Gość: Gazeta
IP: 10.30.166.*
03.08.01, 17:55
Z lat dziecinnych pamietam gre w karty o wdziecznej nazwie chlust. Pamietam, ze
gralo sie talia 24 kart (od ”dziewiatek”), byl trąf, „skaryszewskie” (trzy
dziesiatki). Ale o co dokladnie chodzilo - nie pamietam. Tymczasem z
wakacyjnych wyjazdow przypominam sobie, ze tylko radomianie w to grali.
Stad moja propozycja - rozpropagujmy chlusta, gre czysto radomska. Moze to byc
element promocji naszego miasta. Tylko niech ktos przypomni zasady!!!
Jak juz bedziemy wiedziec, jak sie w to gra to - kto wie - moze zrobimy
mistrzostwa Radomia, kraju, swiata w chlusta?