiety rzadziej jeżdżą na rowerach niż mężczyźni kierowcy wyraźniej reagują na "niecodzienny" widok.


                        • l.i.l.a.b.a.j Re: 13.12.07, 21:24
                          "(...) zdecydowanie służą dzieciom (...)" więc czemu BR nie
                          propaguje jazdy w kasku wśród dzieci a właściwie ich rodziców?
                          Przecież o to pytały siostry...

                          Co do eksperymentu - duże znaczenie ma tu uważam fakt, że ów
                          psycholog został potrącony przez większe pojazdy - autobus i
                          ciężarówkę. Inaczej się nimi manewruje, zwłaszcza będąc mało
                          doświadczonym kierowcą. Poza tym, takie testy nigdy nie będą
                          miarodajne - skąd wiadomo, że kierowca, który akurat podjechał
                          bliżej psychologa, nie musiał "uciekać" przed innym pojazdem? W UK
                          drogi są miejscami znacznie węższe niż w PL. Czasem aż się dziwię,
                          że ludzie nie boją się nimi jeździć, ba! wymijać inne pojazdy, bo
                          np. legalne, wydzielone liniami poziomowymi parkowanie na moście
                          nadautostradowym to standard. W Polsce? Nie do pomyślenia!
                          Tak że, uważam, że trzeba wziąć pod uwagę charakter i system dróg w
                          kraju gdzie się przeprowadza takie eksperymenty.

                        • Gość: wielki czarny brat Re: Rowerzyści bez kasków bezpieczniejsi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 21:25
                          Tak, brytyjski psycholog w peruce na kasku może, a nawet musi być
                          traktowany jako autorytet przez braci. Dzięki swym badaniom potrafi
                          przecież sprowokować zachowanie odległości 14 + 8,5 cm większej, niż
                          gdyby zachowywał się normalnie.
                          Proponuję kontynuację tego eksperymentu: niech założy sobie
                          husarskie skrzydła i zamontuje kokardy w grochy na kostkach, a z
                          tyłka niech strzela świetlnymi racami. Założę się, że wszyscy będą
                          starali się omijać go jak najszerszym łukiem.
                        • Gość: KIBIC_radomski Specjalne okolicznosci IP: *.dc.dc.cox.net 16.12.07, 01:20
                          A kto z jest "normalny" i jezdzi po ulicach w tak ogromnym ruchu i z
                          ciezarowkami. Kierowcy ciezarowek zabija tych co siedza w malych samochodach a
                          juz rowerzystow, ktorzy jak stracency prosza o smierc. Nawet z malym paskiem
                          wydzielonym na drodze z duzym ruchem jest bardzo niebezpiecznie, wiec kto sie
                          tam pcha?

                          Rowerzysta powinien znalezc sobie drogi do jazdy a nie pchac sie miedzy
                          samochody. Ogladam ich w stolicy USA i mnie zawsze mnie "ciarki przechodza" a
                          sam jezdze sobie po chodnikach albo po ulicach z malym ruchem. Nie mam zaufania
                          do nikogo kto prowadzi samochod gdy jade rowerem, to jest podstawowa zasada dla
                          "normalego" rowerzysty.
                • Gość: gosc Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propaguja idei IP: *.celebris.net 13.12.07, 15:53
                  No jak to jak postrzegaja?
                  Przeca jada wtedy mniej ostroznie, bo rowerzysta w kasku jest pancerny.
                  Nic mu sie nie stanie w razie czego, itp itd, wiec nie bedziemy ostroznie
                  jechac, co nie?
                  Co do zachowania kierowcow - niejednokrortnie zdazylo mi sie, ze
                  jadacy przedemna nagle zahamowal, skrecal/parkowal bez wrzucenia kierunku. O
                  zajezdzaniu drogi i wyprzedzaniu na kartke papieru nie mowiac.
                  Ale chyba najgorsze jest trabienie. Jedni robia to nieswiadomi, inni celowo -
                  fajnie przeciez, jak rowerzysta odruchowo odwraca sie w prawa strone, przez co
                  wjezdza pod kola.
                  Jeszcze fajniej, jak otwieraja drzwi od zaparkowanego samochodu siedzac w srodku
                  i oczywiscie widzac, ze nadjezdzasz.
                  Ja tam sie nauczylem pewnych zachowan, podjalem pewne kroki, ktore powoduja, ze
                  jedzie mi sie bezpieczniej:
                  1. Jade po ulicy minimum metr od kraweznika - w razie czego mam gdzie uciec
                  2. Jesli mijam samochody zaparkowane bokiem do osi drogi - wystawiam lekko prawa
                  noge i pedealuje tylko jesli musze - noga sluzy do kopania otwieranych nagle
                  drzwi - dwa razy sie juz przydala.
                  3. Porzadny klakson - airzsound lub trabka na powietrze pod cisnieniem - chyba
                  tylko to robi wrazenie na kierowcach
                  4. Noca 2 lampki, po obu stronach kierownicy - w nocy robi to wrazenie, tak,
                  jakby jechal samochod, czyli studzi nieco kierowcow aut
                  5. Ulica z dwoma pasami ruchu w jedna strone lub ulica typu wojska polskiego -
                  uciekam na chodnik, nawet za cene mandatu karnego, debili przeciez pelno -
                  gowniarze w samochodach tatusiow smigaja 300 na godzine, a wieprze z tirow maja
                  generalnie wszystko gdzies.
                  6. Na swiatlach zawsze wpycham sie przed pierwsze auto przed swiatlami - rusza
                  za mna, przez co zaden nie bedzie kombinowal przynajmniej przez pierwsze
                  kilkanascie metrow.
                  7. Metalowa pompka - to w razie czego - wiele razy juz
                  slyszalem, ze ja ci ****** dam jezdzenie po ulicy, zaraz cie zdejme z roweru,
                  ******** jezdzic po parku, ulica nie jest dla rowerow, itp. itd.
                  8. Predkosc - rekreacyjnie jezdze za miastem, w lesie. W miescie krece ile
                  wejdzie, trudno, upoce sie jak prosie, ale szybciej przejade trase, czyli mniej
                  bede narazony na ruch uliczny
                  9. Zawsze wybiore najmniej uczeszczana trase, z jak najmiejszym ruchem
                  samochodow, boczne uliczki, parki, tereny przemyslowe i tym podobne - jesli
                  oczywiscie jest taka mozliwosc
                  10. Odblaski na nogach i rekach noca - to, ze kierowca nie wrzuca kierunkowskazu
                  nie znaczy, ze ja mam nie sygnalizowac, a ze w nocy sama reka niewiele daje, to
                  odblask konieczny
                  11. Jak jade wieksza grupa, to ostatni ma prikaz - jedzie blizej osi drogi niz
                  pozostali, tak, aby ich nie zaslaniac kierowcom samochodow, do tego gora 3 osoby
                  jada za soba, jesli wiecej, to jedziemy w osobnych grupach.
                  12. Sciezkami dla rowerow nie jezdze, poki nie musze - tam to dopiero jest
                  smiesznie - ludzie laza i jape dra, ze po chodniku jedziesz, psy na smyczach +
                  ich kupy i szczyny, sciezki nigdy nieodsniezone i czyszczone - kupa szkla,
                  czasem sie i pinezki znajda, normalnie malpi gaj. Wole mandat, niz jechac
                  dookola chociazby zalewu na borkach, czy tez chrobrego w dzien.
    • ni-ki-ta Re: A dlaczego Bracia Rowerowi nie propagują idei 13.12.07, 17:35
      Mimo, że nie sympatyzuję z bicyklowymi siostrami to chyba jednak
      zabiły klina Bractwu. Mam kolegę, któremu kask najprawdopodobniej
      uratował życie. Przecież tu chodzi o życie ludzi, najczęścicej
      dzieci. Wszystko co przyczynia się do bezpieczeństwa i ochrony życia
      warte jest propagowania, jak używanie pasów bezpieczeństwa czy
      posiadanie odblasków. Ale także stosowanie prezerwatyw, badania
      piersi, prostaty itp. Co jest ważniejszego od zdrowia i życia?
      Wygoda?
      I żebym był dobrze zrozumiany: nie robię zarzutów Bractwu, że nie
      jeżdzą w kaskach, razi bardziej frywolnośc wypowiedzi typu: "my
      wolimy bez", "jazda w kasku nie podnosi bezpieczeństwa". Czy to są
      zachęty do jazdy w kasku? Właśnie zachęt bym od Was oczekiwał. Czy
      jesteście autorytetami czy nie, to ludzie młodzi na Was patrzą bo
      jesteście widoczni i robicie wiele dobrego.
      I na koniec: nie jesteśmy Belgią czy Holandią z ich infrastrukturą i
      kulturą jazdy. Niestety.
      • Gość: KIBIC_radomski A dlaczego Bracia Rowerowi?... a dlatego, ze IP: *.dc.dc.cox.net 16.12.07, 01:55
        to jest bradztwo polityczne, ktore jezdzi na rowerach dla polityki a nie dla
        zdrowia lub do pracy, wiec trudno ich "potracic" samochodem. Swego czasu
        wskazalem na Google Pedometer instrument do ustalania sobie na przyklad
        bezpiecznych drog do jazdy rowerem. Bradztwo to nie zaintersowalo, bo jakby
        ludzie zaczeli jezdzic bezpiecznie to polityka przestalby byc potrzebna.

        Jakies to ksiazkowe to bradztwo, ktore czyta duzo opracowan w innych krajach ale
        nie potrafi niczego napisac z wlasnego doswiaczenia pomocne innym w jezdzie na
        rowerze.

        Byly czasy kiedy mozna bylo spokojnie sobie jechac rowerem z Radomia do
        Jedlinska, ale dzisiaj na pewno bym sie nie odwazyl.

        Oto mapa do planowania "bezpiecznej jazdy" - srodek mapy miejsce gdzie sie
        wychowywalem.

        www.gmap-pedometer.com/?r=1499621
    • Gość: wielki czarny brat A czemu to kolarze sportowi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 21:16
      także zawodowcy, jeżdżą w kaskach? Czyżby argumenty brackich
      specjalistów od kinetyki zetknięć kasku z nawierzchnią drogową oraz
      od psychologii zaburzeń percepcji drogi związanych z pojawieniem się
      w polu widzenia kasku, zawodników tych nie przekonywały? O! To oni
      jacyś niegramotni pod względem czytania ze zrozumieniem linków
      bractwa do przełomowych badań naukowych.
      A może jeżdżą w tych kaskach tylko dlatego, że w czasie zawodów mają
      do dyspozycji drogę wyłączoną z ruchu samochodów i żaden kierowca
      nie ślini się z podniecenia, żeby stanąć w szranki maska w czaszkę
      ubraną w kask? No ale po co im wtedy te kaski? Przecież nie muszą
      się chronić przed złośliwymi kierowcami.
      Może jednak rowerzysta czasem potrafi wy...ć się bez jakiejkolwiek
      pomocy kierowców?
      Pod rozwagę.
      • dolnapa Re: A czemu to kolarze sportowi, 13.12.07, 23:55
        Rozróżnijcie jazdę w kaskach czy z zapiętymi pasami w samochodzie od
        jazdy bez świateł nocą czy bez sprawnych hamulców itp.
        W pierwszym przypadku jest to tylko i wyłącznie w interesie
        kierującego. Może albo siebie chronić, albo nie i nic mi do tego.
        Jego problem.
        W drugim jest to juz nie jego sprawa, bo może się w ten sposób
        przyczynić do śmierci innego uczestnika ruchu. Dlatego w tym
        przypadku musza być takie przepisy i tyle. Prościej chyba się nie
        da :)

        • Gość: wielki czarny brat Re: A czemu to kolarze sportowi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 20:26
          > Rozróżnijcie jazdę w kaskach czy z zapiętymi pasami w samochodzie
          od jazdy bez świateł nocą czy bez sprawnych hamulców itp.

          Jeśli kaski i pasy to ta sama kategoria zabezpieczeń, to ich
          używanie winno być tak samo traktowane przez prawo. A czemu nie
          jest? Oto jest pytanie.

          > W pierwszym przypadku jest to tylko i wyłącznie w interesie
          > kierującego. Może albo siebie chronić, albo nie i nic mi do tego.

          Słuszna uwaga. Analogicznie: kiedy czarni bracia wciągają zbyt wiele
          śniegu, robią szkodę tylko sobie. Wniosek: zalegalizować kokainę???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka