Gość: XXI
IP: *.pul.tke.pl
17.02.04, 00:02
Jaki był krzyk i lament lekarzy poz. Ze nie ma umów, że bankrutują, że nie
mają za co opłacić pracowników swoich zozów, że będą strajkowac itd. itp.
Jaki był szum medialny, że pracownicy "uciekli" o 20 z pracy, jakie oburzenie
budziło to u red. Wolańskiej z TV Rzeszów .
I co? Minął tydzień od wydania im umówz ankesami przez NFZ i z tego co mi
wiadomo żadna umowa - słowem żadna nie została jeszcce podpisana przez
lekarzy z Porozumienia. Ustalono, że oni podpisują umowy z aneksami i
pieniadze idą. Minął tydzień umowy nie podpisane, o bankructwach lekarzy poz
i zwolnieniach pracowników nic nie słychać... .A może nie o to chodziło. Może
jedynie był potrzebny szum medialny, a media znowu dały sie wpuścic w kanał?
Bo przeciarz jak to pięknie wyglądało - lekarze w błyskach fleszy i przy
kamerach odbierają umowy z aneksami, o które tak walczyli z NFZ i dyr.
Latawcem osobiście. W akcje zaangażowany był wręcz wojewoda i minister
Sikorski. Trochę szydzę, ale Redakcjo GW - zainteresuj sie tą sprawą?