Dodaj do ulubionych

Wybitna skromność?!

20.05.04, 19:51
Znalazłem fajny post na Edukacji od Bango6. Pewnie wam się spodoba.
__________________
W ramach relaksu proponuję Wam ciekawą lekturę:
Pochodzi z książki "Leksykon przedsiębiorczości" pod redakcją profesora
Andrzeja Szplita. Pozycja nie jest z lat zamierzchłego PRL-u, lecz sprzed
kilku lat

cytuję fragment:
Szplit Andrzej odgrywa poważną rolę wśród grona współczesnych ekonomistów i
działaczy zajmujących się problematyką organizacji i zarządzania.
Urodził się 3 listopada 1942 r. W Kielcach w rodzinie inteligenckiej. Tutaj
wychowywał się i ukończył szkołę średnią.
W 1960 roku rozpoczął studia w Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu.
Jego nauczycielem był Józef Kaleta, jeden ze zwolenników transformacji
systemowej w Polsce, który wpajał mu nie tylko gruntowną wiedzę z ekonomii
klasycznej, (J.A.Schumpetera, J. Burnhama, D. Bella i J.K. Galbraitha), ale i
zasady funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej.
Wpływ Józefa Kalety na Andrzeja Szplita był bardzo znaczący, gdyż nie tylko –
napisał pod jego kierunkiem pracę doktorską, ale i w pierwszym okresie swojej
działalności naukowej przejął od swego mistrza poglądy na metodę badań i
istotę zjawisk społeczno-gospodarczych.
Uważa się za ucznia J. Kalety i jest zwolennikiem gospodarki rynkowej, szuka
jednak dróg własnych.
W 1967 r. Andrzej Szplit wrócił do Kielc. Przez 4 lata pracował jako
nauczyciel ekonomii w szkole średniej, następnie awansował na stanowisko
dyrektora przedsiębiorstwa produkcyjno-handlowego.
W latach 1975-1980 pracował w służbach inwestycyjnych, pełniąc funkcję
zastępcy dyrektora ds. ekonomicznych kieleckiego INWESTPROJEKTU. Pilnie
obserwował życie gospodarcze i społeczne, dużo czytał, zapoznając się z
dorobkiem światowej myśli ekonomicznej, filozoficznej i społecznej.
Praca na stanowiskach kierowniczych w handlu i budownictwie stała się bodźcem
do ukończenia Studium Podyplomowego z zakresu organizacji i zarządzania na
Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego.
W 1980 r. Rozpoczął pracę w Politechnice Świętokrzyskiej, początkowo jako
adiunkt w Instytucie Technologii i Organizacji Budownictwa, a następnie –
zastępca dyrektora ds. dydaktycznych w instytucie Nauk Społecznych.
W 1984 r. Odbył 5 miesięczny staż naukowy w Uniwersytecie w Lipsku, gdzie
napisał „Studium o finansach w budownictwie”. Praca ta zrodziła się pod
wpływem niedoskonałości zarządzania mieszkalnictwem w systemie nakazowo-
rozdzielczym i była wstępem do przygotowywanej ogólnej teorii efektywności i
rozwoju tego działu gospodarki.
Dzięki znajomości języków obcych i dużemu dorobkowi naukowemu otrzymał
stypendium habilitacyjne w Hochschule fuer Oekonomie w Berlinie, gdzie
powstała obszerna praca habilitacyjna pod charakterystycznym dla tego okresu
tytułem: „Porównywalne badania efektywności inwestycji mieszkalnictwa w
krajach europejskich”. Był pierwszym Polakiem, który na tej berlińskiej
uczelni zdobył tytuł doktora habilitowanego nauk ekonomicznych.
Andrzej Szplit w pracy habilitacyjnej wykazał nie tylko ogrom erudycji i
zdolności pisarskich, ale również dowiódł, że jest ekonomistą samodzielnym i
zwolennikiem efektywnej gospodarki rynkowej. Przeciwstawiając się przeżytkom
centralnego zarządzania i planowania opowiedział się za rozwojem własności
prywatnej w budownictwie, zarówno w mieście jak i na wsi.
W czasie pobytu na stażu i stypendium habilitacyjnym w Niemczech wykładał na
Uniwersytecie w Lipsku, w Hochschule fuer Oekonomie w Berlinie i Hochschule
fuer Technik und Wirtschaft w Mittweidzie.
Po powrocie z Berlina w 1990 r. Był organizatorem dwóch zakładów w
Politechnice Świętokrzyskiej: na Wydziale Budownictwa Lądowego –
Samodzielnego Zakładu Ekonomiki i Marketingu w Budownictwie oraz
Ogólnouczelnianego – Samodzielnego Zakładu Ekonomii, Zarządzania i
Marketingu. W tym samym roku otrzymał nominacje na stanowisko profesora
nadzwyczajnego i wychodząc naprzeciw potrzebom kształcenia ustawicznego
utworzył w uczelni Szkołę Przedsiębiorczości i Biznesu. Doprowadził także do
pomyślnego stanu kształcenie podyplomowe
Jest jednym z inicjatorów opracowania założeń dydaktycznych i organizacyjno-
finansowych kierunku studiów Zarządzanie i Marketing. Ostatnio spełnia
statutowe obowiązki wynikające z zajmowanych stanowisk, m.in.: kierownika
Samodzielnego Zakładu Ekonomii, Zarządzania i Marketingu; prodziekana
Wydziału Mechanicznego, dyrektora Szkoły Przedsiębiorczości i Biznesu.
Współpracuje z uczelniami krajowymi i zagranicznymi. Jest autorem wielu
publikacji w opracowaniach krajowych i zagranicznych. Pełni funkcję
przewodniczącego Zarządu Oddziału Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego w
Kielcach i jest członkiem Regionalnej Rady Naukowo – Gospodarczej przy
Wojewodzie Kieleckim.
Żonaty, ma dwoje dzieci, syn jest magistrem ekonomii, ukończył krakowską
Akademię Ekonomiczną, córka kończy medycynę w Akademii Medycznej w Warszawie.
Jest optymistą i ma duże poczucie humoru. Dla przedsiębiorczych rodaków w
warunkach gospodarki rynkowej upatruje ogromne możliwości rozwoju.
Obserwuj wątek
    • odpady_selektywne Re: Wybitna skromność?! 20.05.04, 21:50
      hehehehe...
      Co za erudycja!
      A najlepsze są te kawałki:
      "W 1980 r. Rozpoczął pracę w Politechnice Świętokrzyskiej, początkowo jako
      adiunkt w Instytucie (...), a następnie - zastępca dyrektora ds. dydaktycznych
      w Instytucie Nauk Społecznych." :)))) Kto wie, co to znaczy, w tych latach?
      Taki wybitny fachura i musiał takie rzeczy robić? :))
      I jeszcze to:
      "(...) w pracy habilitacyjnej wykazał nie tylko ogrom erudycji i zdolności
      pisarskich, ale również dowiódł, że jest ekonomistą samodzielnym i zwolennikiem
      efektywnej gospodarki rynkowej." To zupełnie jak moja babcia w korespondencji z
      Urzędem Skarbowym. Tylko nie wiem, dlaczego nikt nie chce Jej habilitować.
      Muszę Jej to podpowiedzieć.
      I jeszcze ten miodzik:
      "Pilnie obserwował życie gospodarcze i społeczne, dużo czytał, zapoznając się z
      dorobkiem światowej myśli ekonomicznej, filozoficznej i społecznej." To tak jak
      mój Tatuś! Też dużo czytał, szczególnie w tamtym okresie. Teraz już nie czyta,
      bo nie żyje - Panie świeć nad Jego Duszą! A ciekawe dlaczego Profesor już nie
      czyta? A pamiętam, że Tatuś twierdził, że zapoznawanie się z dorobkiem
      światowej myśli ekonomicznej, filozoficznej i społecznej najlepiej Mu szło z
      zeszłorocznych gazet. Tylko nie wiem, dlaczego to, z czym się zapoznał, nazywał
      cwaniactwem? No, może czasem bardziej dosadnie! :)))

      Zaiste, tekst ten wart jest przeczytania! Ale ze zrozumieniem i świadomością
      realiów czasów, jakich dotyczy.
      • hehehe123 Re: Wybitna skromność?! 21.05.04, 17:48
        odpady_selektywne napisał:

        > hehehehe...
        > Co za erudycja!
        > A najlepsze są te kawałki:
        > "W 1980 r. Rozpoczął pracę w Politechnice Świętokrzyskiej, początkowo jako
        > adiunkt w Instytucie (...), a następnie - zastępca dyrektora ds.
        dydaktycznych
        > w Instytucie Nauk Społecznych." :)))) Kto wie, co to znaczy, w tych latach?
        > Taki wybitny fachura i musiał takie rzeczy robić? :))
        > I jeszcze to:
        > "(...) w pracy habilitacyjnej wykazał nie tylko ogrom erudycji i zdolności
        > pisarskich, ale również dowiódł, że jest ekonomistą samodzielnym i
        zwolennikiem
        >
        > efektywnej gospodarki rynkowej." To zupełnie jak moja babcia w korespondencji
        z
        >
        > Urzędem Skarbowym. Tylko nie wiem, dlaczego nikt nie chce Jej habilitować.
        > Muszę Jej to podpowiedzieć.
        > I jeszcze ten miodzik:
        > "Pilnie obserwował życie gospodarcze i społeczne, dużo czytał, zapoznając się
        z
        >
        > dorobkiem światowej myśli ekonomicznej, filozoficznej i społecznej." To tak
        jak
        >
        > mój Tatuś! Też dużo czytał, szczególnie w tamtym okresie. Teraz już nie
        czyta,
        > bo nie żyje - Panie świeć nad Jego Duszą! A ciekawe dlaczego Profesor już nie
        > czyta? A pamiętam, że Tatuś twierdził, że zapoznawanie się z dorobkiem
        > światowej myśli ekonomicznej, filozoficznej i społecznej najlepiej Mu szło z
        > zeszłorocznych gazet. Tylko nie wiem, dlaczego to, z czym się zapoznał,
        nazywał
        >
        > cwaniactwem? No, może czasem bardziej dosadnie! :)))
        >
        > Zaiste, tekst ten wart jest przeczytania! Ale ze zrozumieniem i świadomością
        > realiów czasów, jakich dotyczy.

        Powiedz Babci koniecznie. A Tata brzydko sie wyrażał. Ale byli jeszcze gorsi.
        Pluli w telewizor.
        • rgb4 Re: Wybitna skromność?! 23.05.04, 19:39
          Jeszcze kilku takich i Noble dla Polski murowane. Co rok ze trzy.
    • mikutka11 Re: Wybitna skromność?! 30.05.04, 19:12
      Samochwała w Kielcach stała
      Andrzej Szplit się nazywała.
      • mirkatw Wybitna skromność doktora ieurodeputowanego 23.06.04, 16:49
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=5856097&a=13595577
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=5856097&a=13595624

        cacy!
        • odpady_selektywne Re: Wybitna skromność doktora ieurodeputowanego 13.09.14, 17:45
          No coś nie działają te linki. Może podaj sprawne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka