Dodaj do ulubionych

O, tempora...

30.01.16, 22:22
"Sezon studniówkowy trwa w najlepsze, a wraz z nim w sieci rozpędza się fala ogłoszeń towarzyskich. Tu i tam pojawiają się anonse osób, które szukają partnera na imprezę. Żeby sprawdzić, jakie zasady rządzą tą swoistą giełdą, na jednym z portali zamieszczamy ogłoszenie w imieniu wirtualnej Kariny - 18-latki, która poszukuje partnera na studniówkę i chciałaby za taką usługę zapłacić. Chodzi o towarzyszenie podczas całonocnej imprezy i taniec.
Odzew przechodzi najśmielsze oczekiwania. W ciągu kilku dni, zgłasza się około sześćdziesięciu chętnych panów. Studenci, pracujący, bezrobotni, młodsi, starsi, lubiący i nie lubiący tańczyć (!) - pełen przekrój męskich typów z całego Podkarpacia."

www.nowiny24.pl/reportaze/art/9346382,pogotowie-studniowkowe-partner-potrzebny-od-zaraz,id,t.html
Obserwuj wątek
    • chris1970 Re: O, tempora... 31.01.16, 16:03
      No cóż. Do Polski wkroczył już wielki świat. Na ekranie tv miałem jedynie okazję dowiedzieć się, że największym wydarzeniem w "hajskulach" był prom night. Nastolatki już od początku nauki w hajskul już polowały chłopaków godnych wystąpić na tym osławiony prom wieczorze.

      U nas Studniówki też były ważne i są nadal, ale te mniej zgrabne i mniej popularne dziewczyny zadowalały się bratem koleżanki, albo sąsiadem, na zasadzie, aby nie pił i nie pobił.
      Teraz taki partner musi pasować do czerwonej podwiązki na zdjęciu i dlatego lepiej ogłosić kasting.
      Opłaci się. Wszak reputacja i pijar są w teraz w cenie.
      • rz2014 Re: O, tempora... 31.01.16, 16:38
        Niestety, takie nam czasy nastały, że wszystko musi być najlepsze, najpiękniejsze. To wina w dużej mierze mediów, lansujących tylko to, co "ładnie świeci". Brzydcy, biedniejsi, wykluczeni z rożnych względów są z reguły skazani na porażkę.
        Moja studniówka (1997 rok) była bardzo udana i nikt nie robił takich cyrków jak obecnie. Teraz "rządzi" perfekcjonizm - i to już od najmłodszych lat - a za nim o krok do wypalenia (w sensie psychologicznym).
        Dodam także, że dobór partnera życiowego również odbywa się podobnie a "nieudany" związek się nie naprawia. Tak jak uszkodzony but. Nie idzie się z nim do szewca - jak jeszcze kilkanaście lat temu - tylko wyrzuca na śmietnik. I tak też dzieje się ze związkami, małżeństwami (rozstania, rozwody) często z finansowych problemów - głównie mężczyzn. Liczy się chęć pokazania się jak najlepiej innym, wzbudzenia zazdrości, pokazania zasobności portfela (o ten wizerunek dbają kobiety - na szczęście nie wszystkie). A gdzie tu są uczucia??? W złym to wszystko kierunku idzie, oj w złym.
        • wislocki12 Sprawiedliwość dziejowa? 31.01.16, 21:14
          Czy mam rozumieć, że twoim zdaniem, wszystko musi być najgorsze i najbrzydsze, a skazani na sukces - wyłącznie "brzydcy, biedniejsi, wykluczeni z różnych względów"? ;-)
          • rz2014 Re: Sprawiedliwość dziejowa? 01.02.16, 13:30
            Nie, źle mnie Pan zrozumiał.
            Teraz "na topie" są ludzie silni, piękni, bogaci, z pozycja zawodową.
            Ci, którzy tych cech nie posiadają są w dużej mierze wykluczeni. To tak w skrócie.
            Wg mnie każdy powinien mieć równe szanse - co jest oczywiście w obecnych czasach utopią.
            • chris1970 Re: Sprawiedliwość dziejowa? 02.02.16, 20:01
              Dobrze zauważyłeś, że istnieje kult młodości i piękna.
              Aby zaistnieć w dzisiejszym świecie, trzeba mieć jeszcze paszczę.
              Człowiek skromny, ugrzeczniony, ginie.
        • franek Re: O, tempora... 31.01.16, 21:29
          Ból życia można zaleczyć winiawkami z Biedronki po 4 zeta.
      • franek Re: O, tempora... 31.01.16, 17:04
        Musisz być kiepem,kmiotem chowanym przez całe życie na głębokiej wsi,zadupiu,gdzie cywilizacja,oświata,kultura nie docierają.Chyba przez całe życie jedynie obornik widłami przerzucałeś.
        • chris1970 Re: O, tempora... 02.02.16, 19:51
          No i popisał się czym wiedział :)
          Kup sobie nową klawiaturę. Ta stara coś się zacina.
          • franek Re: O, tempora... 02.02.16, 20:37
            Cieszę się,że jesteś usatysfakcjonowany diagnozą.
          • wislocki12 Klawiatura 02.02.16, 20:39
            Mam wrażenie, że klawiatura franka dział prawidłowo! :-)
            PS. Emotikon nie jest znakiem interpunkcyjnym. ;-))
            • franek Re: Klawiatura 02.02.16, 21:09
              >Mam wrażenie, że klawiatura franka dział prawidłowo! :-)

              Bo jest podłączona do mózgu.;-))
              • wislocki12 Bezpośrednio? 02.02.16, 22:27
                Bezpośrednio? Chyba żartujesz? ;-))
                • franek Re: Bezpośrednio? 02.02.16, 23:15
                  Tak,bezpośrednio.Mam lepszy procesor,HD,skaner.
                  • wislocki12 A gdzie tu miejsce na mózg? 03.02.16, 00:12
                    No tak, "Mam lepszy procesor, HD, skaner." A gdzie tu miejsce na mózg? ;-))
                    • franek Re: A gdzie tu miejsce na mózg? 03.02.16, 00:17
                      To niespotykana technika.;-))
                    • franek Re: A gdzie tu miejsce na mózg? 03.02.16, 00:24
                      >A gdzie tu miejsce na mózg? ;-))

                      Dokładnie 6 procesorów,wybitne HD i skaner o niespotykanych możliwościach.;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka