Dodaj do ulubionych

Amerykanie chcą pomóc Podkarpaciu w walce z bez...

IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 21:46
Przeciwdziałanie bezrobociu to zadanie strategiczne dla Podkarpacia. Pytanie
tylko, jaki typ szkoleń oferują Amerykanie i katowicki instytut. Trzeba mieć
dobre rozeznanie rynku pracy, by szkolenie nie było tylko kolejnym zdobyciem
papierka. A na ten temat wielu bezrobotnych ma juz wyrobione zdanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Regionalista Re: Amerykanie chcą pomóc Podkarpaciu w walce z b IP: *.gw.intertele.pl 23.01.04, 09:49
      Urzedy Pracy i różne firmy prowadzą już tyle szkoleń, że jedynymi ich
      beneficjentami są wykładowcy. Gdyby były miejsca pracy, to warto szkolić, jeśli
      miejsc nie ma - to trzeba je tworzyć. Inaczej kształcimy kolejnych
      bezrobotnych. Propozycja Amerykanów to nic innego jak bezpłatne wczasy dla
      bezrobotnych.
      • Gość: Vp Re: Amerykanie chcą pomóc Podkarpaciu w walce z b IP: 195.117.30.* 23.01.04, 18:09
        > Propozycja Amerykanów to nic innego jak bezpłatne wczasy dla
        > bezrobotnych.

        Ależ skąd!!! To nie są żadne szkolenia dla bezrobotnych!!! To są szkolenia dla
        samorządowców i innych urzędników, którzy po tych szkoleniach mają opracowywać
        jakieś super programy. Kolejna fikcja, kolejna strata pieniędzy, bo w końcu
        skoro to polska strona ma opłacić koszty pobytu "wykładowców", wynajem sal,
        materiały itp. to jakie koszty pozostały do poniesienia przez stronę
        amerykańską? A po kiego grzyba nam tu jacyś przemądrzali jankesi, którzy mają u
        siebie 4% bezrobocia i przyczyną jego jest kompletna niechęć do pracy różnych
        niebieskich ptaków, albo nieznajomość języka przez emigrantów. Co oni k...
        wiedzą o bezrobociu...
        Kiedyś, w latach świeżo po zmianie ustroju, gdy Polskim problemem nr 1 było
        kolosalne zadłużenie i Wałęsa jeździł po różnych państwach żebrać o anulowanie
        jakiejś tam części długu (i trochę mu się udało) był w telewizji film jak w
        Ameryce podchodzi się do problemów zadłużenia. Film był piękną historią o tym
        jak to młode małżeństwo nakupiło mnóstwo rzeczy, straciło kontrolę nad
        wydatkami i nie było się w stanie się doliczyć ile jeszcze można im kupić, a
        bank straszył zablokowaniem konta. No więc radą na to było udanie się do
        specjalnego ośrodka konsultacyjnego, a tam pierwszą czynnością było pocięcie
        nożyczkami kart kredytowych. Rewelacja prawda? Jak masz długi to nie kupuj
        więcej na kredyt. Fantastyczny sposób godny nagrody Nobla z ekonomii i jak
        najbardziej adekwatny do sytuacji, w której była Polska na początku lat 90-
        tych. Zapewne podobne zrozumienie tematu bezrobocia na Podkarpaciu wykażą
        owi "wykładowcy". Zresztą w Wyborczej był też kiedyś artykulik o hiszpańskich
        doświadczeniach z bezrobociem. Istotą jego było stwierdzenie, że aby obniżyć
        wskaźnik bezrobocia należy zwiększyć zatrudnienie! Fantastyczna porada, prawda?
        Miałam też do czynienia z oryginalną amerykańską broszurką dla bezrobotnych,
        pierwsze zdanie brzmiało: gdzieś czeka wolne miejsce pracy, czeka właśnie na
        ciebie. A potem porady powalające: napisz na kartce jaką szkołę skończyłeś,
        napisz czego się nauczyłeś poza szkołą, wylicz wszystkie swoje umiejętności (na
        przykład zrywałeś jabłka - nabyłeś umiejętność odróżniania owoców dojrzałych od
        niedojrzaych) i tak dalej, następnie idź do doradcy zawodowego on ci powie jaki
        zawód możesz wykonywać mając dane umiejętności, on ci też doradzi w jakich
        firmach może zostać zatrudniona osoba w takim zawodzie. Potem trzeba przejrzeć
        oferty w biurze zatrudnienia. Ba! Można także przejrzeć oferty w lokalnych
        gazetach. A już najwyższym szczytem inicjatywy jest samodzielne wysłanie
        aplikacji do interesujacego pracodawcy. Rzecz jasna tylko na ciebie czekali,
        więc idąc na rozmowę w sprawie pracy pamiętaj aby się uczesać i odpowiednio
        ubrać. W sprawie płacy bądź dyplomatą - powiedz że najwyższa kwota z
        proponowanych przez pracodawcę widełek jest najniższą z możliwych do
        zaakceptowania przez ciebie... No i takie to są amerykańskie porady. Oczywiście
        pisanie lm i cv szeroko omówione, na przykład, że muszą być wydrukowane na
        białym papierze... Co chwilę wytłuszczone hasło w rodzaju: sukces zależy od
        ciebie, zasługujesz na spełnienie swych marzeń, nie trać wiary w siebie...
        No więc takie są amerykańskie pomysły na bezrobocie. Będziemy bulić za stek
        głupot zupełnie nie mających sensu w naszej rzeczywistości.
        Ja mogę prowadzić podobne szkolenia, poćwiczę tylko odpowiedni akcent i szeroki
        usmiech podczas wymawiania po raz setny słówka "saksess" (czyli sukces), zrzekę
        się nawet honorarium, całkowicie mi wystarczy opłacenie zakwaterowania w hotelu
        i gratisowa wyżerka.
    • aton44 Who is a Institute from Katowice? 23.01.04, 22:59
      America is beauty...
      One programm is a top: MAKE A MONEY..
      For America..
      Good luck.
    • Gość: GAG Re: Amerykanie chcą pomóc Podkarpaciu w walce z b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 20:38
      Jeszcze jeden program majacy na celu wyciagniecie pieniedzy, takie programy to
      nabiajnie kasy instytucja ktore sa wykonawcami danego progrmu i mydlenie oczu
      opini publicznej. Proponowalbym sprawdzic ile osob objetych tego typu
      programami (a jest ich sporo nawet na podkarpaciu i sa to olbrzymie srodki)
      znalazlo prace nie na kilka miesiecy tylko rzeczywiscie na rok lub dwa wlasnie
      dzieki odpowiedniemu przeszkoleniu. Szkolenia dla samych szkolen to
      niepotrzebne wyrzucanie pieniedzy nalepsze roziwazanie to 'dofinansowanie' nowo
      zatrudnionego u przedsiebiorcy lub np. prywatne biura pracy gdzie pienidze
      dostawalo by biuro jedynie od osoby zatrudnionej a nie jak teraz gdzie wyrzuca
      sie srodki w 'ilosc' i efekt medialny ...
      'Amerykanie chca pomoc Podkarpaciu' = 'Kosmici chca pomoc Podkarpaciu'
      • Gość: Bezrobotny Re: Amerykanie chcą pomóc Podkarpaciu w walce z b IP: *.man.rsk.pl 31.01.04, 14:23
        Nie chcę kolejnych szkoleń, zaliczyłem ich już cztery ale roboty nie mam. Chcę
        nsooprocentowanego kredytu który mi urząd pracy zagwarantuje, a ja zaczne malą
        działalność gospodarczą.
        • Gość: Regionalista Re: Amerykanie chcą pomóc Podkarpaciu w walce z b IP: *.gw.intertele.pl 08.02.04, 13:32
          Lepiej by coś u nas kupili, może w Stalowej Woli albo w Nowej Dębie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka