Dodaj do ulubionych

Jestem niestety

09.03.13, 11:33
wrogiem publicznym!.Szczoteczkę do zębów jak w stanie wojennym przygotowałem i czekam na chłopaków w kominiarkach z ABW.
wpolityce.pl/artykuly/48748-stanislaw-janecki-jesli-nie-kochasz-tuska-i-michnika-stajesz-sie-wrogiem-publicznym-ktorego-trzeba-reedukowac-odizolowac-albo-wyeliminowac
Obserwuj wątek
    • Gość: olo Re: Jestem niestety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.13, 11:40
      Zapraszam Janeckiego na forum GW, gdzie każdy nieklerofil, nie popierający sqrwiałej polskiej prawicy, tv trwam i rydzyka to cham, prostak, bolszewik i miłośnik bezpieki :-) Prawicowi "publicyści" weszli na nowy poziom zidiocenia ...
      • Gość: dtjtyj Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 09.03.13, 11:56
        i tak im daleko do lewicowców którzy teraz proletariuszy azmienili na pedałów...
    • Gość: stefano tarrantino Re: Jestem niestety IP: *.res.pl 09.03.13, 11:42
      jestes niestety ale pie...ięty ...im szybciej to zrozumiesz tym szybciej podejmiesz leczenie :-)
      • Gość: hershjes Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 09.03.13, 11:59
        straśne kolejki do psychitrów teraz, najpierw wszystkich z ruchu Palikota przyjmują i z jewropy plus... w dalszej kolejności są pedały i dopiero...
    • Gość: olo Re: Jestem niestety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.13, 12:25
      PS: nie przeceniaj się zbytnio. Po bezzębnego prawicowego tłuka internetowego nikomu się nie będzie chciało zwlekać z wyra nad ranem.
    • ex_lowca Re: Jestem niestety 09.03.13, 12:44
      A ja Ciebie lubię.
      Za odwagę prezentowania własnych poglądów, za dystans do tematów osobistych, za oryginalność, czasem graniczącą z "nieagresywnym odlotem" i .... takie tam ;-)
      Może nie chciałbym, byś mi głosił swoje poglądy, non stop nad uchem, ale fajny z Ciebie facet. Zdecydowanie wyróżniający się z bezbarwnej, standardowej masy, która z ekstatycznym uwielbieniem nienawidzi bliźnich, szczególnie tych wyróżniających się na ich szarym tle.

      Poza tym pięknie obnażasz bezmiar głupoty i chamstwa znacznej części naszego społeczeństwa. Wystarczy przeczytać odpowiedzi na Twoje posty.
      A czy właśnie nie na tym zależy najbardziej, może nie naszej, ale klasie rządzącej? Głupimi, skonfliktowanymi prostakami po prostu banalnie łatwo się rządzi.
      • Gość: mozambik Re: Jestem niestety IP: *.res.pl 09.03.13, 13:05
        to tak jak w kosciele nawołuja do ubóstwa aby łatwiej było ludzmi manewrować nie ? ...panie elokwętny
        • ex_lowca Re: Jestem niestety 09.03.13, 13:09
          Gość portalu: mozambik napisał(a):

          > to tak jak w kosciele nawołuja do ubóstwa aby łatwiej było ludzmi manewrować ni
          > e ? ...panie elokwętny

          Nie wiem do czego i czy nawołują w kościele, bo tam nie chodzę i kompletnie nie pojmuję, co mają wspólnego klesze manipulacje z moją wypowiedzią?
          • Gość: mozambik Re: Jestem niestety IP: *.res.pl 09.03.13, 13:21
            skoro nie wiesz to nie zabieraj sie za dyskusję panie elokwętny
            • ex_lowca Re: Jestem niestety 09.03.13, 13:38
              Gość portalu: mozambik napisał(a):

              > skoro nie wiesz to nie zabieraj sie za dyskusję panie elokwętny

              Ja po prostu stwierdziłem fakt, że lubię lechowskiego i to uzasadniłem.
              Nie wiem gdzie widzisz w tym dyskusję lub choćby inwit do niej.

              Jednak życie uczy, że po człeczynie zaczynającej zdanie małą literą, mającej alergię na interpunkcję i piszącej słowo elokwentny przez "ę" można oczekiwać dziwnych zachowań. Dlatego potraktuję Twój niewybredny i głupawy atak na mnie jako nieprzemyślany impuls emocji i zignoruję.
              • Gość: mozambik Re: Jestem niestety IP: *.res.pl 09.03.13, 13:41
                hehe - ales durny panie elowkętny i przewidywalny jak pora srania w wojsku :-) heheeh
                • ex_lowca Re: Jestem niestety 09.03.13, 13:52
                  Gość portalu: mozambik napisał(a):

                  > hehe - ales durny panie elowkętny i przewidywalny jak pora srania w wojsku :-)
                  > heheeh

                  Przepraszam za błąd w rozumowaniu. Twój niewybredny i głupawy atak na mnie jednak nie był nieprzemyślanym impulsem emocji. Powyższy wpis wyklucza niestety taką możliwość.

                  ============

                  for all

                  Ciekawe dlaczego małe, schamiałe umysły prostaków tak lubią wulgaryzować, wyzywać i ukazywać swoich właścicieli w tak żenująco-nikczemnym świetle? To kwestia wzorców zachowań przejętych od otoczenia, braku kultury osobistej, inteligencji, ograniczonych możliwości, a może jeszcze inne uwarunkowania?
      • e_w_a_21 Re: Jestem niestety 09.03.13, 14:00
        Odwagą na Podkarpaciu jest mówienie prawdy a nie ortodoksyjny katolicyzm.
        • ex_lowca Re: Jestem niestety 09.03.13, 14:03
          e_w_a_21 napisał(a):

          > Odwagą na Podkarpaciu jest mówienie prawdy a nie ortodoksyjny katolicyzm.

          Też, ale nie tylko.
          Poza tym ile znasz prawd? ;-)))
          • lechowski51 Re: Jestem niestety 09.03.13, 15:00
            Dla lewackiego prostactwa świat jest prozaicznie mało skomplikowany.Dla nich nowoczesność to nie znajomość tego co napisali nasi wielcy poprzednicy od Arystotelesa do Fukuyamy czy Huntingtona a to przeczytali w Nie czy usłyszeli u Wojewódzkiego czy w Sniadaniu Mistrzów.
            Forumowy prostak zna parę parę zaklęć i to mu wystarcza aby błysnąć wśród komandirów,lechujarków i innych forumowych "intelektualistów".Kiedyś to prostactwo wypowiadało swoje "mądrości" pod budkami z piwem-dzisiaj ma swoją agorę w internecie,jak choćby to forum.Masz do wyboru milczeć i patrzeć na to bolszewickie szambo albo próbować się temu przeciwstawić.Wybrałem to drugie,choć mam świadomość,że wywołuję u nich tylko agresję bo....ich nie stać na pogłębioną refleksję nad otaczającym ich światem.
            Z Tobą zapewne w wielu wypadkach się różnimy ale można się różnić pieknie....

            www.facebook.com/photo.php?fbid=225882357556510&set=a.161840153960731.51564.161822533962493&type=1&theater
            "...idź wyp­rosto­wany wśród tych co na ko­lanach, wśród od­wróco­nych ple­cami i oba­lonych w proch, oca­lałeś nie po to aby żyć [...] Bądź wier­ny. Idź." Zbigniew Herbert
            www.facebook.com/photo.php?fbid=429399743809308&set=a.383881715027778.90322.373046469444636&type=1&theater
            • jael53 Re: Jestem niestety 09.03.13, 16:43
              Cóż, gdyby miało Ci się coś brzydkiego przydarzyć, na pewno bardzo bym się starała, abyś miał obronę. Jako że Twoje prawo do głoszenia swoich poglądów jest znacznie ważniejsze od tego, że się z nimi nie zgadzam.
              • ex_lowca Re: Jestem niestety 09.03.13, 20:11
                jael53 napisała:

                > Cóż, gdyby miało Ci się coś brzydkiego przydarzyć, na pewno bardzo bym się star
                > ała, abyś miał obronę. Jako że Twoje prawo do głoszenia swoich poglądów jest zn
                > acznie ważniejsze od tego, że się z nimi nie zgadzam.

                Bardzo piękny przykład tolerancji i szacunku dla bliźniego.
            • Gość: a Re: Jestem niestety IP: *.rzeszow.mm.pl 09.03.13, 16:44
              Taki światły i otwarty umysł...a ludzi mających odmienne zdanie nazywa szambem i prostactwem, no no. Tylu filozofów i myślicieli przeczytałeś ponoć, a dzielisz świat na komuchów i resztę? Dla kogo tu świat jest nieskomplikowany? Dla Ciebie...tylko biel i czerń...kto nie ze mną ten przeciw mnie... Póki co to Ty masz w stopce "złote myśli", którymi starasz się zabłyszczeć, a Twój język niczym się nie różni od języka opitego chama z przekrwionymi gałami, toczącego pianę, że cały świat jest przeciwko niemu...Myślisz, że wystarczy być w opozycji do otoczenia, żeby uznać siebie samego za kogoś oświeconego i mającego rację? Forumowy znawco filozofii, teologii, broni pancernej i giełdy...Sam się świetnie podsumowałeś w tym emocjonalnym wystąpieniu.
              Po Ciebie nie przyjdzie żadne ABW. Tu potrzeba panów w białych kitlach i psychotropy ale jak sam nie będziesz chciał uznać swojej choroby to my nic na to nie poradzimy...A póki co możesz dalej pisać na forum michnikowej żydokomuszej gadzinówki o wszechobecnym uciemiężeniu, spiskach, braku wolności i demokracji. Forumowy błaźnie...
              • lechowski51 Re: Jestem niestety 09.03.13, 18:38
                Twoi poprzednicy wysyłający swoich oponentów na Wyspy Sołowiowe byli bardziej subtelni.Oni nie nazywali ich chamami z przekrwionymi oczyma i błaznami.Diagnozowali u nich po prostu schizofrenię bezobjawową...
                • Gość: a Re: Jestem niestety IP: *.rzeszow.mm.pl 09.03.13, 18:54
                  To, że nie wszystko z Tobą do końca w porządku już napisałem bo wystarczy prześledzić to co piszesz na forum. Jednostki chorobowej definiować nie mam zamiaru, gdyż nie jestem psychiatrą...ale zachęcam do zrobienia porządku ze swoją głową i zasięgnięcia opinii specjalisty.
                  A to, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem świadczy, już nie o braku piątej klepki, lecz o zwykłej ludzkiej tępocie...
                  Póki co...baw nas dalej swymi występami Schopenhauerze z oddziału zamkniętego.
                  • ex_lowca Re: Jestem niestety 09.03.13, 20:09
                    Gość portalu: a napisał(a):

                    > Póki co...baw nas dalej swymi występami Schopenhauerze z oddziału zamkniętego.

                    No... kolego... od Oddziału Zamkniętego proszę się.... no ... ;-)
                  • Gość: ciekawy Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 09.03.13, 20:11
                    Gość portalu: a napisał(a): ale zachęcam do zrobienia porządku ze swoją głową
                    =================
                    a ty już zrobił?
                • Gość: Wartowiedzieć Re: Jestem niestety IP: *.rzeszow.hypnet.pl 10.03.13, 21:38
                  Sołowieckije, oczywiście, wyspy. Warto wiedzieć!
                  P.S. Był kompzytor Sołowiow-Siedoj, ale z tymi wyspami nie miał wspólnego.
                  • Gość: Warto wiedzieć Re: Jestem niestety IP: *.rzeszow.hypnet.pl 10.03.13, 23:44
                    Przepraszam, miało być "nic wspólnego".
            • ex_lowca Re: Jestem niestety 09.03.13, 20:06
              Troszkę moim zdaniem przesadzasz wyzywając wszystkich wokół od lewackich prostaków. Nawet fakt, że niektórym się to zdecydowanie należy niczego nie zmienia. Inna kwestia, że pod Twoimi postami, aż się roi od ludków, którzy wzorem przodków, nigdy czworaków opuścić nie powinni. Jednak nawet dla jednej osoby, którą możesz skrzywdzić niesprawiedliwą oceną warto się powstrzymać.
              Poza tym nie każdy człowiek nie lubiący kościoła jest lewakiem, a już na pewno prostakiem. Osobiście byłbym skłonny nawet zaryzykować twierdzenie, że to właśnie wśród osób nie uczęszczających do kościoła można szukać elit intelektualnych i kulturowych.
              • Gość: ciekawy Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 09.03.13, 20:16
                przykłady?
                • ex_lowca Re: Jestem niestety 09.03.13, 20:44
                  Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                  > przykłady?

                  Jak dla mnie zbyt duży skrót myślowy.

                  • lechowski51 Re: Jestem niestety 09.03.13, 21:33
                    piszesz;
                    Troszkę moim zdaniem przesadzasz wyzywając wszystkich wokół od lewackich prostaków. Nawet fakt, że niektórym się to zdecydowanie należy niczego nie zmienia. Inna kwestia, że pod Twoimi postami, aż się roi od ludków, którzy wzorem przodków, nigdy czworaków opuścić nie powinni. Jednak nawet dla jednej osoby, którą możesz skrzywdzić niesprawiedliwą oceną warto się powstrzymać.
                    Poza tym nie każdy człowiek nie lubiący kościoła jest lewakiem, a już na pewno prostakiem. Osobiście byłbym skłonny nawet zaryzykować twierdzenie, że to właśnie wśród osób nie uczęszczających do kościoła można szukać elit intelektualnych i kulturowych.

                    Wśród forumowych prostaków i abnegatów większość to ci dla,ktorych świat jest dwu wymiarowy;dobrzy to ci napierniczają w czarnych a zli ci co w kościele i Bogu widzą swoją nadzieję i sens życia.Forumowy prymityw nie ma pojecia,że wszystkie cywilizacje a zatem wytworzone z nich kultury mają swój początek i zakotwiczenie w religiach.Nie interesuje mnie czy jesteś wierzącym czy też nie.Istotne jest to,czy jak małpa siedząca na drzewie nie podcinasz tego, na czym zbudowana jest nasza cywilizacja czyli chrześcijaństwa.
                    Jako człowiek Solidarności mam w pamięci dziesiatki duchownych mojego kościoła,ktorzy w strasznym czasie stanu wojennego pozwolili nam zachować ludzką godność.Nie pozwolę wiec aby forumowe oszołomstwo nazywało ich wszystkich pedałami i pedofilami.
                    • e_w_a_21 Re: Jestem niestety 09.03.13, 21:40
                      Wróciłeś z nieszporów ?
                    • greven112 Re: Jestem niestety 09.03.13, 21:56
                      Lechosiu51-mój ulubiony głupku forumowy,toś się doigrał,jak ABW ci się do skóry dobrało.I może jeszcze bez sądu wywiozą gdzię na workutę albo na inny sybir.W taki prosty sposób zawalczyłeś o wieczną o Tobie pamięć u potomnych,jako męczennik wolnej polski demokratycznej.Troszkę mi ciebie szkoda,bo to i było z czego się pochichrać czytając te ociekające jadem żmiji Twoje posty dla wszystkich mających inne od Twojego zdanie.
                      Ale i tak jestem przekonany iż przebywając w miejscu odosobnienia Twój talent,kunszt i wrodzona żydowska chytrość spowoduje iż Twoi prześladowcy "nawrócą "się i zaczną wyznawać Twoją ideologię.
                      • ex_lowca Re: Jestem niestety 09.03.13, 22:12
                        Kim i na jakim poziomie trzeba być, by wypisywać takie brednie?
                        Może nam się bliżej przedstawisz?
                    • ex_lowca Re: Jestem niestety 09.03.13, 22:11
                      lechowski51 napisał:

                      > Wśród forumowych prostaków i abnegatów większość to ci dla,ktorych świat jest d
                      > wu wymiarowy;dobrzy to ci napierniczają w czarnych a zli ci co w kościele i Bog
                      > u widzą swoją nadzieję i sens życia.

                      Sam piszesz większość, czyli nie wszyscy, a obrywa się od Ciebie wszystkim. Moim zdaniem nie na tym polega zwykła, ludzka sprawiedliwość, nie mówiąc już o katolickiej miłości bliźniego. Przemyśl to - proszę.

                      > Forumowy prymityw nie ma pojecia,że wszystk
                      > ie cywilizacje a zatem wytworzone z nich kultury mają swój początek i zakotwicz
                      > enie w religiach.

                      Cóż zrobić. Nie jest to jedyny, a tym bardziej najważniejszy temat, o którym prymitywy nie mają pojęcia. Myślę, że Ty jako człowiek kierujący się naukami Chrystusa powinieneś dawać przykłady akceptacji takiego stanu rzeczy, miłosierdzia, zrozumienia i wybaczania.

                      > Nie interesuje mnie czy jesteś wierzącym czy też nie.Istotne j
                      > est to,czy jak małpa siedząca na drzewie nie podcinasz tego, na czym zbudowana
                      > jest nasza cywilizacja czyli chrześcijaństwa.

                      Nie chcę się wypowiadać na temat Kościoła Katolickiego, bo mógłbym urazić czyjeś "uczucia religijne". Oczywiście nie mam tu na myśli Kościoła jako zgromadzenia wiernych, ale Kościoła jako organizacji.

                      > Jako człowiek Solidarności mam w pamięci dziesiatki duchownych mojego kościoła,
                      > ktorzy w strasznym czasie stanu wojennego pozwolili nam zachować ludzką godność.

                      OK. Co się stało z tą "godnością" później? Jak wygląda dziś?
                      Kto i za ile srebrników ją sprzedał?

                      > Nie pozwolę wiec aby forumowe oszołomstwo nazywało ich wszystkich pedałami i
                      > pedofilami.

                      Z opinią pt. "wszyscy" jeszcze się tu nie spotkałem, ale faktem jest niezaprzeczalnym, że to grupa, delikatnie mówiąc, "szczególnego ryzyka".
                  • Gość: ciekawy Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 10.03.13, 12:37
                    ex_lowca napisał: Jak dla mnie zbyt duży skrót myślowy.
                    ======

                    i takie toto pisze o elitach kulturowych i myślowych....
                    • ex_lowca Re: Jestem niestety 10.03.13, 12:55
                      Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                      > ex_lowca napisał: Jak dla mnie zbyt duży skrót myślowy.
                      > ======
                      >
                      > i takie toto pisze o elitach kulturowych i myślowych....

                      Domyślam się, że poczułeś się urażony kwalifikując się sam do którejś z grup wymienionych w moich postach. Cóż zrobić, na tej zasadzie działają kompleksy, a ja nie mam na nie żadnego wpływu.

                      Jednak proponuję zamiast kompromitować się produkując niskich lotów wycieczkę osobistą, choć postaraj się sprecyzować swoją prośbę o przykłady odpowiadając na pytanie czego lub na kogo, co?

                      Strzelić txt "przykłady?" pod postem zawierającym kilka myśli oraz tez może, przez pomyłkę każdy. Jednak obrażać się na zwrócenie uwagi na brak precyzji może tylko .... no właśnie ... kto? ;-)))
                      • Gość: iekawy Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 10.03.13, 13:09
                        a ty produkujesz , ja myślałem że ty taki mądry i odpowiesz na proste pytanie, ale u cibie z myśleniem coś kiepsko....
                        • ex_lowca Re: Jestem niestety 10.03.13, 13:27
                          Gość portalu: iekawy napisał(a):

                          > a ty produkujesz , ja myślałem że ty taki mądry i odpowiesz na proste pytanie,
                          > ale u cibie z myśleniem coś kiepsko....

                          Masz rację. Wyjątkowo kiepsko jest u mnie z myśleniem. Tak bardzo, że nadal nie wiem czego Waść sobie życzysz ;-)))

                          Kiepskość mojego myślenia polega również na fakcie, zaczynam zdania dużą literą, zaimki osobowe określające adresata również oraz nie połykam literek, szczególnie we własnym nicku i potrafię choć wydukać zrozumiałą treść ;-)))
                          • Gość: ciekawy Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 10.03.13, 13:28
                            poczytaj swoje wypociny i moje pytanie, może ci klapka zaskoczy?
                            • ex_lowca Re: Jestem niestety 10.03.13, 13:39
                              Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                              > poczytaj swoje wypociny i moje pytanie, może ci klapka zaskoczy?

                              Nie jestem już zainteresowany.
                              Bicie piany o niczym z osobnikiem, którego intelekt nie potrafił w ciągu trzech postów wyprodukować jednego, zrozumiałego, konkretnego pytania, miast tego miota się pomiędzy prostackimi wycieczkami osobistymi i bulgotem urażonej, plebejskiej dumy, nie jest moim ulubionym zajęciem.

                              Z drugiej strony, fajnie sobie poczytać nieco folklorystycznych określeń. Czyż np. taka perełka jak "klapka zaskoczy", lub "i takie toto pisze" nie są sympatyczne? ;-)))
                              Staraj się więc Waść, a może zostaniesz doceniony.
                              • Gość: ciekawy Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 10.03.13, 13:48
                                napisałeś""byłbym skłonny nawet zaryzykować twierdzenie, że to właśnie wśród osób nie uczęszczających do kościoła można szukać elit intelektualnych i kulturowych. "

                                a ja zapytałem o przykłady takichyntylektualnych osób...
                                a ty niestety yntelygenten pewnie nie jest bo za trudne to pytanie...
                                • ex_lowca Re: Jestem niestety 10.03.13, 14:28
                                  Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                                  > napisałeś""byłbym skłonny nawet zaryzykować twierdzenie, że to właśnie wśród osób
                                  > nie uczęszczających do kościoła można szukać elit intelektualnych i kulturowych. "

                                  Obok napisałem również cyt. "Inna kwestia, że pod Twoimi postami, aż się roi od ludków, którzy wzorem przodków, nigdy (...)", "Poza tym nie każdy człowiek nie lubiący kościoła jest lewakiem, a już na pewno prostakiem." oraz kilka innych, pomniejszych myśli.

                                  Ty na to wrzuciłeś z niczym nie związany txt cyt. "przykłady?"

                                  Czy już teraz widzisz jak idiotyczne, wręcz żenujące są na tym tle Twoje wypowiedzi?

                                  > a ja zapytałem o przykłady takichyntylektualnych osób...
                                  > a ty niestety yntelygenten pewnie nie jest bo za trudne to pytanie...

                                  Jesteś obcokrajowcem, człowiekiem chorym, czy nieukiem?
                                  Wybacz, ale nie wiem kto inny może się wysławiać na tak nikczemnym poziomie.


                                  • Gość: ciekawy Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 10.03.13, 18:57
                                    jesteś pewnie jednym z tych niewierzących yntelektualnych elyt....
                                    • ex_lowca Re: Jestem niestety 10.03.13, 20:00
                                      Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                                      > jesteś pewnie jednym z tych niewierzących yntelektualnych elyt....

                                      Nie wiem co chcesz osiągnąć pisząc takie bzdety?
                                      Obrazić nie jesteś mnie w stanie. Ba, nawet lekko poddenerwować.
                                      Udowadnianie swoich racji w tak żenującym stylu raczej mija się z celem, więc co?

                                      Nie rozumiem też dlaczego polscy katolicy uważają, że jeśli ktoś nie chodzi do ich kościoła jest jest osobą niewierzącą? Naprawdę nie wiesz, że religia rzymskokatolicka to tylko ok. 17,5% wszystkich wyznań.
                                      Zdajesz sobie sprawę z faktu, że chrześcijaństwo dzieli się na ponad 50 odłamów, z których 49 nie ma nic wspólnego z Watykanem, czy Papierzem?
                                      A może uzurpujesz sobie w imieniu własnego wyznania wyłączność na prawdę? W takim wypadku 1,6 miliarda wyznawców Allaha, miliard Hinduistów, pół miliarda Buddystów i kilka miliardów innych wyznań musi się wg Ciebie mylić?

                                      Wracając do Twojego pytania o wiarę wśród elit zacytuję fragment ciekawego opracowania.

                                      Badania przeprowadzone głównie w Stanach Zjednoczonych wśród tamtejszych naukowców dowodzą, że wiara w boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem wykształcenia naukowego. W 1914 odsetek naukowców w USA negujących bądź wątpiących w istnienie boga wynosił 58%[142], podczas gdy wśród naukowców "wybitnych" (greater) odsetek ten wynosił 70%[143]. W takich samych badaniach powtórzonych w 1934 roku odsetki te powiększyły się odpowiednio do 67% i 85%[144]. Wpływ "wybitności" albo jej brak na religijność został dalej zbadany w 1998 roku. Wedle ankiety przeprowadzonej wśród członków National Academy of Sciences[145] (wśród jej 2100 członków i 380 zagranicznych współpracowników jest niemal 200 zdobywców nagrody Nobla[146]; dla porównania, wśród wszystkich absolwentów uniwersytetów Cambridge i oksfordzkiego od 1901 roku jest łącznie 140 laureatów[147][148]), 7% z nich wierzyło w boga[149]. Badania przeprowadzone w 1996 roku a opublikowane w Nature wskazały, że wśród naukowców 60,7% nie wierzy w boga[150]. Badania przeprowadzone w latach 2005-2006 ujawniły, iż jako niewierzący deklaruje się 64% naukowców (w tym 34% całkowicie odrzuca istnienie siły nadprzyrodzonej, a 30% twierdzi, że nie wie i nie ma możliwości poznania czy istnieje jakaś siła nadprzyrodzona)[151]. Dalsze badania potwierdziły, że im członek uniwersytetu jest na nim dłużej, tym szansa, że jest ateistą jest większa[152]. Wyniki badań wskazują również, że istnieje statystycznie istotna rozbieżność pomiędzy odsetkiem niewierzących wśród profesorów nauk przyrodniczych a odsetkiem niewierzących wśród profesorów nauk społecznych[151][153].

                                      Korelację między wykształceniem naukowym a niewiarą w boga odzwierciedla też fakt, że podczas gdy 60–93% amerykańskich naukowców nie wierzy w boga, wśród przeciętnych obywateli USA odsetek ten wynosi od 8%[151] do 14%[154]. Wnioski te potwierdza badanie Pew Research Center z 2009 roku[155].



                                      Bibliografia

                                      142 Leuba, J. H., The Belief in God and Immortality: A Psychological, Anthropological and Statistical Study, Sherman, French & Co., Boston, 1916
                                      143 Jak tłumaczą Larson i Witham ([2]), Leuba jako wybitnych uznał naukowców desygnowanych przez redaktorów American Men of Science
                                      144 Leuba, J. H., Harper's Magazine 169, 291-300 (1934).
                                      145 Jak wyjaśniają autorzy badań, warunkiem wystarczającym do desygnowania na wybitnego naukowca było członkostwo w prestiżowej NAC. Dzięki przyjętej metodzie próba była bardziej elitarna niż u Leuba([3])
                                      146 Oficjalna strona NAS
                                      147 University of Cambridge: – The Nobel Prize
                                      143 Nobel Laureates – University of Oxford
                                      149 Larson, E. J. & Witham, L., Leading scientists still reject God, [w:] Nature, Vol. 394, No. 6691, p. 313 (1998) [4]
                                      150 Larson, E. J. & Witham, L., Nature, Vol. 386, 435-436, 1997
                                      151,0 151,1 151,2 Elaine Howard Ecklund, Religion and Spirituality among University Scientists, 2007
                                      152 religion.ssrc.org/reforum/Gross_Simmons.pdf
                                      153 www.godandscience.org/apologetics/why_are_scientists_atheists.html#n04
                                      154 American Religious Identification Survey
                                      155 www.pewforum.org/Science-and-Bioethics/Scientists-and-Belief.aspx


                                      • Gość: ciekawy Re: Jestem niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 10:23
                                        bzdety ...no takich bzetów jak ty to jeszcze nikt nie napisał, podpierasz się jakimiś pseudonaukowymi dowodam jakichś pseudonaukowych amerykańskich debili..

                                        a może tak myśl PRAWDZIWEGO NAUKOWCA?

                                        - Isaac Newton o Bogu


                                        “Grawitacja wyjaśnia ruch planet, ale nie jest w stanie wyjaśnić, kto umieścił planety w ruchu. Bóg rządzi wszystkimi rzeczami i wie wszystko o tym, co może być zrobione”

                                        Tu też wiara w BOGA była odwrotnie skorelowana?

                                        no cóż każdy ma takich naukofcuw na jakich zasłużył.

                                        wyrazy współczucia....
                                        • ex_lowca Re: Jestem niestety 12.03.13, 13:34
                                          Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                                          > bzdety ...no takich bzetów jak ty to jeszcze nikt nie napisał, podpierasz się j
                                          > akimiś pseudonaukowymi dowodam jakichś pseudonaukowych amerykańskich debili..

                                          Odpuść sobie proszę.
                                          Negowanie istnienia naukowców w USA nie jest raczej dobrym pomysłem.
                                          A nazywanie ich "pseudonaukowymi debilami" świadczy wyłącznie o Tobie.

                                          Wiesz czym się różnimy?
                                          Ja pozwalam wierzyć każdemu, w co tylko zapragnie i uważam, że jest to jego bardzo osobista sfera, komentowanie której jest, co najmniej nietaktem.
                                          Ty uważasz, że tylko katolicyzm dodaje do "homo" słowo "sapiens" i że nie będąc wiernym wyznawcą KK nie można być pełnowartościowym człowiekiem.

                                          Niestety nieco później sam zaprzeczasz sobie powołując się na człowieka będącego z punktu widzenia Kurii Rzymskiej potępianym heretykiem i wrogiem Kościoła, czyli piszesz:

                                          > a może tak myśl PRAWDZIWEGO NAUKOWCA?
                                          >
                                          > - Isaac Newton o Bogu

                                          (...)

                                          Może wpierw przeczytaj choć kilka słów o poglądach religijnych sir Isaaca Newtona, a dopiero później kompromituj siebie i polskich Katolików niewiedzą, ignorancją, a może i herezją?
                                          Poglądy religijne Isaaca Newtona

                                          > Tu też wiara w BOGA była odwrotnie skorelowana?

                                          Ciekawe, co mógł ten, żyjący w czasach Przenajświętszej Inkwizycji, Anglikanin z urodzenia i obowiązku, Wolnomyśliciel - Mason z przekonania i wyboru, różokrzyżowiec i okultysta z zamiłowania, mówić o Bogu?
                                          Tylko czy na pewno był to również Twój Bóg?

                                          > no cóż każdy ma takich naukofcuw na jakich zasłużył.

                                          To prawda. Ty jak widzę "zasłużyłeś" na Masona i okultystę. Ba, sam go sobie we własnej głupocie wybrałeś.
                                          Nie przejmuj się. Idź do spowiedzi i pozbędziesz się tego grzechu ekspresem. Ba, będziesz mógł dalej bluźnić do woli ;-)))

                                          >
                                          > wyrazy współczucia....

                                          A to z jakiego powodu?
                                          Jeśli uważasz, że jest mi źle lub skazuje swoją duszę na wieczne potępienie omijając KK, to chce Ci powiedzieć, że byłem katolikiem. Jednak od pewnego momentu sumienie nie pozwala mi wejść do kościoła.
                                          Ten moment zwrotny, to była wstrząsająca wizyta w "Bałkańskim Oświęcimiu", czyli obozie koncentracyjnym Jasenovac.

                                          Tam i to w XX wieku etatowi pracownicy Kościoła Katolickiego - braciszkowie od św. Franciszka, bestialsko mordowali mężczyzn, kobiety i dzieci, których jedynym przewinieniem była konkurencyjna wiara prawosławna.
                                          Jeden z komendantów obozu, Franciszkanin o nazwisku Majstrowic (imienia nie pomnę) miał swoją, ulubiona "zabawę". Mordował ciężarne Serbki motyką.

                                          Inny franciszkański oprawca Peter Bzica wyrażał swoją katolicką, zakonną wiarę w Boga organizowaniem zawodów pt. "który braciszek poderżnie więcej niewiernych gardeł w ciągu nocy?".

                                          Wiesz czym ci konsekrowani bandyci różnili się od SS-manów z np. Oświęcimia? Ci pierwsi lubowali się w słuchaniu jęków i obserwowaniu więźniów palonych żywcem. SS-mani wykazywali się choć resztkami humanitaryzmu i przed spaleniem ofiar w krematorium gazowali je w komorach gazowych.

                                          Gdybyś chciał czasem zaoponować i stwierdzić, że "to był jednostkowy wypadek", że "Watykan nic o tym nie wiedział" lub, że to tylko grzeszni ludzie, którzy pobłądzili, to uprzedzę, że podobnych obozów w NPCh było 18 lub 19, a odpowiedzialnego za czystki etniczne i zbrodnie na Serbach arcybiskupa Zagrzebia Alojze Sepaniaca papież Jan Paweł II beatyfikował w 1998 roku za wybitne zasługi dla Kościoła Katolickiego.

                                          Ponoć JP II podczas beatyfikacji stwierdził "Dzięki swojemu doświadczeniu ludzkiemu i duchowemu błogosławiony Alojzy Stepinac mógł pozostawić swoim rodakom swoistą busolę, która pozwala im odnajdywać właściwy kierunek. Jej punkty kardynalne to wiara w Boga, szacunek dla człowieka, miłość do wszystkich prowadząca do przebaczenia, jedność z Kościołem kierowanym przez Następcę Piotra”. [/i]

                                          Czy już wiesz dlaczego mam odruch wymiotny gdy ktokolwiek w sutannie mówi cokolwiek o miłości bliźniego, prawdzie, moralności, zbawieniu lub Bogu?


                                          • Gość: jettktrk Re: Jestem niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 13:41
                                            są naukowcy i udających naukowców, nie ważne czy to ruskie czy hamerykańskie....
                                            a co do poglądów religijnych Newtona , nie wazne jakie miał, ważne że wierzył w Boga i żaden pseudonaukowiec tego nie podważy.
                                            a co do twoich wypocin, nie wysilaj się tak bo nikt takich długich wypocin nie będzie czytał, ważne jest aby mowa wasza była tak, tak, nie , nie. nie ma tu miejsca na może.

                                            i jeszcze jedno , wyżygaj sie do woli, po przepiciu to zdrowo.
                                            • ex_lowca Re: Jestem niestety 12.03.13, 15:07
                                              Gość portalu: jettktrk napisał(a):

                                              Już się wstydzisz poprzedniego nicka?

                                              > są naukowcy i udających naukowców, nie ważne czy to ruskie czy hamerykańskie...

                                              Jednak ważne jest, czy po polsku, czy po "polskiemu" ;-)))

                                              > a co do poglądów religijnych Newtona , nie wazne jakie miał, ważne że wierzył w
                                              > Boga i żaden pseudonaukowiec tego nie podważy.

                                              Jasne.
                                              Szczególnie trudno podważyć fakt, że "jego bóg" mógł mieć kopyta i całkiem niezłe rogi ;-)))))

                                              > a co do twoich wypocin, nie wysilaj się tak bo nikt takich długich wypocin nie
                                              > będzie czytał,

                                              Mierzysz swoją miarą, a tu tak bardzo odpornych na wiedzę osobników, których "literki parzą" nie ma zbyt wielu.

                                              > ważne jest aby mowa wasza była tak, tak, nie , nie. nie ma tu m
                                              > iejsca na może.

                                              Jakie to szczęście, że ludzie na tak nikczemnym poziomie nic nie mogą.
                                              W przeciwnym wypadku spalilibyście biblioteki i zezwolili na druk jedynie książek telefonicznych.

                                              > i jeszcze jedno , wyżygaj sie do woli, po przepiciu to zdrowo.

                                              Ręce mi opadły. Treść pominę jako uwłaczającą pojęciu "twór umysłu człowieka", ale choć słownik sobie zainstaluj i nie strasz "żyganiem". Cokolwiek to słowo znaczy.
                                        • ex_lowca Re: Jestem niestety 12.03.13, 14:50
                                          Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                                          > bzdety ...no takich bzetów jak ty to jeszcze nikt nie napisał, podpierasz się j
                                          > akimiś pseudonaukowymi dowodam jakichś pseudonaukowych amerykańskich debili..
                                          > a może tak myśl PRAWDZIWEGO NAUKOWCA?

                                          Wrócę jeszcze na moment do naukowców, nauki oraz wiedzy i ich korelacji z Kościołem Katolickim i jego doktrynami.

                                          Wiesz kto i kiedy odkrył, fakt że to Ziemia krąży wokół Słońca, a nie odwrotnie?

                                          Pomogę, bo osoba broniąca wiary Kościoła Katolickiego poprzez powołanie się na słowa masona-okultysty [i tak dobrze, że nie od razu Lucyfera] może ponownie "zabłysnąć inteligencją" i zrobi się kolejny bałagan ;-)))

                                          Otóż, pierwsze znane nauce wzmianki o heliocentrycznym układzie planet pochodzą od Arystarch'a z Samos i są datowane na kilka wieków przed naszą erą. W czasach późniejszych wielu naukowców zajmowało się tym tematem, a największy rozgłos uzyskali Mikołaj Kopernik i Galileusz.

                                          Jednak cóż to się stało w w 1616 roku?
                                          Kościół Katolicki uznał, że cały świat krąży wokół Ziemi, bo tak jest napisane w Piśmie Świętym i basta. Każdy, kto myśli inaczej myli się, grzeszy i bluźni przeciw Bogu. Niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia poprzez zetknięcie się ze Świętą Inkwizycją tu pominę.

                                          OK, tak było w średniowieczu, a jak długo trwał taki stan rzeczy?

                                          No i tu zaczyna się problem, bo mnie już w szkole podstawowej [na początku lat 70'tych] uczono, że to Ziemia krąży wokół Słońca, a to wg KK był nadal fałsz i bluźnierstwo.

                                          Niepodważalna teoria średniowiecznej Kongregacji Teologicznej, która głosiła między innymi cyt. "Zwierzęta, które się poruszają, mają kończyny i mięśnie. Ziemia nie ma kończyn ani mięśni, a zatem się nie porusza. Saturna, Jowisza i Słońce wprawiają w ruch aniołowie. Gdyby Ziemia się poruszała, w jej środku musiałby przebywać anioł, który wprawiałby ją w ruch. Ale tam przebywają tylko diabły, a więc to diabeł poruszałby Ziemię" obowiązywała nadal wszystkich Katolików.

                                          Wiesz jak długo wierni byli trzymani w tych absurdach przez oficjalną naukę Kościoła?

                                          Ponownie podpowiem.
                                          Do 31 października 1992 r. kiedy to na sesji plenarnej Papieskiej Akademii Nauk z udziałem korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej Jan Paweł II wraz z kardynałem Poupardem przedstawił wyniki prac specjalnej komisji i uznał rację oskarżonego [Galileusza przyp. mój] i błędu sędziów.

                                          Czujesz rewelację?
                                          Jeszcze 12 lat temu wg każdego Katolika Ziemia była centrum wszechświata, planety poruszali aniołowie, a w jądrze naszej planety siedziały diabły. Też tak myślałeś i głosiłeś? Jeśli nie to zaiste grzeszny z Ciebie człowiek ;-))))

                                          Bardzo ciekawa też była droga jaką przebył KK by dojść do tych rewelacji. Tu może oprę się na „Acta Apostolicae Sedis”, 71 s. 1461-68; 85 s. 764-772.

                                          31 grudnia 1981 roku papież Jan Paweł II powołał specjalną komisję do zbadania sporu ptolemejsko-kopernikańskiego XVI i XVII wieku, do którego należy „sprawa Galileusza”.

                                          Komisja składała się z czterech grup roboczych. Na ich czele stali: egzegeta kardynał Carlo Maria Martini, który odpowiadał ze sekcję egzegetyczną, kardynał Paul Poupard za sekcję kulturalną, profesor Carlos Sagas i o. George Coyne za sekcję naukową i epistemologiczną, a monsignore Miguel Maccarone zajął się sprawami historycznymi i prawnymi.

                                          Interdyscyplinarny charakter zleconej pracy sprawił, że znaleźli się obok siebie specjaliści od Pisma Świętego, kultury, nauki, epistemologii, historii i nauk prawniczych.

                                          Papież przyznał ekspertom wszelkie możliwe prawa do badań, poszukiwań i publikowania z pełnią swobody, jakiej wymagają studia naukowe. Badania miały szeroki zakres, były wyczerpujące i zostały doprowadzone do końca we wszystkich obszarach.


                                          Osobiście wolałbym zadzwonić do pierwszego z brzegu nauczyciela fizyki w dowolnej szkole podstawowej i zapytać jak to z tym Galileo Galilei, Ziemią i Słońcem jest?
                                          Jednak KK powołał specjalną interdyscyplinarną komisję, która po 11 latach wnikliwych badań i poszukiwań w wielu dziedzinach doszła nareszcie do znamienitych wniosków, które dziwnym trafem były oczywiste dla każdego 8-mio latka.

                                          Czy mam coś jeszcze napisać o relacjach na linii KK - nauka?
                                          Czy ten przykład wystarczy?





                                          • Gość: fgewferfef Re: Jestem niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 15:03
                                            nie wystarczy, dyskusja miała być na temat istnienia Boga a ty starym geobelowskim zwyczajem przekształcasz to w dyskusje o kościele,

                                            tym samym sposobem można by uznać że pedalstwo to nie zboczenie i nie da się tego wyleczyć.
                                            • ex_lowca Re: Jestem niestety 12.03.13, 15:27
                                              Gość portalu: fgewferfef napisał(a):

                                              Podpisuj się jednym nickiem chyba, że chcesz pisać do mnie na Berdyczów.

                                              > nie wystarczy, dyskusja miała być na temat istnienia Boga

                                              Taaaaak? A to ciekawe. Kto i gdzie zrobił takie założenia?

                                              > a ty starym geobelowskim zwyczajem przekształcasz to w dyskusje o kościele,

                                              A co Ty wiesz o zwyczajach Goebbelsa nieuku niepotrafiący nawet poprawnie napisać jego nazwiska?
                                              Już raz trafiłeś kulą w płot z Newtonem. Na pewno chcesz powtórki i "rozmowy" na temat relacji Pius XII Hitler?

                                              > tym samym sposobem można by uznać że pedalstwo to nie zboczenie i nie da się te
                                              > go wyleczyć.

                                              Argument zaiste na poziomie homo sapiens, a jak bardzo koreluje z postawą godną prawdziwego Katolika. Fiu fiu fiu... ;-)

                                              A tak na zakończenie, bo niedługo pojadę do lasu na spacer z psem. Ja wierzę w Boga i pozwalam wierzyć lub nie innym.
                                              Jednak mój Bóg nie jest zawistnym, sadystycznym paranoikiem jawiącym się na kartach Starego Testamentu. A jego "urzędnicy" nie mordują bliźnich pod szyldem Świętej Inkwizycji, wojen krzyżowych, czy Ustaszy, głosząc przy tym cały czas hasła miłości bliźniego i moralności.
                                              Kapłani mojego Boga nie gwałcą dzieci i siebie na wzajem, a ich szefowie nie zamiatają tych afer pod dywan. Nie głoszą ubóstwa i cierpienia jako drogi do zbawienia, których sami unikają jak ognia.
                                              Kapłani mojego Boga pokazują jak godnie i rozumnie żyć w radości istnienia i tolerancyjnej miłości do innych.



                                              • Gość: ciekawy Re: Jestem niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 16:18
                                                taki sam jak twój, godny prwdziwego komucha....
                                                i jeszcze jedno ty pewnie wielki ucony, znasz zwyczaje Goebbelsa, wiesz dokładnie że naukowcy nie uznaja Boga....
                                                no to masz tu tych PRAWDZIWYCH naukowców:
                                                Wypowiedzi znanych naukowców na temat wiary i Boga.



                                                Albert Einstein:

                                                "Wierzę w Boga i mogę z całą sumiennością stwierdzić, że nigdy w ciągu całego życia nie uznawałem filozofii ateistycznej (...). Moja religia jest pokornym uwielbieniem nieskończonej, duchowej istoty wyższej natury."



                                                J.G. Mendel:

                                                "Daj mi poznać swoje drogi, o Panie, i okaż mi ścieżkę swoją. Prowadź mnie drogą swej prawdy i ucz mnie, bo jesteś Bogiem mojego ocalenia; Ciebie wypatruję codziennie (modlitwa zaczerpnięta z Psalmu 25,4-5)"



                                                Michael Faraday:

                                                "Zdziwiło was, panowie, żeście usłyszeli z moich ust słowo "Bóg", lecz zapewniam was, że pojęcie Boga i cześć jaką mam dla niego opieram na podstawach tak pewnych jak prawdy z dziedziny fizyki."



                                                Izaak Newton:

                                                "Biblia zawiera więcej potwierdzeń swej prawdziwości, niż dowolna historia świecka."

                                                "To cudowne ułożenie Słońca, planet i komet może być dziełem Istoty wszechmocnej i rozumnej. A jeśli każda gwiazda jest ośrodkiem systemu podobnego do naszego, to na pewno wszystko zostało urządzone według podobnego planu i wszystko musi być poddane jednej i tej samej Istocie. Ta Istota nieskończona rządzi wszystkim (...). Bóg jest Istotą najwyższą, wieczną, nieskończoną(...)."

                                                G. Marconi:

                                                "Jako badacz praw natury wszędzie natrafiam na ślady cudów Bożej wszechmocy. Tylko z pomocą Boga, który rozliczne i tajemnicze siły natury stawia w służbie człowieka, zbudowałem ten przyrząd." (Marconi zbudował jako pierwszy radio)



                                                C.F. Gauss (wybitny matematyk z przełomu XVIII/XIX wieku):

                                                "A teraz Bóg z tobą, mój dobry, kochany przyjacielu, niech ci słodkim będzie ten sen, życiem zwany, przedsmak prawdziwego życia, oczekującego na nas po przekroczeniu progu śmierci"



                                                Blaise Pascal:

                                                "Dlaczego Bóg nie pokazuje się sam we własnej Osobie? Zasługujemy na to? - Tak. -Jesteś pyszny i dlatego nie zasługujesz.- Nie. -Więc jesteś niegodny."



                                                Albert Einstein:

                                                "Im bardziej zgłębiam naukę, tym bardziej wierzę w Boga"

                                                "Nauka bez religii jest kulawa, a religia bez nauki ślepa"

                                                Na pytanie: "czy uznajesz historycznego Jezusa?"

                                                "Bez pytania! Nikt nie może czytać Ewangelii bez poczucia rzeczywistej obecności Jezusa. Jego osobowość tętni w każdym słowie. Żaden mit nie wypełnia takie życie."



                                                Werner Heisenberg (jeden z twórców mechaniki kwantowej):

                                                "Pierwszy łyk ze szklanki nauk przyrodniczych zmieni ciebie w ateistę, zaś na dnie szklanki czeka na ciebie Bóg."



                                                Robert Millikan (doświadczalnie zmierzył ładunek elektronu):

                                                "Dla mnie niepomyślanym jest, że prawdziwy ateista może być naukowcem"

                                                "Nigdy nie znałem myślącego człowieka, który nie wierzyłby w Boga"

                                                "Nauka zdominowana przez religijnego ducha jest kluczem do postępu i nadzieją ludzkości"



                                                Charles Townes (wynalazca lasera):

                                                "Nauka chce poznać mechanizm Wszechświata, religia - znaczenie. Obie nie mogą być rozdzielone."



                                                Arthur Schawlow (współtwórca lasera):

                                                "Naśladowanie Jezusa jest drogą do ocalenia twojego życia."

                                                "Mamy szczęście, że posiadamy Biblię, a w szczególności Nowy Testament, który mówi nam tak wiele o Bogu w szeroko dostępnych ludzkich terminach."



                                                Arno Penzias (odkrywca mikrofalowego promieniowania tła):

                                                "Nasze najlepsze dane (dotyczace Wielkiego Wybuchu) sa dokładnie tym, czego bym sie spodziewał, gdybym miał tylko Piecioksiag Mojżesza, Psalmy i Biblię jako całość."



                                                William Phillips (Nobel za rozwój metod pułapkowania i chłodzenia atomów):

                                                "Wierzę w Boga. Właściwie, wierzę w osobowego Boga, który działa i oddziałuje ze stworzeniem. Wierzę, że obserwacje ładu w świecie fizyki i wyjątkowo dobrane i dopasowane warunki świata do rozwoju życia sugerują, że jest za nie odpowiedzialny Inteligentny Stwórca. Wierzę w Boga poprzez prywatną wiarę, wiarę, która jest spójna z tym co wiem na temat nauki."



                                                Guglielmo Marconi (wynalazca radia i twórca telegrafu):

                                                "Jestem dumny z bycia chrześcijaninem. Wierzę nie tylko jako chrześcijanin, ale i jako naukowiec. Nadajnik radiowy może dostarczyć wiadomość przez pustkowia. W modlitwie ludzka dusza może przesłać niewidzialne fale do wieczności, fale, które osiągną swój cel przed Bogiem."



                                                Arthur Compton ("efekt Comptona"):

                                                "Nauka jest wiarygodną metodą szukania prawdy. Religia jest poszukiwaniem satysfakcjonującej podstawy dla życia."



                                                pewnie w imie Boga tolerujesz morderców i ich czyny, bo ty taki tolerancyjny...
                                                • ex_lowca Re: Jestem niestety 12.03.13, 21:17
                                                  Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                                                  > taki sam jak twój, godny prwdziwego komucha....

                                                  Staraj się, po pierwsze pisać zrozumiale. Jeśli do czegoś nawiązujesz, to zacytuj.

                                                  Po drugie powstrzymaj się proszę od chamskich wycieczek osobistych.
                                                  Ze swojego, nikczemnego poziomu, tym bardziej przez Internet, nie jesteś w stanie nawet poddenerwować, nie mówiąc o urażeniu.
                                                  Rzucając wyzwiska w stylu "komuch" wystawiasz świadectwo jedynie sobie i swoim braciom w wierze, czyli innym Katolikom. Ku radości antyklerykałów i innej maści wrogów Kościoła dajesz im pretekst do wskazania Ciebie palcem i powiedzenia "oto katol. Patrzcie jaki cham". Naprawdę tego chcesz?

                                                  > i jeszcze jedno ty pewnie wielki ucony, znasz zwyczaje Goebbelsa,

                                                  Przepraszam bardzo. Temat Goebbelsa zacząłeś Ty, a że akurat trafiłeś w jeden z moich ulubionych... masz po prostu pecha ;-)))
                                                  Do tego naprawdę nie potrzeba być "uconym", cokolwiek to znaczy.

                                                  > wiesz dokładnie że naukowcy nie uznaja Boga....

                                                  Czy ja coś takiego gdzieś napisałem?
                                                  A może Ty gdzieś przeczytałeś? Jeśli tak, to gdzie i czy na pewno ja to napisałem?

                                                  Przedstawiłem jedynie konkluzję badań naukowych, z których wynika, że znaczny odsetek amerykańskich naukowców odrzuca istnienie Boga.
                                                  Czy to jest tak trudne do zrozumienia, że można interpretować słowami cyt. "że naukowcy nie uznaja Boga"?

                                                  > no to masz tu tych PRAWDZIWYCH naukowców:

                                                  > Albert Einstein:
                                                  >
                                                  > "Wierzę w Boga i mogę z całą sumiennością stwierdzić, że (...)

                                                  Po pierwsze nie chwal się swojemu proboszczowi, że wchodzisz na strony Unitarian i kopiujesz od nich wiedzę. Bracia Polscy są na indeksie KK jako sekta religijna. ;-)
                                                  Uważaj bo możesz rozgrzeszenia nie dostać. :-)))

                                                  Po drugie skopiowałeś wypowiedzi 15, czy 16 naukowców, którzy wierzą w istnienie Boga.
                                                  Nie wnikam w "jakiego Boga", bo ten temat już przerabialiśmy wcześniej, a Ty i tak nadal cytujesz masona i okultystę Newtona. Jednak zadam pytanie. Co zmieniają wypowiedzi 15, 16 a nawet 150 naukowców w naszej dyskusji?
                                                  Chcesz w ten sposób wykazać, że amerykańskie badania, na które się powołałem nie istnieją?
                                                  A może twierdzisz na tej podstawie, że wszyscy naukowcy wierzą?
                                                  Naprawdę nie potrafisz sobie wyobrazić, że kilkunastu z grupy wszystkich naukowców świata, wliczając w to zmarłych, to nic nie znacząca ilość, zdecydowanie poniżej ułamka błędu statystycznego?

                                                  > pewnie w imie Boga tolerujesz morderców i ich czyny, bo ty taki tolerancyjny

                                                  Tego to już zupełnie nie pojmuję.
                                                  Na jakiej podstawie Waść wyciągnąłeś tak idiotyczne wnioski?

                                                  A może choć raz w życiu udało Ci się choć usłyszeć, że Lamowie tybetańscy wywołali jakąś wojnę, nawracali niewiernych ogniem i mieczem na jedynie słuszną wiarę, nazwali kogokolwiek niewiernym lub członkiem sekty, stworzyli jakąś Świętą Inkwizycję, obozy koncentracyjne, podbijali w imię Buddy nowe terytoria, gwałcili dzieci tudzież zabawiali się w męskim gronie w seminariach i rozbijali Mercedesami po domach publicznych oraz kasynach na chwałę Pana?
                                                  • Gość: rgrgr Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 12.03.13, 22:47
                                                    ty cytujesz, cytujesz i nic z tego nie wynika, więc?
                                                  • ex_lowca Re: Jestem niestety 12.03.13, 22:51
                                                    Gość portalu: rgrgr napisał(a):

                                                    > ty cytujesz, cytujesz i nic z tego nie wynika, więc?

                                                    Tylko tyle zrozumiałeś z mojej wypowiedzi?
                                                    Jeśli tak, to jest mi przykro...

                                                    P.S.
                                                    Masz schizofrenię objawiającą się zwielokrotnieniem osobowości, że używasz wielu nicków w tym samym czasie?
                                                  • Gość: ddwdwdfwfd Re: Jestem niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.13, 12:27
                                                    aleś ty mundry ,
                                                    wole swoją schizofrenie niż twoją głupote, piszesz i piszesz i myślisz że ktoś weźmie to za dowody naukowe....
                                                    a co do nicków... wolno mi, na tym forum żaden nick nie świadczy o rozumie osoby ukrywającej sie pod tym pseudonimem....
                                                    przykładem jesteś ty!
                                                  • Gość: ddwdwdfwfd Re: Jestem niestety IP: *.182.248.168.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.03.13, 13:29
                                                    ddwdwdfd! Dwdfdwd? Dwd! Dwdf, wdwf w!
                                • Gość: nagi Tomasz Re: Jestem niestety IP: *.artnet.pl 10.03.13, 16:55
                                  Lubisz ru... psa jak sra ??
                            • Gość: piękny Roman Re: Jestem niestety IP: *.viewmangaonline.com 10.03.13, 17:06
                              Widać, że bardzo lubisz smoktać Tatowe bilencje ;/
                              • Gość: fvdfsfs Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 10.03.13, 19:00
                                jak to pedały lubią o swoich ulubionych opowiadać,
                                pomyliłeś jednak adres, z tymi zalotami zwróć się do Biedronia albo Palikota..
    • Gość: tiaa! <a href="http://www.timesofisrael.com/breakthrough-in-talks" targe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.13, 06:45

      Politycy w Polsce,
      Przedstawcie nam plan spłaty polskiego zadłużenia przed oddaniem Polski,Izraelowi.
      Kiedy i czym planujecie spłacić WASZ dług.
      Na nasze dzieci i wnuki nałożyliście kontrybucję na całe ich życie.
      Urodzą się i umrą – niewolnikami.
      Co naszego chcecie sprzedać, aby dochód wystarczył na te długi?
      Przemysł stoczniowy – sprywatyzowany – nie produkuje.
      Przemysł samochodowy – sprywatyzowany – nie przynosi zusku.
      Przemysł wydobywczy – ledwie zipie – sprowadzacie energię i surowce.
      Hodowla bydła i trzody – spada.

      Co NASZEGO chcecie sprzedać, aby spłacić WASZE długi?
      Chcecie sprzedać Śląsk?… Pomorze? – na pewno wystarczy?
      Co z następnym pokoleniem,głodujących dzieci?Ma opuścić Polskę?

      Mnożą się apele w telewizji, radiu i prasie
      o pomoc dla rodzin, których nie stać
      na leczenie własnych dzieci,
      ani na ich operacje!
      Gdzie protesty lewicy i prawicy?Cisza.
      • Gość: Poszukiwacz Re: <a href="<a href="http://www.timesofisrael.com/bre" target IP: *.rzeszow.hypnet.pl 10.03.13, 21:48
        Ten sympatyczny tekścik można znaleźć na ponad 100 stronach internetowych.
        Ciekawe, czy to Ty tak myślsz jak ich autorzy, czy oni ukradli twoją własność intelektualną. Jak by nie patrzeć wysiłku intelektualnego tu niewiele...
    • Gość: Coztegowynika Re: Jestem niestety IP: *.rzeszow.hypnet.pl 10.03.13, 22:06
      No, właśnie, czy w stanie wojennym wiadome chłopaki działali w kominiarkach? I co z tego wynika?

      Proponuję we fragmencie tekstu Janeckiego wymienić słowo "rząd" na słowo, np. PiS lub inne analogiczne:
      "Rząd (PiS, opozycja) trzeba kochać jak pensjonarka swojego pierwszego chłopaka: z zapałem, oddaniem, zapamiętaniem, bezrozumnie, bezgranicznie, z zarumienionym licem, przyspieszonym tętnem i oddechem, z rozanielonym spojrzeniem i uwielbieniem bijącym z każdego gestu. Innymi słowy, tak słodko, że aż się na wymioty zbiera." I co z tego wynika?
      • lechowski51 Re: Jestem niestety 11.03.13, 08:46
        Zamiast pytac-odpowiedz!
        • Gość: Coztegowynika Re: Jestem niestety IP: *.rzeszow.hypnet.pl 11.03.13, 13:50
          Chętnie odpowiem, ale w twoim poscie inaugurującym wątek nie ma ani jednego pytania.
          Jest natomiast stwierdzenie, że jesteś (uważasz się?) wrogiem publicznym i czekasz na ABW. A to świadczy o twoim nieprzeciętnym megalomaństwie i kabotyństwie.
          Teraz Ty odpowedz. Również na pytania z poprzedniego postu.
          • lechowski51 Re: Jestem niestety 11.03.13, 16:46
            Jest mi niezmiernie przykro ze nie wyrosłeś jeszcze gimnazjum i wypowiadasz sie tylko wówczas jak Pani zada Ci pytanie.W stanie wojennym nie było ABW.Wowczas ci chłopcy broniący władzy nazywali sie SB i ZOMO i zamiast kominiarek używali kastety i pałki.
            Ten student od Antykomora,to megaloman czy też ofiara donkowych napalonych chłopaków w kominiarkach?!
            • Gość: olo Re: Jestem niestety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.13, 16:56
              Nie porównuj abw do sb i zomo. Gdyby abw działało jak sb i zomo to tacy jak ty pływali by w wisłoku brzuchem do góry. Co do chłopiny od antykomora to ma chłopaczyna wypaczone pojecie wolności słowa, jednak nie uraził uczuć niczyich uczuć religijnych więc zyskał przychylność prawicowego barachła ...
            • Gość: Coztegowynika Re: Jestem niestety IP: *.rzeszow.hypnet.pl 11.03.13, 21:35
              No tak, ale kominiarki nakłada się na głowę, jeśli się ją ma...
              A propos, co to znaczy, "że nie wyrosłeś (nie wyrosłem?) jeszcze gimnazjum."? Może z gimnazjum? Zaręczam, wyrosłem - 50 lat temu, przepraszam, całe dwa lata wstecz!
              I gdzie zobaczyłeś pytanie mojej pani?
              Nie pytałem o ABW, a o chłopaków z SB. W pytaniu zaś chodziło o problem perfidii - co lepsze, kastet, jak sugerujesz, czy schowana pod kominiarką twarz? A może, i jedno, i drugie niewiele jest warte?
              A ty, co wolisz, kastet ("używali kastety", nie kastetów?) czy kominiarkę?
              I co jest Ci bardziej bliskie - megalomania, czy kabotynizm? Chyba wszystko Ci jedno?
              A ten człowiek (student?) to chyba regularny kabotyn jak Ty..., niestety.
              Było jeszce jedno pytanie!
              I jak Ty odpowiesz na tyle pytań? Zapewne zażądasz: odpowiadaj!
              Wiem, pytania, a raczej refleksja nad nimi, to twoja słaba strona... Ty nie pytasz, nawet nie odpowiadasz - Ty twierdzisz!
              • lechowski51 Re: Jestem niestety 12.03.13, 10:58
                Lubisz bić pianę i bawić sie w korektora,więc Ci tą zabawę umożliwiam.Jedni lubia piaskownicę a inni poszukiwanie zagubionych liter...
                • lechowski51 Re: Jestem niestety 12.03.13, 15:21
                  ex lowca pisze;
                  Osobiście wolałbym zadzwonić do pierwszego z brzegu nauczyciela fizyki w dowolnej szkole podstawowej i zapytać jak to z tym Galileo Galilei, Ziemią i Słońcem jest?
                  Jednak KK powołał specjalną interdyscyplinarną komisję, która po 11 latach wnikliwych badań i poszukiwań w wielu dziedzinach doszła nareszcie do znamienitych wniosków, które dziwnym trafem były oczywiste dla każdego 8-mio latka.

                  Czy mam coś jeszcze napisać o relacjach na linii KK - nauka?
                  Czy ten przykład wystarczy?

                  Nie chcę odnosić sie do Twoich ciekawych wywodów rezygnacji z wiary,dlatego pozwole sobie odnieść do tej Twojej konstatacji.Wynika z niej,że KK był siedliskiem zacofania i antynaukowych ideii oraz prawd.Mógłbyś więc wytłumaczyć skąd wzięła sie potęga europejskich uniwersytetów i dlaczego cywilizacja łacińska stała sie żródłem prawa,pojęcia piękna,kultury czy moralności od Bugu po Los Angeles?.
                  • ex_lowca Re: Jestem niestety 12.03.13, 15:39
                    lechowski51 napisał:

                    > Nie chcę odnosić sie do Twoich ciekawych wywodów rezygnacji z wiary,

                    Nie zrezygnowałem z wiary. Ja się wypisałem z organizacji religijnej, która jest splamiona krwią niewinnych ofiar. Od wielu lat jestem Buddystą w niezbyt licznej tradycji wywodzącej się z Lamaizmu.

                    > dlatego po
                    > zwole sobie odnieść do tej Twojej konstatacji.Wynika z niej,że KK był siedliski
                    > em zacofania i antynaukowych ideii oraz prawd.
                    > Mógłbyś więc wytłumaczyć skąd wzi
                    > ęła sie potęga europejskich uniwersytetów i dlaczego cywilizacja łacińska stała
                    > sie żródłem prawa,pojęcia piękna,kultury czy moralności od Bugu po Los Angeles
                    > ?.

                    Szczerze, to nieco mało mnie to interesuje.
                    Mam swoje poglądy i jestem w nich bardzo szczęśliwy. Żyję sobie w radości na chwałę każdej, czującej istoty.
                    Żałuję i jest mi przykro, że wspomnienie morderców w sutannach napawa mnie jeszcze odrazą, ale jestem tylko człowiekiem i na tym etapie jeszcze inaczej nie potrafię.
                    • Gość: fwfwrwr Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 12.03.13, 21:20
                      aha, jesteś buddystą i Budda kazał ci nienawidzieć chrześcijan.....
                      jeżeli tak to żałosny to Bóg....

                      czy może raczej sam nie wiesz czy wierzysz w jakiegoś Boga...
                      • Gość: Wiarainienawiść? Re: Jestem niestety IP: *.rzeszow.hypnet.pl 12.03.13, 21:54
                        A czy musi się wierzyć w jakiegoś boga i dzięki temu nienawidzieć wyznawców innego boga? Bez tego nie da się żyć? Ja żyję? I nie brak mi żadnego boga, nawet twojego!
                        • ex_lowca Re: Jestem niestety 12.03.13, 22:01
                          Gość portalu: Wiarainienawiść? napisał(a):

                          > A czy musi się wierzyć w jakiegoś boga i dzięki temu nienawidzieć wyznawców inn
                          > ego boga? Bez tego nie da się żyć?

                          W niektórych religiach jest trudno. Wystarczy zaglądnąć do Dominikańskiego Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach, by się o tym przekonać na własnej skórze.

                          > Ja żyję?

                          Ja też :-)))))

                          • Gość: x cv Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 12.03.13, 22:45
                            a cóżeś tam zobaczył czy usłyszał?
                        • Gość: efrerfe Re: Jestem niestety IP: *.dynamic.lte.plus.pl 12.03.13, 22:44
                          no to dlaczego nienawidziśż?
                      • ex_lowca Re: Jestem niestety 12.03.13, 21:58
                        Gość portalu: fwfwrwr napisał(a):

                        > aha, jesteś buddystą i Budda kazał ci nienawidzieć chrześcijan.....

                        Naćpałeś się? Skąd takie idiotyczne wizje?
                        Nigdy nie pałałem nienawiścią do żadnego człowieka, nawet gdy byłem katolikiem, co w tym ugrupowaniu brzmi niestety dziwnie.

                        Naprawdę nie rozumiesz, że ja po prosu uciekłem od organizacji morderców udających miłosiernych ludzi? Trzymam się daleko od "firmy" ociekającej karwią niewinnych.
                        Ja nie oceniam hierarchii i żołnierzy KK, a tym bardziej nie nienawidzę wiernych. Ja tylko stwierdzam fakty.
                        Uważam, że Bóg, bez względu na to "jak się nazywa" ich rozliczy w odpowiednim czasie.

                        > jeżeli tak to żałosny to Bóg....

                        Ehhhhh... chyba będzie lepiej jak pozostawię to bez komentarza i mam nadzieję, że nie będziesz musiał za takie teksty odpokutować.


    • e_w_a_21 bla bla bla 12.03.13, 11:31
      Lechowski51 - w stanie wojennym to ty czytałeś Dobraczyńskiego a nie czekałeś na ABW bo wtedy tej instytucji wcale nie było.
      • lechowski51 Re: bla bla bla 12.03.13, 23:03
        ex lowca pisze;
        Naprawdę nie rozumiesz, że ja po prosu uciekłem od organizacji morderców udających miłosiernych ludzi? Trzymam się daleko od "firmy" ociekającej karwią niewinnych.
        Ja nie oceniam hierarchii i żołnierzy KK, a tym bardziej nie nienawidzę wiernych. Ja tylko stwierdzam fakty.
        Uważam, że Bóg, bez względu na to "jak się nazywa" ich rozliczy w odpowiednim czasie.

        Nie jestem znawca buddyzmu.Z tego co przeczytałem o Azji,gdybym miał opisać wyznawcow buddyzmu w Birmie czy na Sri Lance to napisałbym jak Ty o "organizacji morderców udających miłosiernych ludzi".Może wiec wyznawaj swoja wiare,zasady i nie czyń tego kosztem innych?!
        • ex_lowca Re: bla bla bla 12.03.13, 23:22
          lechowski51 napisał:

          > Nie jestem znawca buddyzmu.Z tego co przeczytałem o Azji,gdybym miał opisać wyz
          > nawcow buddyzmu w Birmie czy na Sri Lance

          Halo tu Ziemia! "Mój Buddyzm" ma tyle wspólnego z tym z Sri Lance, czy Birmie, co Twoje Chrześcijaństwo z Derwiszami. ;-))))

          > to napisałbym jak Ty o "organizacji morderców udających miłosiernych ludzi".

          Wierzę, że mógłbyś mieć rację. Nie znam "dokonań" tamtejszych Buddystów. Jednak sądząc po "czystości rąk" Watykanu i wielu innych organizacji religijnych mogłoby się okazać, że faktycznie krew płynęła podobnym strumieniem jak za sprawą purpuratów spod znaku krzyża.

          > Może wiec wyznawaj swoja wiare,zasady i nie czyń tego kosztem innych?!

          Możesz mi to wytłumaczyć?
          Jakim to sposobem wyznaję dziś swoją wiarę kosztem innych?
          Czy opisywanie prawdziwych faktów i własnych, jak najbardziej realnych doświadczeń wyrządza krzywdę osobom o czystych rękach i sercach przepełnionych szlachetną miłością bliźniego?


          • lechowski51 Re: bla bla bla 13.03.13, 08:27
            U was sie dzieli swiat waszej religii/sekty/ na dobrych buddystów/lamaizm/ i złych buddystów z Birmy odpowiedzialnych za tortury,czystki etniczne i religijne?.U nas jest niestety inaczej.Chrzescijaństwo to rowność wobec Boga,powszechność i jeden KOściół.Dlatego jak piszesz o zbrodniach katolików w Chorwacji to nie mowię jak Ty,że to nie moi katolicy.To moi katolicy,żli katolicy,krórzy złamali zasady naszej religii.
            Pisanie o faktach nie czyni nikomu krzywdy.Mało tego,za Mackiewiczem ciągle sobie powtarzam ze-"prawda jest najciekawsza"!
            • ex_lowca Re: bla bla bla 13.03.13, 12:07
              lechowski51 napisał:

              > U was sie dzieli swiat waszej religii/sekty/ na dobrych buddystów/lamaizm/ i zł
              > ych buddystów

              Skąd taki dziwny wniosek? Możesz to poprzeć jakimiś argumentami? Czy, ot tak sobie napisałeś spod dużego palca?
              Buddyzm tybetański i Buddyzm na przykład birmański to zupełnie inne religie, tak pod kątem samej wiary, jak i organizacji. To mniej więcej tak, jakbym napisał o Tobie Świadek Jehowy lub członek sekty Niebo. W końcu i to i to są Chrześcijanie, a tam i to i to Buddyści.
              Proszę, nie myl tego więcej.

              Poza tym co ma oznaczać "waszej religii/sekty/"?

              > z Birmy odpowiedzialnych za tortury,czystki etniczne i religijne?

              Nie sądzę by to jakaś buddyjska organizacja religijna organizowała lub wykonywała te i jakiekolwiek inne czystki etniczne. Buddyzm to najbardziej pokojowa forma wiary na Ziemi.

              Choć biorąc pod uwagę niezliczoną ilość odłamów...
              Podaj źródła tych informacji. Muszę się temu bliżej przyjrzeć.

              > .U nas jest niestety inaczej.Chrzescijaństwo to rowność wobec Boga,powszechność
              > i jeden KOściół.

              Lechowski jeszcze Cię lubię, ale jak będziesz wypisywał tak gigantyczne bzdety, to przestanę i uznam Cię za świra.

              Chrześcijaństwo to kilkadziesiąt mniejszych lub większych odłamów i niezależnych wyznań religijnych, mających kilkadziesiąt odrębnych kościołów i organizacji. KK znakomitą większość z nich potępia i nazywa sektami.
              Chrześcijanami są nawet członkowie Zboru Chrześcijańskiego Leczenia Duchem Bożym, czyli sekty Niebo!

              > Dlatego jak piszesz o zbrodniach katolików w Chorwacji to nie
              > mowię jak Ty,że to nie moi katolicy.To moi katolicy,żli katolicy,krórzy złamali
              > zasady naszej religii.

              OK, taka jest prawda. Właśnie dlatego, że zbrodnie są dziełem etatowych urzędników Kościoła Katolickiego, za zgodą, a czasem na wyraźne polecenie papieży lub kardynałów [np. Święta Inkwizycja lub Jasenovac] uznałem KK za organizację, która sama będąc mordercą, zbrodniarzem, złodziejem, zboczeńcem i pedofilem raczej nie powinna uczyć mnie i moich dzieci moralności. Bo jakaż to moralność być może?
              Za organizację, która raczej mnie i moim dzieciom nie powinna wskazywać drogi do Boga.
              Bo jakiż to Bóg być może?

              To nie są jakieś pojedyncze przypadki zła czynionego w łonie "czystego, świętego" kościoła przez zdegenerowanych odszczepieńców. To są zaplanowane na najwyższych szczeblach zbrodnie przeciw ludziom. Gdyby było inaczej to Świętej Inkwizycji na powoływałby do życia papież, a Jan Paweł II potępiłby zbrodnie arcybiskupa Stepaniaca i odciął od nich Kościół miast go beatyfikować za zasługi dla Kościoła.

              Wniosek końcowy - Kościół Katolicki to hipokryzja w szczytowej formie rozwoju i o 100% czystości

              > Pisanie o faktach nie czyni nikomu krzywdy.Mało tego,za Mackiewiczem ciągle so
              > bie powtarzam ze-"prawda jest najciekawsza"!

              Prawda również wyzwala z niewoli zła, absurdu zabobonu i iluzji manipulacji. Tak było przynajmniej w moim przypadku.
              • lechowski51 Re: bla bla bla 13.03.13, 12:53
                Pozwolisz ze nie odniosę sie do Twojego elaboratu pełnego buddyjskiej miłosci i tolerancji....i poszanowania Prawdy.
                Nie wystarcza powtarzać jak zaklęcia ze buddyzm jest najbardziej pokojowa religią świata,bo jak przeczytasz o zbrodniarzach buddystach z Birmy,to zobaczysz że zło w ludziach istnieje niezależnie od religii.
                Miłych kontemplacji...
                • ex_lowca Re: bla bla bla 13.03.13, 14:16
                  lechowski51 napisał:

                  > Nie wystarcza powtarzać jak zaklęcia ze buddyzm jest najbardziej pokojowa reli
                  > gią świata,

                  Przeczytałeś co napisałem w poprzednim poście?
                  Zrozumiałeś choć poniższy fragment?

                  "Buddyzm tybetański i Buddyzm na przykład birmański to zupełnie inne religie, tak pod kątem samej wiary, jak i organizacji. To mniej więcej tak, jakbym napisał o Tobie Świadek Jehowy lub członek sekty Niebo. W końcu i to i to są Chrześcijanie, a tam i to i to Buddyści."

                  Będziesz łaskawy zastosować się do mojej prośby i w końcu zbliżyć się do prawdy?
                  "Proszę, nie myl tego więcej. "

                  > bo jak przeczytasz o zbrodniarzach buddystach z Birmy,to zobaczysz że zło w ludziach
                  > istnieje niezależnie od religii.

                  Jasne. Jak przeczytasz o zbrodniach białych, to zobaczysz, że żądza krwi istnieje w ludziach bez względu na narodowość.
                  Wybacz, ale nie mogłem się powstrzymać i też sobie strzeliłem podobnie bzdurne uogólnienie. A co ;-)))

                  Jednak wracając do dyskusji.

                  Zszokowałeś mnie lekko pisząc o "buddyjskich zbrodniach w Birmie".
                  Pomyszkowałem nieco tu i tam, wykonałem telefon do fachowca, postukałem na GG z innym i okazało się, że kłamiesz.
                  Po pierwsze państwa o nazwie Birma nie ma. Nie istnieje od bez mała ćwierćwiecza.
                  Po drugie czystki etniczne w Myanmar lub w spolszczeniu Mjanma dotyczą wyznającego Buddyzm narodu Kaczinów, a zbrodnie popełnia bezwyznaniowe wojsko.

                  > Miłych kontemplacji...

                  Dziękuję i na wzajem.
                  • lechowski51 Re: bla bla bla 13.03.13, 15:56
                    Zadzwoniłeś i sprawdziłeś a zatem wiesz,że do armii w Birmie/ta nazwa dalej obowiazuje,gdyż ta o ktorej piszesz nie została uznana przez ONZ/ przyjmuje sie nie buddystów a "bezwyznaniowcow"!.
                    ...i ci "bezwyznaniowcy" eksterminuja mniejszości religijne nie wyznające buddyzmu.Na to,to nawet Radio Erewań nie wpadło!
                    • ex_lowca Re: bla bla bla 13.03.13, 19:11
                      lechowski51 napisał:

                      > Zadzwoniłeś i sprawdziłeś a zatem wiesz,że do armii w Birmie/ta nazwa dalej obo
                      > wiazuje,gdyż ta o ktorej piszesz nie została uznana przez ONZ/

                      OK, choć ponownie kłamiesz*, niech będzie Birma, Burma, Myanmar, Mianma; Republika Związku Mjanmy, czy dowolnie inna nazwa. Ważne, że wiemy o jakie państwo chodzi.

                      > przyjmuje sie nie buddystów a "bezwyznaniowcow"!.
                      > ...i ci "bezwyznaniowcy" eksterminuja mniejszości religijne nie wyznające buddyzmu.

                      Nie rozumiem Cię.
                      Domyślam się, że chciałeś ironizować, ale wyszło jak widać.
                      Co tym chcesz mi udowodnić tymi nie całkiem zrozumiałymi tekstami?

                      Do wojska wciela się poborowych bez względu na wyznanie. Chyba, że lokalne przepisy dopuszczają, w uzasadnionych wypadkach, inne rozwiązania, np. służbę zastępczą.
                      Żołnierze, szczególnie w stanie wojny muszą wykonywać rozkazy i żadne ich osobiste poglądy, w tym religijne, nie mają na to najmniejszego wpływu. To dowództwo podlegające rządowi wydaje rozkazy, które muszą być bezwzględnie wykonywane.

                      W Mjanmie lub jak wolisz Birmie bywają eksterminowani przez armię rządową mieszkańcy stanu Kaczin, którzy w znakomitej większości wyznają Buddyzm.

                      Birma jest świecką republika prezydencką, więc nie jest państwem wyznaniowym. Z tego powodu armia Birmańska nie jest na usługach jakiegokolwiek kościoła, organizacji religijnej lub wyznania.

                      Czy to miałeś na myśli?
                      A może z czymś się nie zgadzasz?

                      Poza tym po raz kolejny powtarzam, że Buddyzm, podobnie jak Chrześcijaństwo to bardzo szerokie pojęcie.
                      Lamaizm Tybetański, choć należy do rodziny wyznań Buddyjskich, nie ma nic wspólnego z Buddyzmem praktykowanym w Birmie. Więc swoje zarzuty kieruj we właściwym kierunku. Na pewno nie w moim i mojej wiary.
                      Chyba, że chcesz bym Ciebie potraktował jako członka sekty Moona, bo oni niby też są Chrześcijanami ;-) A może wolisz zostać Świadkiem Jehowy lub Mormonem ;-))


                      > Na to,to nawet Radio Erewań nie wpadło!

                      Rozumiem, że znasz 100% przekazu tego radia.
                      W innym wypadku nie mógłbyś tego stwierdzić.

                      ======================================

                      * za Wikipedią
                      Junta wojskowa w 1989 przyjęła angielski zapis nazwy kraju „Myanmar” (Union of Myanmar) zamiast dotychczasowej formy „Burma” (Union of Burma), przy czym zmianie nie uległa nazwa birmańska „Myanma”. Ponieważ zmiana nazwy angielskiej nie została zaaprobowana przez żaden organ ustawodawczy Birmy, nowa forma nie jest uznawana przez część krajów. Zaakceptowała ją jednak ONZ. W Polsce Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych od 2002 zalecała używanie tradycyjnej nazwy „Birma” („Związek Birmański”), z zastrzeżeniem, że w tekstach oficjalnych powinno się używać nazwy „Związek Myanmar”, przyjętej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
                      • lechowski51 Re: bla bla bla 14.03.13, 08:45
                        Nie Kłamie a się pomyliłem!.Uważałem ze skoro mój kraj przynależacy do ONZ nazywa Birmę dalej Birmą to jest to zgodne z duchem ONZ.
                        ...a reszta to nędzna sofistyka.W kraju w ktorym buddyści stanowia ok 90% ludności najbardzeij mordercza hunta junta współczesnego świata to "bezwyznaniowcy".To że Birma jest "republika Prezydencką" jest tak samo prawdziwe,ze u nas po 1944 rządziła partia "robotniczo-chłopska".W Sri Lance też mordują sie "bezwyznaniowcy" z Tamilami?!
                        Nie brnij!.Zarowno buddyzm jak i katolicyzm śa pokojowymi religiami i zakazują mordowania.To,że ludzie ktorzy wyznają te religie ulegają zbydlęceniu jest wynikiem innym procesów a nie religijnych nakazów.
                        Z chrzescijańskim pozdrowieniem....
                        • ex_lowca Re: kłamca 14.03.13, 10:06
                          lechowski51 napisał:

                          > Nie Kłamie a się pomyliłem!.

                          Często się mylisz/kłamiesz.
                          Teraz też tkwisz w kłamstwie równając nadal Lamaizm Tybetański z odłamami Buddyzmu. Cztery razy Ci to tłumaczyłem, a Ty brniesz w kłamstwo nadal.

                          Pomylić się może każdy, jednak uparcie i świadomie trwać w kłamstwie może tylko kłamliwy bezbożnik. Więc lepiej nie nazywaj siebie katolikiem.

                          Kłamiesz identycznie jak Żyd Gross. On obarcza winą za Oświęcim Polaków. Ty za czystki etniczne w Birmie Tybetańczyków.


                          Zbrodnie w Oświęcimiu popełnili Hitlerowcy. Jedyną winą Polaków jest fakt, że tak samo jak Niemcy należą do grupy narodów europejskich.
                          Podobnie zbrodnie w Birmie popełniła armia birmańska. Jedyną winą Tybetańczyków jest fakt, że ich Lamaizm należy do grupy religii buddyjskich.






                          • Gość: leCHUJarek Re: kłamca IP: *.ostnet.pl 14.03.13, 10:11
                            łowca - ty faktycznie jesteś buddystą czy robisz sobie jaja z lechowskiego ?
                        • ex_lowca Re: bla bla bla 14.03.13, 11:03
                          lechowski51 napisał:

                          > Nie brnij!.Zarowno buddyzm jak i katolicyzm śa (...)

                          Znowu błądzisz. Jeśli piszesz Buddyzm pisz Chrześcijaństwo, a nie Katolicyzm.
                          Na Buddyzm składa się ponad 20 różnych i niezależnych od siebie religii, w tym kilka odmian Lamaizmu.
                          Podobnie na Chrześcijaństwo składa się ponad 50 różnych i niezależnych od siebie religii, w tym ok. 20 odmian Katolicyzmu. Dopiero tu, wśród ok. dwudziestu odłamów katolickich znajdziemy Religię Rzymskokatolicką.

                          Ani w Buddyzmie, ani w Chrześcijaństwie lub Katolicyzmie nie możesz wrzucać wszystkich do jednego wora, bo stajesz się kłamcą jak Gross.

                          Lamaizm to nie Buddyzm Birmański. Tak samo jak Kościół Rzymskokatolicki to nie Sekta Moona i tak samo jak zbrodniarze hitlerowscy to nie Polacy.









                          pokojowymi religiami i zakazują
                          > mordowania.To,że ludzie ktorzy wyznają te religie ulegają zbydlęceniu jest wyn
                          > ikiem innym procesów a nie religijnych nakazów.
                          > Z chrzescijańskim pozdrowieniem....
                      • yanan2 Porażające!!!Tam-tamy sobie kupcie 14.03.13, 09:35

                        > Chyba, że chcesz bym Ciebie potraktował jako członka sekty Moona, bo oni niby t
                        > eż są Chrześcijanami ;-) A może wolisz zostać Świadkiem Jehowy lub Mormonem ;-)
                        > )

                        Prędzej się dogadacie,bo to "najnowocześniejszy"środek przekazu w w waszym wydaniu.Bębnijcie do woli.Jeden ze szczytów Himalajów,a drugi siedząc na topniejącym lodowcu Kilimandżaro.Powalający poziom.A jaki na "poziomie" przekonywania przekonanych.Prędzej dogada się ze Swiadkiem Jehowy czy tam czarownikiem z buszu niż z rydzomoherem i jeszcze opcji smoleńskiej.Ale jest teokracja w Polsce,więc można młócić sieczkę póki co do woli.Dołujące jednak i całość powinna wylądować w koszu.

                        Póki co polecam tam-tam.Szybciej się zrozumiecie.
                        • Gość: fefddfedfe Re: Porażające!!!Tam-tamy sobie kupcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.13, 10:13
                          tam, tamoznawca z Moskwy.....
                        • lechowski51 Re: Porażające!!!Tam-tamy sobie kupcie 14.03.13, 10:14
                          ex lowca pisze;
                          Kłamiesz identycznie jak Żyd Gross. On obarcza winą za Oświęcim Polaków. Ty za czystki etniczne w Birmie Tybetańczyków.

                          Zbrodnie w Oświęcimiu popełnili Hitlerowcy. Jedyną winą Polaków jest fakt, że tak samo jak Niemcy należą do grupy narodów europejskich.
                          Podobnie zbrodnie w Birmie popełniła armia birmańska. Jedyną winą Tybetańczyków jest fakt, że ich Lamaizm należy do grupy religii buddyjskich.

                          Kłamiesz!.Ja nie obarczam za straszne morderstwa i czystki etniczne w Birmie Tybetanczykow a buddystów.Podobnie jak Ty za zbrodnie jakiegoś zwyrodnialca w Chorwacji obarczasz cały Kościół Katolicki.Jak jak Gross nie twierdze ze zbrodnie w Birmie czy na Sri Lance wynikają z istoty religii buddyjskiej.Mało tego!.Twierdzę,że ci buddyjscy zbrodniarze zaprzeczają swoimi czynami tego,co głosi ich religia.
                          • ex_lowca Re: Porażające!!!Tam-tamy sobie kupcie 14.03.13, 10:36
                            lechowski51 napisał:

                            > Kłamiesz!.Ja nie obarczam za straszne morderstwa i czystki etniczne w Birmie Ty
                            > betanczykow a buddystów.

                            Jak to nie. Tybetańczycy i Birmańczycy to przecież też Buddyści, tak samo jak Niemcy i Polacy są Europejczykami.

                            > Podobnie jak Ty za zbrodnie jakiegoś zwyrodnialca w Ch
                            > orwacji obarczasz cały Kościół Katolicki.

                            Znowu kłamiesz.
                            Ten zwyrodnialec był etatowym pracownikiem Kościoła Rzymskokatolickiego i działał na jego zlecenie pod zwierzchnictwem arcybiskupa Zagrzebia Alojze Stepanica, którego JP II wyniósł na ołtarze za "zasługi dla Kościoła".
                            Ten zwyrodnialec nie był sam. Większość załogi obozu stanowili "braciszkowie". Mało tego, podobnych obozów koncentracyjnych było w Chorwacji 18 lub 19.

                            Jak chcesz możemy pogadać o księdzu Tiso. Jego zasługach dla Kościoła Katolickiego i Hitlera.

                            > Jak jak Gross nie twierdze ze zbrodnie
                            > w Birmie czy na Sri Lance wynikają z istoty religii buddyjskiej.

                            A co mnie obchodzi istota religii buddyjskiej praktykowanej na Sri Lance lub w Birmie?

                            > Mało tego!.Twierdzę,że ci buddyjscy zbrodniarze zaprzeczają swoimi czynami tego,
                            > co głosi ich religia.

                            Zapewne tak, tylko co to ma wspólnego ze mną lub Lamaizmem Tybetańskim?
                        • ex_lowca Re: Porażające!!!Tam-tamy sobie kupcie 14.03.13, 10:18
                          Z jednej strony masz rację z drugiej nie.
                          Każda czująca istota, nawet nałogowy kłamca, czy "rydzomoher z opcji smoleńskiej" zasługuje na odrobinę uwagi, zrozumienia i danie szansy choć na poznanie innego życia.
                          Nie takim "zakręceńcom" już tu chwilę poświęcałem. Wspomnij choćby "komandore", z którym komunikacja ograniczała się do czytania jego wizji o Marysiach lub "łowieckach".
                          • yanan2 Re: Porażające!!!Tam-tamy sobie kupcie 14.03.13, 11:04
                            ex_lowca napisał:

                            > Z jednej strony masz rację z drugiej nie.
                            > Każda czująca istota, nawet nałogowy kłamca, czy "rydzomoher z opcji smoleńskie
                            > j" zasługuje na odrobinę uwagi, zrozumienia i danie szansy choć na poznanie inn
                            > ego życia.
                            Nic nie dotrze,niczego nie pozna i nie zrozumie!To już objawowa schiza i znęcanie się nad klawiaturą.Całkowite zaślepienie swoją opcją.Ale może to i dobrze.Poczyta takiego "wyznawcę",no to przechodzi czytającemu ochota na dyskusje czy ewentualne wybory.Więcej takich,a nie trzeba agitki przeciw takiemu widzeniu świata.Robią to doskonale,lepiej niż niejeden ich przeciwnik.Więc niech to trwa.Nie umniejsza to faktu,że tam-tam w takiej dyskusji byłby nieco bardziej komunikatywny.Co piąte słowo zrozumie o!
                            • ex_lowca Re: Porażające!!!Tam-tamy sobie kupcie 14.03.13, 11:24
                              yanan2 napisał:

                              > Nic nie dotrze,niczego nie pozna i nie zrozumie!

                              Może tak, może nie. Różne rzeczy już w życiu widziałem.
                              Nikogo nie przekreślam, a nadzieja ponoć umiera ostatnia ;-)))

                              > Całkowite zaślepienie swoją opcją.

                              A nie bierzesz pod uwagę faktu, że może on jest w tym zaślepieniu szczęśliwy.
                              Czuje się potrzebny, zrealizowany, a wiara daje mu nadzieje na lepsze życie?
                              A może to jest Jego doświadczanie lekcji, którą ma do przerobienia na drodze indywidualnego rozwoju?
                              Ty nie włożyłeś kiedyś paluszka do ognia by się przekonać czy mama mówiła prawdę, że ogień jest "siiiii"? ;-)

                              Każda ideologia w tym religie, a nawet ateizm są tylko formami umownymi. Sztuka polega na tym, by to zrozumieć i uwolnić się od nich. Dla wielu najlepszą drogą do wolności jest doświadczanie "więzienia".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka