Gość: antoni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 16:42 Czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze możliwe, żeby osoba po zawodówce sprawowała funkcje kierownicze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jael53 Re: szef po ZSZ? 20.09.10, 17:21 To zależy, czyim jest krewnym albo protegusem. Odpowiedz Link Zgłoś
disa Re: szef po ZSZ? 20.09.10, 17:56 w niektórych zawodach liczy się FACH, a nie papier z uczelni produkującej MASOWO magistrów mało bystrych/inteligentnych Odpowiedz Link Zgłoś
crimen Re: szef po ZSZ? 22.09.10, 02:09 disa napisała: > w niektórych zawodach liczy się FACH, a nie papier z uczelni produkującej MASOW > O magistrów mało bystrych/inteligentnych Nie ma to jak strzelić frazesem, niewiele wnoszącym w dyskusję:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: szef po ZSZ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 20:48 Oj może, może... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: szef po ZSZ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 21:25 A kto lepiej przypilnuje ludzi i roboty na budowie ten co się nauczył murarki w zawodówce czy magister po studiach socjologicznych? Dobrze jak masz też inzyniera na budowie ale on na pewno nie będzie zasuwał cały dzień z robotnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: szef po ZSZ? 20.09.10, 22:33 Joj! Toż to niedopuszczalne! Wszak XXI wiek przecie mamy! Czyż można powierzyć np. łopatę komuś bez matury? A odpowiedzialną funkcję konserwatora powierzchni płaskich czyż może piastować byle kto? Czy dajmy na to przypiłowanie paznokci wypada powierzyć byle dzierlatce bez ukończonej kosmetologii? A pasanie krów? Nie wspominając już o ich dojeniu. Itd. itp... Wiedza? Umiejętności? Talent? A po cholerę to komu?! Bez dyplomów zaświadczeń i wywieszek нельзя! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eryk Re: szef po ZSZ? IP: 62.93.43.* 21.09.10, 13:41 ja znam szefa dobrze prosperujacej hurtowi spozywczej po ....hufcu pracy ,bo z zawodówki go wyrzucili... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: szef po ZSZ? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.09.10, 13:59 Bardzo czesto takie osoby maja o wiele wieksze doswiadczenie w pracy bo nierzadko poparte solidna praktyka, znajace prace od podstaw na kazdym stanowisku, wiec dlaczego nie?? Jesli jest dobry w tym co robi, po co papierek??? Dzisiejsze papierki nic nie znacza bo 90 % pseudo wyksztalconych osob po studiach nie potrafi NIC!!! Nie rozumiem wiec Twojego szoku. A argumenty dotyczace nepotyzmu sa dosc nudne, owszem takie sytuacje maja miejsce ale nie sa regula w takich przypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary Re: szef po ZSZ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 23:27 Wystarczy, że firmę założy. Co do praktyki i teorii - po to uczą spawacza spawania, żeby spawał. W praktyce spawacz potrafiący spawać (po ZSZ) najczęściej nie może się nadziwić, że wydział mechaniczny Politechniki to nie warsztat szkolny ZSZ i że inżynierów nie nauczyli spawania, tylko jakiś pierdół z książek. Taki szef firmy, zatrudniający inżyniera, miewa często przekrzywione wyobrażenie o rzeczywistości, bo jego zdaniem on sam coś potrafi (spawać), a tamten drugi nie potrafi nic, bo się książek tylko naczytał, zatem jest nieinteligentny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mądry inaczej Re: szef po ZSZ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.10, 07:22 Drzewiej osoby z dyplomem wyższej uczelni stanowiły pare procent społeczeństwa. Dodam jeszcze że prawdziwych uczelni. Dzisiaj magistrów i wice -magistrów się nam namnożyło. Można rzec że proporcje się odwróciły. Prawdziwych fachowców jak na lekarstwo. Kto dzisiaj potrafiłby wydoić krowe? Takie pytanie zapodał mjot1. Ostatnie dojarki znakomicie operujące techniką; kciukowania, piąstkowania, obsmykiwania zasiliły domy publiczne a młode pokolenie bardziej improwizuje niż ma wyuczone zdolności manualne w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: szef po ZSZ? 22.09.10, 11:35 Jeszcze zależy, czemu ten ktoś miałby szefować. Na to zapytanie przypomniał mi się konkurs na szefa pewnego powiatowego ośrodka kultury. Konkurs był tak "skrojony", żeby na pewno przeszedł faworyt miejscowego klasztoru - więc wykształcenie - niepełne średnie i referencje od "znaczących dla lokalnego środowiska ośrodków"... I serio, odpadały osoby, mające wykształcenie wyższe od wymaganego. Które - poza tym - nie wpadły na to, że kryptonim "ośrodki znaczące" itd. oznacza tenże właśnie klasztor (a nie - dajmy na to - jego zwierzchność). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: technik Re: szef po ZSZ? IP: *.sbr25.nsw.optusnet.com.au 22.09.10, 11:37 W naszej fabryce Kontroler jakosci odchodzil na emeryture. Szykowalo sie na to stanowisko kilku moich kolegow zwlaszcza tych fachowcow ktorzy pracowali w Narzedziowni nieraz ponad 20 lat przy naprawie i budowie matryc. Kazdy z nich mial skonczone srednie wyksztalcenie wiec poskladali swoje CV poniewaz ogloszenie bylo wywieszone na tablicy ogloszen, jako ze sa takie wymogi ze najpierw obecni pracownicy maja prawo do podjecia pracy na stanowisku ktore sie zwalnia. Dyrektor odpisal kazdemu z nich ze : cytuje "za niskie wyksztalcenie i brak edukacji w kierunku badania jakosci wyrobow" Miejsce bylo wolne i ogloszenie poszlo do Urzedu Pracy. Jakos nikt nie byl zatrudniony na tym stanowisku ponad 3 miesiace az znalazl sie odpowieni kandydat. Zostal przyjety do pracy na stanowisko Kontrolera jakosci - KUZYN dyrektora posiadajacy wyksztalcenie gimnazjalne i 6-cio tygodniowy kurs spawacza !!! No i jak tu komentowac taki przypadek? Osadzcie sami ta sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: szef po ZSZ? 22.09.10, 12:24 Chyba jednak inaczej, niż tak, że "nieważny papier"... A bezczelność, swoją drogą, wielka, skoro nawet nie chciało się pod protegusa konkursu ustawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hulagula O żyj Re: szef po ZSZ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.10, 12:35 Pytałeś w Urzędzie Marszałkowskim, choćby szefa tej instytucji? Odpowiedz Link Zgłoś