Gość: bolo
IP: 217.98.81.*
01.02.10, 10:30
Temat rzeka...
Jadąc dzisiaj rano do pracy, dogoniłem dwa pługi. Widok niezmiernie to rzadki,
więc radość moja była bezmierna.
Nie szkodzi, że obydwa jechały dokładnie tym samym śladem, ważne, że zostawała
po nich tylko delikatna warstwa śniegu...
Pomimo całej przyjemności związanej z obserwowaniem tego niespotykanego
ewenementu na naszych drogach, śpiesząc się do pracy, gdy tylko nadarzyła się
możliwość, zabrałem się za wyprzedzanie...
Poniedziałki są piękne!!! Pierwszy pojazd jechał z podniesionym pługiem i
rozsypywał piasek - drugi jechał z opuszczonym pługiem, nie rozsypując piasku...
Są nagrody Darwina za głupotę skutecznie jednorazową, ale czy znacie jakieś
formy wyróżnienia wybitnie topornego kretynizmu?