Dodaj do ulubionych

Zabawa jest. Hałas też

24.07.09, 13:42
MŁODA KOBIETO, nierozumiejąca prostego przekazu - nie chodzi o to,
aby imprez nad zalewem nie było, bo SĄ BARDZO POTRZEBNE, ale MUZYKA
NIE MUSI BYĆ, do licha, PUSZCZANA NA CAŁY REGULATOR i nie
opowiadajmy sobie o odległości sceny od zabudowań, bo skoro u mnie
na ul. Pamięci Katynia (ok. 1 km w linii prostej) tak słychać, że
nie da się otworzyć okna, to co dopiero w okolicznych blokach na
Borkach. Przecież tej młodzieży, która stoi w pobliżu sceny POPĘKAJĄ
BĘBENKI w uszach, skoro w odległości 1 km nie da się normalnie
funkcjonować. Doprowadzić natężenie dźwięku do normalnych sensownych
wielkości i GRAĆ i BAWIĆ się dalej !!! Chyba, że hołdujecie
zasadzie, że: JAK MARNA MUZYKA, TO TRZEBA NADROBIĆ TO DECYBELAMI !!!
Rozumiejący potrzeby młodzieży, ale oczekujący wzajemności - nie
wylewajmy dziecka z kąpielą, bo w przeciwnym razie nie pozostanie
nic innego, jak faktycznie imprezy SKASOWAĆ, a to by było NAJGORSZE
ROZWIĄZANIE. Wszystko da się jakoś wypośrodkować, pod warunkiem, że
stara się zrozumieć innych, zamiast rżnąć przysłowiowego głupa, jak
to robi Pani.
Obserwuj wątek
    • benek-1 Zabawa jest. Hałas też 24.07.09, 15:25
      Jak może Pani przeszkadzać hałas skoro pani mieszka od sceny 1 km, a co Pani by zbrobiła gdyby mieszkała 20 m od sceny jak ja mieszkam na Żeromskiego gdzie co niedziela odbywają się koncerty "Spotkajmy się na Żeromskiego". Dodatkowo jeszcze w dni robocze. Ja się nie żalę że mi to przeszkadza. trzeba polubić muzykę i uszanować tych co tam przychodzą.
    • Gość: vert Re: Zabawa jest. Hałas też IP: *.xdsl.centertel.pl 24.07.09, 22:26
      Pani Tyczyńska-młodzieży należy sie dobra muzyka a nie decybele!
      Na Halinowie tez mieszkają ludzie,osoby starsze ,schorowane po zawałach, z podwyzszonym ciśnieniem oraz tacy co przepracowali cały dzień przy tych upałach i mają prawo do odpoczynku. Mozna to ściszyc i wszyscy będą zadowoleni i oto chodzi.
      • Gość: Bioły i Max Re: Zabawa jest. Hałas też IP: *.radom.vectranet.pl 25.07.09, 07:51
        Najpierw narzekają na wyrwy rozbijane szyby w samochodach kradzieże
        radia i inne "zabawy" młodzieży wynikające z nadmiaru wolnego czasu
        a kiedy ktoś organizuje im ten czas dając to co lubią JEBA.YM
        NOWOBOGACKIM wszystko przeszkadza bo w ich willach są akurat grille
        i nie można spokojnie poobgadywać innych.Do nory śmiecie albo wypad
        na swoje wioski skąd przybyliście do Radomia.A my na balet na
        Borki.Zapraszają Bioły i Max z Sikorskiego hihi
        • Gość: Glanas Re: Zabawa jest. Hałas też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.09, 21:07
          Dobrze napisane.Tym burakom z nadmiaru kasy pierd.lec wali w
          łeb.Chcą ciszę i spokój podczas swojego grilowania.A my mamy wyżywać
          się... no właśnie gdzie?Na Żeromie zamknęli Rojala, w G2 patologia,
          Czarna jeszcze gorzej więc gdzie?Na Borkach jest superowo ale tym
          bogatym mendom wszystko przeszkadza..Myślą że jak mają kasę i
          zadzwonią na starż to zaraz wszystko im uporządkują.
    • Gość: jkin Re: Zabawa jest. Hałas też IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.09, 21:28
      Gdyby ktoś miał do tej pory jakiekolwiek złudzenia co do poziomu
      kultury adresatów tej rozrywki, to bioły na maxie z glanasem do
      spółki chyba je bez reszty rozwiali. Ale w jednym mają rację: zanim
      trafią na Kozią Górę, czyli tam, gdzie miejsce im już dawno opłacili
      uczciwi podatnicy, którym tak ubliżają, muszą się jeszcze na tych
      podatnikach wyżyć. W końcu to jedyne, co potrafią.
      • Gość: Movepic - Borki Re: Zabawa jest. Hałas też IP: *.radom.vectranet.pl 26.07.09, 00:25
        Proszę Państwa, ale decydując się na mieszkanie w mieście
        powinniście być Państwo świadomi takich niedogodności. Zapewne
        wypowiadają się osoby starsze bądź takie których dzieci już dawno
        się wyprowadziły z domu. Proszę zauważyć że Państwa dzieci gdy były
        w przedziale wiekowym 16-23 także korzystały z tego typu imprez, no
        ale niestety Państwa dzieci wyrosły więc trzeba zrobić troche
        zamętu. Proszę mi uwierzyć że w pewien sposób taka impreza to jest
        odciążenie dla rodziców, nie koniecznie dlatego że pójdzie wypije
        piwo bądź zapali papierosa ale zauważmy że takie imprezy przyciągają
        tłum młodzieży a gdy już taka młodzież będzie skupiona w jednym
        miejscu nie będzie bez sensownie włóczyła się po mieście co za tym
        idzie wzrost przestepczości ponieważ nie mają co robić
        ewentualnością są narkotyki.
        Proszę Państwa jesli wam przeszkadza hałas przeprowadźcie się na
        Wieś, sąsiad od sąsiada oddalony o 1km, cisza, spokój
        Przemyślcie to a nie idźcie od razu do gazety ;-)
        • Gość: Marcin Re: Zabawa jest. Hałas też IP: 195.93.162.* 26.07.09, 12:43
          Twoje poczucie humoru jest dość ubogie - jeśli człowiek chce
          odpocząć to znaczy, że stary zgred i niech się wynosi na wieś. A
          jeśli chcą zasłużyć na mieszkanie w mieście to mają się
          podporządkować gromadce miłośników łomotu. Dość to proste
          rozumowanie, żeby nie powiedzieć - prostackie
          • Gość: danius Re: Zabawa jest. Hałas też IP: *.radom.vectranet.pl 26.07.09, 13:13
            Muszę przyznać że ta pani wyśmienicie spędza weekendy.... Przed telewizorem....
            hahaha

            Właśnie widać jakiego pokroju ludzie dzwonią i narzekają.!
        • Gość: abvc Re: Zabawa jest. Hałas też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 19:48
          Bzdury piszesz. Co takie łubu dubu ma wspólnego z mieszkaniem w mieście.
          Wyrzucić takie imprezy na lotnisko albo przenieść pod okna mieszkania prezydenta
          lub któregoś z jego wielu zastępców. Gwarantuję, że nie byłoby problemu z
          zakłócaniem spokoju. Kosztowniak i jego ekipa działają wg zasady "dajcie mi
          władzę a ja was urządzę".
          • Gość: gvhg Re: Zabawa jest. Hałas też IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.09, 20:09
            > Co takie łubu dubu ma wspólnego z mieszkaniem w mieście.

            A chyba to, że w tym niby-mieście imprezy dla miejscowych wsioków
            lub jak kto woli mieszczuchów w pierwszym pokoleniu, robi się w
            plenerze, podczas gdy na wsi identyczne imprezy robi się w remizach.
            Widać takie jest u nas pojęcie o miejskim szyku. Poza tym różnic nie
            ma żadnych. Te same łyse łby bez karku, te same dresy, te same gusta
            i kultura osobista.
    • Gość: ankaaaaaa Re: Zabawa jest. Hałas też IP: *.radom.vectranet.pl 26.07.09, 20:15
      Młodzież bawi się wyśmienicie i mamy imprezę typu "woodstok " tylko w radomskim
      wydaniu tzw. "rynsztok". Daleko do normalności - zachlana, zaćpana młodzież od
      podstawówek, poprzez gimnazjum na pełnoletnich kończąc ( fakt nie wszyscy).
      Ławeczki oblegane przez parki, krzaki zajęte przez kopulujących - super impreza
      bo bez policji , mało straży miejskiej, więc "róbta co chceta" i bardzo głośno
      • Gość: Młokos Jazda bez trzymanki :))) IP: *.radom.vectranet.pl 26.07.09, 21:22
        Musi być jazda bez trzymanki, zgredzie jeden. Bierz przykład w
        Owsiaka - on z Twojego rocznika a nie marudzi i głupa wali :))))I
        równy z niego gość, nie marudzi a młodzież go lubi :)))
        • Gość: xxx Re: Jazda bez trzymanki :))) IP: *.ats.pl 26.07.09, 21:41
          ale Owsiak jest RAZ w roku.
          • Gość: KG Re: Jazda bez trzymanki :))) IP: *.radom.vectranet.pl 26.07.09, 22:30
            A imprezy na Borkach 365 dni w roku? Rozumiem że każdy chce odpocząć ale też
            dajcie innym odpoczywać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka