PO fałszuje wyniki

26.03.08, 12:38
PO manipuluje w necie

Wcześniej internauci mogli głosować w sondzie "czy posłowie powinni
ratyfikować Traktat Lizboński". 54 procent internautów wybrało
odpowiedz "nie". "Tak" wskazało jedynie 35 procent odwiedzających
stronę PO. Trzecią opcję ("powinno odbyć się referendum") wskazało
11 procent uczestników sondy.

Po pewnym czasie jednak, jak poinformował serwis dziennik.pl, w
czasie trwania badania wyniki "tak" i "nie" zamieniły się
miejscami. - Od osób odpowiedzialnych za prowadzenie naszej strony
dowiedziałem się, że strona była w przebudowie. I to właśnie dlatego
dochodziło do takich technicznych niespodzianek - tłumaczył w
rozmowie z dziennik.pl Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu Platformy
Obywatelskiej. Wyniki badania są diametralnie różne od drogi, jaką
wybrał rząd Donalda Tuska, który jest zwolennikiem przyjęcia przez
Sejm ustawy obligującej prezydenta Lecha Kaczyńskiego do podpisania
Traktatu Lizbońskiego.

- Wyniki te są z prawdopodobieństwem 99,5% wstawione po prostu
ręcznie z sufitu! - zareagował na to na blogu Janusz Korwin Mikke,
który wcześniej zachęcał do głosowania w sondzie.

Licznik poparcia zamiast sondy

Obecnie zamiast sond na stronie znajduje się "licznik poparcia".
Pokazuje liczbę osób, które "wierzą, że Polska może osiągnąć swój
cud gospodarczy pod rządami Platformy Obywatelskiej". Na stronie
możliwa jest do zaznaczenia jedna możliwość poparcia planu
Platformy. Innych opcji nie przewidziano.
    • Gość: alejajo I chce sprywatyzować szpitale... IP: 82.139.52.* 26.03.08, 12:51
      "Mamy wolę polityczną, determinację rządu oraz zgodę społeczną. Do
      pełni szczęścia potrzeba jedynie waszej przychylności. Dlatego
      proszę was, odnieście się merytorycznie do wystąpień posłów
      wnioskodawców i nie rozmieniajcie tego na polityczne dyskusje" -
      zwróciła się Kopacz do parlamentarzystów. Dodała, że resort ma już
      przygotowane kolejne ustawy, które złoży w następnych miesiącach.

      - Polski nie stać na odwlekanie reformy służby zdrowia. Z systemu
      ochrony zdrowia wypływają miliony złotych - mówiła posłanka Elżbieta
      Łukacijewska (PO).

      Według PiS, rząd Donalda Tuska zmarnował "potężny kredyt zaufania",
      jakiego w sprawie służby zdrowia udzielili mu wyborcy, środowiska
      medyczne i opozycja. Poseł PiS Ludwik Dorn powiedział, że PO
      obiecała pacjentom "bardzo pożywne jajeczko", a "wyszła pozbawiona
      treści wydmuszka".

      Posłowie PiS - były minister zdrowia Zbigniew Religa, Bolesław
      Piecha i Ludwik Dorn - zapowiedzieli przed debatą, że ich klub
      będzie za odrzuceniem w pierwszym czytaniu projektów ustaw o
      ubezpieczeniach dodatkowych, o przekształceniu zoz-ów w spółki prawa
      handlowego oraz o akredytacji w ochronie zdrowia.

      - Przekształcenie szpitali w spółki i uszczelnienie systemu można
      było przeprowadzić już 3 lata temu - powiedział Marek Balicki (LiD),
      wnosząc projekt ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji
      zakładów opieki zdrowotnej. W imieniu klubu LiD Balicki zaproponował
      projekt ustawy, który, jak podkreślił, w IV kadencji Sejmu, za
      rządów lewicy, został odrzucony głosami opozycji (PO i PiS). Projekt
      umożliwia przekształcanie szpitali w spółki użyteczności publicznej,
      co ma poprawić gospodarowanie finansami i zapobiec niekontrolowanemu
      zadłużaniu placówek.

      Źródło : PAP
    • Gość: Te Borowik Re: PO fałszuje wyniki IP: *.tkdami.net 26.03.08, 23:39
      powiedział kiedyś wybitny polski polityk, chłopski premier, Wincenty
      Witos, że "Polski nie uratuje nawet geniusz, tylko cały świadomy i
      prawy, o prawych sumieniach, Naród". I tu obawiam się właśnie
      odbierania człowiekowi świadomości. Widzę jedno, mówi się o
      traktacie, ale trzeba wiedzieć, co to jest naprawdę. A tego właśnie
      brakuje. Nie istnieje w ogóle informacja na temat tego, czym traktat
      jest. Może on jest dobry - wtedy będziemy się cieszyć, ale chcemy to
      wiedzieć i poznać prawdę. Może jest zły - a wtedy też będziemy się
      zastanawiać, czy ten traktat przyjąć. Mam więc poważne zastrzeżenia
      do tego, co się obecnie dzieje w Polsce, o odbieranie Polakom
      świadomej reakcji. Po prostu odbierają nam świadomość - a nikt o tym
      nie mówi. Proszę zobaczyć, że pomijają ten temat media publiczne, a
      o prywatnych już szkoda nawet wspominać. Jest tylko jedno: "hurra",
      tak jakbym to słyszał kiedyś, w czasie dominacji Związku
      Sowieckiego, także u nas, w Polsce. Mieliśmy wtedy jeden wielki
      aplauz i propagandę, aby kochać Kraj Rad i żeby w jego objęcia
      wszyscy się rzucali dobrowolnie. Teraz również mamy ten problem.
      Wszyscy mówią: "hurra", co mi przypomina tamte czasy, tę samą
      propagandę, przy braku dyskusji na temat znajomości traktatu, tego,
      czym on jest i kto go zna? Dochodzi do paradoksalnej sytuacji, gdzie
      premier nie przeczytał traktatu, i go nie zna, podobnie zresztą jak
      posłowie, a także zwykli ludzie. I właśnie o to mam wielki żal.
      Nawołuję do tego, byśmy byli świadomi, przecież nawet, gdy przyjmuję
      grzech lub dobro - musi to być świadoma i dobrowolna decyzja.
      Jesteśmy traktowani jak masa idiotów - a Polacy nimi nie są. Polacy
      są mądrzy i chodzi o to, żeby tak ich traktować. A rządzący powinni
      być dla Narodu jak dobry ojciec i matka.
Pełna wersja