Poczekajmy tydzień...

05.02.17, 21:28
"Zapytaliśmy polityków PiS z Podkarpacia, czy rząd powinien wydać zgodę prezydentowi Sopotu na przyjęcie sierot z Syrii. Wojciech Buczak, poseł PiS z Rzeszowa: – Przyznaję, znam sprawę pobieżnie, ale z tego co wiem, to nie ma ostatecznej decyzji w tej sprawie. Jest wiele rozbieżności w tym, co mówi prezydent Karnowski. Rozpętał negatywną kampanię przeciwko rządowi[/u], a nie podał żadnych konkretów. Nie wiadomo, kogo chciał zaprosić, na jakich warunkach. Poczekajmy tydzień, zobaczymy, co będzie się działo."
No tak, kliniczne objawy kunktatorstwa... "Poczekajmy tydzień." Może prezes się odezwie? A wtedy to będzie już łatwiej... :-((
PS I pomyśleć, że podobno W. Buczak był kiedyś człowiekiem "Solidarności" ("zajmował się m.in. dystrybucją wydawnictw drugiego obiegu.") (Wikipedia) ;-))
rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,21336308,dzieci-z-allepo-politycy-pis-z-podkarpacia-murem-za-rzadem.html
    • dzi1a Re: Poczekajmy tydzień... 06.02.17, 06:58
      www.youtube.com/watch?v=0GRax6D3AMk
      ??? !!!
      i co teraz ???
    • wislocki12 Do notatnika 06.02.17, 22:24
      Do notatnika Pana Posła Wojciecha Buczaka, byłego działacza "Solidarności":
      "Po opuszczeniu Rosji do Iranu w dwóch transportach (z Armią Andersa)
      - w okresie marzec - kwiecień i sierpień - wrzesień 1942 r. przybyło wiele tysięcy dzieci.
      Wg. raportu brytyjskiego oficera A. Rossa od marca do września 1942 r. wyjechało do Iranu łącznie 75 003 wojskowych i 41 128 cywili, w tym ok. 20 tys. dzieci. Ponadto przez Meszhed wyjechało 2 694 osoby, głównie cywili.
      Na początku XXI w. dowiadujemy się z mediów jakim problemem dla państwa polskiego, jest przyjęcie kilku czy kilkunastu rodzin ze Wschodu. Jakie więc musiały być problemy z przyjęciem wielu tysięcy wygłodzonych, schorowanych i wynędzniałych, obcych dzieci w okresie wojny? W Pahlevi nad brzegiem M. Kaspijskiego palono zawszoną bieliznę, szczepiono dzieci, zeskrobywano z ciał brud, przestrzegano odpowiednią dietę. Wyniszczone organizmy w nowych warunkach nie zawsze potrafiły się oprzeć różnym chorobom; dezynterii, duru brzusznego, tyfusu plamistego itd. Nie wszyscy więc przeżyli trudy transportu, wysoką temperaturę i malaryczny klimat. Do końca 1943 r. zmarło 2119 osób…"
      Miłego dnia... :-(

      wkrakowie2015.wordpress.com/2015/01/04/zapomniane-dzieci-uchodzcy-z-armia-andersa-w-przyjaznym-iranie/
Pełna wersja