Gość: dere IP: *.play-internet.pl 25.03.11, 19:46 No wreszcie się niech Pani Dyrektor wykaże, bo przecież najprościej brac od Marszałka lub Ministerstwa. To do dzieła czekamy na nowych, bogatych sponsorów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ert Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.11, 19:57 W budzecie nie ma pieniędzy - wypłacano 13 te pensje dla urzędników więc kasa jest pusta -sfera produkcyjna musi dopiero wpacić aby coś było na kulture ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beza Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: *.ostnet.pl 25.03.11, 20:50 zapewne pan minister Zdrojewski nie szczędzi grosza na imprezy wrocławskie.jak zwykle,podkarpacie ma daleko w d...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meloman Re: Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.03.11, 21:24 Dyrektor Gołąbek umiał znaleźć sponsorów, niech pani Wierzbieniec też się wykaże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: *.tktelekom.pl 25.03.11, 22:14 Dyr. Gołąbek miał pieniądze z od ministra. Obecnie mamy wspaniałego Prezydenta, Premiera,Ministrów i zieloną Irlandie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prześmiewca Re: Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.11, 22:28 "Obecnie ", to mamy zaciskanie pasa na ostatnią dziurkę.A pan Zdrojewski Wrocławia nie uzdrowi.Zmurszała niemczyzna bez przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: male Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: 81.219.151.* 26.03.11, 15:02 No to Warszafka pokazała gdzie nasze miejsce. Zachciało się Podkarpaciu artystów z najwyższej półki? A wała. Muzyków szkolić? Po co? Przecież na Podkarpaciu to się tylko ziemniaki uprawia a nie sztukę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meloman Re: Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: *.rzeszow.vectranet.pl 27.03.11, 11:39 Bogate firmy na Padkarpaciu są. Niech pani dyrektor przekona je, by sponsorowały nie tylko sport, ale i kulturę. Bieganie z uniwersytetu do filharmonii i z powrotem zajmuje tylko czas potrzebny na przekonywanie sponsorów. Kiedy się łapie dwie sroki, można nie złapać żadnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bk Re: Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: *.debica219.tnp.pl 27.03.11, 13:06 nie no jasne tylko po co wtedy utrzymywać sztuczny twór zwany ministerstwem kultury ? pewnie tylko po to by jeszcze więcej tuskowych nierobów mogło wyciągać państwową kasę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mądry inaczej Re: Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 13:48 Prawdziwy ARTYSTA samozatrudnienia się nie boi. A w tanim państwie socjalistyczne etaciki dla ,,artystów,, powinny ulegać redukcji lub liczyć na sponsorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Głęboka Prowincja Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 13:52 A czego wymagać od ministerstwa kiedy i prezydent miasta i marszałek mają w zadzie podkarpacką kulturę. Widział ktoś prezydenta miasta na imprezie kulturalnej? Jak mają oszczędzać to zaczynają od instytucji kultury. Natomiast jak wywalić gigantyczne środki dla stadionowej hołoty to chętnie, żeby "chłopcy" mogli sobie rozbijać makówki w miłym otoczeniu. Takie osoby pracują w miejskim Wydziale Kultury - Miejski urzędnik jednym z bohaterów filmu o chuliganach (...)w trzeciej minucie filmu można rozpoznać pracownika Wydziału Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Miasta Rzeszowa. W otoczeniu fanatyków Resovii, z butelką w ręku skanduje: "Stal to k..wa, tak jest!”. I czego tu wymagać od ministerstwa... Kulturę zazwyczaj wynosi się z domu. Nasz prezydent jej nie wyniósł, jego pracownik od kultury też nie uniósł tej kultury. Minister da kasę to dadzą Waldkowi Wywrockiemu na wypaśny festiwal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad Re: Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 14:26 A o co się Wam zasadniczo rozchodzi jak mawia idol kultury masowej Ferdek Kiepski. Jest kasa jest kultura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ha Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: 149.156.54.* 28.03.11, 11:06 A tak miało być pięknie! Pani dyrektor pieniądze miała przynosić w walizkach! Cud, miód! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ika Wystarczy chcieć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 20:14 Nie jestem zachwycona Filharmonią Rzeszowską.Tego samego zdana jest grupa moich przyjaciół. Tu ciągle o pieniądzach i wyjątkowym wysiłku organizatorów do zorganizowania jednego festiwalu.A narzekania tyle jak by intensywnie pracowali cały rok z cotygodniowym nowym koncertem. My natomiast się skrzykneliśmy i na uczty muzyczne jeździmy do Lwowa.Koszta nie są duże-wynajmujemy do naszej dyspozycji bus i jazda. Tylko w tym miesiącu czyli marcu byliśmy dwa razy. 4 marca orkiestrę Filharmonii Lwowskiej poprowadził Dariusz Mikulski/Dyrektor Filharmoni Sudeckiej/ zaś na skrzypcach zagrała Myrosława Kotorowicz /w ramach cyklu festiwalowego"Główni dyrygenci orkiestr w Polsce"/ Nie bedę sie rozpisywała powiem tylko I Koncert skrzypcowy op 35 Karola Szymanowskiego; póżniej III Symfonia Es-dur "Eroica" Beethowena. Wykonanie koncertu było perfekcyjne.Wspaniały Mikulski poprowadził wspaniałą i naprawdę perfekcyjną orkiestrę.Istna uczta duchowa.Kontynuowana do wczesnych godzin rannych w jednym z uroczych lokali związanych sympatiami z Filharmonią. A drugi wyjazd 26 marca, w Operze Lwowskiej w ramach międzynarodowego festiwalu „Schody do nieba” wystąpi operowy „śpiewak świata” – Dmitrij Chworostowski. Ten wspaniały baryton dał próbke swoich możliwości wycinkowo w kreacji - Eugeniusza Oniegina ,a także w kreacji hrabiego di Lunę w Trubadurze. Dwie godziny wielkiego uniesienia.Oczywiście nadkomplet słuchaczy. A póżniej niezapomiana winiarnia w podziemiach Opery wesoła ze spiewem i śmiechem prawie do rana. Jak to jest tam we Lwowie ciągle w zyciu muzycznym się coś dzieje zarówno w ramach festiwali jak też zwykłych planowych koncertów.Coś nowego a to na Walentynki, a to Koncerty Wielkanocne.Zawsze nadkomplet słuchaczy. Moze zamiast niesamowitej męczarni organizacyjnej tutejszego festwalu w Łańcucie dołączyć do Lwowa w cyklach kilku festwali w ramach wymiany .My w Rzeszowie i Łańcucie wiele na tym skorzystamy.Poznamy co to radość muzyki i radość koncertow i koncertowania a nie smutne i "poważne "wyrobnictwo muzyczne. A i pieniędzy zbyt dużo nie trzeba,słuchacze za dobry koncert dobrze zapłacą a nie duże pieniądze za niezbyt dobre wykonania niektórych zaproszonych gości w ramach festiwalu. A może się mylę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Wystarczy chcieć. IP: *.rzeszow.mm.pl 29.03.11, 11:04 No niestety sie mylisz:) Chyba nie do konca sie oreintujesz ze muzycy -filharmonicy co tydzien wlasnie grają nowy program koncertowy, a czasem nawet dwa razy w tygodniu. Zapraszam na strone: www.filharmonia.rzeszow.pl- zakladka "kalendarium". Jesli chodzi o festiwal w łćucie to pieniedzy brakuje nie na miejscowych muzykow ale po to zeby melomani mogli posluchac artystów najwiekszego formatu. I nie ma znaczenia czy Mischa Maisky gra koncert w Rzeszowie czy we Lwowie. Jego honorarium jest zawsze takie samo i niestety bardzo duże. Jesli chodzi o koncerty we lwowie o kotych piszesz to uściślijmy. Pan Mikulski już nie jest dyrektorem Filharmonii Sudeckiej, nigdzie w Polsce w zasadzie nie dyryguje bo to raczej lepszy waltornista niż dyrygent. Ale szanuje twoją opinie jako melomana a nie specjalisty. Mysle również, ze pisząc "wyrobnictwo muzyczne" nie chciałaś nikogo obrazić, wiec przestudiuj dokładnie program na cały sezon artystyczny i jestem pewien ze znajdziesz coś dla siebie i swoich przyjaciół, wszak sezon jest naprawde bardzo bogaty w róznego rodzaju koncerty. Pozdawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ika Re: Wystarczy chcieć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 22:09 Dość dobrze orientuję się co grają Filharmonicy w Rzeszowie.Potrafie też posługiwać się dość sprawnie komputerem i korzystam ze strony internetowej Filharmonii. Dalej jednak nie zmieniam zdania które przedstawiłam w swoim poście powyżej. Odnośnie Mischay Maisky'ego to w naszym kraju tak często koncertował i w różnych miastach szczególnie z Orkiestrą Kameralną "Amadeus"Agnieszki Duczmal że w miarę przyzwoicie wysławia sie w języku polskim.Ostatnio miałam przyjemność uczestniczyć w koncercie Marthy Argerich i Mischy Maisky'ego w Filharmonii Narodowej w ramach Festiwalu Muzycznego "Chopin i jego Europa" w sierpniu 2010r czyli niedawno.Tak ,ze występ w Łańcucie to tylko któryś tam z rzędu kolejny koncert Maisky'ego w naszym kraju.Ci co chcieli Go wysłuchać już to mają za sobą . Nie wiem czy Pan Mikulski jest jeszcze czy już nie jest dyrektorem to nie mój problem. Natomiast Lwowskich Filharmoników poprowadził znakomicie.Nie będę zapewne gołosłowna ale I Koncertu skrzypcowego op 35 Karola Szymanowskiego w Rzeszowie nie usłyszę.Jest zbyt emocjonalny.Nie każda orkiestra potrafi go wykonać ponieważ wymaga bardzo dużego składu z fortepianem a i z potrójnymi drewnianymi instrumentami dętymi.Nie jestem pewna czy filharmonicy w Rzeszowie potrafią się duchowo przygotować do takiego koncertu. Między innymi dlatego na koncerty i uczty nie tylko duchowe do Lwowa zapraszam a uzasadnienie w moim poście powyżej.A jeszcze jedno nie mam zamiaru nikogo obrażać . Stwierdzam jedynie i to nie tylko moje zdanie,że jest duża różnica w poziomie artystycznym. I nie ma sensu zachwycać się sobą ,czasami przynosi to skutek odwrotny od zamierzonego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Wystarczy chcieć. IP: *.rzeszow.mm.pl 30.03.11, 14:25 Jeśli tak dobrze poslugujesz sie multimediami to zapewne dostrzegasz ze Filharmonia koncertuje co tydzień z nowym programem. Koncert Szymanowskiego o którym piszesz był wykonywany wielokrotnie w Rzeszowie w poprzednich sezonach. Odsyłam do archiwum koncertowego. Skład duży- masz rację, ale Filharmonia gra utwory na dużo większe składy np. Symfonie Mahlera, balety Strawińskiego itp. To ze Maisky grał w Polsce, jednak nie każdy może wyjechać na koncert do Warszawy czy Poznania, wiec ma okazję go posłuchać tutaj- co nie zmienia postaci rzeczy- pięniadze dostaje On a nie wspomniani filharmonicy. Radze, zamiast bezkonstruktywnej krytyki, wybrać sie na jakiś koncert do Filharmonii Podkarpackiej. Być może zmienisz zdanie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loret Re: Wystarczy chcieć. IP: *.rzeszow.mm.pl 30.03.11, 15:07 poza tym wydzwiek artykułu jest taki ze ministerstwo KULTURY obcina do zera dotacje na najwazniesze imprezy kulturalne w Polsce, w tym na podkarpaciu m.in na Festiwal w Łancucie i Kursy wiolinistyczne takze w Łancucie. Nie rozumiem wogole tego wątku ze Lwowem.... Jesli ktoś chce sie dzielić swoimi wrazeniamy artystycznymi z koncertów czy to we Lwowie czy innym Waszyngtonie niech sonbie załozy bloga;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: 149.156.54.* 29.03.11, 10:07 A pani dyrektor już zapomniała jak popierała Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich? A teraz chce kasę od Zdrojewskiego? Co za obłuda! W pełni zgadzam się z przedmówczynią! Cała ta filharmonia to jakaś pomyłka! Ciągle źle, ciągle pokrzywdzeni i zapracowani! Szkoda że bezefektywnie, jak zawsze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wzburz Podkarpacka kultura mało ważna dla Warszawy IP: 81.219.99.* 30.03.11, 17:50 Co tu mają do rzeczy poglądy dyrektora? Tu chodzi o kulturę całego regionu, z której korzystają ludzie o przeróżnych poglądach! Ktoś napisał wcześniej, że Maisky koncertował już wszędzie w Polsce i kto chciał to go słyszał. Co za buta! Wielu melomanów, nawet takich, którzy słyszeli kilka lepszych orkiestr niż lwowska, nie miało okazji albo po prostu funduszy żeby jeździć specjalnie na koncert do innego miasta. Trochę pokory i szacunku dla innych. Ja uważam, że program festiwalu jest dobry i mam nadzieję, że uda się go zrealizować. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś