igor06
27.10.08, 20:29
Echo Dnia donosi:
Radom > Pyskówka na sesji rady miasta
27-10-2008
"Rano rozpoczęła się sesja Rady Miejskiej w Radomiu. Obrady są burzliwe. Już
na samym początku doszło do pyskówki między obecnymi na posiedzeniu posłami z
Prawa i Sprawiedliwości oraz radnymi z miejskiej opozycji.
Marek Suski (poseł PiS) oświadczył, że posłowie mają prawo zabrać głos na
obradach Rady Miejskiej, kiedy mają taką wolę. Zaś Krzysztof Sońta (poseł PiS)
odniósł się do wypowiedzi polityków Platformy, w których sugerowali oni
nieudolność władz Radomia przy pozyskiwaniu unijnych pieniędzy. - To partyjne
szkodnictwo i plecenie bzdur po kątach – powiedział poseł Sońta.
Radny Bohdan Karaś (SLD) stwierdził, że poseł Sońta tym jednym wystąpieniem
zerwał nić porozumienia budowaną bardzo długo. – Potrzebny jest spokój –
powiedział radny."
Na podstawie jakiego prawa posłowie PiS-u żądają występowania na sesjach Rady
Miejskiej w Radomiu kiedy tylko mają na to ochotę?
Czy Radom jest ich własnością, a mieszkańcy reprezentowani w Gminie Radom
przez radnych są ich poddanymi?