Gość: Zbuntowana
IP: 82.160.117.*
20.02.10, 12:23
Stan podkarpackich dróg w czasie gdy snieg zaczyna topnieć jest fatalny. Nie
dość ze dziury są takie, iż nie da się przejechać nie uszkadzajać samochodu.
Jakby tego wody w samym Rzeszowie jest tyle, że można pływać pontonami a nie
normalnie sie poruszać. Gdzie są odpowiednie służby, odpowiedzialne za to?
Płacac tak wysokie podatki mozemy wymagac drog mieszczacych sie w kryteriach
unijnych a nie przypominajacych ser szwajcarski.