Dodaj do ulubionych

Ochrona w klubie Priv

27.07.08, 20:17
www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080727/POWIAT0206/177930893
Obserwuj wątek
    • sono_andrzej Re: Ochrona w klubie Priv 27.07.08, 21:14
      Trudno na podstawie tego fragmentu artykułu oceniać, czy ochrona
      działała legalnie czy też nie. Jeżeli klient klubu faktycznie
      pokazał tylko obraźliwy gest, to nie możemu tu mówić o bezpośrednim
      zamachu na jakie kolwiek dobro, prócz dobra osobistego ochroniarza.
      A ochroniarz miał tam przede wszystkim strzec dobra klubu i jego
      klientów. Zatem w takim wypadku możemy mówić o wyprzedzonej obronie
      koniecznej, która mogła być tu niezasadna.
      • Gość: Janusz Re: Ochrona w klubie Priv IP: *.internet.radom.pl 28.07.08, 00:04
        echo jest znane ze pisze tylko i wylacznie na podstawie zeznan jednej ze stron,
        nigdy nie sprawdzaja wiarygodnosci informacji ani tez nie pozwalaja wypowiedziec
        sie przeciwnej stronie. ostatnio zauwazylem ze lubia pisac o sensacyjnych
        pobiciach, wlamaniach, nalotach policji itp. Kronika kryminalna. ech
        • thediamond Re: Ochrona w klubie Priv 28.07.08, 00:40
          Byłem tego wieczora w Privie i moge powiedzieć że ochrona poszła na łatwizne
          psikając gazem po oczach kilku osobom... zamiast zaprowadzić porządek w inny
          sposób wyprowadzając po prostu pijanego typa z klubu.
          W pobliżu wejścia i w środku dużo osób dziewczyn.. a gaz nie miłosiernie gryzł w
          gardło nos oczy itd...
        • Gość: ajciu Re: Ochrona lasek w klubie Priv IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.08, 01:08
          Byłem wtedy w klubie, szurali za ostro, ochrona reagowało ok. echo napisało
          relację koniuszego. Ok. Wery gód.
          • Gość: beast Re: Ochrona lasek w klubie Priv IP: *.radom.vectranet.pl 28.07.08, 03:26
            A czy w tym klubie jest jakaś ochrona na codzień ?? i czy była tego
            dnia ?
            • Gość: lipsztyk Tam zajeżdża lotny patrol z pobliskiej Owcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 08:18
              a ochrona zachowała się tak jak miała się zachować. Rozwydrzony
              pijaczyna sie awanturował i tyle. Szkoda tylko że gazu za dużo,
              mogli wyprowadzić.
              A "goście" niech powiedzą ile blantów
              wyjarali jak chcą być tacy zgodni z prawem.... W razie czego
              narkotest oczyści.
        • Gość: like Re: Ochrona w klubie Priv IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 11:27
          Muszę się wypowiedzieć, bo nie mogę! Drogi Januszu, dlaczego
          wysnuwasz takie wnioski? Czytałeś pełną treść artykułu w gazecie?
          Jest tam stanowisko ochrony: nie potrafili odpowiedzieć na
          najprostsze pytanie :) Akurat czytam tę gazetę regularnie i nie
          zgadzam się z twoimi dziwnymi teoriami. Od tego Echa, które było
          kiedyś dzielą ich teraz lata świetlne.
          • Gość: anna Re: Ochrona w klubie Priv IP: 82.139.39.* 29.07.08, 13:58
            Gdyby nie to,że pani redaktor i jej znajomi nie umieją się zachować nie byłoby o
            czym pisać.W tym okrojonym filmiku powinno być pokazane co ochrona miała w tej
            sprawie do powiedzenia i jak zachowywali się ci "poszkodowani",bo jak działa gaz
            to każdy wie.Swoją drogą szef owej ochrony powinien oskarżyć panią o zniesławienie
          • Gość: Czytelnik ... final w sadzie, pozwane: ECHO IP: *.internet.radom.pl 29.07.08, 21:31
            Wiesz ze sprawa najprawdopodobniej trafi do sadu? Tylko ze strona pozwana bedzie
            gazeta. Czemu? - Bez wyroku sadu pozwolila sobie uzyc nazwy firmy i jesli firma
            udowodni ze przedstawiono ja w zlym swietle.. gazeta zaplaci. Monitoring lokalu
            oraz miedzy innymi pracownicy jak i postronni swiadkowie wskazuja na korzysc
            ochrony. Malo tego artykul wprowadza w blad, albowiem gaz zostal uzyty na
            zewnatarz lokalu a nie w srodku. Monitoring w lokalu tez potwierdza zasadnosc
            uzycia gazu i innych srodkow przymusu bezposredniego w celu zaprowadzenia
            porzadku aby nie doszlo do wiekszych zaklocen spokoju. Tak wiec podzielajac
            wstepne zdanie forumowiczki Ani, zgodnie z zapowiedzia redaktorki gazety na
            koncu art. "Do sprawy powrócimy".
            Ciekawe czy pani redaktor w rozmowie z zagazowanymi naklaniala do udania sie do
            siedziby ochrony celem uzyskania odszkodowania. Bo wychodzacy imprezowicze nie
            mieli juz takich pewnych wesolych min.
            • ruuum Re: ... final w sadzie, pozwane: ECHO 03.08.08, 19:27
              a wiesz że sprawa nie trafi do sądu? a wiesz, że prawo prasowe jest po stronie
              gazety? a wiesz, że ludzie po "blantach" nie zachowują się agresywnie ?
              znawcy sprawy... gdyby policja nie starała się wszystkiego utrudnić, to ochrona
              miała by pozamiatane! a wyobraź sobie, że człowiek, który na następny dzień ma
              zabukowany bilet do Holandii, ma zostać w kraju, żeby się z chamami w sądzie
              przepychać... zostalibyście?
              > Ciekawe czy pani redaktor w rozmowie z zagazowanymi naklaniala do udania sie do
              > siedziby ochrony celem uzyskania odszkodowania. Bo wychodzacy imprezowicze nie
              > mieli juz takich pewnych wesolych min.
              po tej wypowiedzi wiem na pewno, z kim mammy do czynienia :)
              • Gość: Czytelnik Re: ... final w sadzie, pozwane: ECHO IP: *.internet.radom.pl 03.08.08, 20:12
                z kim?
    • Gość: xxx Narkotest, alkotest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 07:23
      Ciekawe dlaczego będący na imprezie "poszkodowani" uczestnicy nie
      chcieli się poddać badaniu alkomatem i narkotestem, tylko po
      przyjechaniu policji stwiedzili że nie wnoszą zgłoszenia tylko
      załatwią to we własnym gronie...? Hę?
      • Gość: ruuum Re: Narkotest, alkotest IP: *.radom.vectranet.pl 04.08.08, 08:59
        masz przecież napisane wyżej... a to ochrona, nie policja proponowała narkotest,
        a dokładnie - żądała go. W Polsce prawo jest skonstruowane tak, że jak jesteś
        pijany, i wchodzisz pobity do komisariatu, to nie możesz zglosić swojej krzywdy,
        bo... jesteś nietrzeźwy! tak samo było tutaj. Może szczytem waszych marzeń jest
        spędzenie sobotniej nocy na dołku, ale ci panowie raczej tego nie chcieli. Poza
        tym - próbowaliście kiedys walczyć z ochroną, i to taką? raczej marne szanse na
        zwycięstwo. A zęby to nie szczypiorek - nie odrosną

        • Gość: możesz... Re: Narkotest, alkotest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 10:27
          możesz zgłosić pobicie, bez problemu, tylko że jeśli składając takie
          zawiadomienie będziesz w stanie który może wskazywać na bycie pod
          wpływem, będziesz musiał się poddać badaniu alkomatem. A wiadomo że
          sąd inaczej patrzy na kogoś kto w chwili zajścia był pod wpływem
          alkoholu.
          PS. Dołka nie ma się co bać, jeśli jest się w porządku.
          • Gość: ruuum Re: Narkotest, alkotest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 11:42
            co do dołka... nie zawsze jest tak, że dołek oznacza jakieś lanie czy szykany,
            ale sama perspektywa spędzenia grubych godzin w zamkniętym, niezbyt miło
            pachnącym pomieszczeniu nie jest zachęcająca. Nie wiesz, z kim przyjdzie ci
            kiblować.... poza tym, czasem panowie policjanci stają się nerwowi... albo
            próbują ci przypisać jakieś nie twoje winy. znam przypadek, kiedy gościa
            zawinęli na dołek za brak dokumentów po pijaku i oddawanie moczu, a potem w jego
            kieszeni znalazło się "przypadkiem" 0,52 grama amfetaminy. Dodam, że dam sobie
            rękę uciąć że to nie jego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka