Gość: gaga
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.09.10, 20:17
Dzis rano kurier DHL przywiozl mi zakupiona w internetowym sklepie pralke. Najpierw nie mogl trafic i chcial nawet zebym wyjechala po niego do miejscowosci obok ( a mieszkam 20km pod Rzeszowem, a teraz to juz wlasciwie mniej, po dolaczeniu Budziwoja), a jak wkoncu dojechal no to sie zaczelo. Kawal gburowatego faceta, wywalil mi pralke na srodku drogi publicznej i zadowolony chcial odjezdzac. Na szczescie wzielam ze soba nozyk zeby rozciac opakowanie i sprawdzic stan pralki - i cale szczescie, bo byla potluczona !!!!! No ale gburowaty typ stwierdzil ze mi ja zostawi i przyjedzie po nia jutro, oszczedze wam szczegolow akcji jaka rozegrala sie na drodze, ktora zreszta zablokowal bo jasnie pan byl "WIELKIM AUTEM". Ostatecznie po konsultacji ze sklepem internetowym zabral pralke, ale mam bardzo wiele zastrzezen co do jego pracy,nie chcial spisac raportu mimo iz ma do tego przygotowane druki, w pewnym momencie po prostu pobiegl do samochodu i chcial spieprzyc, zostawiajac mnie z uszkodzona pralka na srodku drogi. Tylko GLUPIA JEDNA powiedzialam mu na odjezdne ze spoko, bo to bylo za pobraniem ( a kasy nie wzial) no i wtedy sie zatrzymal. Teraz zaluje, mogl odjechac i by zarobil na mojej pralce i swoim chamstwie.
Zastanawiam sie czy to odosobniony przypadek, czy zdarza sie to notorycznie, mam ochote jak tylko znajde czas wystosowac pismo do oddzialu DHL w Glogowie i do dyrekcji w Warszawie i poinformowac ich o tak chamskim i nieprofesjonalnym zachowaniu pana Roberta K.
Zawsze korzystalam z uslug UPS, bez problemow, tym razem nie bylo takiej mozliwosci i DHL niestety okazal sie kompletnym niewypalem. Czy ktos mial podobny przypadek?