dogen45
31.03.08, 20:07
Chyba do mojego obowiązku należy przypomnieć, że caritas jest
kościelną zbieralnią i pralnią pieniędzy w strukturze powielającą
się z władzą biskupów. Ich finanse nie podlegają niczyjej kontroli a
sprawozdania są tak lipne jak artykuły w trybunie ludu o pomocy
radzieckiej dla Polski. Do owego koryta dostęp jest limitowany
miejscem w hierarhii diecezjalnej oraz oddziałowej caritasu. Roczny
budżet caritasu oscyluje wokół 3 mld. zł więc jest z czego rąbać. Ok
75 % stanowi łup tych co mają do niego dostęp. A te 25 % wydawane
jest z wielką pompą, hałasem i medialnym rozgłosem. Przy okazji
ośrodki dla młodzieży mają charakter obozów catolicjugend.
(przepraszam jeśli zaniżyłem szacunkowe wpływy roczne)